FMy - Strona 638

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 02 mar 2012, 23:37

Ja tez mam na PSP. FMH 12 to praktycznie FMH 11 tylko z aktualnymi skladami i lekkimi zmianami (na lepsze) w interakcji z zarzadem oraz zawodnikami.

Mam wszystkie FMH od wersji 09 i moge Ci smialo powiedziec,ze 12 jest zdecydowanie najlepsza. Polecam :wink:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23383
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6305
Kibicuję: 4rsenal

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 02 mar 2012, 23:40

Mam 2024 rok, więc torche już swego save'a gram. Przed sezonem objąłem Real Madryt. Liga Hiszpańska okazała się niezykle prosta, tym bardziej, że dostałem jakieś 240mln Ł na trnasfery. Ponad połowę z nich wykorzystałem.

Po 35 kolejkach odniosłem 33 zwycięstwa i 2 remisy. 102:7 w bilansie bramkowym. Od 12 spotkań nie straciłem bramki.

Tymczasem w finale Copa Del Rey do przerwy dostaje od Altetico 0:3 do przerwy. W drugiej wychodze do 2:3 ale i tak przegrywam. K#wa zgroza.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8689
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 02 mar 2012, 23:44

sickstick pisze:Po 35 kolejkach odniosłem 33 zwycięstwa i 2 remisy. 102:7 w bilansie bramkowym. Od 12 spotkań nie straciłem bramki.
Niemożliwe :!: No po po prostu nie wierzę :!: Przecież gra Realem Madryt w lidze hiszpańskiej jest niezwykle trudna :roftl3:

THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 03 mar 2012, 2:52

Ktos wiedy nowy patch wychodzi? spodziewalem sie go poznego Lutego, a tu juz Marzec i nic.

U mnie narazie lekki dolek formy po tymm jak zakupilem Neymara, gra tragicznie w kratke, raz hattrick, raz ocena 6.0...
Doumbia byl o wiele wiele lepszy i chyba albo go przerobie na lewego ofensywnego pomocnika albo go sprzedam w pizdu jesli da rade odzyskac moje 52 melony.

Narazie w lidze srednio, mam pierwsze miejsce ale moja obrona daje dosc czesto dupy 2 punkty przewagi nad Chelsea, Otamendi wypadl na 4 miechy z powodu naderwania miesnia lydki. Moj nowy malolat ktory ogrywal sie w Legii wpadl do pierwszego skladu i musze przyznac ze bedzie najlepszym prawym obronca swiata w krotkim czasie.
Legia odwala mi kawal dobrej roboty, ogrywa mi wysmienicie moje diamenty.

Awatar użytkownika
gruchalbn
Skład B
Skład B
Posty: 138
Rejestracja: 03 sie 2009, 18:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gruchalbn » 03 mar 2012, 9:54

THEMANIEK pisze:Ktos wiedy nowy patch wychodzi? spodziewalem sie go poznego Lutego, a tu juz Marzec i nic.
Jak spojrzeć na publikacje patchów z wcześniejszych wersji gry to w przeciągu tygodnia powinien się ukazać najnowszy.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 03 mar 2012, 10:58

Sergek pisze:emdżej - przebijesz? :lol:
Dobrze wiesz, że cienki w tej grze jestem i nie mam pojęcia jak Ty lub inni osiągacie takie rezultaty jak ten. Ale może i to dobrze, bo to większy realizm. :lol:
W dodatku pech mnie wiecznie prześladuje, co właśnie odczułem w meczu z Aston Villą. Prowadziłem na wyjeździe 2:1, w 94. minucie de Jong mógł postawić kropkę nad "i", ale trafił w poprzeczkę. Poszła kontra i skończyło się remisem. :angry2:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 mar 2012, 11:01

Żartuję tylko, nie mam zamiaru wspomnieć o tym, że w rewanżu po 45 minutach miałem zapakowane pięć bramek. :lol:

Awatar użytkownika
morświn
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 334
Rejestracja: 21 wrz 2004, 17:05
Reputacja: 0

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: morświn » 03 mar 2012, 12:14

Witam
Czy w FM12 mozna rozgrywać mecze przy zminimalizowanej grze??
Jesli tak to gdzie sie to ustawia? W poprzednich managerach z tego co pamietam to mozna bylo
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 03 mar 2012, 12:20

morświn pisze:Czy w FM12 mozna rozgrywać mecze przy zminimalizowanej grze??
Najnowszy patch umożliwia grę na minimalizacji. Jeśli nie masz, pozostaje Ci jedynie gra w oknie, wtedy przy minimalizacji mecz dalej się rozgrywa, innej możliwości nie ma.

Awatar użytkownika
morświn
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 334
Rejestracja: 21 wrz 2004, 17:05
Reputacja: 0

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: morświn » 03 mar 2012, 12:32

o który patch chodzi?
o ten ? 12.1.1

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 03 mar 2012, 12:49

morświn pisze:o który patch chodzi?
o ten ? 12.1.1
Tak.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 03 mar 2012, 13:18

Macie jakiś dobry sposób na lepszą grę w defensywie? Nie zagrałem na zero z tyłu od 12 spotkań i nie jest to winą bramkarza, który zbiera pozytywne noty nawet przy wynikach w stylu 6:4, 3:3, czy wręcz przy 1:5.

THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 03 mar 2012, 13:27

emdżej pisze:Macie jakiś dobry sposób na lepszą grę w defensywie? Nie zagrałem na zero z tyłu od 12 spotkań i nie jest to winą bramkarza, który zbiera pozytywne noty nawet przy wynikach w stylu 6:4, 3:3, czy wręcz przy 1:5.

Jestem prawie pewien ze grasz bardzo wysunieta linia obronna, twoi obroncy nie nadazaja i masz takie niestety wyniki. Kup szybkich obroncow, nie graj na spalone i cofnij lekko linie.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 03 mar 2012, 13:34

Rzeczywiście miałem bardzo wysuniętą obronę. Że też sam tego nie zauważyłem. Mam nadzieję, że to pomoże, bo z przodu wygląda to nie aż tak najgorzej. Chociaż w meczu z Juve skutecznością się moi gracze nie popisali zdobywając tylko trzy gole po 34 strzałach na bramkę. Był jeszcze czwarty, ale nieuznany i w efekcie znów seria karnych po dwumeczu zremisowanym...6:6. Na szczęście tym razem zwycięskie!

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 04 mar 2012, 16:46

Osobiście zakończyłem swój pierwszy sezon gry Atalantą Bergamo i trzeba przyznać, że był wyjątkowo udany.

Takie małe podsumowanie i wyniki :

Puchar UEFA

Poprzedni post skończył się na meczu rewanżowym z Dinamem Moskwa jaki wygrałem 3-0, już wtedy miałem pewne 1 miejsce w grupie, w ostatnim meczu zagrałem przeciwko Blackburn - ode mnie zależało, czy dam awansować Anglikom czy może jednak dam nadzieję Valencii... Ostatecznie wystawiłem rezerwy na ten mecz, ale jak się okazało... i tak go wygrałem.

W - Blackburn - 3-2 (Santos 12 min, Slimani 38 min, Rochina 73 min) - Rochina wszedł z ławki, gdyż kontuzję odniósł Slimani.

W 1/16 Pucharu UEFA trafiliśmy na :

W - Rubin Kazań - 3-0 (Gallegos 49 min, Rochina 77, 82 min)
D - Rubin Kazań - 1-1 (Geraldo 39)

Mecz rewanżowy z Rubinem zagrałem rezerwami, stąd ten remis... Ogólnie, Rubin Kazań nie był dla nas wyzwaniem.

1/8 Pucharu UEFA :

D - Szachtar Donieck - 2-0 (Schelotto 30 min, Masiello 90+2 min)
W - Szachtar Donieck - 2-0 (Gallegos 50 min, Geraldo 90+1)

Szachtar postawił nam trudniejsze warunki, ale mimo wszystko poszło gładko i bez nerwów awansowaliśmy do ćwierćfinału.

1/4 Pucharu UEFA :

W - Olimpique Marsylia - 3-2 (Bazzanella 2 min, Ramzy 17 min, Slimani 74 min)

Wydawało się, że Marsylia będzie o niebo groźniejsza od rywali jakich mieliśmy do tej pory, jednak mecz zaczął się świetnie, nie co ponad kwadrans i było 2-0 dla naszej drużyny i mieliśmy inicjatywę, kolejne bramki wydawały się kwestią czasu, ale w drugiej połowie coś siadło, rywale strzelili kontaktową bramkę, później nerwy zmniejszył Slimani strzelając gola na 3-1 ale kilka minut później Marsylia odpowiedział, końcówka należała do nich i byli blisko wyrównania stanu spotkania, ostatecznie jednak wygraliśmy 3-2 na wyjeździe, co jest istotną zaliczką w perspektywie rewanżu.

D - Olimpique Marsylia - 2-1 (Masiello 32 min, Rochina 76 min)

Mecz się zaczął fatalnie, bo już w 2 min Marsylia strzeliła nam gola, kamień z serca spadł gdy wyrównał Masiello a po bramce Rochiny mogliśmy całkiem odetchnąć z ulgą, bo nie było mowy, byśmy oddali rywalom dwa gole na 14 min przed końcem meczu. Awans do półfinału stał się faktem.

1/2 Pucharu UEFA

W - Manchester City - 0-0
D - Manchester City - 2-1 (Clichy samobój 45 min, Santos 68 min)

Manchester City, to rywal o jakiego modliłem się aby nam przypadł w finale, albo najlepiej w ogóle i niech ktoś po drodze ich ogra, mogliśmy być spokojni o równy pojedynek z każdym, ale nie z nimi... Jednak w pierwszym meczu można mówić o cudzie, to co w tym meczu w mojej bramce wyczyniał Consigli, to bajka - bramkarz Atalanty został bohaterem meczu i pomimo naporu przeciwnika, udało się na wyjeździe zremisować 0-0 co w perspektywie rewanżu może nie było najkorzystniejsze, ale dające nadzieję, bo na własnym stadionie jesteśmy w stanie ograć każdego.
Wiara jednak szybko mi opadła, w meczu rewanżowym City już w 2 min strzeliło gola na 1-0 i musiałem liczyć jedynie na zwycięstwo aby awansować... Manchester City miał inicjatywę, jednak to dla nas wpadła bramka do szatni, w 45 min piłkę do bramki City skierował niefortunnie obrońca Gael Clichy gdzie jakimś cudem zeszliśmy do szatni przy wyniku 1-1.
W 68 minucie wyszliśmy na prowadzenie 2-1 po bramce Fernando Santosa - gol padł po rzucie rożnym i akurat ten element mamy bardzo dopracowany i nie powiem w tym FM'ie istnieje coś takiego jak "Killer corners" - można ustawić odpowiednio środkowych obrońców aby przynajmniej 50% z rzutów rożnych byli w stanie zamienić na bramkę, ten schemat uratował mi dupę wiele razy i tak było też tym razem, Santos dał nam prowadzenie w meczu jak i całym dwumeczu - którego już nie oddaliśmy, pomimo naporu rywala... Sensacja stała się faktem, bo nie przewidywałem, że uda mi się awansować i w sumie przeczuwałem, że będzie trzeba się skupić na lidze i walce o mistrzostwo a tu się okazuje, że gramy w finale Pucharu UEFA !

FINAŁ PUCHARU UEFA :

Mecz dziwnym trafem odbył się na Stadionie Atleti Azzuri de'Itallia w Bergamo - Czyli jesteśmy u siebie a naszym rywalem :

D - Bayern Monachium - 4-2 - (Rochina 24 min, Slimani 96, 104 min, Breno - samobój 115 min)

Mecz z Bayernem był dla nas o niebo łatwiejszy niż starcie z Olimpique Marsylią czy Manchesterem City, od początku ruszyliśmy do natarcia, przez pierwsze 30 min nie mal nie wychodziliśmy z pola karnego Bayernu, bombardując co chwilę ich bramkę, jednak udało się wbić piłkę do siatki dopiero w 24 min za sprawą Rubena Rochiny, w drugiej połowie na domiar złego dla Bayernu czerwoną kartkę zobaczył Chamakh i od 60 min graliśmy w przewadze, do tego prowadząc 1-0. Jednak los bywa złośliwy, mimo, że Bayern nie istniał w tym meczu, to zdołał jedną z nielicznych akcji zamienić na bramkę - jej autorem był Mario Gomez w 82 min meczu. W rezultacie doszło do dogrywki, moi zawodnicy dostali opiernicz i w dogrywce wzieli się do roboty, Slimani już w pierwszej części wbił dwa gole, niestety w drugiej części dogrywki kontaktową bramkę strzelił Bayern za sprawą Andre Schurrle, jednak na 5 min przed końcem dogrywki, rzut rożny dla naszej ekipy, do piłki dopadł Santos i strzelił na bramkę, ta po drodze odbiła się od jednego z zawodników przeciwnika i wpadła do bramki, gola uznano jako samobójczego, ale ogromny wkład w nim miał Fernando Santos - jednocześnie ustalając wynik na 4-2 dla Atalanty !

Ostatecznie zdobyliśmy trofeum Ligi Europy tudzież Pucharu UEFA - mimo, że raczej nie byliśmy wśród kandydatów do tryumfu, to udało się sprawić niespodziankę. Na pewno najtrudniejszym dwumeczem było spotkanie z Olimpique Marsylia, natomiast najbardziej zaskakującym rezultatem było wyeliminowanie Manchesteru City. No ale jak w lidze ogrywamy Milan, Inter, Juventus - to czemu nie Manchester City ? :)

Puchar Włoch z kolei, był dla nas mniej łaskawy, na boisku było potrzebne szczęście a tego nam nie brakowało w Pucharze UEFA ale w Pucharze Włoch tych pokładów już nie było...

W 1 rundzie trafiliśmy na AC Milan no i ...

W - AC Milan - 1-1 : rzuty karne 1-3 (bramka strzelona - Ahmed Ali 47 min)

Niestety, w mojej kadrze tylko Oretga w miarę dobrze potrafi uderzać jedenastki a tutaj nawet on przestrzelił... Mimo, że bramkarz Molinaro wyciągnął dwa rzuty karne przeciwników przedłużając nam szansę na wygranie konkursu, to jednak nic to nie dało z czterach wykonanych karnych - trzy zostały zawalone i stało się, Atalanta nie broni Pucharu Włoch i odpada w 1 rundzie.

Liga :

W lidze z kolei zaczęły się problemy, od momentu gdzie skończyłem w poprzednim poście, to :

D - Cagiliari - 1-1 (Schelotto 57 min)
W - Fiorentina - 2-3 (Ali 17 min, Ortega 86 min)

i niestety, przewaga 7 ptk jaką wypracowaliśmy, zaczęła topnieć w gwałtownym tempie... Już pozostały jedynie dwa punkty przewagi.

Kolejne mecze :

W - Bologna - 5-1 (Koman 7 min, Rochina 27 min, Schelotto 39, 87 min, Ahmed Ali 78 min)
D - Sampdoria - 3-1 (Rochina 20, 75 min, Santos 45 min)
D - AS Roma - 1-1 - (Koman 65 min)

Po trzech meczach bez zwycięstwa w lidze, odbiliśmy się, wygrana pewna z Bologną i to na wyjeździe a zespół ten słaby nie jest, bo zajmuje 7 miejsce w lidze, później spokojna wygrana z Sampdorią i niestety wpadka z AS Romą, pomimo, że Roma walczy o utrzymanie w Serie A w tym sezonie, to kadrę posiadają taką, że powinni walczyć o mistrzostwo, jednak mimo wszystko, jakoś ciężko się odbiera fakt straty punktów na zespole co jest w obrębie strefy spadkowej... Niestety, ta strata 2 punktów była o tyle cenna, że Juventus i Fiorentina zrównały się z nami i aktualnie to Juventus jest liderem Serie A.

W - Genoa - 2-1 - (Santos 56 min, Ortega 68 min)
W - Inter Mediolan - 2-2 - (Schelotto 63 min, Rochina 78 min)
D - Juventus Turyn - 2-1 - (Dell'Ovo 19 min, Florindi 79 min)

Jak widać, graliśmy arcy trudne mecze, przede wszystkim Inter (aktualny mistrz Włoch) oraz Juventus (aktualny zdobywca Pucharu Europy), Genoe liczyłem, że pokonamy, ale nie spodziewałem się, że postawią tak trudne warunki, wymęczyliśmy to zwycięstwo. Problemy jednak dopiero się zaczęły przed meczem z Interem - mianowicie straciłem połowę składu, jaka wyjechała na mecze reprezentacji (tu był wq !!) dziury w składzie zapchałem rezerwowymi graczami, byli w stanie udźwignąć ten ciężar i zremisować z Interem, jaki w tym sezonie nie przekonuje i nie liczy się w kwestii walki o tytuł. Jednak w tym meczu straciłem kolejnych dwóch zawodników, za kratki pauzuje De Kamp a także Ruben Rochina - Na mecz z Juventusem zupełnie nie miałem napastników, więcej, nie miałem lewego obrońcy a na prawej obronie zagrał nominalny środkowy obrońca ! - Pozostało wziąć napastników z rezerw i padło na Dell'Ovo a z kadry U21 wybrałem utalentowanego Florindiego - Mecz zaczął właśnie Dell''Ovo i to on niespodziewanie dał mi prowadzenie w 19 min meczu ! konsternacja, bo osobiście nie liczyłem na nic w tym meczu, w drugiej połowie jednak musiałem zmienić zdobywcę bramki, jako iż z braku ogrania nie wytrzymywał kondycyjnie trudu meczu, na boisko wszedł Florindii i nie wiele czasu minęło jak strzelił gola na 2-1 !! - wcześniej ponieważ, Juventus wyrównał. Była to już 80 min meczu i 10 min dzieliło nas od arcy ważnego zwycięstwa, dzięki któremu wrócimy na szczyt tabeli, wynik się utrzymał do końca i nieoczekiwanie dwóch rezerwowych wdrożonych na ostatnią chwilę do składu z rezerw, daje mi być może najcenniejsze zwycięstwo w tym sezonie !!

W - Siena - 3-1 (Rochina 12, 30 min, Munari 41 min)
D - Napoli - 3-1 (Ahmed Ali 29, 85 min, Ortega 62 min)
W - Palermo - 2-1 (Rochina 52, 90)

Jak widać, wszystko wróciło do normy, jeszcze w osłabieniu bez graczy z Afryki zagraliśmy z Sieną, ale wrócił Rochina i o zwycięstwo nie było trudno. Później Napoli i już częściowo zawodnicy wrócili ze zgrupowań, Ahmed Ali odrazu dał znać o swojej obecności strzelając 2 gole, warto zaznaczyć, że od 50 min w meczu z Napoli grałem w 10-tke, ale pomimo to, z łatwością ograliśmy zespół, jaki aktualnie zajmuje 4 miejsce w lidze (!). W spotkaniu z Palermo znowu koncert gry Rubena Rochiny i Hiszpan poważnie chyba myśli o koronie króla strzelców.

D - Sassuolo - 3-0 - (Schelotto 59, 88, Matteo Ricci samobój 84 min)
W - Brescia - 5-2 - (Rochina 9, 24 min, Schelotto 20 min, Zlamal samobój 50 min, Martinez samobój 61 min)
D - Lazio Rzym - 1-0 (Koman 48 min)

Kolejne trzy zwycięstwa w tym istotne z wymagającym Lazio. Z Brescią wygraliśmy efektownie a warto zaznaczyć, że od 20 min graliśmy w osłabieniu po czerwonej kartce dla de Kampa. W Meczu z Lazio jednak to by graliśmy w przewadze, w 44 min czerwoną kartkę dostał Mario Suarez. Cały czas umacniamy się na pozycji lidera, budując przewagę punktową nad rywalami.

W - Sampdoria 1-1 - (Tissone 17 min)
D - AC Milan - 2-1 - (Schelotto 20 min, Masiello 30 min)
W - Torino - 2-1 - (Rochina 19 min, Ahmed Ali 74 min)

Niestety, zaliczyliśmy wpadkę z Sampdorią - ale mamy na tyle bezpieczną przewagę nad rywalami, że nic nam to nie robi, ale nie możemy sobie pozwolić na takie głupie straty punktowe. Kolejny mecz z Milanem zapowiadał się cholernie ciężko i w rzeczywistości tak było, pomimo faktu, że po 30 min prowadziliśmy 2-0, to z czasem Milan przejął inicjatywę, strzelił kontaktową bramkę za sprawą Carlosa Teveza, ale to było wszystko na co stać Mediolańczyków i ostatecznie utrzymaliśmy zwycięstwo, podobnie jak w meczu z Torino. Od tego spotkania z AC Milan, zaczął się kryzys Milanu, bo później przegrał półfinał Pucharu Włoch oraz z outsaiderem w lidze.

D - Novarra - 2-0 - (Rochina 32, 67 min)
W - Ascoli - 3-0 - (Rochina 6, 43 min, El Kaoutari 73 min)
D - Padova - 3-0 - (Puggioni samobój 55 min, Rochina 71 min, Tissone 77 min)

Trzy bardzo łatwe mecze z ligowymi średniakami, Rochina przewodzi klasyfikacji strzelców a Atalanta jest coraz bliżej mistrzostwa, brakuje nam ledwie 2 ptk by zapewnić sobie tytuł !

W - Cagiliari - 1-0 (Rochina 90 min)
D - Fiorentina - 1-0 (Schelotto 90 min)
D - Bologna - 1-0 (Slimani 30 min)

Co tu dużo gadać, w meczu z Cagiliari wywalczyliśmy sobie tytuł mistrzowski, wygrana rzutem na taśmę ale jakże cenna, mimo wszystko, nerwowo było w meczu z Fiorentiną gdzie również wygraliśmy rzutem na taśmę, ale gracze Fiorentiny mogą mieć pretensje do siebie, bo nie wykorzystali w tym meczu dwóch rzutów karnych, od tego momentu grałem już rezerwami, bo miałem pewny tytuł a nie chciałem ryzykować kontuzjami kluczowych zawodników przed finałem Pucharu UEFA.

W - Roma - 0-1
D - Genoa - 3-1 (Geraldo 20, 31 min, Slimani 77 min)

Cóż, pod koniec Roma przerwała naszą passę, ale bardziej zasmucił fakt, że Rochina nie strzelił gola od 4 kolejek z tego w trzech ostatnich w ogóle nie grał, abym mógł go zaoszczędzić na mecz z Bayernem czy wcześniej rewanż z Manchester City... Rochina przez to zaniedbanie stracił 1 miejsce w klasyfikacji strzelców i niestety, nie zdobył korony.

Podsumowanie sezonu - Superpuchar Włoch, Mistrzostwo Włoch, Puchar UEFA, 1 runda Pucharu Włoch.
Najlepszym zawodnikiem w barwach Atalanty był Ruben Rochina jaki w 49 meczach strzelił 36 goli i zaliczył 13 asyst.

Warto wspomnieć, że między czasie podjąłem pracę jako selekcjoner kadry Wybrzeża Kości Słoniowej. Także po sezonie dostałem oferty pracy od Liverpoolu, FC Barcelony oraz Betisu Sevilla - Jednak wszystkie odrzuciłem, narazie chcę się skupić na wygraniu LM z Atalantą a później mogę myśleć o zmianie barw klubowych, jednak na pewno nie będzie to Barcelona, jako iż jestem kibicem Realu i to by było z mojej strony nie mal jak zdrada.

Aktualnie jestem w trakcie przygotowań do sezonu, transfery już zakończyłem i o nich jak i przygotowaniach wspomnę w następnym poście.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”