No właśnie teoretycznie tak być powinno, ale wiadomo jakie są finały: dużo nerwów i mało płynnej gry(z reguły).rkoeman pisze: dla mnie w finale gdy graja tak dobre druzyny faworyta nie ma. Barcelona teoretycznie powinna wygrać i dominowac caly mecz ale wiekszej kasy bym na to nie postawil
Nie sądzę, że Manchester mógł stłamsić Barce w środku pola nawet przy harującym Rooneyu i Parku, ale mogą im wychodzić szybkie akcje po odbiorze piłki z uruchamianiem Hernandeza, Rooneya czy będącego w dobrej formie Valencji(na margnesie : w niesamowity sposób wrócił do formy po złamaniu nogi, brawo
Teoretycznie faworyt jest jeden, ale tylko do 20:45 jak mówił bodaj Pep.
Potem obydwa zespoły zaczynają po 11 z wynikiem 0:0 (chociaż pewnie ktoś złośliwy napisze, ze 14 na 11)



