Cru, ja wiem, że odpuściliśmy Bremę połową składu, ale zaraz przed pierwszym meczem graliśmy wyczerpujący mecz z Dortmundem. Z Mainz też olaliśmy, bo jak BVB wygrało z Schalke to było po jabłkach.
Naprawdę nie wiem co Bayern musiałby zrobić, zagrać w tym dwumeczu, żebyście powiedzieli, że po tym spotkaniu Bayern > Real. My lubimy z Wami grać. I wygrywać. Wy nie lubicie grać z nami. Bo przegrywacie.
Co do ducha Juanito...atmosfera lepsza niż zwykle na Bernabeu, ale w Monachium było lepiej. 2 finał w ciągu 3 lat, generalnie w ostatnich 11 latach znaczymy więcej niż Real w Europie. Co wcale nie oznacza, że przed finałem z Interem, znaczyliśmy dużo. Po prostu lepiej niż Real sie prezentowaliśmy.
Widzisz, my piłowaliśmy cały sezon jednym składem, a wszyscy myślą, że dlatego, że z Bremą odpoczęli trochę zawodnicy to rozstrzygnęło, że mieliśmy więcej sił. W przeciągu całego sezonu raczej więcej straciliśmy, bo ławkę rezerwowych mamy jaką mamy, czyli biedną. I graliśmy cały sezon tym samym składem. Mistrzostwo Niemiec przypłaciliśmy słabym początkiem rundy i tyle. W Lm na szczęście wtedy nie graliśmy (no, do pierwszego meczu z Basel). W najważniejszym momencie (rewanż z Basel) obudziliśmy się. Nie jest to obecnie to samo co graliśmy na początku sezonu (wtedy to klepaliśmy wszystkich jak chceliśmy i w Europie zachwycali się naszym stylem), ale jest lepiej. To nie był dalej max co można z tych zawodników wyciągnąć. Jest jeszcze spora rezerwa.


