Z wieloma osobami w tym temacie mogę się kłócić, wielu może swoim podejściem mnie zaskakiwać, ale po ostatnich wydarzeniach jestem zdruzgotany . Czy jest jakieś antidotum? Nie, bo nie ma problemu. Dziwne? To jest części piłki nożne, a można to kontrolować, lecz nie da się wyplenić. To nie jest tak, że my w Polsce mamy z tym problem, to jest tak, że wśród 20-30, czy nawet 40 tysięcy zawsze znajdzie się odłamek debilizmu, co jest w stanie pociągnąć za sobą przykre konsekwencje. Cała piłkarska, wielka rodzina ma czasami chwile słabości i dzieje się to w każdym kraju. Stawiamy sobie za wzór Anglię, politycy pieją jak tam jest fantastycznie i że w Polsce zrobią to samo. Jednak czy nie należy najpierw popracować nad prawem, tak aby taki Iksiński kupując bilet nie pomyślał nawet, że może odlać się na stadionie nie korzystając z toalety. Jednak my żyjemy w kraju bezprawia, gdzie politycy robią co chcą, defraudują, dorabiają się na państwowych posadach i śmieją się wszystkim w twarz.Wilmore pisze:bartbuks
Sprawiasz wrażenie jedynego rozsądnie patrzącego na całą sytuację w tym temacie. Mam w związku do Ciebie pytanie - czy słyszałeś gdzieś w swoim środowisku, albo czy masz jakąś własną oryginalną, sensowną koncepcję na zatrzymanie stadionowego bandytyzmu?
Obecne działania rządu to zasłona dymna. Jesteśmy krajem strasznie zaniedbanym, gdzie 100km pociągiem jedzie się ponad 2 godziny. Zbliża się Euro, a u nas nie dość, że nie mamy reprezentacji, to jeszcze infrastruktura jak za czasów Orłów Górskiego. Rząd rzucił pożywkę i stara się otumanić społeczeństwo. Od kiedy pamiętam stadion piłkarski kojarzył się z zgromadzeniem bydła, które tylko czeka aby coś zniszczyć. Najśmieszniejsze jest to, że większy odsetek agresji notuje się w polskich szkołach!
Co może zrobić rząd? Przede wszystkim pieprzyć głupoty. Zatrzymania? Wg mnie jest to kolejne ośmieszenie się, bo takie działanie wymagane było w trakcie wydarzeń na murawie w Bydgoszczy, a nie kilkanaście dni po... I do tego zatrzymują kolesia co nawet na finał się nie pofatygował i dziennikarza z akredytacją. Teatr na najniższym poziomie. Do mieszkania wchodzi AT, a można tam było wysłać zwykłych policjantów. Koszty akcji? Paliwo plus śniadanie dla chłopaków, co pod blokiem stali? I nagle okazuje się, że każdy w tym kraju jest ekspertem, że każdy się zna.
Tusk wypowiada się, że przez chuligaństwo zagrożone są mistrzostwa Europy, jednak chciałbym osobiście zapytać Pana Premiera, co on i jego rząd zrobił,a by wspomniane Euro nie stało się pośmiewiskiem? Nie z powodu chuligaństwa, lecz z powodu fatalnego przygotowania. Zapakowaliśmy gówno w piękne pudełeczko, a i tak będzie czuć smród. Jest taki dokument o MŚ 2006, gdzie wszystko ukazane jest z perspektywy kibica. Może warto, aby ktoś podrzucił to do kancelarii premiera, bo jak prawo się nie zmieni, w co i tak nie wierzę, to śmiać się będą nam kibice angielscy, niemieccy i tureccy.
Co złego jest w stadionach? Co złego w kibicach? Bo mamy prawo wywiesić transparent "Cukier po 5 zł, rząd po 5 zł!"? Słuszna i zasłużona krytyka...cloner pisze:Pytanie kierowane nie do mnie, bo ja jestem tylko kibolem-bandytą, ale odpowiem: zostawić stadiony takie, jakie są. Jeśli miałyby być niebezpieczne to nie przychodziłoby aż tak wielu kibiców oglądać ten marny poziom sportowy. Całe 90 minut i jeden celny strzał, który normalny człowiek to wytrzyma?






