Liverpool (zbiorczy) - Strona 393

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 sty 2012, 23:46

gif dla rozluźnienia atmosfery

Obrazek

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 30 sty 2012, 23:54

Kamil pisze:W jaki sposób się przyczynił? ano w taki, że jest czarny.
Niewystarczający powód? Kiedyś przez to zabijali.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 31 sty 2012, 0:21

Nie wiem czy to odpowiedni temat, ale może ktoś byłby chętny pomóc:

http://lfc.pl/44692/pomozmy-ewie

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 31 sty 2012, 7:58

@Damianie

Nie wiem co chcesz ugrać. Chcesz być ironiczny - wychodzi kiepsko. Chcesz być zabawny - wychodzi jeszcze gorzej.

@cru

W Anglii, która od lat walczy na boiskach z rasizmem, nie bez powodu tyle się o tym pisze. Zresztą tu bardziej chodzi o to co działo się po całym zajściu.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 31 sty 2012, 11:48

Red, naprawdę nie spodziewałem się, że spodobają Ci się żarty na temat biednego Evry, który nie dość, że jest ofiarą rasizmu, to jeszcze został wygwizdany.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 31 sty 2012, 22:48

Słodko.

Szczerze mówiąc, to spodziewałem się dziś kolejnej straty punktów. Zwycięstwo po triumfach w pucharach wyglądało już zbyt pięknie. W sumie pierwsza połowa z każdą minutą utwierdzała mnie w tym, niespecjalnie zanosiło się na zmianę taktyki z wrzucania miękkich zawiesinek na Carrolla.

Puff, druga połowa wyglądała trochę inaczej. Gra wyglądała lepiej, nie wszystko kończyło się wspomnianą wcześniej zawiesinką - pogratulować Adamowi piłki do Carrolla, pogratulować mu zauważenia Kuyta przy trzeciej bramce. Dwie kolejne asysty na koncie są. :wink:

W sumie tak jak w każdej pomeczowej wypowiedzi zostawiałem akapit na zruganie Carrolla, tak teraz powinienem zostawić akapit by jego pochwalić. Starał się, mam nadzieję, że ta bramka doda mu pewności siebie - szkoda tylko, że nie ma szybszego startu do piłki, bo w pierwszej połowie mógłby wyjść na sam po piłce Kuyta.

Wraca Suarez, szkoda tylko, że na Tottenham wyjdziemy bez Craiga pauzującego za kartki. Szkoda.

Jest fajnie. :smoke:

A, jeszcze jedno. Pogratulować Dirkowi 50 bramki w lidze. :brawo:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 31 sty 2012, 23:04

Generalnie mogę się podpisać od tym, co napisałeś. :wink: Cieszę się, że wreszcie wygraliśmy tak przekonująco z ligowym średniakiem. Tego ostatnio brakowało. Bellamy wyrasta na najlepszego strzelca w drużynie, Adam jest jednym z najlepszych asystentów w lidze, Carroll gra coraz lepiej, Gerrard odpoczął przez spotkaniem z Tottenhamem, Kuyt odblokował się w lidze i strzelił jubileuszowego gola, Reina zachował czyste konto, Enrique zanotował znaczny progres w porównaniu do spotkania z United i w defensywie był raczej bezbłędny (w ofensywie było gorzej, chociaż ładnie rozprowadził akcję przy trzeciej bramce), reszta obrońców również na plus, do tego wreszcie wrócił Jay, który będzie potrzebny w kolejnych spotkaniach (nie wyobrażam sobie np. Adama na DM'ie przeciwko Kogutom). Nie dostrzegłem plusów w grze Hendersona. Znowu.

Sprzedaliśmy Martina Hansena do Viborg FF. Kwota nieujawniona. Pewnie grosze.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 31 sty 2012, 23:21

Wystawianie Adama jako defensywnego pomocnika to byłoby samobójstwo. Jego talent do łapania głupich kartek dałby o sobie znać. Widać, że z Jayem gra się nam o wiele wygodniej.

Henderson po prostu jest. Dziwię się jednemu - on raczej wie, ze jego występy nie wypadają za dobrze, to chociaż powinien nie odpusczać tylu piłek. Dziś kilka razy to zrobił, strasznie irytujące.

Trzymajmy jutro kciuki za Bolton i Blackburn.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 01 lut 2012, 7:34

Co do zawiesinki Adama i bramki Carolla, chcialbym tylko zauwazyc ze w swojej najlepszej rundzie w Newcastle, Joey Barton co rusz posylal takie pilki na Carolla i to zarowno ze stalych fragmentow jak i z gry i to w duzej mierze pozwolilo Andy'emu na tyle bramek, szkoda ze dopiero teraz Liverpool zaczal wykorzystywac jego umiejetnosc do strzelania bramek z takich pilek :)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 01 lut 2012, 21:38

http://lfc.pl/44750/jak-sierra-leone-zmienilo-craiga

Powtórzę się, ale co tam - wielki piłkarz, wielki człowiek.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 03 lut 2012, 13:09

Bellamy wielki człowiek? Bądźmy poważni.

Właśnie szukałem Liverpoolu w Youth Cup i o dziwo...już tam nie gracie. Polegliście ze Swanseą, która wczoraj dostała łomot od naszej młodziutkiej drużyny 5:1. Dziwne to bo pamiętam, że w tamtym sezonie graliście z nami jak równym z równym, a drużynę mieliście chyba młodszą. Sterling, czy Morgan to przecież zacni zawodnicy. Co się stało?

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 03 lut 2012, 14:47

Jestem poważny. Może nie do końca obiektywny, bo strasznie lubię i cenię tego zawodnika, ale poważny.

Ze Swansea zagrali słabo, po prostu. Jak już o klubowej młodzieży mowa, to Liverpool zagra w półfinale NextGen Series, po tym jak Tottenham wycofał się z rozgrywek. Ostatnio młodzi przegrali z nimi na WHL 1:0 po pokazie fatalnej skuteczności. Gdyby było 0:5, to Tottenham nie powinien być zdziwiony. Piłka bywa przewrotna.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 05 lut 2012, 12:22

Jak nastroje przed jutrzejszym meczem?

Powiem, że trochę jest we mnie trochę strachu. Spurs to bodajże ostatnia drużyna, która zwyciężyła z nami na Anfield. Jakby nie patrzeć dostaliśmy z nimi wcześniej 0:4, ale na to raczej szans nie ma. Jesteśmy w gazie, mamy dobrą passę, gramy na własnym stadionie i co najważniejsze - wraca Luis.

Ciekawe jak ustawi to Kenny - tak jak obrona powinna zostać taka sama (choć dla Jose dałbym mecz odpoczynku, ale teraz po prostu nie ma kiedy - mamy przed sobą dwa ważne mecze z Tottenhamem i United, dopiero możliwy odpoczynek może nastąpić z Cardiff w finale PL lub z Brighton w PA - potem już mamy przed sobą mecze z Arsenalem i dobrze spisującym się Sunderlandem) co do pomocy - Spearing i Gerrard to obowiązek. Według mnie jest jeden dylemat - Adam, czy Henderson? Co do pierwszego - strach trochę wypuszczać go na takich zawodników jak Bale, jak Modrić, bo powtórzy się sytuacja z poprzedniego meczu - szybka czerwona kartka. Wiadomo, że nawet pomimo słabszego meczu może zabłysnąć jakąś asystą, ale czy warto ryzykować? Co do Hendersona - jak Damian ostatnio zauważył nie daje nam nic, a jeszcze zaczął odpuszczać piłki. Zawsze można liczyć, że zabłyśnie. :lol:

Następny dylemat to atak - tak jak według mnie Kuyt powinien być pewniakiem, na pewno Glenowi przyda się pomoc z Garethem, to kogo zobaczymy obok to zagadka. Jeżeli Bellamy będzie mógł zagrać, to miejsce na lewej stronie powinno być jego. Co z głównym napastnikiem? Carroll czy Suarez? W świetle ostatnich dobrych występów Carrolla niespecjalnie umiem wskazać faworyta. Luis wraca, na pewno będzie głodny gry, może warto postawić będzie na niego. Żeby się nie okazało tylko, że zagramy i Carrollem i Suarezem w ataku w formacji 4-4-2, gdzie środek pola będą tworzyć Adam z Gerrardem, a na prawej zagra Jordan. :lol:

Dajcie coś takiego - Reina - Jose, Agger, Skrtel, Glen - Gerrard, Adam/Henderson, Jay - Bellamy, Kuyt, Luis/Carroll :wink:

Może zawodników będzie stać na zanotowanie takiej końcówki sezonu jak rok temu. Oby.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 05 lut 2012, 12:52

Adam i Suarez z Twoich dylematów. Henderson jako box-to-box mógłby być dobry, ale on oprócz biegania i oddawania piłki do najbliższego rywala nic nie daje drużynie. Jak Spearing zagra na DM'ie, a Gerrard głębiej od Adama, to będzie idealnie. Jednym minusem będzie niewykorzystanie potencjału ofensywnego Gerrarda, ale wiadomo, że im dalej od naszej bramki zagra Adam, tym lepiej dla nas. Carroll to nie jest dobry pomysł na Kinga i Kaboula. Szybki i zwrotny Suarez będzie znacznie groźniejszy.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 06 lut 2012, 20:08

Lineup: Reina; Kelly, Skrtel, Agger, Johnson; Spearing, Adam, Gerrard; Kuyt, Bellamy, Carroll

DAWNO nie odczuwałem takiego zdenerwowania przed meczem. Oby się udało.

Wykrakałem z odpoczynkiem Jose, stało się mu coś na treningu. Spodziewałem się Suareza na ławce, oby tylko jego wejście z ławki nie było przeprowadzane w celu ratowania meczu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”