
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sport-House » 25 mar 2011, 11:52
Sport-House

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 25 mar 2011, 14:03
W lecie było wiele szokujących informacji o tym, że Arsenal oferował ogromne pieniądze za bramkarza Liverpoolu - Pepe Reina. Gazety typu The Sun czy Daily Mail twierdziły, że kwota oscylowała w okolicy 25 milionów funtów. Teraz legenda klubu Bob Wilson wyjawił, że to prawda.
- Arsene próbował jak szalony nie tylko pozyskać bramkarza, ale bramkarza którego uważał za najbardziej konsekwentnego w kraju. Zaoferował duże pieniądze za Reinę. To oczywiście nie wyszło na jaw bo to nie jest styl robienia interesów przez Wengera. Ale jest to prawda. - powiedział Wenger.
Zakup Reiny nie byłby jednak tylko pozyskaniem świetnego bramkarza - prawdopodobnie oznaczałby on odejście z klubu Wojciecha Szczęsnego.
- Jestem przekonany że stracilibyśmy Szczęsnego. Myślę, że on będzie przyszłością klubu. Szkoda, że doznał kontuzji ale uważam, że Szczęsny jest świetnym bramkarzem. Chłopak już jest gotowy - spytajcie kibiców Arsenalu. - powiedział Wilson.
Źródło: ESPN
nom, negatywnieCo do składu Arsenalu,to z całym szacunkiem ale Diaby jest postacią wyróżniającą się.
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 mar 2011, 19:31
Ewentualnie wzrostemMagnum pisze:nom, negatywnie
Duch

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 29 mar 2011, 19:14
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: .MgM. » 29 mar 2011, 22:34
.MgM.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 29 mar 2011, 22:36
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 30 mar 2011, 12:41
League

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 mar 2011, 15:47
W dniu dzisiejszym mija 10. rocznica tragicznej śmierci legendy Arsenalu, Davida Rocastle'a. W dniu śmierci 33-letniego pomocnika kibice Arsenalu i Tottenhamu stali zjednoczeni w ciszy pamiętając byłego Kanoniera przed Derbami Północnego Londynu. To wyraziło wiele o szacunku dla zawodnika na Highbury i poza nim. "Rocky" był prawdziwym gentlemanem gry.
Pomocnik przeszedł przez akademie klubu w połowie lat 80. i byl wysoko uznawany za swoje umiejętności prezentowane przed czwórka obrońców. To był zawodnik do którego nie mogla być adresowana przyśpiewka "Boring, Boring Arsenal". Rocastle został zawodnikiem podstawowej jedenastki tuz przed końcem rządów Dona Howe'a. Właśnie wtedy kibice mogli zobaczyć brazylijski talent w grze Anglika.
Rocastle dostał nagrodę Zawodnika Roku Kibiców w 1986 a jego pierwszy tryumf w barwach Arsenalu był w Pucharze Ligi Angielskiej rok później. Rocastle stawał się lepszym zawodnikiem i przez następne dwa sezony nie opuścił ani jednego meczu ligowego. W 1989 wygrał swoje pierwsze mistrzostwo ligi.
Londyńczyk dysponował znakomita prędkością i mógł operować nie tylko na środku pomocy ale tez na skrzydłach. Nieważne gdzie grał, Rocastle zawsze cieszył publiczność.
Przed swoimi 23. urodzinami wystąpił w reprezentacji Anglii ponad 10 razy.
W nowej dekadzie nie było jednak już tak różowo. Rocastle nie zagrał na Mistrzostwach Świata 1990 roku ale wywalczył sobie ponownie miejsce w kadrze rok pozniej. Jego forma klubowa również wróciła do formy bo kiepskim roku i znowu podawal perfekcyjnie. Ostatecznie w sezonie 1990/91 wywalczył z drużyną tytuł mistrzowski. Drużyna George'a Grahama grała wtedy najatrakcyjniejszy futbol widziany do tej pory na Highbury. Razem z Paulem Mersonam i Andersem Limparem, Rocastle tworzył szanse za szansa dla Iana Wrighta, Kevina Campbella i Alana Smitha.
Wyglądało na to, że nowa rola Rocastle'a pozostanie w jego rekach w klubie na długie lata, ale w lecie 1992 roku został niespodziewanie sprzedany do Leeds United. Rocastle nigdy więcej nie wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności jakie mogli oglądać kibice Arsenalu. Kontuzje mu w tym nie pomagały.
Rocky przegrał walkę z choroba o nazwie "Chłoniaki nieziarnicze" - jest to złośliwa forma raka. 31 marca 2001 roku. W ten dzień cały świat zjednoczył się w uhonorowaniu pomocnika. "Był naprawdę świetnym zawodnikiem który miał wszystko" - powiedział Frank McLintock. I rzeczywiście - Rocastle był zawodnikiem klasy światowej oraz człowiekiem tej samej klasy.

Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 01 kwie 2011, 3:38
W ostatnich tygodniach Arsenal ma ogromne problemy z bramkarzami. Kontuzje leczą Vito Mannone, Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny. To spowodowało, że Arsene Wenger musiał szukać bramkarza dla swojej drużyny, bowiem jedynym zdrowym golkiperem był Manuel Almunia. Wybór padł na, pozostającego bez kontraktu, 41-letniego Jensa Lehmanna.
Po katastrofalnych błędach Almunii w ostatnim meczu z West Bromwich Albion wielu kibiców domagało się , by Hiszpan stracił miejsce w składzie na rzecz doświadczonego Niemca. Prawdziwym testem dla Lehmanna miało być spotkanie rezerw Arsenalu z rezerwami Wigan, w którym miał zagrać 90 minut. Wtedy zobaczyliśmy prawdziwy obraz formy Jensa Lehmanna. Były piłkarz reprezentacji Niemiec dawał się łatwo ogrywać przez napastników poziomu rezerw, popełnił kilka fatalnych kiksów, które na szczęście nie spowodowały utraty kolejnych bramek. Niemniej, krytycy nie zostawili na bramkarzu suchej nitki.
Sam Lehmann również zauważył swoje błędy. Po spotkaniu udzielił wywiadu gazecie Bild, w którym nie szczędził samokrytyki.
- Nie wiem jak to się stało, że zagrałem tak słabo. Muszę przemyśleć to wszystko jeszcze raz. Popełniłem naprawdę wiele szkolnych błędów – powiedział po meczu.
Niemiecki bramkarz podjął dzisiaj zaskakującą decyzję. Mając na uwadze swój ostatni fatalny występ, postanowił rozwiązać swój kontrakt piłkarski z Arsenalem.
- Mój wiek już robi swoje. Dotarło do mnie, że jestem za stary na granie w bramce na najwyższym poziomie. Chcę, żeby kibice pamiętali mnie, jako świetnego bramkarza, jako część legendarnej drużyny Invicibles, a nie jako starego nieudacznika popełniającego masę dziecinnych błędów – wyjawił po zerwaniu kontraktu.
- Dobry bramkarz musi wykazywać się świetnym refleksem. U mnie taka umiejętność to już przeszłość. Nie mam też takiego czucia piłki, jakie miałem jeszcze kilka lat temu. Obrońcy oczekują od swojego bramkarza pewności i spokoju. Każde podanie do tyłu wiąże się dla nich z ryzykiem. Nie mogę narażać całego zespołu.
- Podpisując kontrakt wierzyłem, że dam radę. Długo czekałem na mój pierwszy mecz po powrocie. Ponowna umowa z Arsenalem była dla mnie czymś wyjątkowym. Kocham ten klub, więc to był szczyt moich marzeń. Brutalna rzeczywistość sprowadziła mnie jednak na ziemię. Nie tak sobie wyobrażałem mój powrót na Emirates. Przykro mi, że zawiodłem fanów, kolegów z drużyny i Arsene’a.
Lehmann powiedział również, że rozmawiał z Arsene Wengerem na temat rozwiązania jego kontraktu. Boss uszanował tą decyzję i z bólem serca zgodził się na taki układ wydarzeń.
- Rozmawiałem już z Bossem. Omówiliśmy całą tą sytuację i uznaliśmy, że tak będzie najlepiej. Uszanował moją decyzję. Jeszcze raz bardzo przepraszam wszystkich tych, którzy się na mnie zawiedli – dodał.
Źródło: Bild
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 02 kwie 2011, 17:45
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 kwie 2011, 9:39

fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: gienio » 03 kwie 2011, 10:46
gienio

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gunner4life » 03 kwie 2011, 12:16
gunner4life
Post Wyświetl pojedynczy post autor: vess91 » 03 kwie 2011, 12:59
vess91

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 kwie 2011, 19:48
Magnum
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio