BłądWilmore pisze:Wiadomo, że jest wzrost gospodarczy i klientów z młyna stać na więcej, niż kiedyś.
Z danych (eurostat) sprzed kilku dni wynika, że w PL mimo wzrostu gospodarczego, pod względem siły nabywczej jesteśmy w europie na... 5 miejscu od końca. Zresztą nie trzeba daleko szukać. Co z tego że jest wzrost gosp., skoro jeszcze większy wzrost ma inflacja. Ludzie kupują inne rzeczy których ceny też rosną a są bardziej priorytetowe.
Napisze ci to prościej. Przykład empiryczny.
Kiedyś bilet kosztował 10zł dziś 20zł, chleb kiedyś 2zł dziś 3zł. Co z tego ze jest wzrost gospodarczy skoro dziś tego co wcześniej mógł kupić za 10 stać na kupno za 20. Ale o ile kiedyś mógł kupić dodatkowo chleb to dziś już musi zrezygnować z wydatku 20 aby kupić chleb za 3. Czyli w sumie kupić może nawet mniej niż mógł a nie tak jak napisałeś "więcej".


