Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Post autor: Kamil232 » 22 sie 2011, 16:56

No wszystko ok. Tylko np. zawodnik się nie sprawdził i zostaje wyrzucony na trybuny z takich czy innych przyczyn. Ma podpisany kontrakt na 4 lata, a klub chce go sprzedać za bezcen lub nawet oddać za darmo. Zawodnik zakupił dom,wynajął nauczyciela do nauki języka żeby się dopasować do klubu i zaaklimatyzować. Niestety coś nie wyszło i klub chce się go pozbyć mimo obowiązującej umowy. Takie coś jest w porządku? Takich przypadków też jest całe multum i ciężko to ocenić jednoznacznie.
Ty to piszesz na poważnie?
. Ma podpisany kontrakt na 4 lata, a klub chce go sprzedać za bezcen lub nawet oddać za darmo.
No i gdzie tutaj zawodnik traci? Klub się go chce pozbyć za darmo, to chyba lepiej dla zawodnika, że musi się tylko dogadać co do swojej pensji, a jako, że potencjalny nabywca nie musi płacić odstępnego to tylko lepiej dla grajka bo więcej on może zgarnać. Klub jest tutaj stratny, że pozbywa się gracza za darmo.
Zawodnik zakupił dom,wynajął nauczyciela do nauki języka żeby się dopasować do klubu i zaaklimatyzować. Niestety coś nie wyszło i klub chce się go pozbyć mimo obowiązującej umowy. Takie coś jest w porządku? Takich przypadków też jest całe multum i ciężko to ocenić jednoznacznie.
I gdzie tutaj znowu zawodnik traci? Dom, nauczyciel? Przecież zywkle to kluby opłacają nauczyciela czy wynajmują mieszkania czy domy zawodnikom. Chcę się go pozbyć? A ilu jest takich darmozjadów co mimo tego, że kluby go nie chcą to zostają w klubie bo nigdzie indziej nikt im nie da takiej kasy i co klub może wtedy zrobić? Oczywiśćie w tym przypadku renegocjować kontraktu się nie da zawodnik się nie zgodzi mimo, że nie prezentuje takiej klasy jak przy podpisywaniu kontraktu i klub musi płacić zawodnikowi pensje do końca kontraktu. I płaci, tak więc umowa obowiązuje w dwie stroby skoro klub musi płacić zawodnikowi którego nie chce w składzie bo obowiązuje go kontrakt, to podobnie jest w przypadku grajka ma grać w danym klubie mimo, ze nie chcę bo obowiązuje go kontrakt. W 99% przypadków zawodnik jest zawsze wygrany w takiej walce z klubem i prezesi mają związane ręce wobec zachowania gwiazdeczek.

Wróć do „Anglia”