El Clásico // FC Barcelona - Real Madrid CF - Strona 157

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Jakim wynikiem zakończą się najbliższe Gran Derby?

Zwycięstwem Barcelony
65
49%
Remisem
19
14%
Zwycięstwem Realu
48
36%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 kwie 2011, 13:25

Xavi po meczu pisze:- Nie chcę mówić o Mourinho. Chcę mówić o Barcelonie, zagraliśmy wielkie spotkanie, przeogromne. Wszystko było sprawiedliwe, i wynik, i kartka.
Zawsze lubiłem wypowiedzi Xaviego ale tą sie troche osmieszył....przeogromne spotkanie,sprawiedliwy wynik,kartka?

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8689
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 28 kwie 2011, 13:29

Il Padrino pisze:Més que un piłkarz
Polecam ci translator google. Piszesz całe zdanie w jednym języku lub go w ogóle nie piszesz.
Moofasa pisze:http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... Nvf81nN8iM

ciekawe gdzie dzisiaj byłby Portugalczyk gdyby odpadł w 1/8 z ManU :think:
Idź do okulisty, na początku filmiku jest ewidentny faul. Jose był na ławce, a Ty pewnie nie wiedziałeś co to piłka nożna.
Moofasa pisze: taki z niego duży, silny człowiek i tak upada w polu karnym? niieeee...
tego z kolei nie powstydziłby się sam Busi
Ty jesteś normalny :?: :?: Daj filmiki z przed 15 lat jak Ade upadał na boisku pod szkołą. Liczy się teraźniejszość, wtedy grał w Arsenalu daj filmik jak grał w Realu.
RealFan pisze:To też dobre:

... ture=feedu
Więc tu też powinna być czerwona 8)


Do dziś pamiętam jak Sheva strzelił tego gola, w 2006 roku z Barcą.
Choć też można mieć na uwadze mecz Chelsea-Barcelona i wygraną 4:2 na SB i ten czwarty gol dla Chelsea.

UEFA jest sama sobie winna. Dali najgorszego sędziego Bundesligi do 1/2 LM.

martin83
Junior
Junior
Posty: 14
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:41
Reputacja: 0

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: martin83 » 28 kwie 2011, 13:30

KAMIL232


W min 4,50 jest faul na Titim. w filmiku jest ręka Toure, jak takie ręki sie gwiżdże to karnych byłoby sporo więcej. jest też karny na Alvesie z San Siro, kartka Abiego i ręka Ballacka na Stamford

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EuGeniusz » 28 kwie 2011, 13:34

mirek15 napisał:
UEFA jest sama sobie winna. Dali najgorszego sędziego Bundesligi do 1/2 LM.
A co Ty chcesz od sędziego? To nie on wczoraj przegrał Realowi mecz.Przy tej taktyce co obrał wczoraj Mou ,a częściowo przyjęli zawodnicy Barcy ,to najlepszy byłby SĘDZIA BOKSERSKI !!!

albo od K1 lepiej ;)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 28 kwie 2011, 13:51

W min 4,50 jest faul na Titim.
Mógł dać karnego, ale widziałem mnóstwo naprawdę mnóstwo sytuacji w których sędziowie po takim lekkim ciągnieciu karnego nigdy nie dyktują.
w filmiku jest ręka Toure, jak takie ręki sie gwiżdże to karnych byłoby sporo więcej.
\
o czym my tutaj mówimy, gdyby nie ta łapa to piłka cholera wie gdzie by poleciała? Dzięki tej ręce pomógł sobie przyjąć piłkę dzięki czemu miał możliwość wykonania otwierającego podania. Tak więc sędzia jak najbardziej zasłużenie odgwizdał przewinienie i nie ma mowy o jakieś niesłusznie nie uznanej bramce.
ręka Ballacka na Stamford
LITOŚĆI!!!!!!!!! bo to nawet śmieszne nie jest. Ballack sobie sam tą rekę nabił całkowicie przypadkowo i nie zamierzenie. Ona w niczym nie zmieniła rozwoju akcji, gdyby nie ta łapa to nawet szybciej by wybił piłkę z pola karnego, nie odniósł żadnej korzyści. I za to miał być rzut karny? :lol: Niektórzy tutaj po meczu z WHU gdzie Upson zatrzymał podanie ręką Rafaela które sprawiłoby, że jakiś nasz grajek znalazłby się pare metrów przed bramką twierdzili, żę ręka Upsona była przypadkowa i nie powinno sie gwizdać karnego, mimo, że drużyna odniosła ewidentną korzyść na tej ręce, a tutaj niby za ten przypadek Ballacka miałby być karny.
jest też karny na Alvesie z San Siro
Sznajder ewidentnie cofa nogi po wślizgu, chce się uratować, cieżko mi stwierdzić, nawet po tych paru powtórkach czy był tam kontakt. Sędzia oczywiscie znowu jakby się uparł to mógłby gwizdnąć karnego jak np. gwizdną przeciwko nam w spotkaniu ligowym z Chelsea na SB, ale to znowu by było nieco naciągane.

Podsumowując wszystkie sytuacje dyskusyjne i mocno naciągane nie takie w mordę strzelił jak przewracanie się Puyola o własne nogi po prawidłowym golu Szewy(półfinał 2006) nie takie jak dwa EWIDENTNE bez dyskusyjne karne dla Chelsea (półfinał 2009).

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 28 kwie 2011, 13:57

Mofasa,przestan grać komika.Puyol się sam wywalił w walce o piłke z Szewą.Nie chce mi się znowu zaczynam gadki na temat dawnych spotkan ale ze swoimi teoriami potraficie z 2+2 zrobić 5
Za to przeciwnicy Barcelony, drużyny na miarę Milanu Sacchiego, z kilku błędów sędziowskich robią teorie spiskowe na miarę wydarzeń w Serie A.
Ostatnie lata? Przekręcony półfinał z Milanem, gdzie przecież bramka Shevy co prawda była prawidłowa, ale Milan był drużyną w ogólnym rozrachunku gorszą. Przekręcony półfinał z Chelsea? Ten, w którym sędzia nie dawał prawidłowych karnych również Barcelonie, w którym Chelsea nie była zainteresowana zdobywaniem bramek, w którym Barcelona w obu meczach była lepsza? A że sędzia jednej ekipie nie dał 5 karnych, a drugiej 4 - to po pierwsze nie były jeszcze bramki, a po drugie tylko dowód na to, że sędzia był słaby, a nie stronniczy. Barcelona pewnie równie mocno była ciągnięta za uszy rok temu, gdy odpadli przez sędziego z Interem.
Ktoś tu napisał - psy szczekają, karawana jedzie dalej. Nie dziwi mnie specjalnie to, że odnosi się to do kibiców klubu, który na pomyłkach na niekorzyść Barcelony uzyskał awans do pierwszego od 40 lat finału Ligi Mistrzów, nie dziwi mnie też to, że z drugiej strony mamy sympatyków innej wielkiej marki, która przez Barcelonę w finale została ośmieszona, najlepszym na to przykładem był gol Messiego głową. Gdy widzi się coś dla siebie nieosiągalnego, to zazdrość jest naturalna, czasem tylko mutuje się w takie kwiatki, jak ciągnięcie Barcelony za uszy i negowanie jej wielkości.

Piszę to ja, fan Milanu, który swój klub widział tak grający już prawie kilkadziesiąt lat temu, piszę to zielony z zazdrości ze świadomością, że gracza takiego jak Messi w Milanie nie widziałem nigdy, a dzisiejsza Barcelona być może jest nawet lepsza od Milanu Sacchiego. Mogą nie wygrać Ligi Mistrzów, bo tu decydować będzie dyspozycja dnia, ale oni prezentują codziennie na boisku coś więcej, czego nie potrafi żaden inny klub w Europie.
Wygrać Ligę Mistrzów może Manchester, Schalke czy Real, ale to już wszystko było - kilkanaście lat temu LM wygrała Marsylia, a jednak z tamtych lat pamięta się tylko wielki Milan, który był właśnie czymś więcej w dzisiejszym futbolu. Jestem przekonany, że jeśli Barcelona nawet nie wygra LM, to i tak za kilkanaście lat to oni będą pamiętani.
W tym właśnie widzę powód do frustracji reszty ekip - one są wielkie, ale przez ten sezon, tak grając nie trafią do historii, Blaugrana ery Guardioli na pewno. Pozostaje mi tylko zazdrościć, że to nie mój klub.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 kwie 2011, 14:07

Tak Wilmorze Barcelona była lepsza od Chelsea na SB :rotfl: oddając 1 celny strzał w 93 minucie.
Fani MU też mają powody czuc sie groszymi od Barcy,wkoncu w ostatnich 5 sezonach wygrali podobna ilosc pucharów i w pofinale z Barca nie dali im wbic ani jednego gola gdzie ta na OT nie miała praktycznie ani jednej setki.Faktycznie fani MU muszą miec kompleksy,3 finał w ciągu 4 lat,druzyna która nie straciła bramki na wyjezdzie w LM....

Twoje fobie Interesowkie...to Interowi pomagali sędziowie a Barcelonie nie, z ust fana Ac brzmi to jak jeden wielki żart.
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2011, 14:10 przez MGiggs, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 28 kwie 2011, 14:07

nie dziwi mnie też to, że z drugiej strony mamy sympatyków innej wielkiej marki, która przez Barcelonę w finale została ośmieszona, najlepszym na to przykładem był gol Messiego głową. Gdy widzi się coś dla siebie nieosiągalnego, to zazdrość jest naturalna, czasem tylko mutuje się w takie kwiatki, jak ciągnięcie Barcelony za uszy i negowanie jej wielkości.
I znowu synuś bredzisz, zresztą jak zwykle.. Wystarczy przenalizować moje posty, ale specjalnie dla Ciebie napiszę jeszcze raz.
W finale w Rzymie Manchester United został zjedzony przez Barcelone na śniadanie. Dawno nie widziałem tak bezradnego poza pierwszymi 10 minutami United. Byliśmy ewidentnie w tym spotkaniu gorsi i Barcelona w pełni zasłużyła na zwycięstwo.
Ośmieszony to został Real porażką 5-0, porażka 2-0 z tą drużyną to żaden wstyd.
Nie piszę tego na potrzeby tego postu, bo pisałem o tym już parę razy.
Ale to nie zmienia faktów o których piszę. A które mogą całkowicie odmienić losy spotkań. To jest piłka nożna do jasnej cholery, mało tutaj cudów widzieliśmy na przestrzenii lat. W tym sporcie i nie tylko w tym, jeden gol jedno zdarzenia może całkowicie odmienić losy spotkań. Taki gol Szewy sprawiłby, ze to MIlan byłby na fali, ze to Milan odrobił straty, że to oni by się czuli jak kozaki, a Barcelona zaczełaby się denerwować. Więc takie pieprzenie mnie wkurwia niemiłosiernie, że aaaa tam pomyłka sędziego jedna czy drugia, jeden nie uznany gol czy karny. Przecież Barcelona była lepsza miała wiecej sytuacji itd. bla bla bla. I co z tego? W piłce nożnej liczy się to co w sieci, w piłce nożnej liczy się kto zdobywa gole, a nie kto ile miał sytuacji.
Tak jak choćby 1/8 finału z MŚ, Lampard zdobył gola na 2-2 i mógłby być całkiem inny mecz, to Anglicy by się czuli kozakami którzy wrócili z dalekiej podróży to dla nich kolejne minuty byłby sprzyjające. Jesteś podobno trenerem i takich rzeczy nie rozumieć to nie dziwne, że mamy taką marną młodzież. Spytaj się chłopaków jak przegrywają 2-0 i przeciwnik ma jeszcze z 10 sytuacji które nie wykorzystuje, a potem oni odrabiają stratę i jest 2-2. Przerwij mecz i się spytaj jednej i drugiej drużyny jak się jedna czuje, a jak druga. Potem może przestaniesz pieprzyć, te głupoty na ten temat, ze tam jeden nie uznany gol nie wiele zmienia, czy jeden mniej czy więcej podyktowany karny.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 28 kwie 2011, 14:12

Fani MU też mają powody czuc sie groszymi od Barcy,wkoncu w ostatnich 5 sezonach wygrali podobna ilosc pucharów i w pofinale z Barca nie dali im wbic ani jednego gola
Barcelona w ostatniej dekadzie nie wygrała wiele więcej od Milanu. Czy to oznacza, że Milan Ancelottiego zostanie podobnie zapamiętany, jak Barcelona z Messim, Iniestą i Xavim?
Znajmy proporcje. Barcelona wprowadziła w ostatnich sezonach do piłki coś więcej, pokazuje na boisku coś więcej. Strasznie mnie denerwuje jęczenie zazdrosnych o tę wielkość fanów innych drużyn. Brakuje tylko, żeby ktoś pisał, że w tym wczorajszym meczu czy w transmisji półfinału z Chelsea słyszał strzały.
W piłce nożnej liczy się to co w sieci, w piłce nożnej liczy się kto zdobywa gole, a nie kto ile miał sytuacji.
Nie o to mi chodziło. W sieci może mieć więcej Schalke, Real czy Manchester, ale sam zobaczysz, że za kilkanaście lat ludzie będą wspominać Messiego z rozrzewnieniem, tęsknić do rozgrywających klasy Xaviego, nawet jeśli to Rooney podniesie do góry puchar Mistrzów.

red85

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 28 kwie 2011, 14:13

Wybacz Wilmorze, ale nie mierz wszystkich swoją miara. To jest irytujące jak chce się nam - zwolennikom szybszej, mniej płaczliwej odmiany futbolu - narzucać, że piękne jest to, co mnie osobiście kojarzy się niemal z wszystkim co we futbolu najgorsze. Szanuję za piłkarskie umiejętności zawodników Barcy(niejeden raz podkreślałem, że byliśmy gorsi w finale), ale nie zazdroszczę całej szopki, która się z tą boskością ma wiązać. Mnie jakoś nie porywa tego typu gra i nie bawią takie zachowanie jak widzieliśmy np. wczoraj. Dla mnie to była antyreklama futbolu jako gry dla facetów i pozwól, że swoje zdanie podtrzymam i może one wynikać z prostego faktu - pokochałem futbol za coś innego.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 28 kwie 2011, 14:16

Wybacz Wilmorze, ale nie mierz wszystkich swoją miara.
Jeszcze zaraz mi powiesz, że jestem fanem Barcelony.
Dzisiejszej Barcelonie daleko do mojego ideału futbolowego, co nie znaczy, że nie potrafię docenić geniuszu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2011, 14:17

Naprawdę nie macie o czym gadać tylko o bilansie błędów (lub nie) sędziowskich na przestrzeni lat? Przecież to jest bez sensu.

Moofasa pisze:Podanie Messiego do Xaviego gdzie ten drugi znalazł się sam na sam z Casillasem? tak, to 100% sytuacja.
http://www.101greatgoals.com/videodispl ... t-9157496/

http://www.101greatgoals.com/videodispl ... e-9149437/

To mamy trochę inne definicje setek.

Ten półfinał miał wskazać przegranego tego sezonu w rywalizacji Real - Barcelona. Przez chwilę wydawało się, że mimo tego 0:5 i mistrzostwa Hiszpanii dla Barcelony to Real może więcej wygrać w tym roku. Ale już teraz wiemy (nie ukrywajmy tylko jakiś kataklizm mógłby wyrzucić Barcelonę z finału), że to kolejny przegrany sezon Realu. W perspektywie odpadnięcia z LM i przegrania ligi, triumf w CdR będzie wyglądał jak Snickers przy wielkim torcie, który mają rywale. Pytanie co dalej z tą drużyną, znowu przebudowa? Jaki będzie na nią pomysł? Kaka, Benzema, którzy razem kosztowali ok. 100 mln wczoraj w być może najważniejszym meczu sezonu nawet nie powąchali murawy. 100 mln za piłkarzy, którzy nawet nie dostają okazji żeby sprawdzić się z odwiecznym rywalem na własnym stadionie w 1/2 LM?

BTW RealFan chyba chciał video. Marcelo powinien wylecieć IMO bez dwóch zdań.

http://www.101greatgoals.com/videodispl ... o-9161824/

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 kwie 2011, 14:20

I będa sprawdzać kim był Vidic skoro z nim MU nie stracił gola na wyjezdzie w lm :wink:

Jaki fan MU ma kompleks Barcelony? Przegralismy final,wygralismy pofinał,pucharów ostatnio mamy tyle samo.W udawankach ala sergio pedro jesteśmy gorsi i czujemy się mali,choc nani jest mały przy nich :mrgreen:

Tak serio, atak na konkrene zagarania,symulacje błędy sędziowski nie oznaczają ataku na Barcelone.O błędach symulacjach trzeba mówic.To nie jest atak na wielkosc Messiego czy Iniesty.SergioB jest swietnym grajkiem ale kiedyś jakiemuś x graczowi zagotuje sie w głowie po jego symulacji i dojdzie do rękoczynów.
Najlepsza druzyna w historii pilki nie moze miec takich udawaczy i symulatnów bo to zabija piękno.Dla mnie zachowanie Pedro to antyfotbal .Wbiegnięcie w ramie i trzymanie sie za twarz, za takie cos powinien byc ban na 5 meczy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 kwie 2011, 14:29

Dobra, napiszę jeden ostatni post w tym temacie do następnego Gran Derbi. Bo nie mam już siły. Jak czytam, co niektórzy wyprodukowali przez kilka godzin mojej nieobecności to chce mi się tylko śmiać.
Professor Chaos pisze:Niektórym "kibicom" Realu przydałoby się trochę pokory. Zwycięstwa Realowi w finale Copa Del Rey pogratulowałem, bez zbędnej napinki, chamstwa, wytykania błędów sędziego, itd. "Gdyby babcia miała wąsy". Niektórzy powinni wyładowywać swoje niezadowolenie na stronie fanowskiej własnego klubu, tam przynajmniej wasze "widzi mi się" spotyka się z aprobatą.
Pisanie na "stronie fanowskiej własnego klubu" jest czymś zupełnie innym i w moim przypadku również ma miejsce. To, że nie możesz tego przeczytać nie znaczy, że tego nie ma. Pogratulować Barcelonie mogę bez żadnego problemu w momencie, gdy wygrywa ona całkowicie uczciwie. Wczoraj nie wygrała uczciwie. Ale w sumie napisałem przecież, że jeśli takie wygrane nie budzą w was ani odrobiny niesmaku to gratuluję. Na 100% tak napisałem w którymś z postów.
martin83 pisze:no tak RealFan , w meczu z 5-0 Ramos w 90 min tez dostał czerwo, wtedy pomyslalem ze znajda sie tacy co pomysla ze gdyby nie ta kartka....
Nie, no to jest jakiś kosmos. Wtedy Barcelona była dużo lepsza, kartka była uczciwa i nie widzę żadnego związku.

Fenomenem dla mnie w tym temacie są kibice Milanu. Ja rozumiem, że mogą nie lubić Mourinho po tym, jak niszczył ich klub przez kilka sezonów i to trenując największego rywala. Ba, nawet poszedł do Realu i znowu ich zlał, po czym udało im się ukraść remis w rewanżu na San Siro. Wtedy też unikali tematu sędziowania jak ognia. Pewnie wtedy też marudzili, że Real gra "brzydko".

Imponujące jest także ciągłe powtarzanie tej samej bajeczki o Mourinho, który manipuluje kibicami. Bardzo dobrze wypowiedzieli się także piłkarze Realu. Brakuje jeszcze wypowiedzi w podobnym tonie ze strony władz klubu, nawet samego Pereza. Tylko piłkarze Barcelony nadal udają, że kartka dla Pepe była słuszna i w ogóle grali oni nie wiadomo jak zajebisty futbol. Polegający na łapaniu się za twarz bez powodu ( o jak boli, o jak boli... :lol2: ) i skakaniu w pięciu w okół sędziego. Do tej kartki stworzyli sobie aż jedną sytuację. Całymi minutami potrafili nie schodzić z piłką z własnej połowy. Co podanie do przodu, to przyjęcie, rozłożenie rączek i powrót piłki do obrońców. Dość udawania, że pada deszcz, gdy plują nam w twarz.

Pisanie o tym, jak to Real był brutalny i agresywny jest równie dobre. Bo akurat w tym meczu, Real nie grał ani brutalnie ani szczególnie agresywnie, przynajmniej do czasu wyrzucenia Pepe. Nawet strefa, w której zaczyna się pressing była precyzyjnie wyznaczona i Barcelona stwarzała zagrożenie tylko wtedy, gdy dwóch zawodników Realu wyłamało się z tego schematu. Wszystkie sytuacje z Marcelo, czy Adebayorem, o których kibice pasiastych tak chętnie wspominają miały miejsce później. Wcześniej kartkę dostał tylko Ramos i to za faul taktyczny, a nie ostry. Oraz Arbeloa, ale też za nic szczególnie brutalnego. Choć w tej sytuacji jak dobrze pokazuje wcześniej wklejony filmik Pedro żałośnie próbował wymusić czerwoną kartkę. Piłkarze Barcelony nie grali w piłkę. Oni od początku szukali czerwonej kartki dla piłkarza Realu, bo nie radzili sobie wcale. A wiecie co jest najśmieszniejsze w tym wszystkim? To Barcelona popełniła w tym meczu więcej fauli - 22. Real 18. Dobre, dobre. Kto by się spodziewał, że drużyna, która przecież tylko grała w futbol i miała milion procent posiadania piłki faulowała tak dużo razy. Jak to możliwe?

Ten mecz był przez Mourinho rozplanowany od początku do końca. On tak miał wyglądać i nic mnie nie obchodzą pseudo koneserzy klepania na własnej połowie. Już przed meczem pisałem, że najważniejsze jest niestracenie gola. Morrow się nie zgadzał, ale jak widać Mourinho myślał dokładnie to samo, co ja. Real nie grał bardzo agresywnie i gorzej niż w pierwszej połowie finału Copa del Rey, bo chodziło o zagospodarowanie sił na całe 90 minut. I to się udało. Gdy Real zaczynał grać od kilku minut agresywniej i miał przeprowadzić ofensywną zmianę, aby odważniej zaatakować zmęczoną Barcelonę, sędzia załatwił wszystko. Cały misterny plan w pizdu cytując klasyka. Ale, co tam, to antyfutbol, więc im się należało. Moralnie.
Moofasa pisze:Odnośnie "mend bez honoru" to RealFan zastanów się, czy mendą jest ten kto nie da siebie publicznie oczerniać czy ten który po każdym meczu szuka spisków i układów.
Wiem, wiem, w Barcelonie dalej uważają, że nie ukradli ani wczoraj, ani nigdy. Wypowiedzi samych piłkarzy i kibiców są niezbitym na to dowodem. Skończyło się pierdolenie, że sędzia też człowiek, że nie wolno o nim rozmawiać bla bla bla. Praca sędziego ma za duże znaczenie dla przebiegu meczu, by o nim nie rozmawiać. UEFA oczywiście tego nie rozumie. Kto wie, może ustawią jeszcze dwa dodatkowe pachołki za linią końcową, które będą bały się podjąć jakąkolwiek decyzję. Albo nakręcą nową reklamówkę o szacunku dla mafii sędziowskiej.
Loczki pisze:Faul byl, ale na zoltko, to fakt. Gdybym to ja byl sedzia, dalbym pepkowi czerwo, za to ze jest szuja (taki skurwiel i oszolom w jednym), wiem ze gra nieczysto i podejrzewalbym, ze zrobil to specjalnie. No i pamietam sytuacje z anglikami jak robil kopy w glowe, ale sedziowie uznali ze to taki zamach na pilke.. No ale ja jestem nieobiektywny.
Ha! Nawet nie wiesz jak bardzo. Dałbym mu czerwoną kartkę, bo kiedyś coś tam zrobił. A ja bym powsadzał co drugiego dorosłego mężczyznę do więzienia z wyrokiem za pobicie, bo za dzieciaka na pewno nie jednemu przyfasolił.

Smutne jest to, że ludzie dalej nie rozumieją co to jest taktyka i udają, że w piłkę można grać w tylko jeden słuszny sposób. Kataloński marketing działa zajebiście. Ludzie połknęli każdą papkę na temat jedynego słusznego stylu, który jest "piękny", choć ostatnio nikt tego nie widział. Ciekawe, czy Manchester United w prawie pewnym już finale zagra otwartą piłkę, jeśli nie będą przegrywać. Ja jestem pewien na 100%, że nie. Ale ja się nie znam.

Ludzie ośmieszają się pisząc, że Real Mourinho gra defensywnie i brzydko. Gra wyrachowaną piłkę tylko przeciwko Barcelonie. Poza tym to naprawdę ofensywna drużyna, zachowująca niezbędną równowagę, którą dobrze się ogląda. Ale żeby to widzieć trzeba obejrzeć też jakikolwiek inny mecz niż tylko GD, w którym taka gra jest bardzo wskazana, bo w otwartą ofensywną piłkę jeszcze nikt z Barceloną od dawna nie wygrał. Jak wygra to dajcie znać.

Ktoś nawet Capello przytoczył. To ja może przypomnę, że większość kibiców Realu była za pozostaniem Don Fabio w klubie.

To jest piłka nożna, a nie balet albo łyżwiarstwo figurowe. Tutaj nie ma dodatkowych punktów za wrażenia artystyczne. Chyba, że u debilnych nieobiektywnych i niekompetentnych dziennikarzy, których pełno w tym kraju i może nawet u... UEFA? :P

EDIT:

BarcaQzYN - też dobre. Nawet go nie dotknął, Alves odpierdzielił jeden z wielu katalońskich teatrzyków tego wieczoru, ale czerwo słuszne. :lol2:
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2011, 15:41 przez Kluchman, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2011, 14:30

Poniekąd rozumiem do czego pije Wilmore ale zauważ, że nikt nie neguje wielkości Barcelony. Wszyscy sobie zdają sprawę, że w najlepszej formie grają futbol galaktyczny nieosiągalny dla innych ekip. Ale czy to ma znaczyc, że wszyscy mają zejść z drogi bo za kilka lat ktoś będzie pamiętał tylko jak świetnie grał Messi?

Ja np. pamiętam Milan Carlo i pamiętam jak nas zlali na SS po meczu idealnym z ich strony mimo, że graliśmy w tamtym sezonie świetną piłkę. Piłka nożna to także mecz dwóch drużyn a nie jednej Barcelony. Niekoniecznie Liverpool był najlepszą drużyną w LM kiedy w karnych ogrywał Milan ale tak został zapisany w annałach i zostanie im zapamiętany ten niesamowity finał. A że po drodze nie grali futbolu na miarę Barcelony? Każdemu imponuje co innego w piłce i każdy może sobie zapamiętać to co mu się bardziej podoba. Ja cenię sobie wyżej w piłce inne wartości niż te prezentowane przez Barcelonę co nie zmienia faktu, że doceniam ich klasę. Chyba nie jest grzechem jak z sezonu klubowego 2009/2010 zapamiętam świetnie i twardo broniący Inter Mourinho z kapitalnym Sneijderem i Milito a także Bayern ciągnięty do finału przez Robbena a nie Barcelonę tylko dlatego, że potrafili grać pięknie?

Kompleksy? Zazdrość? Tak zazdroszczę Barcelonie tego, że ma takiego Messiego, Xaviego i Iniestę, że sama ich wychowała i że tak świetnie grają piłką, jak i bez niej. Ale potrafię też zauważyć nędznych aktorów takich jak Busquets czy Alves, także dla innych klubów nieosiągalnych bo piłkarza, który za każdym razem dostając w bark łapie się za ryj innego nie znam i brzydzi mnie takie zachowanie. To, że Barcelona gra świetną piłkę sprawia, że nie można ich krytykować za to, że ganiają gromadnie do sędziego żebrając za każdym razem o kartki dla rywali? Moim zdaniem nie. Albo arbitra za to, że zagwizdał wyraźnie na ich korzyść? I tak, jesli zagramy z Barceloną, obawiam się tego finału bo wiem, że na ten moment Barcelona w najwyższej formie to drużyna nie do pokonania chyba dla nikogo co nie znaczy, że już mamy się położyć, klaskać i gratulować im wygranego pucharu bo przecież niezależnie od wyniku to ich zapamiętają.
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2011, 14:36 przez Morrow, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”