Studia - Strona 20

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 12 kwie 2011, 15:18

Ja się śmieje, ale wcale nie mam tak źle, mimo że skończyłem humanistyczne studia na państwowej uczelni. Po prostu przez cały okres studiów ogarniałem staże i praktyki, a nawet pracowałem. Na koniec studiów miałem już dosyć bogate CV i ze znalezieniem przyzwoitej pracy nie było problemów. Chociaż tak jak napisałem, jakbym się uczył za młodu (szczególnie matematyki) to bym zaszedł dalej :D
Marco_Van_Basten polać Ci?
Jestem w pracy :o

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 12 kwie 2011, 15:26

Ja skończyłem dziennikarstwo, teraz robię MR, ale już żałuję. Pracy w tym znaleźć nie można, z pisania starcza na waciki, więc trzeba było znaleźć coś normalnego. Teraz w tydzień zarabiam tyle, co w miesiąc na pisaniu. A obecnie planuję też założyć własną firmę, wejść w wina, bo to interes lepszy niż nieruchomości.

sbQ ma rację - znajomości. Naprawdę jak ich nie masz, to [ch**] zdziałasz.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 12 kwie 2011, 15:47

sbQ pisze:A propo znajomości jeszcze: gdybyś szukał sumiennych ludzi do pracy, to ja zgłaszam zainteresowanie
Raczej planuję wejść w handel z kumplem, a będzie się to odbywać na zasadzie inwestycji. Kupujemy np wino z Bordeaux lub Burgundii (obecny rok był dla nich bardzo dobry) po 100 euro za butelkę. W ciągu miesiąca cena wzrasta o 20%, czyli na każdej butelce zarobiliśmy 20 euro. Trzymasz roczniki po 5 lat i sprzedajesz powiedzmy po 700 euro za butelkę. Tylko jest jeden minus - musisz mieć człowieka, który się na tym zajebiście zna. Ja ostatnio poznałem takiego, który jest jednym z najlepszych somelierów w Polsce, a doświadczenie zbierał w UK. Wczoraj wstępnie obgadaliśmy co i jak, lecz z naszych kalkulacji wynika, że potrzeba nam na wejście minimum 150 tysięcy...

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 kwie 2011, 16:19

bartbuks pisze:Kupujemy np wino z Bordeaux lub Burgundii (obecny rok był dla nich bardzo dobry) po 100 euro za butelkę. W ciągu miesiąca cena wzrasta o 20%, czyli na każdej butelce zarobiliśmy 20 euro.
zakup x = - 100€
stopa zwrotu (1 miesiąc) = 20€
(- 100€) + 20€ = - 80€ po 1 miesiącu
100€/20€ = 5 miesięcy = 0€
6 miesięcy = 120€

20€ na butelce zarobicie ale dopiero po pół roku a nie po miesiącu jak to napisałeś

Ok 20€ w ciągu miesiąca zarobią sprzedawcy (o ile też od kogoś nie kupili na tej samej zasadzie) w momencie gdy wy kupujecie:
towar + zysk z inwestycji -> od miesiąca poprzedniego

Dziękuję za uwagę.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 12 kwie 2011, 16:56

petrdcm nie będę Ci tego wyjaśniał, przedstawiłem to ogólnikowo. Może nie wyraziłem się jasno, ale widzę, że Ty wiesz lepiej. Nie chodzi tutaj o handel od drzwi do drzwi, tylko o inwestowanie. Nie interesuje mnie marża sprzedawców w sklepach i inne pierdoły, bo nie mam zamiaru bawić się w to jak Centrum Win, bądź WinKolekcja. To jest coś na zasadzie inwestowania, jak zrobię biznes plan to Ci podeślę, abyś sprawdził, czy nie zrobiłem błędów ortograficznych.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 12 kwie 2011, 18:59

nie wazne co sie studiuje ale z kim? Ze nie wazne dyplomy i certyfikaty ale to z kim na studiach pilismy wodke? MOZE TO NIE PRAWDA???
to komentarz znaleziony pod artykulem... ja sie z tym zgadzam

To nie jest tak, ze idziesz na studia techniczne i masz prace... sam znam kilku bezrobotnych po polibudzie z roznych kierunkow

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Aker » 12 kwie 2011, 19:56

studiuję Zarządzanie i nie powiem trochę się podłamałem po tym artykule...

Niedawno z kumplem siedzieliśmy przy piwie i zaczęliśmy gadać kim byśmy chcieli być w życiu po studiach, jaki zawód mieć, taki wymarzony, nawet jeśli jest bardzo trudno do osiągnięcia. Ja odpowiedziałem po namyśle, że chciałbym być Dyrektorem Sportowym w jakimś klubie, byle jakim, bo jak będę dobry to osiągnę i tak klub taki o jakim marzę, ale teraz marzy mi się byle być tym Dyrektorem. Robiłbym to co bardzo lubię: piłka nożna, zarządzanie jakąś organizacją i przede wszystkim kochałbym swoją pracę a to jest dla mnie najważniejsze. I stąd pytanie, jak nasi obecni Dyrektorzy Sportowi, z Ekstraklasy i 1 ligi (niżej w sumie też) doszli do tego. Ostatnio rozmyślałem, że mnóstwo byłych piłkarzy jest Dyrektorami w klubach, ale jak się nie jest tak zdolnym piłkarsko, albo jak za młodu ma się jakąś kontuzję (problem z kolanami na przykład) lub też brak czasu, bo studia i praca zabierają cały czas to jaką drogą trzeba iść?

Obecnie jestem na drugim roku Zarządzania i Marketingu na studiach dziennych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu (to dobra uczelnia, klasyfikowana na 4 miejscu wśród Uniwerków i na 10 jeśli chodzi o uczelnie wyższe), również pracuję, choć ta praca nie ma związku ze sportem (Konsultant na Infolinii Ogólnej). Tutaj chciałbym popracować jeszcze z 2 lata żebym miał doświadczenie w tej branży, a to może w przyszłości zaprocentować, bo sporo poważnych marek tworzy teraz swoje Call Center (Infolinie Ogólne), być może uda się dostać na jakiegoś kierownika w przyszłości takiego Call Center po moich studiach i doświadczeniu (te plany traktuję opcjonalnie). Ale mimo wszystko planuję, aby na 4 roku spróbować sił w praktykach w klubach (o ile to w ogóle jest możliwe) oraz stażów w klubach (o ile to możliwe) i wkręcić się po tym na Sekretarza w jakimś klubie (o ile się uda). Po tym widzę już taką karierę tak: (może mnie ktoś oświeci czy w ogóle słusznie rozumuje) -> Rada Klubu -> Przewodniczący Rady Klubu -> Dyrektor Sportowy (ewentualnie zastępca Dyrektora). Czy w takim przypadku moje studia mają w ogóle jakieś znaczenie? Może ktoś coś doradzi, każda odpowiedź mi się przyda, bo chciałbym realizować swoje marzenia, a nie mam kompletnie pojęcia jaką drogą iść, na czym się skupić, aby się udało. Być może olać tego Sekretarza, ale od razu udałoby się dostać do Rady Klubu? Nie orientuję się kompletnie w tym temacie jak to wygląda.
Wszelkie wskazówki mile widziane :)

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 12 kwie 2011, 20:49

Aker z tymi dyrektorami sportowymi jest jak z prawnikami - zamknieta klika i ciezko sie wybic jezeli nie masz jakis znajomosci w srodowisku. Swego czasu w takim Gorniku nie chcieli przyjac nawet na praktyki... a potem sie dowiaduje ze laska zostala przyjeta na staz (ale jej wujkiem jest Kompała - czy jakies powiazania rodzinne), potem zaraz pracowala (ale nie wiem czy nadal to robi) jako asystentka caly czas studiujac.
Ogolnie zalezy, np czy masz jakiegos doktora na uczelni ktory zajmuje sie czyms podobnym, bo np taki Szczerbowski dyrektor slaskiego przyjmowal na staze. Ogolnie z niego konkretny gosc, tak na marginesie
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2011, 20:51 przez czeher, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 12 kwie 2011, 20:51

Poza tym dyrektorami sportowymi raczej nie zostaje się od razu. Trzeba przejść pewnie jakieś etapy kariery.

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Aker » 12 kwie 2011, 20:53

Jakie etapy?

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Studia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 12 kwie 2011, 21:06


Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65413
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8782
Kontakt:

Re: Studia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 maja 2011, 23:35

Na pewno lubicie się pośmiać, więc czytajcie:

Obrazek

O m.in. takie opinie krążą na mój temat na grupowym mailu :lol:
Kocham studia :lol:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Studia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 24 maja 2011, 23:42

Chyba wykładowca nie cytował Dombrosia, że się zdenerwowałeś :lol:? A poważnie, to słyszałem, że na kierunkach, gdzie jest jakakolwiek presja, obrabia się dupy na forach ludziom z nazwiska, ludzie żrą się o wszystko, notatki ciężko zdobyć - pokolenie Tusków rośnie :).

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65413
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8782
Kontakt:

Re: Studia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 maja 2011, 23:45

piwus pisze:Chyba wykładowca nie cytował Dombrosia, że się zdenerwowałeś :lol:?
Stwierdził tylko, że przez to iż nie uczęszczałem na wykłady "zaliczenie będę mógł otrzymać za rok" - to musiałem jakoś zareagować :haha:
piwus pisze:notatki ciężko zdobyć
To jest u mnie niewykonalne. Ostatnio prosiłem 4-5 osób o zagadnienia na jedno zaliczenie i o temat pracy zaliczeniowej to tylko jedna mi dość lakonicznie odpisała. A reszta pełna olewka.

Rywalizacja pełną gębą, niestety. :wink:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65413
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8782
Kontakt:

Re: Studia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 maja 2011, 23:53

sbQ pisze:W takim razie jak znieważyłeś wykładowcę ?
Odpowiedziałem, że "zgodnie z regulaminem studiów, który podpisałem, wykłady nie są obowiązkowe i będę mógł zaliczyć ten przedmiot w nadchodzącej sesji".

8)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”