Największą chyba bolączką Arsenalu w tym spotkaniu była koncentracja w obronie. Zobaczmy na mecz z BVB, tam szły szaleńcze ataki gospodarzy. Atak za atakiem, a mimo to nie sforsowali naszej obrony. A z Blackburn ? Inicjatywa przez cały mecz należała do nas, a mimo to przy nielicznych okazjach Blackburn pełna panika w obronie. Złe ustawianie się i fatalne krycie przy stałych fragmentach gry. Obrońcy zapomnieli jak należy grać ? Nie sądzę, wina leży po stronie braku koncentracji. Dlatego nie każdy zawodnik sprawdza się w wielkim klubie. Spójrzmy na Manchester, tam bramkarz ma 2-3 sytuacje do wybronienia w czasie meczu i po prostu musi to obronić. Grę generalnie prowadzi druga linia i skrzydła.
Dlatego nie każdy nadaje się do takiego klubu. Zawodnicy muszą być naprawdę mocni psychicznie, wtedy będziemy mogli mówić o wielkim graczu, który posiada zarówno umiejętności czysto piłkarskie, jak i odpowiednią mentalność. Dlatego czy to Manchester, czy Chelsea często grając nieprzyjemną piłkę dla oka potrafią wygrywać z każdym. Bo jest w nich wola walki, spokój i pewność w odniesienie końcowego sukcesu. U nas pewność jest do straty gola, potem wszystko się sypie i jest jeden wielki chaos na boisku.



