FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1348

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 maja 2011, 18:59

Precedens jest taki, ze jak ktos z tych brzydkich, złych, zbijajacych futbol zespolów zrobi cos podobnego to UEFA nie bedzie patrzec, ze nie ma odpowiednich dowodow tylko w imie tego cio maja wypisane na sztandarach zawiesza wszystko co sie da. W ubieglym roku Thiago Motta nie uderzyl, jedynie blokowal zawodnika i ten faul nie zsługiwal nawet na zołta kartke, a mimo to pauzowal w finale. Nikomo w UEFA mimo odwolan Interu to nie przeszkadzalo.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 19:23

RealFan pisze:Ale jakie inne dowody miałyby być? Ich istnienie jest właściwie niemożliwe. Tylko to nagranie i ewentualnie zeznania zawodników. To nie Sędzia Anna Maria Wesołowska na TVN, by obok stał np. Arbeloa z dyktafonem.
No to właśnie o to mi chodzi. Skoro zebrane dowody nie potwierdzają zajścia czy też nie są wystarczająco solidne to nie sposób jest ukarać Sergio a przynajmniej nie za ten paragraf. Czego wobec tego oczekujesz?

Tylko nie pisz, że dowody są wystarczająco mocne tylko UEFA nic nie robi bo rasizm to poważna sprawa a cały ten materiał dowodowy na pewno nie jest ściśle tajny. Dlaczego? O tym pisałem wcześniej. Gdyby rzeczywiście Busquets aż tak dopierdolił i miałaby go uniknąć kara to ktoś bankowo podniósłby raban. Wyrok dopiero zapadł także może teraz należałoby trochę odczekać, ale trudno się spodziewać, aby ktoś darł szaty dysponując jedynie takim nagraniem jakie prawdopodobnie służyło jako dowód w sprawie.
RealFan pisze:Czemu z pupy? Ja wiem, że drastyczny i szkodliwość czynu zupełnie inna, ale w wielu przypadkach (oczywiście nie zawsze) dowody są takie same. Słowo przeciw słowu, bo naocznych świadków może nie być. A nie, słabsze są, bo nie ma żadnego nagrania.
:roll:

Nagranie niczego nie wyjaśnia, niczego nie potwierdza. Pozostaje zatem słowo przeciwko słowu i Busquets miałby zostać ukarany na takiej podstawie? Poważnie?
RealFan pisze:Obawiam się, że arbiter nawet jakby coś słyszał, to mógłby nie znać hiszpańskiego.
Oczywiście. Dlatego również nie ma co liczyć na to, że mógłby być świadkiem.
RealFan pisze:O jaki precedens? UEFA nie ukarała rasizmu (w ich słowniku to jest rasizm)
JAKIEGO RASIZMU? Ja pierdole skoro nikt i nic nie jest w stanie udowodnić/potwierdzić, że Busquets wyzwał Marcelo od małpy to jak można pisać, że był rasizm a UEFA nie ukarała? Ręce opadają. To nie te czasy kiedy wyroki zapadają jeszcze przed rozprawą. Tyler (sorry, że skróciłem nick, ale nie chciałbym się pomylić) pewnie tylko czeka aż nawiążą do Franco, ale wcale nie mam takiego zamiaru :lol:
RealFan pisze: ewidentnych symulacji zawodników mających na celu wymuszenie czerwonej kartki u rywala. Zazwyczaj się tym nie zajmują, bo nikt tego nie zgłasza. Jeśli jednak teraz tak zrobili, to należałoby oczekiwać, że będą tak robić zawsze i nikt kary z podobnego tytułu nie dostanie. Jak dostanie, to na pewno zostanie to nagłośnione przez pewne media.
Primo - to zdaje się była oddzielna sprawa.
Secundo - równie dobrze precedensem można by było nazwać sytuację w której UEFA karze 'x' piłkarzy Barcelony po masowym pozwie Realu.
Tertio - zapewne to co w oczach jednych jest 'ewidentną symulacją' w oczach innych jest czym innym. Nie zdziwiłbym się gdyby Real miał większe szanse na ugranie czegokolwiek (oczywiście nie mówię o starciu na boisku tylko w gabinetach UEFA) gdyby pozew był rozsądniejszy a tymczasem Real pozwał chyba każdego kogo mógł co było po prostu absurdalne a UEFA może rozpatrywała wniosek Realu jako całość tzn. trzeba ukarać wszystkim pozwanych piłkarzy albo odrzucić wniosek.


Babel pisze:W ubieglym roku Thiago Motta nie uderzyl, jedynie blokowal zawodnika i ten faul nie zsługiwal nawet na zołta kartke, a mimo to pauzowal w finale.
W którym momencie przebiega granica pomiędzy uderzeniem a blokowaniem?



Ja bym za to czerwa nie dał również, ale blokowanie? Busquets przyaktorzył okropnie, ale był ruch ręki do gęby, że tak się wyrażę a Busi to wykorzystał (szkoda, że tak się stało, ale nic na to nie poradzimy) a kiedy sędzia zakwalifikował to jako uderzenie to przynajmniej żółta kartka chyba się należała. To byłaby już druga dla Motty bo pierwszą dostał już wcześniej. Gdyby Sergio nie padł jak zabity to sędzia IMO musiałby gwizdnąć faul bo na pewno nie tak wygląda prawidłowe blokowanie. Różnicę w tym zagraniu zrobiło zachowanie Busquetsa po faulu i wynikająca z tego decyzja arbitra. Być może błędna, ale nie tak ewidentnie jak to niektórzy malują. Jeszcze z rok i będę czytał, że Motta nawet Hiszpana nie dotknął... chociaż pewnie takie głosy już też były.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9930
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1370
Kibicuję: AC Milan

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 16 maja 2011, 19:35

Babel...bądź poważny...różnica jest zasadnicza - Motta dostał kartkę,a najlepszy defensywny pomocnik świata NIE.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 maja 2011, 19:48

Jasne, znam te przepisy. Motta sfaulowal, Barca powinna wznowic gre i tyle, zadnych kartek. W sumie to nie chce do tego wracac i rozkladac na czynniki pierwsze. Dziwi, ze jakos nikogo nie oburza w UEFIE, ze facetowi przez wstretna symulke Busquetsa i nadgorliwosc sedziego przepadł moze najwazniejszy i najpiekniejszy moment pilkarskiej kariery. Ale "Say no to racism" jest na spotach reklamowych, wiec dziwne, ze traktowana te sprawe w stylu - nie ma ciala, nie ma zbrodni. Tydzien wczesniej Mourinho dostal 5 meczów za sarkazm w strone arbitra. Dobrze, ze UEFA tak dzielnie walczy z patologiami w futbolu, prawdziwy szeryf w swiecie antyfutbolu :jupi: .

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: miguel indurain » 16 maja 2011, 20:30

buenqueranca. i wszystko w temacie zeszlorocznego 1/2.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2011, 20:36 przez miguel indurain, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 20:32

Babel pisze:Ale "Say no to racism" jest na spotach reklamowych, wiec dziwne, ze traktowana te sprawe w stylu - nie ma ciala, nie ma zbrodni.
Wyjaśnię może inaczej to co napisałem już wcześniej.

Kilka lat temu(gdzieś za czasów Rijkaarda chyba jeżeli nie wcześniej) jakiś Francuz usilnie obrzucał Barcelonę gównem licząc, że przynajmniej część się przyklei i będzie śmierdziało. Chodziło o doping naturalnie. Nasilono kontrole, żadnych niesprawiedliwości oczywiście nie stwierdzono, Barcelona wytyczyła proces o zniesławienie czy jakoś tak i dostała odszkodowanie w wysokości nie mam pojęcia jakiej. W tym sezonie historia się powtórzyła, kontroli było sporo i Barcelona znowu złożyła pozew - postępowanie w toku z tego co mi wiadomo. Ktoś znowu będzie musiał zapłacić.

Rasizm - podobnie jak doping - to poważna sprawa. Gdyby UEFA ukarała Sergio tak jakby na wszelki wypadek (zbrodni nie udowodniono, ale mogła zajść a trzeba z tym walczyć) a potem Barcelona korzystając z jakichś tam speców czytających z gęby czy innych wężoustych udowodniła, że Busquets wcale nie powiedział tego o co go oskarżono (i skazano na podstawie nagrania marnej jakości, które niczego nie udowadnia) to najpewniej skończyłoby to się kolejnym pozwem bo ukaranie absencją w meczu/meczach to jedno a przyklejenie czegoś takiego jak rasizm to co innego. Dlatego pytam jak najbardziej poważnie - czego niektórzy oczekiwali od UEFA? Wszyscy byli tam i widzieli co zaszło? Wszyscy widzieli filmik i są pewni słów Sergio? Materiał dowodowy w tej sprawie dostarczył Real Madryt także można założyć, że chodziło właśnie o nagranie, które pokazały madryckie media. Nagranie niewystarczające do skazania kogokolwiek. Można też wierzyć w zakrojony na ogromną skalę spisek faworyzujący Barcelonę. Proszę tylko wyraźnie zaznaczyć kto jest zwolennikiem tej teorii żeby było wiadomo z kim dialogu nie podejmować.

Jeśli chodzi o Mourinho to nie wiem przypadkiem czy to nie była recydywa :> To również ma pewnie wpływ na wysokość kary, ale mniejsza o to. Nie ma sensu jeszcze bardziej rozdrabniać tematu. Kontynuować go pewnie też nie, ale może jednak ktoś miałby jeszcze coś solidnego do dodania.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 maja 2011, 20:44

Overbo, De Blecckere, Stark. Mozemy tak dyskutowac, ale oczywiscie nic nie wniesie.

Dobrze, ze wykasowales te bzdury, które napisales po raz wtory sie kompromitujac. Raz ze bramka Milito byla calkowicie prawidlowa, dwa pozniej Inter strzelil kolejnego prawdilowego gola, trzy Inter mial jeszcze dwa mecze czyli 6 pkt do zdobycia.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 16 maja 2011, 20:58

Właściwie załóżmy, że jest słowo przeciwko słowu, choć o ile mi wiadomo UEFA nikogo nie przesłuchiwała. Dlaczego Marcelo miałby wtedy kłamać w tak poważnej sprawie? Musiałby mieć jakiś mocny powód.

Oczywiście masz rację, że symulacje to był osobny wniosek/skarga, tylko co to ma za znaczenie w tej kwestii? Gdyby tutaj UEFA chciała rozpatrywać coś całościowo, w taki sposób jak napisałeś, to również w wypadku pojawienia się kar musiałby one być takie same dla każdego. To chyba niemożliwe, by rozpatrywano to w taki sposób.

Odnośnie tego co wspomniałeś o Mourinho - miał bodajże jeden mecz w zawieszeniu za wykartkowywanie się zawodników. To raczej nie zmienia faktu, iż rozmiar kary nałożonej na niego jest kuriozalny, ale przecież zaatakował bezpośrednio UEFA, nawet jeśli w wielu kwestiach przedstawił tylko niewygodne fakty. BTW wtedy (z wykartkowywaniem) też były tylko nagrania video, na których nawet nie było widać ruchu ust, ani nic słychać, a chyba nawet nie naruszono żadnego paragrafu, bo przecież robią tak wszyscy i kar nie było. Nawet nikt nie złożył do UEFA skargi - sama się zainteresowała (przynajmniej nic mi nie wiadomo o tym, by ktoś złożył skargę). Jeśli wtedy można było ukarać Mourinho, to teraz Busquetsa z całą pewnością także by się dało.

Generalnie jednak wiem, że zdania nie zmienisz. :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 21:19

RealFan pisze:Właściwie załóżmy, że jest słowo przeciwko słowu, choć o ile mi wiadomo UEFA nikogo nie przesłuchiwała. Dlaczego Marcelo miałby wtedy kłamać w tak poważnej sprawie? Musiałby mieć jakiś mocny powód.
Nie wiem czemu miałby kłamać ani nawet nie sugeruję, że kłamał. Różnica pomiędzy 'morro' a 'mono' jest niewielka żeby nie powiedzieć minimalna kiedy mówimy o takiej sytuacji jaka miała miejsce w trakcie 1/2 finału Ligi Mistrzów z udziałem Realu Madryt i FC Barcelony. Nie traktuj tego jako jakiś atak, ale wydaje mi się, że Marcelo również mógł źle usłyszeć. Zresztą mniejsza o to, nie chciałbym brnąć w tym kierunku bo nie taki miałem cel. Sęk w tym, że nie można być świadkiem we własnej sprawie a co za tym idzie nie można skazać Sergio na zasadzie słowo Marcelo vs słowo Busquetsa. To nie ma nic wspólnego z piłką nożną czy rasizmem - tak po prostu jest.
RealFan pisze:Oczywiście masz rację, że symulacje to był osobny wniosek/skarga, tylko co to ma za znaczenie w tej kwestii?
Tylko takie, że miałem zamiar podjąć dyskusję na temat kwestii Marcelo a Busquets. Na inne tematy nie zbaczam choć i tak pociągnięto mnie tutaj trochę za język i niepotrzebnie odgrzewam stare sprawy. Już się jednak ogarnąłem i jeżeli mamy kontynuować pisaninę to tylko na temat największego rasisty wśród aktorów :wink:
RealFan pisze:Generalnie jednak wiem, że zdania nie zmienisz.
Na temat decyzji o niekaraniu Busquetsa za rzekome wyzywanie Marcelo od małpy? Oczywiście nie zmienię, ale chciałbym wyraźnie zaakcentować, że nie jest to opinia na zasadzie 'NIE bo NIE'. Opisałem chyba wystarczająco dokładnie swój punkt widzenia i jeżeli ktoś chciałby mnie atakować to nalegałbym jednak na atakowanie mojej argumentacji a nie mnie, Barcelony, kibiców Barcelony czy wuj wie kogo/czego jeszcze.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 16 maja 2011, 21:23

Wiec ja zapytam, co wkoncu Sergio powiedział?Co ustaliła komisja Uefa? Jesli komisja nie wie co powiedział Hiszpan jest to dla mnie kompromitacją.
Niech sobie schowaja w 4 litery ta reklame z rasizmem bo doszlismy do momentu kiedy komisja nie potrafi w fachowy sposob zbadac wydarzenia.Jak oni chca z tym walczyc?Kiedy nie porafili w sposob normalny wyjasnic calej sytuacji.

Nie obwiniam Sergio ale sposob wyjasnienia sytuacji to jedna wielka kpina.Moge teraz zawodni x powiedziec zawodnikow y ,, pier.. sie bambusie,, i zostanie slowo przeciwko slowie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 21:47

:zgon:

Nie wiem co Sergio powiedział, ani co ustaliła komisja UEFA, nie widziałem żadnego raportu. Zastanów się jednak co piszesz MGiggs. Uważasz, że da się wyszperać każde słowo wypowiedziane przez dowolnego zawodnika w trakcie meczu? Niby w jaki sposób? Technika techniką, ale aż tak dobrze to (jeszcze?) nie ma. Jak mają wyjaśnić sytuację skoro najwyraźniej nie istnieje żadne nagranie na podstawie którego można by jednoznacznie określić co zostało powiedziane a co nie?
MGiggs pisze:Moge teraz zawodni x powiedziec zawodnikow y ,, pier.. sie bambusie,, i zostanie slowo przeciwko slowie.
Jeżeli zdołasz to zrobić w taki sposób, że nie uchwyci Cię kamera (czytanie z ruchu warg), mikrofon ani sędzia to tak - zostanie słowo przeciwko słowu.

Poza tym z tego co mi wiadomo (choć mogę się mylić) to w myśl zasady o domniemaniu niewinności, UEFA miała za zadanie zbadać czy Busquets nazwał Marcelo małpą. Jeżeli dowody tego nie potwierdziły to pewnie temat został zamknięty.

Oczywiście istnieje też taka możliwość, że dowodów było więcej niż tylko mizerne video, które wyciekło jakoś po meczu i na podstawie tych dowodów zapadł wyrok uniewinniający. Tyle tylko, że niektórzy najwyraźniej nie biorą w ogóle pod uwagę iż Busquets może być rzeczywiście niewinny. Na jakiej podstawie piszesz MGiggs, że komisja UEFA nie potrafi dobrze zbadać sprawy? Skąd wiesz jak została zbadana? Nie otrzymałeś raportu = sprawa została potraktowana po macoszemu?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 16 maja 2011, 22:02

Skoro były dowody na niewinność Sergio to w interesie Uefy byłoby je przedstawić tak żeby sama się nie ośmieszała.

Docierają do mnie argumenty obu stron i jak dla mnie winna jest tylko sama Uefa bo porywa się na akcje przeciwko rasizmowi nie mając żadnych argumentów (czyt. technologii). To co pisał MGiggs. Jeśli już takowy rasizm się pojawia (albo nie) to i tak nic nie mogą zrobić bo nie mają ku temu środków.

Wychodzi na to, że Busquets musiałby wziąć banana, rzucić nim w Marcelo, przy tym wykonując ruchy naśladujące małpę i w dodatku okrzyki obrażające Brazylijczyka wykrzykiwać po angielsku żeby sędzia zrozumiał.

Z drugiej strony tak jak pisał RealFan, skoro Uefa nie miała oporów żeby karać Real za wymuszanie kartek bo nie oszukujmy się, tam dowody wcale nie były mocniejsze (z tego co wiem), tak i tu mogła ukarać Sergio na podstawie tego samego. Jak jednak pisze Mentor, nie znamy procedury i przebiegu dochodzenia więc nie wiemy na czym Uefa opierała odrzucenie wniosku.

Ja tam się cieszę, że Busquets zagra, jak mamy mierzyć się z Barceloną to niech to będzie najmocniejsza Barcelona.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 22:29

Morrow pisze:Skoro były dowody na niewinność Sergio to w interesie Uefy byłoby je przedstawić tak żeby sama się nie ośmieszała.
Yyy, ale chyba odwróciłeś sytuację. Skoro pozwanym był Busquets to należało udowodnić jego winę a nie niewinność :> Także szukano dowodów winy. Jeżeli ich nie znaleziono to nie ma czego przedstawiać. Poza tym to nie był żaden publiczny proces żeby mówić o przedstawianiu jakichkolwiek dowodów. Przypominacie sobie jakieś inne sprawy w których to UEFA szczegółowo tłumaczyła się ze swoich decyzji i przedstawiała materiały dowodowe?
Morrow pisze:Jeśli już takowy rasizm się pojawia (albo nie) to i tak nic nie mogą zrobić bo nie mają ku temu środków.
Mimo wszystko to jest raczej wyjątkowa sytuacja bo z reguły mówiąc rasizm na stadionach mamy na myśli trybuny. Takie coś dużo łatwiej kontrolować i karać. Wydarzenia na murawie, wśród piłkarzy to co innego.
Morrow pisze:Ja tam się cieszę, że Busquets zagra, jak mamy mierzyć się z Barceloną to niech to będzie najmocniejsza Barcelona.
A skąd wiesz, że zagra? :P

Ja osobiście mam wątpliwości co do zestawienia Barcelony na finał. Mascherano gra znakomicie i chciałbym go widzieć od pierwszej minuty. Jeżeli Abidal zostanie przywrócony do odpowiedniej formy fizycznej (a wiele wskazuje na to, że tak będzie) to na placu boju będzie miejsce dla tylko jednego z dwójki Busquets - Mascherano. Obrona powinna wyjść w optymalnym zestawieniu, czyli Alves - Pique - Puyol - Abidal. Sergio jako DM daje nam trochę więcej jeśli chodzi o rozgrywanie, ale Javier jest lepszy w destrukcji. Zobaczymy co wymyśli Guardiola.

Tak w ogóle to będzie potrzebny oddzielny temat, ale chyba jeszcze za wcześnie :think: Choć z drugiej strony obydwie ekipy pozamiatały już w ligach krajowych i myślami chyba każdy jest przy Wembley :P

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 16 maja 2011, 23:23

Mentor tylko czym jest domniemanie niewinnosci? Przy calym zamieszaniu ucieka nam głowny argument-rasizm, tutaj nikogo widze nie obchodzi co powiedział Sergio. Wazniejsze że jest mu nie udowodniono...pal licho jak było naprawde.To nie chodzi o Sergio Marcelo czy kogos innego, Uefa tak zwalczajaca rasizm kopie sobie w stope.Teraz byl palant moze podejsc do Evry/Abidala nazyzywac mu a potem udajac idiote ze rozmawiali o pogodzie.Dlaczego Uefa nie podala to co powiedzial Sergio ?

Gdyby Ronaldo wyjecha z takim tekstem na Abidala ciekawe czy bylibyscie tak wyrozumiali :rotfl: Ja widze problem, niektorzy widza korzyscie ze jego gracz zagra, h....uj z rasizmem, wazne ze mu nie udowodniono, nie ma ciala nie ma ofiary

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 maja 2011, 23:35

MGiggs nie wiem czy to z powodu późnej pory czy może zwyczajnie gotujesz się kiedy rozmowa ma związek z Barceloną, ale najwyraźniej albo nie czytasz tego co piszę albo tego nie rozumiesz. Tak źle i tak niedobrze bo nie mogę Ci pomóc w żaden sposób.

Także czytaj do skutku. Ja już nie mam siły. Ewentualnie poradź się chociażby Morrowa, który zapewne zrozumiał wszystko.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”