1) Idealnie dobrana taktyka przez Otto.
2) Szczytowa forma wiekszosci zawodnikow.
3) Kolektyw.
4) Swietna gra w obronie.
5) Szczescie.
Czyli wielkiej filozofii tu nie ma.
Wracajac do CA - szkoda,ze Wenezuela odpadla. Paragwaj,ktory atakuje maksymalnie 3-4 zawodnikami zostanie zjedzony juz w srodku pola,gdzie swietna robote wykonuja Arevalo i Gargano. Za Charruas przemawia praktycznie wszystko - lepsza defensywa,lepsza ofensywa,lepsza i skuteczniejsza gra... Jedynie bramkarze sa na podobnym poziomie,choc wtapie,zeby Villar przez 90 (lub 120) minut zdolal wybronic wszystkie ewentualne bomby Forlana,Suareza czy Alvaro Pereiry. Poza tym Paragwajczycy wystapia bez kilku kluczowych dla nich graczy m.in. zawieszonego Santany czy kontuzjowanego Santa Cruza.



