APOEL grał we wszystkich elementach lepiej ale poza drugą bramką nie można ukrywać, że pierwszą i trzecią praktycznie sami sobie strzelilismy. To co zrobił Chavez woła o pomstę do nieba. Grał dobrze, ale przy golu zachował się jak junior.
Poza tym fatalny występ też Małeckiego, jednak Smuda miał rację tyle czasu go nie powołując, on jest po prostu słaby. Dziś podobał mi się wywiad ze Szczęsnym w przeglądzie sportowym zapytany- kto może zrobić europejską karierę spośród piłkarzy Wisły odpowiedział "by może 2-3 zawodników, ale żaden z nich nie ma na imię Patryk" to dziś wyszło. Powiedział też, że na pewno dziś awansuje APOEL, jednak się chłop zna na piłce.



