Bzdury. Podwójne, bo w drugim poście przeczysz pierwszemu.Przy odrobinie dobrych checi zrozumiałbys, ze nie chciałałem rysowac swiata w czarno-biłaych barwach, wrecz przeciwnie.Jedyne co napisłme, to to, ze w zaleznosci od tego czy jest sie w danej chwili za czy przeciw Kaczynskiemu, tak wyostrzone zostaja twoje, w pierwszym przypadku - wady, a w drugim - zalety.
Swoje poglądy na temat Kaczyńskiego ukształtowałem, gdy tak zwanego mainstreamu nie było.
Żal mi Ziobry, bo w normalnej partii dyskusja powinna być możliwa - nawet w stylu nieprzyjemnych zagrywek na linii Tusk-Rokita.
Jeśli znasz się na polityce, a nie udajesz, to powinieneś wiedzieć, że te zagrywki Ziobry nie sięgają ostatnich miesięcy. On od dawna chciał w partii się wybijać i był ścinany, teraz doczekał się wyborów. Należy się zapytać, czy gdyby mógł się wybić, to byłby tak ścięty? W PO też kiedyś nie rządził Tusk, a jednak mu się udało. Taka kariera w PiS jest niemożliwa. To w polskiej demokracji jest chore i dlatego żal mi każdego, kto jest tego ofiarą, nawet jeśli jest to Zbigniew "krew na rękach" Ziobro.
Mam wrażenie, że jesteś jeszcze dość młody. Jest więc jeszcze nadzieja na to, że wyzbędziesz się tej prawicowej maniery, która nakazuje o kimś złym mówić wyłącznie źle, a o kimś lubianym wyłącznie dobrze.



