
Sam dobrze wiesz Morrow, że niektórzy Amerykanie tak mają i zmiany nazwisk na jakieś dziwadła nie są czymś nowym czy totalnie niespotykanym a jeżeli jakikolwiek zawodnik NBA byłby do tego zdolny to kursy na Artesta byłyby najniższe IMO
Może przesadziłem z tym, że nie można się dziwić bo to jednak nie jest codzienność, ale jak dochodzą mnie słuchy o jakimś wydarzeniu związanym z Ronem to jestem przygotowany na wszystko
Eee to brzmi jakbyś nie traktował Oklahomy jako jednego z faworytów do tytułuMorrow pisze:ekipą Duranta, która wczoraj pokazała, że może być groźna.
W Minnesocie talentu również nie brakuje, ale prawdziwym kozakiem jest tam póki co tylko Kevin Love. Jeżeli Adelman nie wyciągnie z tych zawodników więcej niż poprzednik to chyba nikt tego nie zrobi.
Póki co jednak wybiorę chyba Nets - Wizards, Williams - Wall






