raczej wątpliwego, no ale lekkie przewinienie było, gracz Barcelony legł na ziemie, poszło wapno i dwie kartki - Zawodnik Racingu powinien mieć na uwadze, że graczy Barcelony nie można dotykać w własnym polu karnym, on nieudolnie się chciał przepychać łapami, no i to jak zwykle w Barcelonie bywa, nurek i robimy szturm na arbitra z łapami - taki standardowy schemacik tworzenia presji na arbitrze. No ale nie da się ukryć, jak by nie tłumaczyć gracza Racingu, nie powinien prowokować, by gracze Barcelony mieli pole do popisu na pokazanie swojego kunsztu aktorskiego i sztuki tanecznej nie jakiego Pana "Gleby" znanego z You Can DanceBienias pisze:Pewne 3 punkty. Mecz bez wiekszej historii ale co warto zaznaczyc sedzia z Madrytu gwizdnal ewidentnego karnego.
Szkoda ze Pedro nie skierowal pilki do bramki w sytuacji sam na sam. To byla idealna sytuacja do przelamania negatywnej passy.










