Specjalnie sam wyszedłem na miasto ze słuchawkami w uszach i chodziłem po osiedlach. Nikt, zupełnie nikt nie próbował mnie oblać. Myślałem, że taki pojedynczy knypek to łakomy kąseksbQ pisze:Wyjść na dwór i nawet nie zostać oblanym.. ba! nawet nikt nie próbowałprzypomniało mi się jak z kumplem kiedyś wylaliśmy wodę z 8 piętra na dwóch chłopaków i dziewczynę...ze 3 godziny siedzieliśmy w schowku przy zsypie do śmieci, bo nas szukali
![]()









