Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 15 maja 2011, 23:18

najgorsze jest to,ze nie wystarczy pilnowac walsnej gry,trzeba jeszcze patrzec jak graja inni :-( I tak bylo lepiej,w porownaniu do ostatniego meczu,ale na pewno nie grali jak piata druzyna PD...No i ustwienie,chociazby gra samym Aguero-ryzykowne troche,tym bardziej,ze nic takiego dzisiaj nie pokazal.Dla mnie osobiscie brak Forlana chocby na lawce to jak policzek :( Ale tak to jest z Quique,mozna sie na niego wkurzac,a i tak bedzie sie za nim tęsknic.
Zostal ostatni mecz,ktory musimy wygrac...Wprawdzie Atleti gralo w tym sezonie chwilami tragicznie,ale juz sobie mysle:ja wytrzymam bez nich do nastepnego sezonu :cry: ?
Co do Pulido,nie zrobil na mnie jakiegos specjalnego wrazenia,ale na pewno nie gral zle,jak na taki dlugi debiut :wink:

Wróć do „Hiszpania”