Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 16 mar 2011, 13:01

To nie jest boiskowy przywódca, a jedynie technik dla zespołu nie robi więcej niż choćby Quagliarella
Wspominaliśmy już o tym tutaj, ale mogłeś tego nie zauważyć - przyuważ przy kolejnej okazji skalę pracy wykonywanej przez Robinho (o ile grać będzie jako ofensywny pomocnik, nie napastnik) w defensywie.
Mecz z Tottehamem
to żaden wyznacznik, bo zespół grał rekreacyjnie, bez specjalnych starań. O wiele agresywniej grali w 10 przeciwko Bari w końcówce, niż mając szanse na awans z Tottenhamem w Londynie. To wiele mówi o podejściu tej drużyny do tych rozgrywek, czego wielu woli nie zauważać.
Nie bronię Zlatana, bo ten zawalał wiele podobnych meczów, jednak o prawdziwych możliwościach Milanu i jego poszczególnych graczy powinniśmy się przekonać za sezon - i jeśli znów nie złapie nas taka fala urazów, jeśli nie odpuszczą mercato, jeśli nagle nie zmienią trenera czy Raiola nie zrobi masowego exodusu na chwilę przed meczem, to wtedy żadnego wytłumaczenia dla Milanu nie będzie. Nawet fakt kolejnych kilku wzmocnień i przez to budowy zespołu nikogo tłumaczyć nie będzie, bo fundamenty są kładzione przez cały ten sezon.
Nie ma co jednak mieszać meczu rekreacyjnego jakim był rewanż na WHL z jakimiś problemami psychicznymi tej drużyny. Brak zaangażowania to był w pierwszej połowie meczu z Bari, w końcówce starcia z Juventusem, gdzie można było dobić, ale się nie starali odpowiednio, w paru innych spotkaniach. To są dowody na pewien problem tej grupy, nie dwumecz z Tottenhamem.

Wróć do „Włochy”