Tour De France - Strona 33

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 21 lip 2011, 15:51

ddemon pisze:Zaczeło się..Atakuje Andy 60 km do mety :shock: narazie 35 sek przed peletonem- daleko Contador w peletonie...Evans wszystko kontroluje nono robi się ciekawie
w sumie po mysli wsyztsko... poza tym, ze za latwo go puscili ale widocznie uznali ze za wczesnie, wiec niech jedzie. Ale z przodu ma posthume i monforta :!: druga sprawa to pisales cos o sile druzyn... contador nie ma teamu :!: wyszedl naval, za nim zaraz ustawil sie alberto i przepadli, teraz contador w dolnych czesciach "peletonu"

umowilem sie na 17 :( :x :| nie zobacze finalu...

Awatar użytkownika
ddemon
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6899
Rejestracja: 28 sie 2005, 20:55
Reputacja: 249
Lokalizacja: Zabrze

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ddemon » 21 lip 2011, 16:05

czeher
Masz rację Alberto nie ma teamu-wszystko musi robić sam :( Peleton uznał najwidoczniej że za wcześnie ale trzeba przyznać Leopard taktycznie mistrzostwo - Andy ma przewagę 2,14 i nie całe 50 km do mety - teraz zjazdy Schleck z pomocnikiem także tyle może nie straci nono emocjonująco

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18644
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2264
Kibicuję: AC Milan

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 21 lip 2011, 16:43

Moim zdaniem za mocno go puścili [ dopiero teraz zacząłem oglądać, byłem w pracy ], a grupa Schlecka ciekawa i mocna bo jest Monfort, Roche, mocny Belg z Qiuckstepu.

Co do Alberto to on trzyma się mocno z Samu Sanchezem, jeżdżą razem ostatnio i dobrze im to wychodzi, mnie się to podoba bo oby dwaj są bardzo mocni.

Awatar użytkownika
ddemon
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6899
Rejestracja: 28 sie 2005, 20:55
Reputacja: 249
Lokalizacja: Zabrze

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ddemon » 21 lip 2011, 17:09

Nie całe 10 km do mety 4,20 :shock: Peleton śpi w najlepsze...Żółta koszulka oddana bez walki...

E: Dublet Schlecków,kapitalnie pojechany wyścig taktycznie,Contador został na ostatnich 2 km i przestał się raczej liczyć o końcowe zwycięstwo...Voeckler jednak pozostał liderem z przewagą 15 sek nad Andym potem Frank 1,08 i Evans 1,12 - Contador 4,44...
Francuz pozostał liderem dzięki Evansovi jutro szykuje się również pasjonujący etap...
W walce pozostał Andy - może Frank w zależności jak jutro będą się obaj czuli - Evans może jutro spuchnąć gdyż mocno dzisiaj się napracował a i Contadora może wstąpić moce który dzisiaj dojechał sam lecz szanse na zwycięstwo ma bardzo nikłe wręcz zerowe...

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 21 lip 2011, 18:57

Brawo Evans, teraz wygrana wydaje sie na wyciagniecie reki.

Australijczyk pokazal klase samemu scigajac Schlecka. Nie rozumiem biernosci Voecklera, zachowywal sie jakby mu nie zalezalo na obronie koszulki. Inna sprawa, ze Francuz i tak mecie byl z ponad minutowa przewaga nad takim Contadorem :]
Evans może jutro spuchnąć gdyż mocno dzisiaj się napracował
Bo ja wiem to Schleck uciekal 60km, a w koncowce wygladal juz na kompletnie zajechanego, raczej Luxemburczyk stracil wiecej sil.

Czego mozna sie jutro spodziewac - Andy i Cadel beda sie pilnowac i czarowac. Widze szanse na ucieczke dla Contadora, jezeli tylko bedzie mial sily.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18644
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2264
Kibicuję: AC Milan

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 21 lip 2011, 19:26

Evans tak gonił dziś aby jak najmniej stracić bo na czasówce będzie na pewno lepszy, ale czy ponad minutę nadrobi ? Nie wiem.

Moim zdaniem dali dupy dziś w ogóle z gonieniem, na parę km przed metą z 4 minut urwali niecałe dwie także powodów do radości nie ma, co do Voecklera to mnie się wydaje to nie jest kwestia tego czy mu zależało czy nie, ale zabrakło mu pary w nogach po prostu.Kibicuję Cadelowi aby wygrał bo widać po nim, że chcę.

Uran dziś niespodziewanie stracił białą koszulkę, sądziłem, że z młodzików jest najmocniejszy, jutro wydaje się, że Rolland zgarnie koszulkę.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 21 lip 2011, 20:10

Zdziwil mnie Sanchez... przez to jeden zaklad poszedl....
Dzisiaj mialem jednak nosa :P puscilem po 1 gorce, ze Andi bedzie przed Contadorem po 2,40. Potem, ze Thomas bedzie z zolta po 2,70. Oraz Franck przed Basso - chociaz tu akurat mnie wloch zdzwil dobra jazdą :!:

Evans rozdaje karty :!: Jest wstanie wygrac z Andim powyzej 2min na czasowce na moje oko, on jest specjalistą a Andi niezbyt technicznie sobie radzi, to jest typowy goral. Jezeli jutro zachowa sie status que to bardziej niech Evans obawia sie Voeklera :!:
Czy jutro bedzie kontratak Contadora :think: w sumie ostatnia szansa ale co zrobic jak noga nie podaje :think:

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18644
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2264
Kibicuję: AC Milan

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 22 lip 2011, 18:13

Cadel tylko 57 sek straty na jutro, może dać radę, oby, oby :).

Samu koszulka w grochy, dobry i taki triumf, brawo dla Alberto za to, że nie zrezygnował.

//Oficjalna Touru coś pojebała czy były jakieś bonifikaty czasowe ?
Ostatnio zmieniony 22 lip 2011, 18:24 przez Enjo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 22 lip 2011, 18:24

EnJoy's pisze:może dać radę,
ON DA RADE :!:

Andy powinien dizisaj pomogac Contadorowi, czyli jak juz sie zabral to pomogac - byla szansa powodzenia a tak grali na 2 frionty wygraja jedynie to, ze 2bedzie na podium ale zwyciestwa nie bedzie :!:

CADEL :!:

Awatar użytkownika
ddemon
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6899
Rejestracja: 28 sie 2005, 20:55
Reputacja: 249
Lokalizacja: Zabrze

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ddemon » 22 lip 2011, 18:59

O ile faworytem do jutrzejszej czasówki jest Evans i może cosik odrobić nieskreślałbym jednak Andy'ego :)
W tamtym roku praktycznie nic nie stracił na czasówce do Contadora...
Patrząc na profil jutrzejszej czasówki to trochę jest pod górę więc może cosik z tego będzie...
Moim zdaniem jutro Schleck może stracić 1,30 minuty maks a to oznacza że jednak będzie musial się sprężyć..
Contador pokazał dziś wszystkim - pewnie na środkach przeciwbólowych po 3 godzinach jazdy możliwe że przestały działać i kolano dało się we znaki i osłabł ale i tak pokazał wielki hart ducha...
Szkoda że Szmyd dziś musiał zostać i pomóc Basso który daje dupy w tym wyścigu jak całe Liquigas :D No może Paterski dzięki 7 miejscu na jednym etapie można zaliczyć jego występ jako przyzwoity bo debiutant a tak dno dna :D
Zresztą nie tylko Liquigas daje ciała Radioshack-odpadają szybko,Rabobank atakują już na 1 km by dojechać ze stratą 5-10 min :lol:
EnJoy's Ty jesteś w Grenoble wybierasz się może jutro na etap :P

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 lip 2011, 19:29

Pfff, jak mozna kibicowac Evansowi. Nie nawidze takich kolarzy. Australijczyk ani razu w tegorocznym tourze nie atakowal. Zawsze wozi sie za innymi kolarzami. Wczoraj troche pociagnal, ale tylko dlatego ze musial gonic mlodszego ze Schleckow. Ja mam nadzieje, ze Andy obroni zolta koszulke po jutrzejszej czasowce i wcale nie stoi na straconej pozycji. Raz ze etap jest stosunkowo krotki, dwa ze nie jest on calkiem plaski, na czym powinien skorzystac wlasnie Luksemburczyk.

Tak wyglada profil jutrzejszej czasowki.

Obrazek

Podobnej dlugosci czasowka w TdF byla dwa lata wczesniej w 2009 roku, tyle ze prawie calkowicie plaska.

Obrazek

Wowczas Schleck przegral z Evansem 29s.

W kazdym badz razie szykuja sie jutro wielkie emocje.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 22 lip 2011, 20:34

Wowczas Schleck przegral z Evansem 29s.
Tyle, ze Schleck walczyl wowczas o wygranie calego wyscigu, a Cadel o nic nie walczyl.

Evans jedzie znakomicie, dzisiaj mial trudne momenty przez defekt i strata wynosila nawet ponad 2'20 do Schlecka i Contadora. Andy jednak pokazal klase nie dajac zmian i mam nadzieje, ze jutro za to zaplaci :!:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 lip 2011, 21:16

Maciek (interista) pisze:
Wowczas Schleck przegral z Evansem 29s.
Tyle, ze Schleck walczyl wowczas o wygranie calego wyscigu, a Cadel o nic nie walczyl.
Ta, na pewno walczyl o zwyciestwo majac strate prawie 2,5 min do Contadora przed czasowka. Andy o nic juz nie walczyl. Mial praktycznie zapewnione drugie miejsce w generalce, a na pierwsze nie mial juz zadnych szans. Cadel z kolei nie odpuscil czasowki, zajal 12 miejsce i walczyl o jak najlepsza pozycje. Czasowke to Evans odpuscil w zeszlym roku, kiedy to zajal jedno z ostatnich miejsc.

Ja Evansa nie lubie. Pamietam jak walczyl z Sastre o zwyciestwo w TdF. Przed wyscigiem byl straszne pewny siebie. Paradowal w towarzystwie osobistego goryla. Zachowywal sie tak, jakby byl praktycznie przekonany o swoim zwyciestwie. Pamietam tez jak wyklinal jednego z kibicow, ze urwie mu leb, bo jego zonka przyszla sobie z pieskiem i ten prawie na niego nastapil. Przed czasowka, ktora liczyla wowczas 53km i w sumie byla dosyc plaska, mial tylko 1,5 min straty do Sastre, a mimo to odrobil do Hiszpana niespelna 30s. Zawsze jezdzil strasznie bezbarwnie. NIgdy nie byl widowiskowym kolarzem. W swojej karierze nie wygral zadnego gorskiego etapu w zadnym z trzech najwiekszych tourow. Ba, chyba dopiero w tym roku wygral jakikolwiek etap w TdF, Giro czy Vuelcie.

Takze konkludujac, Cadel ssie.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 11:26

Zadajac przewrotnie pytanie ... Jak mozna kibicowac Juve :think:
Najpierw nie pasuje Contador - jego start, teraz Evans :!: Akurat w tym TdF awans jezdzi troszke agresywniej i zdarzaly sie proby, wczoraj byl kontratak, ale nie urywal luksemburczykow wiec sobie darowal. Poza tym musial niezle sie napocic aby zniwelowac akcje Schlecka sprzed 2dni, jak i wczoraj gdy znowu daly o sobie znac problemy z porpzednich tourow, tym razem problemy techniczne. ale doszedl. Wydaje sie w niezlym gazie, bez paniki i pewny siebie - ale to skorupa w srodku moze sie gotowac i wyjda nici :!:
A tak odnosnie Schleckow to chyba najbardziej kaprysne panienki w peletonie, pruderyjne, zaklamane... ktos ma problemy i zostaje z tylu to na czolo wychodzi Leopard albo CSC (tak bylo z Amstrongiem). Potem cos pieprza ze Alberto nie powinien atakowac na zjezdzie... bo to nie godne... a oni zjezdzac nie potrafia - toz to absurd. I te ich akcje, jeden zabierze sie z ucieczka ale nie pracuje bo nie chce bratu uciec i zaprzepascic podium, drugi nie goni ucieczki bo nie chce zaprzepascic szansy brata...
Mam nadzieje, ze Cadel stanie na wysokosci zadania ale z drughiej srony troszke malo i pod Schlecka etap

edit
A mnie najbardziej w kolarstwie ujela akcja Savo :!: (defensywna) Sokol jezdzil w discoboys i zostal sam na krolewskim etapie Giro, kiedy to tracil - nie mial juz nikogo do pomocy i walczyl sam z soba, po chwili zaczal odrabiac starte, przyszly zjazdy i ogarnal sprawe... wygral Giro :!: A wydawalo sie ze wystzsko przepadlo

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 14:59

Tak patrze na wyniki i roznice czasowe ... ta czasowka jakos sprzyja wiekszym roznica... chociaz moze to jest zludne patrzac na suche wyniki. Tak czy owak Cancellara pobity na pierwszym pomiarze o 30s przez Martina, zobaczymy jak dalej pojedzie
edit
na drugim juz minuta nad Fabianem :shock:
na mecie - 1:29 nad DeGendt i 1:42 nad Fabianem :o zniszczyl
....szkoda Hagena

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”