FMy - Strona 635

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 25 lut 2012, 4:05

Akarin pisze:Czy u Was też jest tak, że napastnicy o świetnych atrybutach strzeleckich, opanowaniu itd, czyli mając wszystko co potrzeba do zdobywania bramek, strzelają raz na rok? 7 mecz z rzedu oddaję +-30 strzałów i ledwo jedna bramka wpada, przeciwnik oddaje max 5 i strzela ile chce. Sił nie starcza, żeby to ogarnąć.

Zalezy ktorzy.

Cavani, Doumbia i inne gwiazdy jak Damiao wala jak na zawolanie.

Sa typy ktorzy kalecza sie strasznie, iluz uzytkownikow plakalo jaki Vossen jest slaby a profil ma swietny, wazne jest tez umotywowanie i osobowosc pilkarza, morale.

Vossen jak sie go dobrze ustawi, ja bym go zrobil pomocnikiem srodkowym raczej to mysle ze dawal by rade swobodnie.

pozdrawiam.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 25 lut 2012, 11:06

Zdobyłem w moim pierwszym sezonie z Parma mistrza ;) z budżetem ok 18mln, kilkoma wypożyczeniami i pozyskaniem Cecha za free ;) Media typowały moją pozycje na 13 miejsce więc musieli się trochę rozczarować. W trakcie sezonu klub został sprzedany nowemu właścicielowi więc oczekiwałem jakieś poprawy finansowej i się okazało, że nowy "Roman" tak szczodrobliwy był i zasili klubowe konto bajońską sumą 235k funtów... normalnie narody klękają.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47688
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8416
Lokalizacja: Wrocław

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 25 lut 2012, 12:25

Mieliście kiedyś w składzie Rubena Yttergårda Jenssena? Przeglądając kiedyś skład Tromsø zauważyłem, że tego ziomka chce pół Europy. Atrybuty ma świetne dla środkowego pomocnika (taki trochę gorszy Modrić). Pierwszy raz zauważyłem go jak kupił go Tottenham w mojej karierze Evertonem (właśnie w miejsce Luki). Ciekaw jestem, jak się sprawdza, bo zakupiłem go do mojej nowej drużyny, ale jeszcze nie zagrałem oficjalnego meczu.

A propos nowych drużyn, ostatnio szło mi paskudnie (popsułem Everton i Sevillę, z której mnie wypieprzono na zbity pysk, a że byłem nieznanym szkoleniowcem, chciano mnie tylko w angielskiej Conference :lol: ). Teraz zacząłem tam, gdzie lubię najbardziej i mam najlepsze wyniki - we Włoszech. Objąłem Atalante, bo widzę, że prognozują jej spadek (20 miejsce), walczyć będę właśnie o utrzymanie, a w kadrze mam kilku bardzo ciekawych zawodników, więc nie będzie raczej problemu. Poszalałem też na rynku transferowym, wydałem ok. 10 mln (zarobiłem ok. 7), ściągając do zespołu Kweuke, Sambe Sowa, Paloschiego i właśnie Jenssena. Mam nadzieję, że już mnie nie wyrzucą :lol:

Awatar użytkownika
czorny1990
Skład C
Skład C
Posty: 54
Rejestracja: 20 lut 2012, 18:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czorny1990 » 25 lut 2012, 17:35

piotrcies pisze:Paloschiego
jak o niego zadbasz będzie gwiazda o u mnie 2020 i radzi sobie nieźle w Serie A (nie mam go w zespole)
piotrcies pisze:Tromsø
kojarzy mi się z Kara - mega gracz ;p
KajoFC pisze:Zdobyłem w moim pierwszym sezonie z Parma mistrza

który rok masz w grze? grałeś z wspomaganiem jakimś typu zly wynik to czasem zagram mecz jeszcze raz.. ?
KajoFC pisze:bajońską sumą 235k funtów... normalnie narody klękają
o masakra .. pozazdrościć .. u mnie na nowy stadion sie zdecydowali i przeprowadzka za 11 miesięcy ;p

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8704
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 25 lut 2012, 18:15

Kpina. W poprzednich FMach gdy dany klub spadał do drugiej ligi to można było wyciągnąć graczy po mocno promocyjnych cenach. W tej :?: Skądże. Oferuje za gracza 20 mln euro i oferta jest odrzucana :) Nie mam pytań. Tylko ciekawe jak kluby wyrabiają finansowo. A teraz do składu przechodzę. GK - Consigli(Handanović poszedł na wolny), LO - Angel, OŚ - Kara, OŚ - Shawcross, OP - Isla, PL - Siguarsson, PŚ - Asamoah, PŚ - Veratti lub Bressan, PP - Torje, NŚ - Adebayor, Paloschi, Sigorsson(Ajax), Wilfried. Tu zależy od formy.

e:Handanović poszedł do Realu. Gdzie za rywala ma Andujara, Casillasa i Adana. Powodzenia :D

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marq » 25 lut 2012, 19:13

Mi też się to nie podoba. Zacząłem sobie grać Deportivo. Sprzedałem jakiś szrot i kupiłem Carlosa Fierro. Po 4 sezonach zostałem zwolniony za spadek do II ligi. Stworzyłem wtedy nowego menadżera i objąłem Tottenham. Chciałem ściągnąć Fierro, który miał wartość jakoś 5-6 mln. Deportivo nie chciało mi go sprzedać za mniej niż 30-35 mln.
Toż to jakaś paranoja w tej grze. I to mnie bardzo zniechęca do kolejnych FMów. W teoretycznie słabszym FIFA Managerze 12 transfery są o sto kroć lepiej zaprogramowane niż w FMie.

Tak btw. Polecam zagrać w FIFA Manager 12. To zupełnie inna gra niż FM. Można się tam bardziej pobawić w właściciela klubu itd.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 25 lut 2012, 19:50

Obrazek

Szkoda trochę, bo spokojnie mogłem być wyżej, gdyby nie te bezsensowne remisy na koniec sezonu. Dochodzą informacje, że Kenwrighta może zastąpić jakiś biznesmen - jak najbardziej za, waham się z finansami na granicy 0.

Cieszy postawa Darwina Quintero, który zapakował 24 bramki w meczach ligowych.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 25 lut 2012, 21:22

Hmh. Wiem, że Everton to fascynujący klub (choć z pewnymi problemami), ale jeśli nawet Sergek tym klubem w FM-a pociska... :afro: Witamy po jasnej stronie mocy! :brawo:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 25 lut 2012, 21:27

metol pisze:Hmh. Wiem, że Everton to fascynujący klub (choć z pewnymi problemami), ale jeśli nawet Sergek tym klubem w FM-a pociska... :afro: Witamy po jasnej stronie mocy! :brawo:

Myślę, że po następnym sezonie będziesz ze mnie dumny - jestem przekonany, że wprowadzę The Toffies do LM :lol:

Tak na serio, Everton jest dla mnie milszy do prowadzenia w FMie niż na przykład Liverpool.

Skład wzmocnili kolejno Shaqiri za 7,5, Walker za 3,5 i Sturridge za 4,5.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 25 lut 2012, 22:18

No wcale się nie dziwie, że Everton milszy. Ja też bym nie mógł prowadzić Liverpoolu :nein:

A tak btw. to chodziło mi o to, że sporo ludzi podejmuje się prowadzenia Evertonu właśnie. Ludzie, por que? Ciekaw żem. Ale oczywiście mnie to cieszy. Dobry wybór, panowie.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 26 lut 2012, 0:31

Tak w ogóle, Everton korzysta z bazy footbal managera w celu szukania piłkarzy : http://www.eurogamer.net/articles/evert ... r-database ...

Jutro napisze jak mi tam idzie kariera Atalantą, wkurza mnie problem jaki się pojawia po pewnym czasie... Mianowicie, jak zespół wygrywa kilka meczy z rzędu albo ma długą passę bez porażki, to zaczyna się plaga kontuzji, zaczynają się medialne prowokacje a w zw. z czym problemy z utrzymaniem odpowiedniego poziomu formy zespołu. Irytujące...

Poza tym, tak propo mediów, jakie macie stanowisko do tego aspektu gry ? Dla mnie jest to monotonne i nudne dlatego pomijam zabawę medialną. Na konferencje prasowe zarówno po jak i przed meczem wysyłam asystenta z kolei jak ma być prezentacja nowych zawodników, to przeważnie odrzucam, jedyne gdy zareaguje, to gdy jakiś manager wypowiada się na temat formy mojego zespołu, bo wiadomo, że jak pochwali twój zespół, to Ci urosną w piórka i poczują, że są mocni w rezultacie nie będą angażowali się do spotkania, myśląc, że wygrają go już w szatni z kolei jak skrytykują, to dobrze to pociągnąć, wówczas motywuje to zawodników i łatwo zbudować ich determinację na spotkanie... Ale jakie znaczenie mają przedmeczowe konferencje czy tym bardziej pomeczowe, a już w ogóle po kiego grzyba prezentacja zawodników ? - nie widzę w tym większych korzyści i olewam.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7526
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 855

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 26 lut 2012, 9:37

Mnie to najbardziej irytuje jedna sytuacja... Wykonuje rzut rożny, obrońca drużyny przeciwnej wybija piłkę na środek boiska, przejmuje ją, i mój zawodnik odgrywa ją do zawodnika który wykonywał korner, a On jest na spalonym. I jest to ZA KAŻDYM razem jak taka sytuacja ma miejsce... Też tak macie?

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 26 lut 2012, 13:09

Ok, to ja wspomnę o wynikach Atalanty nawiązując do mojego poprzedniego posta odnośnie kariery...

Po bardzo udanej inauguracji sezonu, gdzie dwukrotnie pokonaliśmy Inter Mediolan, wygrywając 1-0 w Superpucharze Włoch i 3-0 w lidze, przyszły kolejne spotkania a najbliższy przeciwnik, to najwyższa półka z możliwych, zdobywca Pucharu Europy i napakowany gwiazdami Juventus Turyn.

Serie A :

W - Juventus Turyn - 1-3
bramka dla Atalanty - Ruben Rochina (47)

Niestety, mecz nam nie wyszedł a właściwie pierwsza połowa, Juventus w ciągu 30 min strzelił nam 3 gole, w drugiej połowie udało się szybko strzelić gola i mecz stał się bardziej wyrównany ale nie było co się łudzić, że odrobimy straty... Porażka na trudnym terenie i do tego z prawdopodobnie pod względem kadrowym najsilniejszą ekipą na Świecie - wystarczy wspomnieć, że Juve jest napakowany tego typu zawodnikami :

Obrazek

Nic, trzeba zapomnieć, czeka nas teraz trudny wyjazd do Moskwy na mecz z tamtejszym Dinamem.

Puchar UEFA : Faza grupowa (1 mecz)

W - Dinamo Moskwa - 5-2
Bramki dla Atalanty - Schelotto (7, 55, 69, 84), Rochina (14)

Koncert gry Schelotto, Argentyńczyk był jednym z najsłabszych graczy w spotkaniu z Juventusem, ale w Moskwie pokazał pazur i strzelił 4 bramki, zdecydowanie mój zespół jest nieobliczalny i tak jak z Juve pokazali się z przeciętnej strony, tak w meczu z Dinamem pokazali, że są w stanie ograć każdą drużynę w Europie.

W tym samym czasie nasi grupowy rywale walczyli między sobą i Blackburn na własnym stadionie zremisował z Valencią 1-1 - Obie ekipy to faworyci mojej grupy, Dinamo teoretycznie było stawiane na podobnej pozycji co moja drużyna, według bukmacherów, to właśnie Valencia i Blackburn awansują dalej.

Serie A :

D - Siena - 2-1
bramki : Slimani (52, 55)

Mecz bardzo słaby w naszym wykonaniu, ostatnio jesteśmy jak sinusoida - świetny mecz z Interem, słaby z Juventusem, świetny mecz z Dinamo Moskwa i słaby ze Sieną, mecz w drugiej połowie uratował Abdelmalek Slimani wpuszczony na drugą połowę za Rubena Rochinę - ale akurat z takimi rywalami powinniśmy gładko wygrywać...

W - Napoli - 2-1
bramki : Schelotto (19), Santos (35)

Mecz był pod naszą kontrolą, ale wkradła się niespodziewana nerwowość, głównie za sprawą samobójczego gola na 2-1 Van de Kampa, co spowodowało, że rywale uwierzyli iż mogą chociaż zremisować ten mecz, na szczęście nie oddaliśmy zwycięstwa do końca. Napoli jednak mogło zupełnie ustawić mecz pod siebie i kto wie, może to oni by wygrali, gdyby w 13 min meczu wykorzystali kontrowersyjny rzut karny, ale w tym wypadku świetnie spisał się mój bramkarz - Consigli.

D - Palermo - 1-0
Bramka : Rochina (22)

Kolejne 3 kolejki za nami, w sumie po 5 kolejkach mamy na koncie 4 zwycięstwa i jedną porażkę, jednak puki co te zwycięstwa osiągamy po mękach, ale co tu dużo kryć, kadrowo jesteśmy na tym samym poziomie co Palermo i Napoli - więc nie ma co się dziwić z wyrównanych spotkań, ważne, że udaje nam się wygrywać, styl jest mniej istotny (jak to lubi mawiać Jose Mourinho).

Puchar UEFA - Faza grupowa (2 mecz)

D - Blackburn - 2-1
bramki : Silvestre (samobój, 67), Johnson (samobój, 88)

Był to najbardziej emocjonujący mecz i zażarty od początku gdy prowadzę Atalantę. Blackburn to solidna ekipa, kadrowo pewnie odrobinę mocniejsza od nas... Jednak 26 minuta mogła dać nam ważne prowadzenie, ale rzutu karnego na bramkę nie zamienił Vładimir Koman, pierwsza połowa pomimo wielu emocji i bramkowych sytuacji zakończyła się remisem 0-0, w 60 minucie na boisko wszedł Luis Ortega zmieniając kontuzjowanego Molinaro - wówczas przeniosłem Schelotto na prawą obronę a na prawym skrzydle w jego miejsce wylądował właśnie Ortega, zaledwie 7 min później Gwatemalczyk popisał się indywidualną akcją, dobiegł z piłką do końcowej linii boiska i wstrzelił ją w pole karne rywala, piłka niefortunnie dla rywali trafiła w Matiasa Silvestra i wpadła do bramki, tym samym Atalanta wychodzi na prowadzenie 1-0 !!
Niestety, po 6 min mieliśmy zupełnie inne miny, drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Van de Kamp i kończyliśmy mecz w osłabieniu, co więcej w 77 minucie rywale strzelili bramkę na 1-1 i przejęli inicjatywę w meczu, wydawało się, że kolejna bramka to kwestia czasu...
W trakcie desperackiej obrony, zespołowi udało się w końcówce stworzyć groźną kontrę, jednak w końcowym momencie akcji, Koman został faulowany przed polem karnym, rzut wolny wykonywał Luis Ortega, jaki zagrał piłkę na krótki słupek, do tej dopadł środkowy obrońca Atalanty - Fernando Santos i uderzył na bramkę, piłka jeszcze odbiła się od Rogera Johnsona i wpadła do bramki !! 2-1 dla Atalanty !! - W sumie bramka powinna być zaliczona Fernando Santosowi, nie wiadomo dlaczego uznano ją jako samobój, w końcu udział Johnsona był znikomy - najważniejsze, że udało się wygrać szalenie ważny mecz, po mieszance emocji. Po dwóch meczach w grupie mamy komplet punktów i prowadzimy w tabeli.
W drugim meczu tej grupy, Valencia pokonała na własnym stadionie Dinamo Moskwa 2-0.

Serie A

W - Sassuolo - 3-2
bramki : Slimani (49), Gierszewski (67), Geraldo (71)

W tym meczu zagrały rezerwy, po natłoku wymagających spotkań, dałem odpocząć graczom pierwszego składu a weszli Ci, którzy powoli zaczęli narzekać na brak gry w pierwszym składzie... Pomimo wyniku, kontrolowaliśmy mecz z beniaminkiem Serie A, dopiero w końcówce wkradła się nerwowość, gdy to w 87 min padł gol na 3-2 i rywale mogli się łudzić, że jakimś desperackim atakiem w końcówce wywalczą remis... Na szczęście nic takiego się nie stało.

D - Brescia - 1-0
bramka : Ruben Rochina (62)

Mecz bez historii, kolejne wymęczone zwycięstwo z zespołem o zbliżonym poziomie, chociaż Brescia walczy o utrzymanie a my niespodziewanie o Mistrzostwo, to w trakcie spotkania tych różnic nie było widać, ja go zapamiętam z innego powodu, mianowicie Van de Kamp odniósł kontuzję przez jaką nie zagra od 3-4 miesięcy z kolei również kontuzjowany na 3 tyg został Schelotto - widać, Brescia brak umiejętności na boisku nadrabiała brutalną grą i przez to mamy bardzo osłabione prawe skrzydło, gdzie obaj piłkarze byli kluczowymi zawodnikami dla zespołu.
Po tym meczu także wyszliśmy na prowadzenie w lidze, wyprzedzając Juventus Turyn jaki po drodze zanotował dwa remisy.

Puchar UEFA - Faza grupowa (3 mecz)

D - Valencia C.F - 2-1
bramki : Rochina (31), Bazzanella (78 z karnego)

Mecz z Valencią to był najtrudniejszy sprawdzian na tym etapie rozgrywek, zdecydowanie mocniejszy od nas zespół, którego dyrygentem był Pablo Piatti - i właśnie ten piłkarz sprawiał nam najwięcej problemów, rywalom jednak brakowało skuteczności, pomimo faktu, że posiadali inicjatywę w tym spotkaniu, to nie byli w stanie przełożyć tego na wynik, u nas zadecydowały indywidualne umiejętności Rochiny, jaki ma dar, że z niczego potrafi strzelić gola... Także można powiedzieć, że sędzia nam pomógł, dyktując ponoć kontrowersyjnego karnego jakiego na bramkę zamienił Bazzanella, warto podkreślić też, że sędzia nie uznał jednej bramki zespołu z Hiszpanii - osobiście nic sędziemu nie płaciłem, tak więc jestem poza układami jak by co...
Po tym meczu zapewniliśmy sobie awans z grupy z kompletem zwycięstw.

Serie A

od meczu z Valencią w Pucharze UEFA zaczęła się passa ultra ciężkich meczy, pomijając Valencie, to w kolejnych meczach przyszło nam się mierzyć na wyjeździe z AC Milan i Lazio Rzym a na koniec wyjazd do Valencii...

W - Lazio Rzym - 1-0
bramka - Rochina (90+2)

Mecz wyglądał podobnie do tego z Valencią, Lazio miało inicjatywę, ale nie potrafili się przebić przez naszą solidną obronę, najgroźniejszym zawodnikiem w tym meczu ze strony Rzymian był Anderson Hernandez jaki raz za razem indywidualnymi rajdami zagrażał naszej drużynie, jednak zabrakło mu wsparcia a sam meczu nie był w stanie wygrać, bardzo dobrze moi zawodnicy wyłączyli jednego z najskuteczniejszych strzelców w lidze - Bafetimbi Gomisa, dzięki czemu rywale atakowali totalnie bezproduktywnie ich bezradność była widoczna w grze, jaka z czasem stawała się coraz brutalniejsza, rywale zebrali w tym meczu aż 5 żółtych kartek, w końcówce będąc nie co zirytowany dość przeciętną grą postawiłem coś zmienić w formacji ofensywnej, w meczu z Sassuolo dobrze spisał się Gierszewski i to mu postanowiłem dać szansę, w pewnym momencie wyszliśmy zabójczą kontrą akcja 2 na 1 - Rochina pociągnął akcje i w decydującym momencie podał do Gierszewskiego, niestety, młody Polak strzelił obok bramki w 100% sytuacji, sobie pomyślałem, że to była kiepska zmiana... Jednak w ostatniej akcji meczu, tym razem to Gierszewski był tym, jaki kreował akcję, szarżując na skrzydle wystawił piłkę na 16 metr do Rochiny a ten mierzonym strzałem strzela bramkę i już w doliczonym czasie gry Atalanta wychodzi na prowadzenie 1-0 !! zaraz po wznowieniu gry sędzia zakończył spotkanie - Nie muszę mówić, że w momencie gdy padła bramka, jak debil zacząłem się głośno cieszyć w pokoju - domownicy uznali, że ześwirowałem... heh.

W - AC Milan - 1-0
Bramka - Ameli (samobój, 79)

Ac Milan przed tym meczem miał problemy, zajmują dopiero 11 miejsce w lidze, dość seryjnie tracąc punkty - jednak kadrowo ten zespół spokojnie powinien walczyć o tytuł mistrzowski i laury w Europie - Czemu tak nie jest ? nie wiem... Ale kiepska forma, kiepskie morale zawodników rywala dawały mi szansę, aby wygrać to spotkanie ! - Jednak, w rzeczywistości był to kolejny mecz, gdzie rywale mieli inicjatywę, oddali dwa razy więcej strzałów od mojego zespołu, antybohaterem Milanu w tym meczu był Dominique Malonga - który jak by wykorzystał chociaż małą część ze swoich sytuacji, to Milan by wygrał to spotkanie w cuglach, jednak na moje szczęście Malonga bardziej próbował strącać kosmiczne latające spodki niż wpakować piłkę do mojej bramki, trener rywali chciał jakoś zmienić tą sytuację wpuszczając z ławki 32 letniego już Robinho - Ale bez rezultatu, z kolei ja mogę mówić znów o szczęściu, na 10 min przed końcem Gierszewski pociągnął prawym skrzydłem, wycofał piłkę do Molinaro a ten dośrodkował ją na Vładimira Komana - Węgier uderzył piłkę, ale strzał został obroniony przez bramkarza rywali - Amelię - jednak ten źle złapał piłkę, wypuścił ją z rąk i ta wpadła do bramki - Atalanta w kuriozalnych okolicznościach wychodzi na prowadzenie 1-0 w 79 minucie meczu. Do końca wynik już się nie zmienił...

Mogę mówić o ogromnym farcie, kontrowersyjna wygrana z Valencią, wygrana rzutem na taśmę w meczu z Lazio i w kuriozalnych okolicznościach z AC Milan - Ale wiadomo, że szczęściu trzeba pomagać, gdyby nie solidna gra mojej defensywy, to byśmy sromotnie przegrali wszystkie 3 mecze - na uznanie tu zasługuje Fernando Santos - jaki wyrasta na wielką gwiazdę zespołu.

Puchar UEFA - Faza grupowa (4 mecz)

W - Valencia C.F - 3-1
bramki : Rochina (5, 34), Tissone (72)

Nie zależało mi w sumie na tym meczu, moja ekipa już zapewniła sobie awans tak więc porażkę był tu przyjął z pokorą, ale stało się inaczej, najwyraźniej morale zespołu po ostatnich zwycięstwach wyskoczyło bardzo wysoko, dzięki czemu byli pewni swoich umiejętności i zdominowali Valencie na ich terenie, wyszliśmy bardzo szybko na prowadzenie za sprawą Rochiny pod koniec pierwszej połowy ten zawodnik poraz drugi potwierdził swoją świetną formę i dyspozycję całego zespołu strzelając gola na 2-0 - Po przerwie Valencia jak by próbowała się odbudować i w 58 min kontaktową bramkę strzelił Roberto Soldado, jednak kilka minut później Fernando Tissone ukrócił zapędy rywali, strzelając gola na 3-1 dla Atalanty. Wynik ten już się nie zmienił, nasza ekipa zapewnia sobie 1 miejsce w grupie, z kolei sytuacja Valencii się komplikuje, jako iż w tabeli wyprzedził ich Blackburn jaki pokonał Dinamo Moskwę - Kto wie, może faworyt rozgrywek pożegna się z nimi już na etapie fazy grupowej.

Serie A

Przed nami kilka lżejszych spotkań, na co czekaliśmy od dawna, bez jakiegoś większego obciążenia psychicznego, chociaż presja była, bo nagle staliśmy się faworytami większości spotkań a media się rozpisują o nas w kontekście kandydatów do tytułu.

D - AC Torino - 2-0
bramki : Koman (8), Rochina (59)

W - Novara - 2-0
bramki : Santos (53), Schelotto (74)

Mecz z Novarą miał o tyle znaczenie, że po kontuzji wrócił Schelotto, wpuszczony w drugiej połowie odrazu pokazał jaką ma wartość dla drużyny.

D - Ascoli - 3-0
bramki : Rochina (23), Molinaro (49), Manyisa (65)

W lidze tak jak się spodziewaliśmy, z nie co słabszymi rywalami udało się wygrać wszystkie mecze i to dość gładko, znowu o sobie dała znać nasza świetna defensywa, jaka zachowała przez te 3 mecze czyste konto, jednocześnie umocniliśmy się na pozycji lidera, gdzie to Juventus traci do nas już 9 ptk ! a nad 3 i 4 miejscem ponad 12 ptk przewagi.

Puchar Włoch - 4 runda kwalifikacyjna :

D - Ascoli - 3-2
bramki : Slimani (37, 90+3), Masiello (72)

Na mecz Pucharu Włoch z Ascoli wystawiłem rezerwy, raz, że pierwszy skład potrzebował odpoczynku ze względu na natężenie spotkań, do tego musiałem jakoś ugłaskać graczy strzelających focha za brak gry, dlatego Puchar Włoch zostawiam rezerwą... Samo spotkanie jak widać, było emocjonujące, zapowiadało się, że będziemy świadkami dogrywki, ale w ostatnich sekundach meczu Slimani dał cenne zwycięstwo zespołowi. Atalanta wyrasta na zespół, z jakim trzeba walczyć do samego końca, poraz kolejny wygrywamy rzutem na taśmę.

Serie A

W - Padova - 1-1
bramka : Koman (57)

Niestety, Padova przerwała naszą passę zwycięstw, zespół ten obok Atalanty to największa niespodzianka tego sezonu, Padova aktualnie zajmuje 6 miejsce w lidze, w meczu mieliśmy przewagę ale to co do tej pory było bolączką naszych rywali, jacy nie potrafili przebić się przez naszą obronę, tak tym razem my mieliśmy ten problem a do tego Rochina wyjątkowo jak na siebie, był strasznie nieskuteczny, był to jego najsłabszy mecz w tym sezonie, jaki przy optymalnej dyspozycji powinien wygrać sam... Nie pomógł nam nawet fakt, że w 70 minucie rywale grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Edersona, ostatecznie padł remis i musieliśmy się z tym pogodzić, nadal mamy bezpieczną przewagę 7 ptk nad Juventusem Turyn.

Puchar UEFA - Faza grupowa (5 mecz)

D - Dinamo Moskwa - 3-0
bramki : Ramzy (34), Milojevic (62), Silimani (71)

Łatwe zwycięstwo nad Dinamem Moskwa, tym razem był to mecz środkowych obrońców, bo i Ramzy i Milojevic wpisali się na listę strzelców, do tego słabo ostatnio dysponowanego Rochinę dość skutecznie zastąpił Silimani.

Teraz będę miał większy dylemat w ofensywie, bo do klubu dołącza Ahmed Ali - czyli genialny snajper jakiego zakontraktowałem w trakcie okienka transferowego. Najbardziej może na tym ucierpieć właśnie Silimani - dobrą alternatywą dla Silimaniego i Rochiny jest fakt, że mogą grać jako lewo skrzydłowi, dzięki czemu, może uda się zwolnić miejsce w ataku dla Ahmeda Aliego.

Puki co, idzie niespodziewanie świetnie, komplet wygranych w Europejskich Pucharach, gdzie trafiła mi się jedna z najtrudniejszych grup, do tego szczęśliwe zwycięstwa w lidze, gdzie nie podołaliśmy jedynie Juventusowi. No i nadal liczymy się w walce o Puchar Włoch - chociaż tu w następnej rundzie padło na wyjazdowy mecz z Ac Milan i może być ciężko.
Jednak zespół ma możliwości by faktycznie zdobyć tytuł mistrzowski a być może także Puchar UEFA - czas pokaże. Puki co, jest bardzo dobrze !

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 26 lut 2012, 14:22

Postanowiłem wziąć sobię jakąś starą mocną ekipę grającą na drugim poziomie rozgrywek. Wybór padł na West Ham. Aż za łatwo się nimi gra w Championship. Carlton Cole, wypożyczony Bentley i Jack Collison wraz z Nolanem to jednak za mocni ludzie na 2gą ligę. Czas przywrócić Młotom miejsce w Premiership- i to wysokie ;) Na razie idziemy jak burza, a Cole przechodzi sam siebie- strzela ze wszystkiego ;)

Linki do tabeli i statystyk Carltona Cole'a ;)

http://zapodaj.net/e2be0e53fb61.jpg.html
http://zapodaj.net/e45cda5912e5.jpg.html

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 27 lut 2012, 18:19

Obrazek

Cel spełniony. Mogło być trochę wyżej, ale odpuściłem ostatnie kilka meczy pod koniec. Fajnie byłoby nareszcie zacząć zarabiać, bo kasa klubowa ciągle oscyluje dookoła zera - muszę wreszcie zainwestować w obiekty i inne duperele związane z młodzieżą.

Kadra na koniec czerwca.

http://img802.imageshack.us/img802/9531 ... 105048.png

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”