Reasumujac uwazam, ze zmiana trenera raczej nic nie da. Linia ataku zostala zle skonstruowana. wina lezy bardziej po stronie zarzadu, ktory transfery robil na ostatnia chwile. Gasp nie mial czasu aby optymalnie zestawic sklad i musi kosztem wynikow i nerwow robic to juz w trakcie sezonu. Oczywiscie napastnicy szybciej czy pozniej znowu zaczna strzelac, wroca kontuzjowani (kluczowy Maicon) i gra sie poprawi, jednak problemy sa widoczne i wymagaja reakcja w trakcie zimowego okienka. Poztyw jest taki, ze Interowi wcale wiele nie brakuje aby wrocic na wlasciwe tory. Z perspektywy czasu bardzo zaluje, ze rok temu nie powalczylismy o Robinho, imo idealny napastnik dla nas.







