Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 12 gru 2011, 23:02

Spalonego żadnego nie było, a nawet jak był to centymetrowy, a takich się nie gwiżdże o czym już setki razy była mowa.
Setki razy była mowa, że w obecnej piłce nie należy gwizdać centymetrowych
Wszędzie trąbią o tym, że jeśli spalony jest minimalny albo jeśli sędzia boczny nie jest pewny to powinien gwizdnąć pod atakujących więc przestań pieprzyć
Przy okazji zaznaczam, że autor poniższego cytatu nie jest dla mnie absolutnie żadnym autorytetem w kwestii przepisów, ale z kronikarskiego obowiązku podam jego słowa, bo wiem, że zwłaszcza w tym temacie cieszy się poważaniem:
Bo takiego przepisu nie ma, o czym nie raz juz wspominalem. Asystent ma promowac druzyne atakujaca tylko w sytuacji gdy nie jest pewien czy zaistnial spalony. Jezeli nie jestes pewien, puszczasz gre, nie podnosisz choragiewki. Na tym to polega. Widocznie boczny byl przekonany o spalonym w tej sytuacji. :lol:
Jak jest nawet niewielki spalony, a asystent go wychwyci, to nie ma wcale go puszczac, ale ma obowiazek zasygnalizowac.
Sedzia troche nie ogarnial momentami, nie wiem jak Lamela wytrwal bez kartki ale i Vidal tez mogl wyleciec.
Jeśli Vidal mógł wylecieć, to Roma kończyłaby w 8. Strasznie agresywnie grali, sędzia się w tym elemencie strasznie mylił.

Wróć do „Włochy”