FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1536

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 27 lut 2012, 17:18

smutne a ty robiłeś z siebie po meczu Rayo z Realem jakiegoś pogromce władającego faktami którego boi się połowa forum , to nie strach tylko śmiech odbiera mowę tym ludziom
Oczywiście, że tak. Daj sobie z tym gościem spokój, on Ci jeszcze udowodni, że w dwumeczu z Chelsea to Barcelone przekręcił Ovrebo :boruta: Nie ma najmniejszego sensu z nim wchodzić w dyskusje, uwierz. Niech sobie żyje świadomością, że trzęsie przed nim pół forum :roftl3:

Co do zakładu Bieniesa, to ja w go wchodze tylko, ze w Europie. I to nawet nie przeciwko Realowi, przeciwko każdemu innemu zespołowi. Barcelona vs. dowolna drużyna uczestnicząca w LM, albo po prostu taki zespół który dochodzi do tego samego etapu rozgrywek w LM albo finalista, albo jeden z trójki półfinalistów etc. Błędy sędziowskie w Europie ZAWSZE Barcelona> inny zespół. Bardzo chętnie bym w taki zakład wszedł, no ale niestety nie ma jak tego liczyć, bo wg. niektórych fanów Barcy przegrałbym taki zakład nawet po dwumeczu z Chelsea :roftl3:

Dobrze, a teraz już przechodząc do meczu. Oglądałem te kontrowersje na stronie atletico. Ja bym Cesca, ani Alvesa nie wyrzucił. No Cesc wjechał od tyłu, ale jednak prawą nogą szukał piłki, nie chciał żeby zawodnik zastawił jej i by wyleciała na piątkę, głupie wejśći, troche za dużo agresji, jednak w ostateczności bym nie pokazał czerwieni.
Co do Alvesa to to jest właśnie takie jedno z boiskowych starć o których pisze Wilmore przy staricu z Muntarim, co w tamtym przypadku jest kretyńśtwem w tym przypadku jest adekwatne. Tutaj nie ma mowy o żadnej czerwonej kartce, obaj walczyli o wyjścia na pozycje, oczywiście Alves faulował przytrzmyując napierw za rękę, a potem uderzajać w szyje zawodnika. Ale jednak to była walka o pozycje, szybkościowa i często tak się zdarza, że ten który startuje z dalszej pozycji w ten sposó próbuje sobie ułatwić wygrania pojedynku, faul, ale czerwonej bym nie dal.
Co do ręki Busquetsa, to jest jak w mordę strzelił rzut karny i w ogóle nie ma dyskusji. Kto kuźwa skacze do główki i wyciąga ręce do góry? Nawet jak zrobił to przypadkowo to nie ma żadnego znaczanie, to jest rzut karny. Zawodnik z pola to nie bramkarz, żeby ściągać zawodnikowi piłkę z głowy. Ewidentna jedenastka. Trzeba być chyba Moodym, żeby uważać, że tutaj karnego nie było. Ale czego się po gościu spodziewać jak on twierdzi, że w spotkaniach z Chelsea nie przekręcili Londynczyków.

Spalonych nie widziałem, na żadnym skrócie, także się nie wypowiadam.

PS. tak mi się przypomniało, żeby ukazać hipokryzje pana Moody'ego wystarczy sobie przypomnieć rzekomy karny za rękę Ballacka w meczu na SB Chelsea Barcelona, tam była ręką przy ciele całkowicie przypadkowa, piłka odbiła się bodaj po rykoszecie i trafiła w rękę Ballacka, on by tam karnego gwizdnął, tutaj nie. Genialne :roftl3:

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 27 lut 2012, 17:31

http://cavernablaugrana.blogspot.com/20 ... ie-do.html

Wrzucę tutaj, bo jak wkleję gdzie indziej(tzn wątku ligi angielskiej) to kibice Arsenalu mogą uznać, zę się napinam :lol: :wink:

Nie ma dwóch zdań, zdrowy Cesc się przyda :P

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 27 lut 2012, 18:08

tak, tak. ja ci moge przypomniec: zapewne chodzi ci o sytuacje z ligi mistrzow z bayernem 08/09, kiedy henry jechal wslizgiem po tradycyjnie zroszonej murawie camp nou i trafil butem w butta. po prostu fizycznie nie mial prwa sie zatrzymac, wygladalo niebezpiecznie, ale jesli tam widzisz celowosc, to pozdro
Oczywiście. Jeszcze to Butt go sfaulował. Fizycznie to mógł nie podnosić nóg, idealnie skierowanycb korkami na twarz Butta.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 27 lut 2012, 18:12

grzegorzfcb pisze:Wrzucę tutaj, bo jak wkleję gdzie indziej(tzn wątku ligi angielskiej) to kibice Arsenalu mogą uznać, zę się napinam :lol: :wink:
Kilka spraw. Po pierwsze, skoro jest tak zajebiście, to skąd macie tyle kontuzji mięśniowych w tym sezonie?
15 lipca 2010 Fàbregas miał już symptomy podobne do zespołu chronicznego zmęczenia, ale Arsenal nie wziął tego pod uwagę. Cesc wrócił do treningów w Arsenalu praktycznie bez żadnego odpoczynku.
Pamiętam jak Wenger mówił że ci, co grają w finale muszą dostać conajmniej 2 lub 4 tygodnie przerwy. Fabregas nie wrócił do treningów 15. lipca 2010, mniej niż tydzień po finale. Z tego co pamiętam, wrócił zaraz po Emirates Cup do treningów z drużyną.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 27 lut 2012, 18:25

Bo przygotowanie w przed tym sezonem zostały przeprowadzone źle w odróźnieniu od poprzednich sezonów za kadencji Guardiolii
I jest(był?) pogrom :roll:
A to, że system przygotowań działa świadczy dyspozycja Messiego, który 4 lata temu łamał sie co chwile
Teraz sztab medyczny pracuje na Iniesta i właśnie Ceskiem, którzy do cyborgów nie należą :wink:
Magnum pisze:Pamiętam jak Wenger mówił że ci, co grają w finale muszą dostać conajmniej 2 lub 4 tygodnie przerwy. Fabregas nie wrócił do treningów 15. lipca 2010, mniej niż tydzień po finale. Z tego co pamiętam, wrócił zaraz po Emirates Cup do treningów z drużyną.
Tego nie mogę skometować, to leży w gestii autora artykułu :wink:

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8869
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 27 lut 2012, 20:49

Kamil232 pisze:Co do ręki Busquetsa, to jest jak w mordę strzelił rzut karny i w ogóle nie ma dyskusji. Kto kuźwa skacze do główki i wyciąga ręce do góry? Nawet jak zrobił to przypadkowo to nie ma żadnego znaczanie, to jest rzut karny. Zawodnik z pola to nie bramkarz, żeby ściągać zawodnikowi piłkę z głowy. Ewidentna jedenastka. Trzeba być chyba Moodym, żeby uważać, że tutaj karnego nie było
kamil232, przypadek przypadkowi nierowny. pamietam jak 10 lat temu za takie glupie zagranie kluiverta z liverpoolem odpadlismy z pucharu uefa. tyle ze on byl nieatakowany. w 99% za tego typu zagranie rzeczywiscie jest karny, ale... od 8.24 busquets jest w kleszczach, nie ma kontaktu wzrokowego z pilka bo jest zasloniety, a na ustawienie jego reki wplynelo przepchniecie przez rywala. busquets nad tym nie panowal. poza tym, czy na pierwszy rzut oka wygladalo to na zagranie reka? odpowiedzcie sobie sami, dla mnie sytuacja byla bardzo niejasna, sedzia tez pewnie nie widzial dokladnie, a fakt, ze pilka spadla idealnie na noge napastnikowi atletico byl kolejnym argumentem za puszczeniem gry
Kamil232 pisze:Dobrze, a teraz już przechodząc do meczu. Oglądałem te kontrowersje na stronie atletico. Ja bym Cesca, ani Alvesa nie wyrzucił. No Cesc wjechał od tyłu, ale jednak prawą nogą szukał piłki, nie chciał żeby zawodnik zastawił jej i by wyleciała na piątkę, głupie wejśći, troche za dużo agresji, jednak w ostateczności bym nie pokazał czerwieni. Co do Alvesa to to jest właśnie takie jedno z boiskowych starć o których pisze Wilmore przy staricu z Muntarim, co w tamtym przypadku jest kretyńśtwem w tym przypadku jest adekwatne. Tutaj nie ma mowy o żadnej czerwonej kartce, obaj walczyli o wyjścia na pozycje, oczywiście Alves faulował przytrzmyując napierw za rękę, a potem uderzajać w szyje zawodnika. Ale jednak to była walka o pozycje, szybkościowa i często tak się zdarza, że ten który startuje z dalszej pozycji w ten sposó próbuje sobie ułatwić wygrania pojedynku, faul, ale czerwonej bym nie dal.
w koncu glos rozsadku. co do slow wilmore'a to chyba nie chodzi o ten kickboxing muntariego? bo calego meczu nie widzialem, tamta akcje tak i nie wiem co mu odpyerdolilo
Etus2 pisze:Jakby liniowy nie był ślepy to by tą rękę zauważył ale widocznie to nie był jego dzień (oby to było wytłumaczenie) a to że po tym zagraniu gracze Atletico mieli korzyść (paradoks: karny dla ciebie jest mniej wartościowy niż okazja bo to nawet setka nie była) nic nie zmienia bo w takich przypadkach nie ma przywileju chyba że by padła bramka , ale ani nie padła bramka ani sędzia nie cofnął akcji bo nie widział co znakomicie rozumiem
nie uwazam, ze dobra sytuacja jest bardziej wartosciowa, niz rzut karny, tylko uwazam ze fakt iz pilka wpadla pod nogi zawodnikowi z madrytu mogl byc przewazajacy dla sedziego, jesli nie widzial co sie stalo chwile wczesniej. niech ktos mi wytlumaczy czym kierowal sie sedzia tutaj nie gwizdzac jedenastki
Etus2 pisze:btw idąc twoim tokiem rozumowania Sergio B. powinien wylecieć bo za tamto zagranie powinnien być karny i żółta a później jeszcze raz przerwał jakąś akcje i w 90 minucie dostał żółtą, nawiązuje do sytuacji z Pepe który powinien dostać żółtą w pierwszej połowie a później dostałby drugą i byłaby czerwona i wg Ciebie Pepe pewnie nie powinien skończyć tego meczu, tylko że ty zaraz napiszesz że Busqi by nie sfaulował w 90 minucie mając żółtą na koncie bo grałby bardziej asekuracyjnie więc ja mogę tak samo bronić Pepe i wątpić w tamto zagranie.
moze i busquets by wylecial, ale calym tym fragmentem strzelasz sobie w stope. bo po pierwsze nic takiego o pepe nie pisalem (natomiast pisalem np. ze ramos powinien wyleciec juz wczesniej bo mial pare ostrych fauli, w odpowiedzi na posty, ze ramos nieprawidlowo wylecial w koncowce ostatnio w pucharze). jestem wrecz przeciwnikiem teorii, ze jesli rywal wygrywa 4-0 po golu ze spalonego na 1-0, to wygralby 3-0. a to odnosi sie do dwumeczu z chelsea, z ktorego nabija sie kamil232. oczywiscie, ze chelsea nalezal sie rzut karny, tyle ze nie 5, czy 6 jak niektore dzieci z demotywatorow twierdza, a jeden (po zagraniu pique), max 2. TYLE ŻE: idac chronologicznie w pierwszym meczu sedzia popelnil pare bledow i to TYLKO na niekorzysc barcelony, bo chelsea raz wyszla z polowy. gwizdnal pare spalonych z dupy przy sytuacjach sam na sam, nie dal kartki ballackowi (przez ktora nie zagralby w rewanzu) i nie gwizdnal karnego po faulu na henrym. i wtedy, jesli np. barca strzelilaby karnego i wygrala 1-0 u siebie, chelsea nie moglaby grac swojej ulubionej kontry. co wiecej: w 5 minucie rewanzu ballack EWIDENTNIE sam sie kopnal w reke, kolejny rzut karny dla barcelony, ktory moglby juz ustawic dwumecz. do tego czerwona kartka dla abidala w drugiej polowie dosc dziwna. mam nadzieje, ze juz kazdy zrozumial, dlaczego nie zgadzam sie na twierdzenie, ze w tym dwumeczu miala miejsce jakas wielka kradziez i krzywdzona byla tylko chelsea

o dwumeczu z arsenalem nawet nie chce sie wypowiadac. jakbyscie mieli dobra pamiec, to pamietalibyscie o tym, ze sedzia nie uznal prawidlowej bramki messiego na 2-0 na emirates, a w pierwszej polowie rewanzu messi byl faulowany w polu karnym. wyrzucenie van persiego przyznam kontrowersyjne, zgodne z przepisami no ale jednak rzadko sedziowie daja kartki za kopniecie po gwizdku. wolalbym, zeby tej czerwonej kartki nie bylo, bo van persie i tak mial pilke raz na pol godziny, a barcelona pewnie i tak w koncu awansowalaby. zreszta van persie mogl wyleciec juz w pierwszej polowie, najpierw ostro sfaulowal messiego, a potem bez pilki uderzyl w twarz alvesa - za to moglo byc nawet bezposrednie czerwo. o tym oczywiscie nikt nie wspomni. no ale oczywiscie sedziowie przepchneli barcelone, musieli bo nie radzila sobie z arsenalem...ktory nie oddal celnego strzalu przez caly mecz

no i skoro sedziowie ZAWSZE I WSZEDZIE w europie przepychaja barcelone, to jeszcze wroce do dwumeczu z interem mediolan. mozecie sie czepiac busquetsa ze za bardzo to przezywal, ale w twarz dostal? DOSTAL. a za to jest automatycznie kartka zolta (jesli przypadkowo), lub czerwo (jesli celowo). uwazam, ze to bylo przypadkowe, a motta MIAL WCZESNIEJ ZOLTA KARTKE. wiec nawet nie macie prawa pisac, ze byl tu blad sedziego. prosze kamil, odnies sie do sytuacji z tego filmiku zwlaszcza z pierwszego meczu, ktory ustawil dwumecz, czyli nieprawidlowa bramka milito i brak ewidentnego karnego na alvesu. co do nieuznanej bramki bojana w 90 minucie rewanzu, sam nie wiem. jesli byla reka reka yayi, to tak na styk, w dodatku odruchowa, PRZY CIELE (tak wyglada reka przy ciele a nie kur.wa ballack z barcelona o czym ponizej), bez wplywu na lot pilki, no ale niech juz bedzie sedziemu. ile mozna gwizdac pod barcelone w jednym dwumeczu :lol:

takze mozecie mi zarzucac zaslepienie, ale poki nie odpowiecie na argumenty dotyczace przynajmniej tych trzech dwumeczow, niestety nie bede mogl was traktowac powaznie. aaa no i ostatni final ligi mistrzow i bramka ze spalonego rooneya na 1-1, ktora mogla odwrocic losy meczu, kolejny przyklad na przepychanie barcy
Kamil232 pisze:PS. tak mi się przypomniało, żeby ukazać hipokryzje pana Moody'ego wystarczy sobie przypomnieć rzekomy karny za rękę Ballacka w meczu na SB Chelsea Barcelona, tam była ręką przy ciele całkowicie przypadkowa, piłka odbiła się bodaj po rykoszecie i trafiła w rękę Ballacka, on by tam karnego gwizdnął, tutaj nie. Genialne
naprawde staram sie byc mily, ale jak mam byc, kiedy leca takie teksty. http://imgon.net/di-8WOK.gif to jest ku.rwa przy ciele? to jest ku.rwa rykoszet? no to zes rzeczywiscie zarzucil przykladem hypokryzji moody'ego
Ostatnio zmieniony 27 lut 2012, 20:59 przez moody, łącznie zmieniany 2 razy.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 27 lut 2012, 20:56

le poki nie odpowiecie na argumenty dotyczace przynajmniej tych trzech dwumeczow, niestety nie bede mogl was traktowac powaznie

jeden za wszystkich wszyscy za jednego chcialoby sie rzec :chill:

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1038
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 27 lut 2012, 21:09

tylerdurden pisze:
Wracając na swoje podwórko, sędziowanie w meczach Realu ostatnio to jakaś parodia i dla mnie robi się to niesmaczne, bo rzeczywiście nagromadziło się ostatnio pomyłek na korzyść Realu tworząc podstawy dla wiecznych frustratów do spiskowych teorii, ale jak to mówimy we własnym gronie, wraca stare, Real zaczyna wygrywać, wracają te same gadki, na swój sposób to urocze.

.
myślę, że zasada jest prosta. Przegrani płaczą, że ci drudzy kradną. Bez względu na barwy klubowe.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8869
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 27 lut 2012, 21:15

Akarin pisze:
tak, tak. ja ci moge przypomniec: zapewne chodzi ci o sytuacje z ligi mistrzow z bayernem 08/09, kiedy henry jechal wslizgiem po tradycyjnie zroszonej murawie camp nou i trafil butem w butta. po prostu fizycznie nie mial prwa sie zatrzymac, wygladalo niebezpiecznie, ale jesli tam widzisz celowosc, to pozdro
Oczywiście. Jeszcze to Butt go sfaulował. Fizycznie to mógł nie podnosić nóg, idealnie skierowanycb korkami na twarz Butta.
nie musisz ironizowac. faul chyba sedzia dal. i zaraz henry rzucil sie z przeprosinami. moim zdaniem henry podniosl nogi w celu nie trafienia butta w brzuch, nie mogac juz wyhamowac chcial wjechac w niego cialem (mniejsze zlo), a korkami nie dotknac, no ale skoro tak to interpretujesz...naprawde henry przez cala kariere zasluzyl na postrzeganie go jako boiskowego brutala? moim zdaniem wrecz przeciwnie. w kazdym razie, jesli to zagranie mialo byc przykladem na chamstwo zawodnikow barcelony w ostatnich latach, no to troche slabo

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 27 lut 2012, 21:24

Tzn to nie przykład chamstwa zawodników Barcelony w poprzednich latach. Nie do tego pije, po prostu o tej jeden sytuacji mówię. Reszta mnie nie interesuje, ale ciekawie sie czyta jak jeden drugiego od nic nie rozumiejących idiotów wyzywa. Dla mnie jego zachowanie wtedy było karygodne. Z tego co pamiętam to nie rzucił się od razu z przeprosinami.

To mi raczej na przeprosiny nie wygląda. A nogi mógł spokojnie inaczej ustawić, chamsko się tutaj zachował i raczej nic go nie usprawiedliwia w tej sytuacji. A co do reszty kariery to się nie wypowiada.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8869
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 27 lut 2012, 21:28

heh no rzeczywiscie na tym filmiku henry nie przeprasza, ale jest uciety. moim zdaniem to bylo naprawde przypadkowe, nic innego nie mogl zrobic z nogami, albo wjechalby w brzuch, a tak chyba probowal przeniesc je ponad buttem. ale widze ze do konsensusu nie dojdziemy, takze koniec tematu :)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 27 lut 2012, 21:31

Tu chamski Messi


Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8636
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 487

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 27 lut 2012, 21:32

moody90 pisze: w jakim sensie 1:1? miedzy kim, a kim? :P
Nie oglądałeś meczu Milan - Juventus :?:

Tak na serio chodziło o liczbę pomyłek(nie pojedynczych, tylko ogólnie cały meczz0 na korzyść klubu).

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 27 lut 2012, 21:41

grzegorzfcb pisze:Bo przygotowanie w przed tym sezonem zostały przeprowadzone źle w odróźnieniu od poprzednich sezonów za kadencji Guardiolii
I jest(był?) pogrom :roll:
A to, że system przygotowań działa świadczy dyspozycja Messiego, który 4 lata temu łamał sie co chwile
Teraz sztab medyczny pracuje na Iniesta i właśnie Ceskiem, którzy do cyborgów nie należą :wink:
Jezu,a wy dalej wierzycie w te brednie. Pytalem bez podtekstu kilka razy, jak ma sie presezon do teorii o mikrocyklach, skoro to mikrocykle własnie zakładają mikroprzygotwania do konkretnej fazy sezonu. Wiec albo sensownie to wytłumacz, albo skończ z tymi banałami.
Poza tym zaprzeczasz sobie w jednym akapicie, skoro przygotowanie zostały zjebane,to Messiego tez powinno dopaśc wg tej magicznje teorii, z drugiej strony w dłuzszym okresie skoro nad Messim tak popracowali, to gdzie ci fachowcy są jezeli chodzi o Iniestę, przecież pracują juz czwarty sezon, a blady jak się łamał tak sie łamie dalej

No i na deser jak znany przyjaciel Barcelony sugeruje Messiego zeby szybciej strzelal, poki bramkarz jest zle ustawiony ;)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 lut 2012, 21:58

Ja tam nie wiem na czym polegają te mikrocykle itd. Jednak w poprzednim sezonie była rozpiska kiedy zawodnicy mają być w najwyższej formie i to się potwierdziło na boisku. Druga sprawa rokrocznie przed startem fazy pucharowej Barca jest notorycznie w słabszej formie. Nie zawsze to odbijało się mocniej na wynikach, ale na grze już z pewnością.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”