Niech sobie robią co chcą....dostawanie obywatelstwa bo się chce (Pereiro), potrzebuje (Obraniak) i bo tak będzie lepiej (Boesnich) jest lekką przeginką. Spośród ostatnich znaturalizowanych to chyba tylko Olisadebe zasługiwał na to -w końcu miał polską żonę, długo mieszkał u nas i nie naciskał by mu szybko je przyznano.
Ale to tak jak z piłkarzami zagranicznymi - lepiej ściągnąć za grube miliony średniaka z ligi czeskiej, białoruskiej czy estońskiej niż zainwestować w młodych.



