Oczywiście, że tak. Daj sobie z tym gościem spokój, on Ci jeszcze udowodni, że w dwumeczu z Chelsea to Barcelone przekręcił Ovrebosmutne a ty robiłeś z siebie po meczu Rayo z Realem jakiegoś pogromce władającego faktami którego boi się połowa forum , to nie strach tylko śmiech odbiera mowę tym ludziom
Co do zakładu Bieniesa, to ja w go wchodze tylko, ze w Europie. I to nawet nie przeciwko Realowi, przeciwko każdemu innemu zespołowi. Barcelona vs. dowolna drużyna uczestnicząca w LM, albo po prostu taki zespół który dochodzi do tego samego etapu rozgrywek w LM albo finalista, albo jeden z trójki półfinalistów etc. Błędy sędziowskie w Europie ZAWSZE Barcelona> inny zespół. Bardzo chętnie bym w taki zakład wszedł, no ale niestety nie ma jak tego liczyć, bo wg. niektórych fanów Barcy przegrałbym taki zakład nawet po dwumeczu z Chelsea
Dobrze, a teraz już przechodząc do meczu. Oglądałem te kontrowersje na stronie atletico. Ja bym Cesca, ani Alvesa nie wyrzucił. No Cesc wjechał od tyłu, ale jednak prawą nogą szukał piłki, nie chciał żeby zawodnik zastawił jej i by wyleciała na piątkę, głupie wejśći, troche za dużo agresji, jednak w ostateczności bym nie pokazał czerwieni.
Co do Alvesa to to jest właśnie takie jedno z boiskowych starć o których pisze Wilmore przy staricu z Muntarim, co w tamtym przypadku jest kretyńśtwem w tym przypadku jest adekwatne. Tutaj nie ma mowy o żadnej czerwonej kartce, obaj walczyli o wyjścia na pozycje, oczywiście Alves faulował przytrzmyując napierw za rękę, a potem uderzajać w szyje zawodnika. Ale jednak to była walka o pozycje, szybkościowa i często tak się zdarza, że ten który startuje z dalszej pozycji w ten sposó próbuje sobie ułatwić wygrania pojedynku, faul, ale czerwonej bym nie dal.
Co do ręki Busquetsa, to jest jak w mordę strzelił rzut karny i w ogóle nie ma dyskusji. Kto kuźwa skacze do główki i wyciąga ręce do góry? Nawet jak zrobił to przypadkowo to nie ma żadnego znaczanie, to jest rzut karny. Zawodnik z pola to nie bramkarz, żeby ściągać zawodnikowi piłkę z głowy. Ewidentna jedenastka. Trzeba być chyba Moodym, żeby uważać, że tutaj karnego nie było. Ale czego się po gościu spodziewać jak on twierdzi, że w spotkaniach z Chelsea nie przekręcili Londynczyków.
Spalonych nie widziałem, na żadnym skrócie, także się nie wypowiadam.
PS. tak mi się przypomniało, żeby ukazać hipokryzje pana Moody'ego wystarczy sobie przypomnieć rzekomy karny za rękę Ballacka w meczu na SB Chelsea Barcelona, tam była ręką przy ciele całkowicie przypadkowa, piłka odbiła się bodaj po rykoszecie i trafiła w rękę Ballacka, on by tam karnego gwizdnął, tutaj nie. Genialne







