Odpowiem sam sobie, no ale co robić.
Pierwsze minuty pokazują, że spacerku tu nie będzie. Napoli gra to samo, co w poprzednim spotkaniu od wyrównania na 1-1. Czekanie na rywala na swojej połowie i groźne kontry. Bayern jakoś nie ma póki co pomysłu, więc każdy wynik jest możliwy. Chociaż pierwsze 20 minut a Man City wyglądały także nieróżowo, ale po uspokojeniu gry FCB gniotło ich niemiłosiernie.
EDYTA:
Kiepski ze mnie prorok. Oglądam ten Bayern i jak dureń wciąż nie wiem, że Bawarczycy 3/4 meczów w tym sezonie rozstrzygają już po kilkunastu minutach, czy to w lidze czy LM.



