1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 34

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16264
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2886
Lokalizacja: Piekło

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 16 lut 2012, 1:02

Pamiętając Deportivo specjalnie dodałem "po pierwszym meczu". :wink:
guru pisze:Mimo wszystko, przed dwumeczem żadna drużyna nie była jakimś zdecydowanym faworytem.
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, dla mnie faworyt jest i będzie tylko jeden.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 16 lut 2012, 1:08

Rezus pisze: Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, dla mnie faworyt jest i będzie tylko jeden.
Trzeba było postawić na zwycięstwo Milanu kilka tysięcy, skoro miałeś taką pewność. :roll:

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 16 lut 2012, 9:15

Brawo Milan :brawo: Podejrzewałem, że będzie pogrom i znów mnie intuicja nie zawiodła :lol:

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 16 lut 2012, 9:25

Bardz dobry mecz Milanu, wielkie gratulacje, przyznam szczerze ze slabo wierzylem w ta ekipe, bardzo duzo daje Milanowi obecnosc Boatenga i Nocerino na boisku, swietny mecz Zlatana, po prostu rece same skladaja sie do oklaskow :brawo: Za to obrona Arsenalu :won:

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 16 lut 2012, 9:50

Babel nie ma racji, ale w pewnym stopniu trafił w temat. Angielskie zespoły do niedawna rządzące w Lidze Mistrzów są w fazie odwrotu, tak jak Włosi byli w 2006 roku. Kończy się pewna generacja i ewidentnie następców równie wysokiej klasy brakuje. W Man Utd następcy dla Scholesa tak bardzo, że aż ten wrócił z piłkarskiej emerytury. Edwin nawet w ostatnich tygodniach kariery był graczem z zupełnie innego świata niż De Gea. Oczywiście są młodzi bardzo utalentowani, ale na tych dwóch newralgicznych pozycjach Man Utd wygląda bardzo źle i dlatego też czerwone diabły nie są tak mocne jak kiedyś. Ciężko mi sobie wyobrazić Man Utd znów podbijający Europę gdy w środku pomocy straszakiem (i to umiarkowanym) jest tylko Carrick. Lubię go bo łączy dobrą grę w defensywie z rozegraniem, ale to absolutnie za mało.
W Chelsea wydaje się ogromne pieniądze, ale z bardzo marnym skutkiem. W ostatnim czasie zmiany na stanowisku trenera łącznie ich kosztowały podobno ponad 60 mln €, a "nowy Mourinho" na razie nie wygląda by miał być taką sensacją jak Jose. W ataku wydano fortunę by zastąpić Drogbę, nie udało się. Ciekaw jestem jak im wyjdzie zastąpienie Lamparda :lol:
W Arsenalu odpływ liderów i brak następców. Owszem Szczęsny, AOC, Wilshere będą bardzo dobrymi zawodnikami, ale czy do zakończenia ich piłkarskiego rozwoju wytrzyma w kanonierach ostatni już wielki lider, na którym gra opiera się w większym stopniu niż na innych liderach w ostatniej dekadzie? Ja mam poważne wątpliwości. On pewnie chce coś jeszcze wygrać w piłce. A jak Robin odejdzie, i Arsenalowi zostaną 3 utalentowani, oraz zagubiony trener, to spokojnie mogę ich nazwać drużyną pokroju Palermo te 2 lata temu, gdy w ich kadrze był Pastore czy Cavani + paru bardzo solidnych z Nocerino na czele.
Liverpool przez własną głupotę stał się zespołem nad wyraz przeciętnym. Trzeszczą mi zęby jak się patrzę na Downinga, Adama, Hendersona, Carrolla czy Kuyta. Ten ostatni może i dawał radę jako walczak na tle artystów (Fernando, Gerrard), ale teraz gdy jest rzemieślnikiem wśród rzemieślników już nie wygląda tak dobrze. Do tego wybrakowana gwiazda Suarez :roll: Kolejna zmarnowana fortuna, z której co najśmieszniejsze nic się nie da uratować. Bo po prostu ten cały zaciąg angielski nie ma wielkiego talentu. Gdyby nie byli Anglikami nikt by nawet nie wpadł na pomysł by na nich budować zespół i to w dodatku za blisko 100 mln €.

Niedawna wielka czwórka, która nie tak dawno temu lała kluby z kontynentu jest w odwrocie i problemy mieć będzie jeszcze czas jakiś. W szczególności, że niedawna strategia na wielką drużynę "ściągnij sobie fenomenalnego Hiszpana" przestaje działać. Bo chyba teraz dużo ciężej znaleźć kogoś tak niesamowitego jak Xabi Alosno, Fernando Torres, Cesc Fabregas, David Silva czy nawet Mata w czołowych zespołach La Liga*. Owszem City i Tottenham mogą przejąć pałeczkę, ale na razie za potęgę europejską ich nie ma powodu uważać, bo nie mają dokonań.
*Realu i Barcelony nie liczę.

red85

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 16 lut 2012, 10:24

Babel nie ma racji, ale w pewnym stopniu trafił w temat. Angielskie zespoły do niedawna rządzące w Lidze Mistrzów są w fazie odwrotu, tak jak Włosi byli w 2006 roku. Kończy się pewna generacja i ewidentnie następców równie wysokiej klasy brakuje. W Man Utd następcy dla Scholesa tak bardzo, że aż ten wrócił z piłkarskiej emerytury. Edwin nawet w ostatnich tygodniach kariery był graczem z zupełnie innego świata niż De Gea. Oczywiście są młodzi bardzo utalentowani, ale na tych dwóch newralgicznych pozycjach Man Utd wygląda bardzo źle i dlatego też czerwone diabły nie są tak mocne jak kiedyś. Ciężko mi sobie wyobrazić Man Utd znów podbijający Europę gdy w środku pomocy straszakiem (i to umiarkowanym) jest tylko Carrick. Lubię go bo łączy dobrą grę w defensywie z rozegraniem, ale to absolutnie za mało.
Mógłbym powiedzieć jedno słowo - bzdura i w zasadzie trafiłbym w sedno. Wysilę się jednak i powiem kilka zdań więcej...

Nie od dzisiaj mówię, że United w tym sezonie gra bardzo dobrą, a czasami świetną piłkę. Błędy bramkarza oraz obrony kosztowały nas już w tym sezonie całkiem sporo, ale nasza sytuacja w tabeli - biorąc pod uwagę masę kontuzji, z którymi się zmagamy - powinna już sporo powiedzieć o klasie tej drużyny. Powtórze się - gramy moim zdaniem najładniej od sezonu 2006/2007. Mniej efektywnie to fakt, ale tego można było się spodziewać. W przyszłym sezonie drużyna powinna już okrzepnąć i będziemy jeszcze silniejsi. I cieszy mnie to, że postronni zaczeli to dostrzegać - Wieszczycki ostatnio w sport+ extra powiedział, że obecnie gramy najlepszy futbol w Europie. Przesadził? Być może, trudno to zmierzyć, ale klasa tego zespołu jest widoczna gołym okiem. A potencjał jest zatrważający. Jones, Smalling, Cleverley czy Welbeck już wyglądają świetnie.

Mało kiedy ktoś u nas straszył w środku drugiej linii. W 442 od straszenie są inni. Carrick wykonuje swoją robotę perfekcyjnie, do tego mamy jeszcze Cleverley'a, Jonesa a w zanadrzu Pogbę (jeśli mówimy o szansach na podbój Europy w przeciągu najbliższych lat). A możliwe, że w lecie ktoś dojdzie jeśli pokażemy w końcu drzwi Andersonowi.

Tak jak czułem w drugiej połowie sezonu 2005/2006, że rodzi się wielka drużyna tak samo mam od początku tego sezonu.

Arsenal podzieli los Liverpoolu jeśli nie zacznie inwestować. Tottenham wskoczył na ich miejsce i zostanie tam tak długo jak na czele klubu będzie stał Redknapp. City na szczycie prawdopodobnie będzie się trzymało tak długo jak szejkom będzie się chciało ich finansować, a Chelsea? Tutaj jest jak dla mnie pewna niewiadoma, ale powinni wyjść z dołka.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 16 lut 2012, 10:41

(L)oczkerson pisze: Angielskie zespoły do niedawna rządzące w Lidze Mistrzów są w fazie odwrotu, tak jak Włosi byli w 2006 roku. Kończy się pewna generacja i ewidentnie następców równie wysokiej klasy brakuje.

Niedawna wielka czwórka, która nie tak dawno temu lała kluby z kontynentu jest w odwrocie i problemy mieć będzie jeszcze czas jakiś. W szczególności, że niedawna strategia na wielką drużynę "ściągnij sobie fenomenalnego Hiszpana" przestaje działać. Bo chyba teraz dużo ciężej znaleźć kogoś tak niesamowitego jak Xabi Alosno, Fernando Torres, Cesc Fabregas, David Silva czy nawet Mata w czołowych zespołach La Liga*. Owszem City i Tottenham mogą przejąć pałeczkę, ale na razie za potęgę europejską ich nie ma powodu uważać, bo nie mają dokonań.
*Realu i Barcelony nie liczę.
Jeden slabszy sezon, nie decyduje o tym, ze Anglicy sa w odwrocie, wystarczy spojrzec na sumy transferowe wydawane przez kluby angielskie w porwnaniu z reszta kontynentu. Co wiecej to ze nie ma w tej fazie dwoch klubow z Manchesteru to ewidentnie wynik slabszej postawy United w tym sezonie, co przytrafilo im sie po raz pierwszy od wielu lat, i nie wierze ze w nastepnym sezonie nie dojda conajmniej do polfinalu/cwiercfinalu. Manchester City natomiast trafil na bardzo trudna grupe i mimo calkiem przyzwoitych wynikow, zostal skarcony przez Napoli ktore wtedy chyba mial duzo duzo lepsza frome niz w tym momencie. Co wiecej City chyba na pierwszym miejscu stawiaja walke o Angielska Ekstraklase bo maja bardzo dobra sytuacje wyjsciowa do wygrania ligi.

Druga sprawa jest zdecydowany progres druzyn z Wloch, po paru slabych latach, nareszcie widzimy ten Milan sprzed paru lat, a i inne druzyny nie graja ogonow - Napoli, nawet Inter - mimo ze mial beznadziejna forme w pierwszej czesci rzogrywek w cuglach wygral grupe.

Angielska pilka dlugo jeszcze nie zejdzie ponizej pewnego poziomu, choc moga sie trafic sezony w ktorych po paru dziwnych meczach czesc faworytow odpadnie we wczesniejszych fazach. Ta sila angielskiego futbolu wynika z najlepiej zarzadzanej ligi w Europie, najsprawiedliwszego podzialu zyskow z praw telewizyjnych, oraz ciaglego wzmacniania ligi doplywem swiezej krwi zawodnikami z kontynentu.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19913
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 721

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 16 lut 2012, 10:51

Również nie zgodzę się, że angielska piłka jest w odwrocie. Jeden słabszy sezon tego nie zmieni. United są i będą jeszcze bardzo długo silni. City za rok powinni już być o wiele bardziej groźniejsi. Sam nie wiem co będzie z Chelsea, ale nadal są klasową drużyną. Można powiedzieć, że słabsi są Liverpool i Arsenal, ale na ich miejsce pojawiło się właśnie City i Tottenham, który ma spore szanse utrzymać się w czołówce. W Anglii jest kasa, stadiony, ludzi chętni do chodzenia na mecze, więc nie wydaje mi się, aby coś się tam zmieniło. Inne ligi mają nadal do spory dystans do Brytyjczyków.
Druga sprawa jest zdecydowany progres druzyn z Wloch, po paru slabych latach, nareszcie widzimy ten Milan sprzed paru lat, a i inne druzyny nie graja ogonow - Napoli, nawet Inter - mimo ze mial beznadziejna forme w pierwszej czesci rzogrywek w cuglach wygral grupe.
Ja bym nie nazwał progresem. Włochy opuszczają najlepsi młodzi gracze - Pastore, Sanchez jak również włoscy giganci sprzedają swoich najlepszych graczy co było niedopomyślenia kilka lat temu. Lada moment pewnie odejdzie Jovetic. Stadionów jak nie było tak nie ma. Ludzi coraz mniej na trybunach. Zarobki klubów są dwa razy mniejsze niż najbogatszych na kontynencie. Wysokie podatki, ciągłe skandale nie pomagają włoskiej piłce i jeszcze bardzo daleko do powrotu prawdziwej Serie A. Trzeba mieć nadzieję, że szybko się coś zmieni, ale nie ma co liczyć na cud.

Nie zgadzam się również, że widzimy "ten Milan" z przed lat. Różnica kolosalna.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 16 lut 2012, 11:01

Jeden slabszy sezon, nie decyduje o tym, ze Anglicy sa w odwrocie
A sezon 2009/2010 to był zdecydowanie lepszy? Jeden zespół w ćwierćfinale. Nie pamiętacie jaka to była sensacja, że nie było angielskiego zespołu w półfinale ligi mistrzów? Jeszcze niedawno w gronie murowanych faworytów były 2 zespoły angielskie (Man Utd i Chelsea). Teraz nie mam wątpliwości, że trofeum to sprawa hiszpanów. Real i Barcelona nagle stały się zespołami o klasę lepszymi od Angielskich. Nie ma co pisać, że wygrana Napoli nad City, czy teraz Milanu nad Arsenalem to dowód, że i włosi ścigneli Anglików bo to głupota, ale z całą pewnością Angielskie zespoły zostają w tyle za Hiszpanami. Jeszcze przed chwilą to Anglicy wyznaczali standardy. W ostatnich 3 latach zaczyna to wyglądać na europejskich boiskach inaczej.
Nie od dzisiaj mówię, że United w tym sezonie gra bardzo dobrą, a czasami świetną piłkę. Błędy bramkarza oraz obrony kosztowały nas już w tym sezonie całkiem sporo, ale nasza sytuacja w tabeli - biorąc pod uwagę masę kontuzji, z którymi się zmagamy - powinna już sporo powiedzieć o klasie tej drużyny. Powtórze się - gramy moim zdaniem najładniej od sezonu 2006/2007. Mniej efektywnie to fakt, ale tego można było się spodziewać. W przyszłym sezonie drużyna powinna już okrzepnąć i będziemy jeszcze silniejsi. I cieszy mnie to, że postronni zaczeli to dostrzegać - Wieszczycki ostatnio w sport+ extra powiedział, że obecnie gramy najlepszy futbol w Europie. Przesadził? Być może, trudno to zmierzyć, ale klasa tego zespołu jest widoczna gołym okiem. A potencjał jest zatrważający. Jones, Smalling, Cleverley czy Welbeck już wyglądają świetnie.
Nie twierdze, że United wypadną z czołówki europejskiej. To mogę napisać o Liverpoolu i Arsenalu, które teraz ciężko mi sobie wyobrazić na szczycie (a dokładniej jak by mieli tam wrócić). Chodzi mi o to, że teraz by wygrywać w Europie trzeba być zespołem nie tylko o olbrzymim potencjale, ale i skrajnie kompletnym. Man Utd przez brak następcy dla rudzielca w środku pomocy nie jest zespołem kompletnym. Jones to dla mnie materiał na doskonałego prawego obrońcę, Pogba to junior, więc przed nim jeszcze daleka droga by stać się gwiazdą (zresztą pytanie czy w Man Utd skoro dalej nie podpisał kontraktu), a Clev nie dokonał aż tyle w Man Utd bym go traktował jako pewnego następcę dla Scholes'a. Ciekawy chłopak, ale w jednym tchem z Wellbackiem bym go nie wymieniał. Zresztą piszę o teraźniejszości. A na teraz nie mam wątpliwości, że United przegraliby z Barcą i Realem. Właśnie przez mniejszy potencjał w środku pola niż rywale. Zresztą chyba wyparłeś z pamięci co MU robił w na jesieni w Lidze Mistrzów.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 16 lut 2012, 11:20

Nie czytalem komentarzy, ale napisze od siebie dwa slowa.

Bylem wczoraj w szoku. Chyba fani Milanu tez, bo jak zagladalem na stronke kolo polnocy to jeszcze prawie nic nie bylo... :)

Ibra zagral wczoraj swietne zawody, a Pato mogl, a w zasadzie powinien zapakowac 5 bramke.
ALE.

Arsenal byl tak tragiczny, ze nie wiem czy ten mecz mozna postrzegac jako przejaw sily Milanu.

Poczynajac od tego, ze - mimo wszystko niezbyt mocna pomoc Rossonerich przy kompletnie bezproduktywnym Ramseyu i Rosickim ustawionym na skrzydle wygladala BOSKO! Poprzez slizgajacego sie, niepotrafiacego przyjac, ani podac pilki Vermalena az do Ox wchodzacego w momencie kiedy juz nie bardzo bylo co ratowac, (moim zdaniem wygladal jak przestrasozne dziecko - ani jednego dryblingu...Czemu nie zagral od poczatku, kiedy wydawalo sie, ze Arsenal nie ma sie czego bac, bo druzyny sa bardzo wyrownane?).

Nie wiem czy Wenger nie ogladal ani jednego meczu Milanu w tym sezonie, ale wygladalo to strasznie.

Gratulacje dla calego Milanello!

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 16 lut 2012, 12:25

Emerald pisze:a Pato mogl, a w zasadzie powinien zapakowac 5 bramke.
Gdzieś Ty to widział człowieku.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8975
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2391

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 16 lut 2012, 12:31

w koncowce, kiedy wyszedl sam na sam, ale sie podpalil, zamknal oczy i strzelil z calej sily w szczesnego? kajo spales juz? ;)

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 16 lut 2012, 12:33

KajoFC pisze: Emerald napisał(a):a Pato mogl, a w zasadzie powinien zapakowac 5 bramke.


Gdzieś Ty to widział człowieku.
Mial dwie pilki, jednej nie przyjal, a druga strzelil mocno niecelnie. Dam sobie reke obciac, ze Pato w formie, zwlaszcza ta pilke, ktora mu odskoczyla, przyjalby dobrze.


Edit: Racja, w Szczesnego :)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 16 lut 2012, 12:36

Przenieście tę dyskusję do tematu o najsilniejszej lidze - pamiętam, że kiedyś taki był na forum. A ponieważ poziomy poszczególnych rozgrywek ulegają zmianie to pewno kilka osób tez się dołączy do dyskusji.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 16 lut 2012, 12:39

Najlepsze jest to że przy takim wielkim meczu ligi mistrzów który oglądało baaardzo dużo osób, mocno nadszarpnięto wizerunek klubu. Przynajmniej dla tych odświętnych kibiców których jest zdecydowanie więcej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”