Juventus cz.2 (zbiorczy) - Strona 603

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Juventus w lidze?

1
7
35%
2
5
25%
3
1
5%
4
3
15%
Poniżej 4
4
20%
Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5927
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 700
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 05 sie 2011, 22:41

Oglądałem własnie Elie w meczu z Dortmundem, zagrał pierwsze 45 min. Zero udanych dyrblingów, zero wygranych pojedynków jeden na jeden, zero dośrodkowań, zero czegokolwiek. Piszczek go zjadł. Mam nadzieje, że chlopak nie będzie przenosił swojego talentu do Turynu, a Marotta sprowadzi kogoś kto potrafi grać w piłke na sensownym poziomie.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 05 sie 2011, 22:45

Elia pierwszy sezon miał dobry, ale już rok temu grał beznadziejnie. Za duże ego ma facet, jak mu coś nie wyjdzie to od razu pretensje do wszystkich.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 sie 2011, 23:22

Diamen on tak regularnie gra? Bo dziś Piszczek nie miał z nim najmniejszych problemów. Inna sprawa, że całe HSV koszmarnie wypadło z rozpędzoną Borussią.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 05 sie 2011, 23:30

Na pewno nie regularnie, bo wtedy to grałby gdzieś w szóstej lidze :lol: . Co tu dużo mówić, poprzedni sezon miał nieudany i jedynie jedzie na opinii z pierwszego sezonu. Talent ma, ale wybitnie mu się nie chce grać.

Jego statystyki z poprzedniego sezonu:
http://www.kicker.de/news/fussball/bund ... -elia.html
4,38, dla porównania Peszko miał 3,65. Noty fatalne, dużo 5,5 i ma nawet 6 czyli najniższą ocenę. Ale też kilka 2 miał, więc czasami miał przebłyski.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 05 sie 2011, 23:34

Elia ma momenty,ale rzeczywiscie czasami zachowuje sie jak rozwydrzony dzieciak. W poprzednim sezonie pogralby pewnie mniej,ale trener HSV wiedzial,ze Piotrek Trochowski podpisal z Sevilla i nie chcial za bardzo dawac mu szans,wiec Elia nie mial praktycznie zadnego konkurenta do miejsca w skladzie.

Eljero w formie to naprawde pilkarz wyjatkowy,ale no wlasnie,w formie...

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 sie 2011, 23:36

W formie też go widziałem, ale jeśli on potrafi grać tak słabo jak dziś to ja dziękuję.

Awatar użytkownika
JestemHardcorem
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 614
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:03
Reputacja: 3

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: JestemHardcorem » 05 sie 2011, 23:38

Pamiętam do dziś jak cieszyłem gębe w dniu gdy Vucinić, wielka nadzieja, oficjalnie przyszedł do Romy. Teraz ten sam Vucinić strzela bramke dla Juventusu, a ja po tych 5 latach kiedy sie przywiązałem do tego człowieka,albo raczej zidentyfikowałem go z barwami Romy, poczułem sie jak by mi ktoś w ryj wyje... :hardkor2:
Trzeba bedzie jakoś przełknąć Mexesa w Milanie czy Vucinica w Turynie :|

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 10 sie 2011, 11:16

Dajemy 10 mln plus Amauriego za Vargasa. Jeśli Fiorentina faktycznie rozważa sprzedaż Gilardino to Amauri może ich interesować.
Zresztą jeśli nie, to na Amauriego są ponoć inni kupcy i te 5 mln powinno się akurat znaleźć by dojść do sumy 15 mln jakie chce w gotówce Viola.
Jak sprowadzimy Vargasa to będę skakał z radości, bo to świetny zawodnik i według mnie najlepsza opcja. Z nim nasza pomoc by wyglądała już naprawdę godnie :D

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26643
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6624

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 sie 2011, 19:34

Taaa, teraz jest opcja wymiany Vargas - Qugliarella, a to mnie zdecydowanie nie zadowala.

Momo się ładnie wypowiedział :cry:

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 14 sie 2011, 0:15

Na początek chciałbym przywitać wszystkich, powiedzieć, że często przeglądam to forum, a w przeszłośći w czasach dawnych wojen byłem jego członkiem. Teraz wracam z nowym profilem, mądrzejszy i gotowy do dyskusji. A więc zaczynamy.
Analizując dzisiejszy mecz mam nieodparte wrażenie, że w porównaniu z ubiegłym rokiem i okresem z przed dwóch lat, nie zrobiliśmy żadnego kroku na przód. Wbrew moim oczekiwaniom i nadzieji na lepsze jutro dalej tkwimy na tym samym poziomie, poziomie przeciętności niestety. Ostatni mecz dobitnie pokazał, że drużyna ma poważny problem z grą na jeden kontakt oraz grą piłkarzy bez piłki. Połączenie tych dwóch jakże ważnych elementów powoduje, że obecny Juventus ma ogromne kłopoty z wyprowadzaniem piłki i w następstwie konstruowaniem akcji. Brak tych elementów gry prowadzi do tego, że rozgrywanie piłki staje się wolne i przewidywalne, co przenosi się na asekuracyjne podania do obrońców, którzy nie widząc ruchu z przodu decydują się na najgorsze możliwe rozwiązanie jakim jest daleki, bezsensowny wykop piłki na oślep zakończony stratą. Wniosek jest taki, że bez poprawy tych dwóch elementów nie mamy czego szukać w przyszłym sezonie. Przechodząc do gry poszczególnych formacji to puki co najlepiej przedstawia się obrona, chociaż i ona nie wystrzegła się błędów. Widać, że Conte położył nacisk na grę w linii co spowodowało, że napastnicy przeciwnej drużyny czesto zostaja na pozycji spalonej. Brakowało z kolei gry na wyprzedzenie, która może być udanym wstępem do kontry. Następna w kolejce jest pomoc, która mówiąc kolokwialnie leży i wyje z bólu. Serce drużyny, miejsce gdzie inicjuje się akcje i gdzie je się przerywa jest najsłabszym ogniwem. Dwójka środkowych przy tak daleko wysuniętych skrzydłowych jest rozwiązaniem według mnie samobójczym w realiach dzisiejszej piłki polegającej na grze szybkiej, na jeden kontakt wspartej nieustannym pressingiem. Środek pomocy nie gwarantuje tych elementów, a więc przejęć, szybkiego rozegrania i podań uruchamiających nasz atak. Wydaje mi się, że aby poprawić ten element trzeba wrócić do typowego 4-4-2 z głębiej grającymi skrzydłowymi, którzy mają przypisanie więcej zadań defensywnych lub przejść na 4-3-3 gdzie proporcje między defensywą i ofensywą są zachowane w lepszym stopniu niż w obecnym 4-2-4. Przyszła teraz pora na krótką analizę formacji ataku, która z braku wsparcia z linii pomocy dziś nie istniała. Vucinic nic sam nie zrobi, a jego partner Matri żyje wyłącznie z podań, których dzis nie otrzymywał. Dodam również, że naszym atakującym przydałoby się wiecej ruchu, bo także ich statyczność wpływa na nieudolną grę z porzodu.
Przechodząc do plusów to jest tylko jeden i bardzo mały. Jest nim Pasquato, który przy odpowiednim prowadzeniu przez trenera moze stać się ciekawym piłkarzem. Niestety to jest melodia przyszłości, a Juventus potrzebuje się stać zgraną orkiestrą już teraz, bo najblizszy koncert już blisko i on określi czy bedzięmy grać na wielkich przyjęciach czy wiejskich potańcówkach.
Ostatnio zmieniony 14 sie 2011, 11:44 przez ozob, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 14 sie 2011, 10:33

Masz sporo racji. Wczorajszy mecz był ciężki do oglądania, bo kulało rozegranie. W zasadzie to Betis siedział na nas i klepał podania, bo sami nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce i poradzić sobie z wysokim pressingiem. Zawsze z tym mieliśmy problem i w kontekście wyżej ustawiających się skrzydeł gdy dochodzimy do piłki jest to problem bo brakuje z jednego piłkarza do klepania. Pozytyw? W Serie A dużo mniej się gra pressingiem i kluby często z własnej woli się cofają. Kolejna sprawa to fakt, że nie graliśmy w pomocy optymalnym zestawieniem bo dalej brakuje lewego pomocnika (choć Pasquato wczoraj jeden z najlepszych) no i co istotniejsze nie grał jeszcze Vidal. Może i Marchisio ma duże umiejętności i podobny styl do Vidala, ale jest pomiędzy nimi zasadnicza różnica. Chilijczyk potrafi klepać podania z wielką łatwością i brać na siebie ciężar gry piłką. Marchisio potrzebuje do tego trochę więcej swobody i wczoraj gdy mieliśmy bardzo mało miejsca było to problemem. Kolejna sprawa, to fakt, że sami sobie nie ułatwialiśmy bo jak już mieli piłkę starali się nią grać szybko i błyskawicznie uruchamiać atak. Nie było w ogóle próby klepania piłką w defensywie by zepchnąć trochę rywala dzięki czemu skrzydła i atak by były bliżej rozgrywających środkowych pomocników. Owszem zawsze mieliśmy z tym problemy, ale Pirlo się głęboko cofa, a Lichtsteiner nie gubi tak głupio jak Motta czy Grygera, wiec mimo wszystko nie powinno być problemu z prostymi wymianami by zyskać tych parę metrów i dopiero w tedy ruszyć do ataku. Oni tymczasem od razu szukali szybkich wymian do przodu i to ich gubiło. Conte co logiczne w przypadku dość szybkich napastników i mających zasuwać jak rakiety skrzydeł szuka gry szybkim tempem i dziś to nie szło. Z dwa razy dzięki przyspieszonemu tempu JUVE potrafił wypuścić Pasquato na wolne pole i raz Christian posłał groźną piłkę wzdłuż bramki a drugim razem zszedł do środka i fantastycznie strzelił po drugim słupku.
Inna sprawa, że daremny był dziś Krasic, który parę piłek na wolne pole dostał i zepsuł wszystkie dośrodkowania czy akcje indywidualne. Z Milosem mającym swój dzień powinno to wyglądać inaczej.

Pozytywem mimo wszystko było to jak się bronili, bo widać było, że obrona i pomocnicy (wtedy 4 w linii) grali blisko siebie, dobrze podwajając krycie, z dobrym zaangażowaniem. Widziałem sporo ruchu i co prawda w drugiej połowie Betis z 3-4 razy ich zaskoczył, to mogło to wynika po części ze zmęczenia czy też faktu, że Hiszpanie tworzyli akcję przy użyciu bardzo wielu piłkarzy. W Serie A zostawia się trochę większą asekurację.
Cóż martwi mnie jak cholera, że beniaminek nas zepchnął nas do obrony i wydaje mi się, że od 4-3-3 nie uciekniemy w niejednym momencie tego sezonu. No, ale to mnie nie martwi bo wolę JUVE w tym systemie i bo nasza kadra do niego dobrze pasuje. To mnie naprawdę bardzo cieszy bo np, za czasów Ferrary nasza kadra nie pasowała dosłownie do żadnego ustawienia, to teraz teoretycznie pasuje do dwóch (teoretycznie bo zobaczymy na dalszym etapie przygotowań czy 2 środkowych pomocników to nie za mało we współczesnej piłce)

PS: A najbardziej mnie zdołował ten kiks Buffona przy wykopie

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 14 sie 2011, 11:48

Osobiście też mam nadzieję, że Conte się obudzi i przejdziemy na bardziej "wywarzone" 4-3-3.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26643
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6624

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 14 sie 2011, 14:24

Najbardziej wymowne jest to, że remisujemy z Betisem, Conte mówi, że jeszcze dużo pracy przed drużyną, a mimo to piłkarze po takim meczu twierdzą, że są zadowoleni. To właśnie pod względem mentalnym ta drużyna leżała przez dwa ostatnie sezony i nad tym Antonio musi pracować.

Meczu nie widziałem, więc nie będę komentował. Z tego co piszecie, to nic nie przegapiłem.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26643
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6624

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 15 sie 2011, 21:52

Miały być Manchestery, Reale a będzie... Notts County na otwarcie najnowocześniejszego stadionu we Włoszech. Ja wiem, że termin FIFA, wiem, że fajnie brzmi, że to najstarszy klub świata i od nich mamy barwy ale spodziewałem się czegoś większego jednak.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 15 sie 2011, 22:14

Mnie bardziej niż przeciwnik na otwarcie nowego stadionu martwi brak jakichkolwiek ruchów transferowych Maraotty. Zostały dwa tygodnie do końca mercato a tu ani słychu ani widu o jakimś nowym kopaczu. Ponadto w kwestii sprzedaży też nie wiemy nic nowego. Marotta weź się w garść.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”