Normalka. Ja z wtorku na środę siedziałem na placu Hallera do 5 rano. I było kulturalnie. Po 3 piwka, doborowe towarzystwo, poważne dyskusje. Raz na jakiś czas trzeba, choć w Warszawie młodzi ludzie z piwem traktowani są jak... araby w USA po 11 września...Marco_Van_Basten pisze:Wyszedłem w okolicach 23 wypić kulturalnie piwo na ławce z paroma znajomymi, planowałem wrócić za chwile do domu, a skończyło się tak jak zawsze czyli o 4:30






