dzieki za info o cytowaniu selektywnym, w zyciu bym do tego nie doszedl
Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 29 sty 2012, 13:50
moody
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 sty 2012, 13:55
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 sty 2012, 13:59
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 29 sty 2012, 14:13
BarcaQzYN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 29 sty 2012, 15:03
Professor Chaos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 29 sty 2012, 19:28
To prawda tak samo jak faktem jest ze Mou pozostawia po sobie spalona ziemie. Moj blad ze wzialem za pewnik ze odejdzie.Jak zwykle musiales sobie cos dodac od siebie i co gorsza traktujesz swoje projekcje jak prawdy objawione. Mourinho zazwyczaj po dwoch sezonach odchodzil lub raz sie skonfliktowal (wiec nie wiadomo co by bylo gdyby), a tak naprawde sam Mourinho nic nie mowił ze drugi sezon to jest jego najlepszy sezon. On zwraca uwage, ze dopiero w drugim sezonie widac pelnie pracy jaka wykonuje z zespolem. A to juz zupelnie co innego. Czy odejdzie z Realu jak cos wygra, czy zostanie zmuszony odejsc lub poszuka nowych wyzwan? Tego nie wiemy.
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 29 sty 2012, 20:08
Professor Chaos pisze:Co do Pucharu Króla nie ma szans byśmy go w obecnej formie wygrali. Valencia powinna spokojnie sobie z nami poradzić. A jak nie strzelimy na Mestalla, to na Camp Nou możemy sobie Barcę B wystawić. Także i na to trofeum szans nie widzę.
Tu też. Jak na BayArena będzie ciężko to już się żegnaj z LM. A jak nawet byłoby, to pewnie na CN będzie z 5:0Professor Chaos pisze:Liga Mistrzów. Valencia i Leverkusen to podobny poziom. Na BayArena będzie niezwykle ciężko.
Slim91

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 29 sty 2012, 20:40
stary rupieć

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 29 sty 2012, 20:45
tylerdurden

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 29 sty 2012, 20:53
grzegorzfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 30 sty 2012, 10:27
- Ojciec Messiego bardzo się bał negatywnego wpływu Ronaldinho i Deco na Leo. Z kolei tata Iniesty pół roku namawiał go na przenosiny do Barcelony – zdradza dziennikarz Sique Rodriguez, autor książki "Wychowani na zwycięzców", której treść stanowią wyznania rodziców największych gwiazd Dumy Katalonii.
Głównymi bohaterami przeróżnych wspomnień, opowieści i anegdot są między innymi Lionel Messi, Xavi Hernandez, Gerard Pique, czy Cesc Fabregas, ale nie tacy, jakich miliony fanów znają z telewizji. Dzięki Sique Rodriguezowi, czytelnicy mają okazję poznać ich z zupełnie innej strony, bo w tym przypadku to ojcowie i matki piłkarzy zdradzają prawdziwe oblicza swoich synów. Z książki można się też dowiedzieć jaką rolę odegrały rodziny w procesie wspinania się piłkarzy na sportowy szczyt, o czym autor opowiadał niedawno podczas swojej audycji w radiu Ona FM.
- Jorge Messi był przekonany, że Ronaldinho i Deco mieli na jego syna zły wpływ. Obawiał się, iż w takim towarzystwie Leo nie zajdzie daleko – tłumaczył Rodriguez. - Swoimi spostrzeżeniami dzielił się zarówno z dyrektorem technicznym FC Barcelona, jak i z synem. Ostatecznie klub pożegnał się z obydwoma wymienionymi graczami, zaś Messi junior zrozumiał, że ich odejście było dla niego dobre – dodał autor.
Dziennikarz podkreślał, że niemal wszyscy wychowankowie Barcelony, są bardzo związani ze swoimi rodzinami. - Messi ma nawet na plecach tatuaż z wizerunkiem mamy – ujawnił Rodriguez.
Jednak nie wszyscy od zawsze byli zdecydowani na grę właśnie w stolicy Katalonii. 12-letni Andres Iniesta fatalnie znosił pierwsze miesiące w La Masii.
- Często można go było wówczas spotkać zapłakanego – zdradził autor książki. - Było mu jednak trudniej niż większości kolegów, bo w Barcelonie i najbliższych okolicach nie miał nikogo, a ukochaną rodzinę zostawił w oddalonej o blisko 500 kilometrów Fuentealbilli. Andres bardzo tęsknił i wcale nie był pewien, czy chce zostać w nowym klubie. Ojciec pół roku przekonywał go, że powinien podpisać kontrakt. Chłopak zgodził się głównie dlatego, by nie zawieść taty, ale teraz chyba nie żałuje – opowiadał dziennikarz.
Podczas audycji Rodriguez przedstawił też kilka faktów z życia rodziny Fabregasów.
- Gdy Cesc grał na Camp Nou w barwach Arsenalu, część kibiców gwizdała na niego. On jest profesjonalistą i radził sobie z tym zdecydowanie lepiej niż siedzący na trybunach ojciec. Innym razem, gdy jedli obiad w barcelońskiej restauracji, podszedł do nich jakiś mężczyzna i zaczął wyzywać piłkarza. Fabregas senior nie wytrzymał, zerwał się z miejsca i gotowy był użyć siły by pozbyć się nieproszonego towarzystwa. Syn odwiódł go od tego i jasno dał do zrozumienia, że w takich sytuacjach trzeba zachować spokój.
Z książki Sique Rodrigueza można się też dowiedzieć między innymi tego, jak rodzice Gerarda Pique zareagowali na jego związek z Shakirą, dlaczego ojciec Xaviego nie chce, by ten został trenerem i jak działa rodzinna agencja menedżerska Leo Messiego.
Pomysłodawca "Wychowanych na zwycięzców" dał się poznać szerszej publiczności w 2009 roku. To on pomagał bowiem Andresowi Inieście spisywać wspomnienia zawarte w jego autobiograficznym "Roku w raju". Tym razem Rodriguez sam firmuje lekturę, która może za sprawą kibiców FC Barcelona może stać się prawdziwym bestsellerem.
Sammyy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 sty 2012, 12:02
fcblog.pl pisze:Anegdotka na dziś: John Lennon i spodnie Gasparta.
"Na początku 1960 roku wyjechałem do Liverpoolu by pracować w jednym z tamtejszych hoteli jako recepcjonista. Po pracy, konsjerż i ja, chodziliśmy do pewnego lokalu, w którym czterech „kudłaczy” grywało przed 25 gości, i to jeśli było pełno. Po swoim koncercie „kudłacze” przychodzili do naszego stolika porozmawiać, a ja im za każdym razem powtarzałem, że jeśli kiedyś przyjadą występować do Hiszpanii, żeby się do mnie zgłosili. Okazało się, że tymi „kudłaczami” byli The Beatles, którzy niedługo później stali się niesamowicie sławni. Gdy przyjechali grać do Barcelony zadzwonili do mnie i się spotkaliśmy. Byłem z nimi w garderobie przed koncertem. John Lennon miał taką manię, że musiał mieć spodnie zawsze idealnie zaprasowane „w kant”. Przed wyjściem na scenę obejrzał swoje spodnie i stwierdził że kant nie jest perfekcyjnie ostry. Zauważył, że w moich jest bez zarzutu i poprosił, żebyśmy się zamienili. Najgorsze że następnego dnia moja matka wyrzuciła mi te spodnie Lennona, gdy się zorientowała że nie są moje!"
Z wywiadu Joana Gasparta dla strony http://www.365d365e.com
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 31 sty 2012, 0:05
W sobotę rano Barça zakomunikowała, że zawodnik nie pojedzie z drużyną do Vila-real. Wydawało się, że uraz nie jest poważny i że piłkarz będzie do dyspozycji Guardioli już w meczu z Valencią. Stan mięśnia uległ jednak pogorszeniu i w efekcie Pedro czeka około dziesięciu dni przerwy w grze. Jego występ w ligowym spotkaniu z Realem Sociedad, a także w rewanżu z Valencią wydaje się więc wykluczony.

Mentor
maciek_88
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio