Ja z całej trójki chciałbym tylko Sancheza. Bardzo chce przyjść do Barcy, cena za niego prawdopodobnie najniższa, potencjał olbrzymi i do tego myślę, że godził by się na status pierwszego rezerwowego. W ataku bardzo często zmieniałby Ville lub Pedro. Jeżeli nie on, to wiadomo - Rossi. Natomiast Cesc to opcja potrzebna, ale nie na gwałt. Na pewno nie chcę Fabregasa kosztem Thiago czy Bojana. Jest nam potrzebny, ale tak samo jak rok temu - możemy jeszcze rok poczekać.
Na pewno nie widzę miejsca dla całej trójki.
Wszyscy mówią, że potrzebujemy szerszej kadry, bo i Guardiola przecież to powtarza. Moim zdaniem ławkę mamy i tak szeroką, przydałaby się rzeczywiście jedna opcja w ataku. I tyle. Nic więcej. Pep w trakcie sezonu sam narobił sobie trochę nie potrzebnych problemów, bo głównie w pierwszej jego części wszyscy byli zdrowi to zawsze wystawiał najmocniejszą możliwą ekipę, przez co pod jego koniec większość piłkarzy była absolutnie wyczerpana. Messi, Xavi, Villa, Puyol grali kiedy tylko mogli i pod koniec wysiadły im baterie. Thiago, Jeffren, Milito i cała reszta szanse dostali dopiero gdy pierwsza jedenastka nie dawała już rady. To był błąd, i wnioski na ten sezon powinny być inne niż takie wielkie transfery.



