Liverpool (zbiorczy) - Strona 377

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 03 sty 2012, 23:48

Mata to akurat super transfer w moim przekonaniu. Silva jest od niego lepszy, ale który ofensywny pomocnik w Anglii jest równie dobrym zawodnikiem co David?

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 04 sty 2012, 0:14

Takim zawodnikom jak Gervinho a przedewszystkim Mata czy De Gea dałbym jeszcze szanse i nie nazywał ich niewypałami transferowymi. Troche za wcześnie.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 04 sty 2012, 0:26

Akurat tej trójki piłkarsko nie traktuję w kategoriach niewypałów. Chodzi mi o to, że ściągani byli "na tu i teraz", mieli od razu wskoczyć do składu, ba dodać coś do swoich zespołów, ale nie udało się.
Co innego Carrol, który w tej chwili jest na najlepszej drodze, żeby za rok zakotwiczyć czy też zapuścić korzenie w Stoke czy tam innym Boltonie.
Chodziło mi głównie o to, że większość wydanej na wzmocnienia kasy w najlepszym wypadku okazała się droższym aczkolwiek słabszym zamiennikiem kogoś, kto wcześniej grał.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15782
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2330
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 sty 2012, 0:48

Co do Gervinho

W 2011 roku zarówno Nasri jak i Gervinho grali 23 mecze w Arsenalu. Nasri zdobył 3 bramki i 2 asysty, Gervinho 4 bramki i 5 asyst :lol:

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 04 sty 2012, 9:33

Tylko Redknapp miał nosa? A transfer Jonesa to co ? ;)
Every bit as bad was the moment in the report when we learn that Damien Comolli, the club's director of football, and Dirk Kuyt, the Liverpool midfielder, changed their statements after realising that Suárez had given a different account to them. It is cringeworthy reading Kuyt's attempt to deal with this discrepancy in his witness statement. "I am aware that LS will state in evidence that what he actually said in response to the remark from PE was (translated into English) "Why, black?" or "Why, negro?" and I am perfectly happy to accept that this is what he said. I may have misunderstood what he was saying or perhaps sought to interpret what he was saying as what I thought LS might have said when, in fact, it was not what he said."
http://www.guardian.co.uk/football/2012 ... CMP=twt_gu

:boruta:

Nie znosiłem Liverpoolu, ale miałem do tego klubu trochę szacunku. Do niedawna.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 04 sty 2012, 17:19

Porażka. :(

Optymizm jaki we mnie był wypłynął z momentem zobaczenia składu. Kuyt, Carroll, Adam, Henderson - nie było ani Gerrarda, nie było Craiga, nie było niczego co mogło zagrozić Citizens. To, że nie padnie dla nas bramka to też było oczywiste, no chyba, że dostalibyśmy jakiegoś szczęśliwego karnego - tyle było mi wiadomo przed meczem.

W sumie nie wyglądało to inaczej, City grało jakby im się w sumie nie chciało - pierwszą bramkę strzeliliśmy sobie sami, krycie przy drugiej zawiodło, a ten karny to było podsumowanie tego występu. Na szpicy gra drzewo, na skrzydle mieliśmy jednonogiego jeźdźca, a w pomocy mistrza stałych fragmentów gry. Niestety, wydaliśmy tyle kasy, a jesteśmy w dupie. Chociaż pochwalę za wczorajszy mecz jedną osobę - naszego wychowanka, Jaya. Grał dobrze, pomimo swoich warunków fizycznych nie bał się starć ze środkiem City, często wychodząc z nich zwycięsko. Czasami fajnie zagrywał piłki - czy to podania do przodu, czy to crossy, etc, etc. Jedyny plus. :wink:

Ogółem śmieszne jest to, że w Niemczech Dortmund finalizuje transfer Reusa za 14,5 euro bodajże. Młody, na prawdę zdolny piłkarz ciągnący grę Gladbach [chyba, poprawi mnie ktoś jak coś] za na prawdę nie dużą kwotę w porównaniu do naszych zakupów. :wink: Liczę na jakieś zagraniczne wzmocnienia, przykład Marco pokazuje, że możemy się spokojnie wzmocnić za kwotę nie większą niż 20 milionów.

Czas pokaże, niekoniecznie to się spełni, bo coś za głośno robi się o Bencie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 sty 2012, 17:23

Sergek pisze:Optymizm jaki we mnie był wypłynął z momentem zobaczenia składu. Kuyt, Carroll, Adam, Henderson - nie było ani Gerrarda, nie było Craiga, nie było niczego co mogło zagrozić Citizens.
a najlepsze jest to, że graliście lepiej własnie na początku z tymi wydawałoby się gorszymi zawodnikami (kapitalne podanie Hendersona do Downinga), a potem jak pojawił się Bellamy, czy Gerrard to nawet w przewadze City było groźniejsze. Bramka i słupek Johnsona.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 04 sty 2012, 17:27

Znaczy w sumie racja, mogłem o tym napomnieć. Graliśmy dobrze w środku pola, ale na tym się kończyło. Może i byłoby inaczej gdyby Downing nie zjebał przy podaniu Hendersona, MOŻE. Ale jest jeden problem - co wynikało z naszej gry w środku? Im bliżej bramki byliśmy, tym bardziej upowszechniał się model akcji - WRZUCAMY NA CARRROLLLA, ON JEST MISTRZEM GRY W POWIETRZU... Kiedy on jest na szpicy nie ma innego schematu rozprowadzenia akcji, niestety. Dopóki na szpicy nie będzie prawdziwy lis pola karnego, dopóty tak to będzie wyglądać. :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 sty 2012, 17:45

fieldy pisze: Bramka i słupek Johnsona.
Słupek pamiętam ale bramka?

Zgadzam się, że Liverpool na początku grał dobrze, ba, do czasu straty drugiej bramki byli chyba nawet lepsi od City ale potem grali naprawdę beznadziejnie, nie dało się na to patrzeć. Zero pomysłu poza wrzutkami w pole karne gdzie wszystko czyścili Kompany z Toure.

Coś poszło nie tak jak trzeba. Myślałem, że Dalglish ma jakiś pomysł a tu wychodzi na to, że jego idea opiera się na grze wysokich piłek na Carrolla, który jest największą pomyłką transferową ostatnich lat w Europie w moim przekonaniu. Raz, że nic nie gra, dwa, że nic nie wskazuje na to, że zacznie coś grać kiedykolwiek. O ile można liczyć, że z Hendersona czy Adama Liverpool będzie miał w przyszłości jakiś pożytek tak kilku zawodników sprawia wrażenie jakby było w niewłaściwym miejscu. Mnóstwo wydanej kasy a Liverpoolu znów może zabraknąć w pucharach. Pytanie jak wielkie jest zaufanie do Kennyego i czy jest jakieś światło w tym tunelu bo jeśli nie to szkoda żeby Dalglish nadgryzał swoją legendę na Anfield. Mimo wielkich oczekiwań rezultaty w tej chwili są porównywalne z tymi osiąganymi przez mieszanego z błotem Hodgsona, tyle, że wydana kasa jest nieporównywalnie większa.

Co do celów, podobno łączony z wami Luuk de Jong jest otwarty na transfer do PL. Jest to jakiś pomysł, w przypadku takiej gry Carrolla i pod nieobecność Suareza na pewno kupując Holendra możecie tylko zyskać. Mówi się też o zainteresowaniu z waszej strony Jelavicem z Rangersów więc wiele wskazuje, że jakiś obiecujący napastnik na Anfield w styczniu trafi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 sty 2012, 18:26

Morrow pisze: Słupek pamiętam ale bramka?
w sensie, ze stracili bramkę grając już w przewagdze, a potem jeszcze slupek, Liverpool miał piłkarza więcej, a takiego zagrożenia nie stworzył.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 sty 2012, 18:40

Nie ogarnąłem :P

Swoją drogą wypada pochwalić za wczorajszy mecz Aggera i Enrique, jasne punkty Liverpoolu wczoraj. Spearing też dawał radę.

W City i na boisku zdecydowanie najlepszy jak dla mnie Kompany, grał jak profesor. Yaya też zagrał bardzo fajne spotkanie.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 05 sty 2012, 11:55

red85 pisze:Daglish już po meczu uciekał się do żenujących tekstów w rozmowe z sędziami sugerującymi, że Evra w przeszłości już podobne zażalenia składał
Skąd Ty to wziąłeś?
red85 pisze:Kolejne żenujące oświadczenie.
Suareza czy klubu o nieskładaniu odwołania?
red85 pisze:Przynajmniej mieliby odrobinę klasy i przeprosili Evrę.
Suarez przeprosił Evrę. Powiedział, że nie chciał go obrazić, a jeśli to zrobił, to przeprasza.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 sty 2012, 12:34

- Dalglish went to see Marriner and Dowd without Suarez. Marriner explained to Dalglish what had been reported to him by Sir Alex and Evra. Marriner said in his witness statement that Evra had told him that Suarez had said to him “I don’t talk to you because you niggers”, although Dalglish told us that he did not remember the referee saying that to him. Since Suarez accepted Marriner’s witness statement, we accept Marriner’s evidence that he said this to Dalglish.

- Dalglish said, “hasn’t he done this before?”. This was the evidence to us of Dowd. Dowd remembered this as it caused him to consciously stop and think whether he was aware of any previous allegation involving Evra.
Suareza czy klubu o nieskładaniu odwołania?
Jedno i drugie.
Suarez przeprosił Evrę. Powiedział, że nie chciał go obrazić, a jeśli to zrobił, to przeprasza.
No w końcu. Tyle tylko, że zrobił to zdecydowanie za późno, bo dzisiaj czyli po tym jak Liverpool oraz sam Urugwajczyk zostali zrugani ze wszystkich stron za brak klasy.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 05 sty 2012, 12:52

Lepiej późno, niż wcale.

Jeśli z ust Suareza faktycznie padło słowo "niggers", to trochę zmienia postać rzeczy, bo nijak nie można tu mówić o jakichkolwiek różnicach kulturowych. Do teraz byłem przekonany, że Urugwajczyk użył jedynie słowa "negro", także wklejony przez Ciebie cytat trochę zmienia moje podejście do całej sprawy.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 sty 2012, 13:19

Prawdopodobnie nie padło, ale wtedy tak Evra myślał i tak przekazał Marinerrowi. Przesłuchiwany przez komisję powiedział :
- Evra claims that when he asked “Why did you kick me?”, Suarez replied “Porque tu eres negro”. Evra said that at the time Suarez made that comment, he (Evra) understood it to mean “Because you are a nigger”. He now says that he believes the words used by Mr Suarez mean “Because you are black”.
Negro czy nigger, jakie to ma znaczenie...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”