Widziałem właśnie powtórkę i ona nie oddaje ducha tej sytuacji, że tak powiempetrdcm pisze:To jest tak jak z Legią. Chodzi o pewne momenty w grze drużyn. Tu też od razu zaczęły się gestykulacje zamiast grać dalej.
To oczywiście detal, mecz się pechowo ułożył, ale Wisła sama się o to prosiła i jej się należało. Wisła przegrała zasłużenie. Ten post nie oznacza, że nie mogę się pogodzić z porażką czy jestem zaślepiony. Ten post dotyczy wyłącznie jednej sytuacji. Wszelki podobieństwa do osób i zdarzeń rzeczywistych są celowe.



