Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011) - Strona 3

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 paź 2011, 15:50

Po Arsenalu można się wielu rzeczy spodziewać, ale tego bym nie przewidział. Po Chelsea tez można się wielu rzeczy spodziewać, ale tego, że zagrają tak słabo w defensywie też bym nie przewidział. Sam Cech mógł wyciągnąć przynajmniej dwa gole, ale ten wynik to nie jego wina.

Sturridge poprawiał mi humor w pierwszej połowie, wybitnie zepsuł dwie doskonałe okazje dla swojego zespołu.

Bardzo przyjemny mecz na wysokim poziomie, aczkolwiek oba zespoły za pasywne w odbiorze na połowie rywala.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8659
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 493

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 29 paź 2011, 15:54

Arwin pisze:Żona budzi Villasa Boasa -Kochanie, już szósta! Boas: -CO?! Znowu strzelili?!
To jest już naprawdę żenujące, serio. Po każdym meczu 5+ będzie dawać komentarz "Żona budzi "x" -Kochanie, już szósta! "x": -CO?! Znowu strzelili?!". Kawał był fajny, lecz tylko za pierwszym razem, o Wengerze bodajże.

A Van Persie był łączony z Romą. Mogą władze tego klubu żałować, że się o Niego nie postarali. Od kilku lat chłopak Mnie przekonywuje.
Pawel875 pisze: Cech - żałosny, w ogóle zatracił swoją magię z poprzedniego sezonu
Bosingwa - żałosny
Ivanovic - żałosny
Terry - dzięki za gola, ale mógłbyś przestać się ślizgać po tej murawie
Cole - miało być fajnie, jest żałośnie
Ramires - żałosny
Mikel - żałosny
Lampard - troche mniej żałosny od kolegów
Mata - gol i asysta, co nie zmienia faktu że był żałosny
Sturridge - żałosny, żałosny i jeszcze raz słabo...
Torres - dał dupy po całości czyli żałosny
No zbyt wiele nam nie przekazałeś :D Osobiście wolałbym napisać "Wszyscy piłkarze Chelsea zagrali żenująco."

No to teraz pytanie. Czas na City. Kiedy oni stracą kilka bramek w meczu :?:

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 29 paź 2011, 15:58

Mirek15 pisze:
Arwin pisze:Żona budzi Villasa Boasa -Kochanie, już szósta! Boas: -CO?! Znowu strzelili?!
To jest już naprawdę żenujące, serio. Po każdym meczu 5+ będzie dawać komentarz "Żona budzi "x" -Kochanie, już szósta! "x": -CO?! Znowu strzelili?!". Kawał był fajny, lecz tylko za pierwszym razem, o Wengerze bodajże.

A Van Persie był łączony z Romą. Mogą władze tego klubu żałować, że się o Niego nie postarali. Od kilku lat chłopak Mnie przekonywuje.
No jeszcze kawały pokroju "Wrócę przed siódmą" albo "Przybij szóstkę!" Bawią, ale raz, dwa razy. Podobnie jak inne kawały typu "nie ma atmosfery", ale to do czasu :wink:

Awatar użytkownika
.MgM.
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 206
Rejestracja: 30 kwie 2009, 15:31
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: .MgM. » 29 paź 2011, 16:06

guru pisze: Ale co Theo w tym meczu grał... poezja. ;)
Narzekałem po ostatnim meczu na Theo, to chłopak się wziął do roboty. Wreszcie zagrał dobry mecz. Szkoda, że Santos nie gra tak w obronie jak w ataku.
Per dwie bramki zawalił, mam nadzieję, że w następnym meczu będziemy grać w obronie parą Vermaelen - Koscielny.

Ps. Ramsey super grał! :)

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 29 paź 2011, 16:09

Mirek15 pisze:
Pawel875 pisze: Cech - żałosny, w ogóle zatracił swoją magię z poprzedniego sezonu
Bosingwa - żałosny
Ivanovic - żałosny
Terry - dzięki za gola, ale mógłbyś przestać się ślizgać po tej murawie
Cole - miało być fajnie, jest żałośnie
Ramires - żałosny
Mikel - żałosny
Lampard - troche mniej żałosny od kolegów
Mata - gol i asysta, co nie zmienia faktu że był żałosny
Sturridge - żałosny, żałosny i jeszcze raz słabo...
Torres - dał dupy po całości czyli żałosny
No zbyt wiele nam nie przekazałeś :D Osobiście wolałbym napisać "Wszyscy piłkarze Chelsea zagrali żenująco."
Jak bym nie grał w IFQ to bym pewnie tak napisał :lol: Jeszcze pewnie nie jednego quizowego klasyka umieszcze w swoim poście
janop pisze:Niestety jest taka szansa :wink: Będąc przy wymianie wzajemnych złośliwości to z tego co patrzę City wydało w 2011 na transfery mniej niż Chelsea :D
Nie wiem kto ile wydał ale nie był bym taki pewien. :wink: Kwoty wydane na transfery są bardzo porównywalne, problem w tym, że to Chelsea dołuje. Jeśli wierzyć transfermarkt, to City dało na transferki 81 mln funtów, a Chelsea 75.

Jeśli chodzi o ewentualne wysokie zwycięstwo Chelsea nad City to przykro mi, ale tego się nie spodziewam. Mecz z City jest w potwornym okresie dla CFC, bo przecież w grudniu zapewne przyjdzie jakiś kryzys. Z dzisiejszej perspektywy i przed chwilą obejrzanego meczu stawiam, że dostaniemy po dupach.

luke000
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 29 paź 2011, 16:13
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: luke000 » 29 paź 2011, 16:19

witam tak jedziecie po Chelsea a wcale tak źle nie grała było kilka błędów w obronie a reszta naprawdę dobrze wyglądała inna sprawa że Arsenal miał farta bo szczęsny powinien chyba wyleciec z boiska za faul przed polem karnym

Awatar użytkownika
.MgM.
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 206
Rejestracja: 30 kwie 2009, 15:31
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: .MgM. » 29 paź 2011, 16:21

luke000 pisze:witam tak jedziecie po Chelsea a wcale tak źle nie grała było kilka błędów w obronie
tylko pięć. :D

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 29 paź 2011, 16:24

że Arsenal miał farta bo szczęsny powinien chyba wyleciec z boiska za faul przed polem karnym
Różnie to można interpretować. Sędzia stwierdził, że Koscielny był wystarczająco blisko żeby pokryć Wojtka, wiec dał żółtą. Miał do tego pełne prawo.

DObra jednak skuszę się na krótkie analizy :lol:

Jak Santos mnie denerwował i nie chciałem go widzieć już więcej na boisku po pierwszej połowie, tak w drugiej odsłonie się ogarnął i w obronie i jeszcze bramkę strzelił. Ramsey dzisiaj też świetnie, może czuł za dużą presję wcześniej, może był zmęczony a odpoczynek mu dobrze zrobił, nie wiem, wiem tylko tyle, że zagrał wyśmienicie. Tak samo Walcott, bardzo dobry występ, Gervinho i Van Persie też, chociaż po 12 minutach spartaczyli takie sytuacje, ale to nieważne. Bardzo ważne zwycięstwo Arsenalu.

luke000
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 29 paź 2011, 16:13
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: luke000 » 29 paź 2011, 16:26

zawsze może być więcej co pokazał Arsenal:) nie tylko pięć

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 paź 2011, 16:36

Kapitalne spotkanie, nie ze względu na jakieś niesamowita popisy (choć tych nie brakowało :smile2: ) ale ze względu na emocje.
Poczatek Arsenalu, jak z Barcą 2 lata temu, zapowiadało się srogie lanie, ale Djourou się ogarnął na szczęście. Wygrana cieszy jak cholera, bo z Chelsea na wyjeździe tak łatwo się zazwyczaj nie wygrywa, ale trzeba też pamietać, ze nie zawsze bramkarz rywali przepuści kazdy strzal :lol: przy kilku golach powinien zachować się zdecydowanie lepiej. Wojtek też dziś nie błyszczał.
Podobali mi się Gervinho (o Robinie chyba pisać nie muszę, zawsze mówiłem, ze ma zostać pomimo kontuzji, już 28 goli w 27 meczach w tym roku, a trzeba pamietać, ze Arsenal był w kryzysie i to głębokim), Ramsey - z meczu na mecz coraz lepiej. Santos jeszcze w kratkę. Per zawalił dziś 2 gole, ale Vermaelen wraca do zdrowia, więc można być w miarę spokojnym.


będzie przesadą jak wrzucę to na fotkę dnia ? :lol2:
Obrazek

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 29 paź 2011, 16:51

Powtórzę to, co powiedzieli moi poprzednicy - świetny mecz, w którym było wszystko - dużo walki, bramek, emocji i pięknej gry. Cieszę się, że to Arsenal zainkasował trzy punkty, bo dzięki temu Liverpool w przypadku wygranej nad WBA ma szansę doskoczyć do Chelsea na zaledwie jeden punkt. Najlepsi na boisku van Persie i Ramsey. Walijczyk wreszcie zaczyna pokazywać, że faktycznie może zastąpić Fabregasa. Chelsea w obronie po prostu fatalna (używając terminologii Pawła - żenująca). Dawno nie widziałem tej drużyny tak słabej w defensywie. Mam nadzieję, że pod koniec listopada Liverpool powtórzy wyczyn podopiecznych Wengera.

Za takie mecze kocham Premier League. :wink:

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10006
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 29 paź 2011, 17:55

Hmmm...to już nie zwalniacie Wengera już jak mniemam :lol:

Ciekawe czy...Van Persie pójdzie do City ;)

Gra obronna w obu zespołach do poprawy,a tak słabego Cecha widziałem chyba po raz pierwszy w życiu...

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 29 paź 2011, 18:15

Ależ to było spotkanie. Nie wiem co Wenger powiedział im w przerwie, ale kilku piłkarzy nagle przeskoczyło o poziom wyżej. Szczególnie Santos i Arteta, którzy w pierwszej połowie grali słabo, a w drugiej już o niebo lepiej.

Man of the match - zdecydowanie Aaron. Trochę na niego narzekaliśmy na początku sezonu, ale potrzebował czasu i teraz to procentuje. Na boisku spisuje się coraz lepiej, dużo widzi i potrafi posłać takie podanie jakiego nie powstydziłby się Cesc w swojej najlepszej dyspozycji. Jeśli urazy będą go omijały to będziemy mieć z niego wielką pociechę w tym sezonie. Szkoda tylko, że nie może na środku pograć z Jackiem bo widzę tu duet jak się patrzy. Wspomagani Songiem, który ponownie zagrał jak profesor powinni być dla każdego rywala sporym wyzwaniem.

O Robinie nie ma co pisać, bo to klasa sama w sobie. Fajnie, że ta współpraca z Gervem i Theo coraz lepiej mu się układa. Módlmy się o zdrowie dla niego, a będzie dobrze :wink:

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5674
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 29 paź 2011, 18:54

Widze, ze AVB przylozyl juz reke do nowej gry obronnej Chelsea - przed zatrudnieniem byly narzekania, ze Porto mimo fajnej gry w obronie gralo 'roznie', wychodzi na to ze cos w tym jest. Kiedy ostatnio Chelsea tyle bramek stracila u siebie?

Musze zaczac ogladac lige angielska, kolejny zajebisty mecz ktorego nie widze na zywo i zajmuje sie pierdolami w tym czasie, szkoda. Nastawie wieczorem Inter z Juve to pewnie dla rownowagi 0:0 bedzie.

Awatar użytkownika
romantyk_emil
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 578
Rejestracja: 26 paź 2007, 15:01
Reputacja: 0

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk_emil » 29 paź 2011, 20:52

Wielkie gratulacje dla Arsenalu za charakter. Prawdę mówiąc po porażce Arsenalu z United 8-2 z niecierpliwością wyczekiwałem meczu Chelsea- Arsenal. Chciałem zobaczyć Szczęsnego, który wyciąga podobną ilość bramek w własnej siatki na Stamford Bridge. Widać, że bardzo się przeliczyłem :P

Chelsea po raz kolejny zagrała bardzo słabo w obronie. Z drużynami dużo słabszymi gra w obronie nie wygląda źle, natomiast jak pojawi się lepszy przeciwnik to widzimy to co miało miejsce np. dziś. Gra obronna, która zawsze była dużym plusem Chelsea stała się nagle jej największym problemem. To jest pierwsza rzecz, którą Boas musi jak najszybciej poprawić, a drugą rzeczą jest skuteczność.

The Blues znów zostali skrzywdzeni przez sędziego. W mojej ocenie Szczęsny powinien był wylecieć z boiska. Nawet Wojtek napisał u siebie na Twitterze "Nie wiem, dlaczego zostałem na boisku".

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”