Nie mozna patrzec tak ogolnikowo na mecz z Hoffenheim. Zawsze zdarza sie przeciwnik, ktory danej druzynie nie lezy. Np. Szwedzi od kiedy pamietam tluka Anglikow. Podobnie jest z Hoffenheim. W zeszlym, wspanialym sezonie BVB udalo sie z nimi ugrac zaledwie jeden punkt i to po cudownym golu Da Silvy z ostatniej minuty. Takze ten wynik mnie nie zaskoczyl.
BVB brakuje napastnika i to od zaraz. Nie mowie tu tylko o Lewym ale i o Barriosu. I jeden i drugi to mistrzowie w masowym marnowaniu sytuacji. Barrios musi miec przynajmniej ze 3 akcje 100% zeby cos strzelil. Lewy podobnie. Brakuje mi w tym klubie naprawde skutecznego zawodnika, bo jak widze ile cala druzyna marnuje akcji to az zal na to patrzec.



