Bayern München - Real Madrid - Strona 50

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje?

Real
62
60%
Bayern
42
40%
Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 27 kwie 2012, 0:14

Amaru pisze:Ebi
Gwałt był - mentalny, emocjonalny - Real, który przed półfinałem spodziewałem się specerku (nie klub tylko cała otoczka tzn. kibice i prasa) poległ po karnych spudłowanych przez milionowe transfery. W dodatku po 16 minutach wszyscy już byli pewni swego. To był gwałt - odebrałeś to na zasadzie - pogrom. A to różnica.
NIezle musiałeś się nakręcać przed meczem czytająć różne pierdoły prasowe...szkoda ze tego wszystkiego nie podzielają zawodnicy, trenerzy i działacze Królewskich:D ba i duża czesc kibiców oczywiście...wszyscy w klubie wypowiadali sie z szacunkiem i respektem dla przeciwnika więc twoja teoria troche tutaj nie pasuj:P ogólnie byliście lepsi i zasłużyliście na finał...ale nie opowiadaj głupot o jakiś gwałtach! rozumiem radość po zwycięstwie ale onanizowanie się z tego powodu jest troche nie na miejscu:P półfinał był wyrónany ze wskazaniem na Was...ale do jakiś przygniatającej przewagi daleka droga:P o wygranej decydowały detale a wczoraj fizycznie byliście lepsi...i potrafiliście zagrac lepiej od Realu na SB a to mimo wszystko ciezka sprawa:P w grze Realu nie było błysku z przodu a defensywa nie zagrała nawet połowy tego co z Barcą...liczba sytuacji Bayernu była po prostu zbyt duza...Real jest drużyną młodą która po kilku latcha delikatnie mówiąć słabych wraca na salony europejskie...jeszcxze dużo do poprawy jest przed tą drużyną ale progres jest naprawde duży i szybki...2 lata temu Real nie mógł przejść 1/8 rok z hakiem dostał 5-0 od barcy na CN a teraz jest drużyną która odpada po karnych w półfinale LM! więć ja po krótce napisze ze czekam na rewanż najlepiej za rok ... :afro: a co sie tyczy budżetu to raczej do biedaczków w Niemczech się nie zaliczacie;P
Sam sobie odpowiedziałeś tylko tego nie widzisz. Ja wspomniałem o kibicach i prasie, a ty mi zarzucasz, że działacze i zawodnicy byli innego zdania. Tego nie napisałem - sam Ronaldo jeszcze przed pierwszym meczem bał się Bayernu i mówił, że to zacny klub z szansami na finał.

Dostawał piątkę na CN, owszem postęp jest. Też to zauważam i w sumie fajno, bo zawsze sympatyzowałe z tym klubem (wole ich sto razy jak Barcę), ale te półfinały to naprawdę złudny obraz. Pisałem o tym wyżej. Taki kolos na glinianych nogach.

_samoth_
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 02 lut 2011, 19:34
Reputacja: 0

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: _samoth_ » 27 kwie 2012, 0:18

Bienias pisze:[ed. Kuman nie ogladales:P
zeby byla jasnosc. nie jestem kuman. troche glupi wyszlo z nickiem, trudno.

Amaru
Skład B
Skład B
Posty: 128
Rejestracja: 03 lis 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Amaru » 27 kwie 2012, 0:42

Ebi
Sam sobie odpowiedziałeś tylko tego nie widzisz. Ja wspomniałem o kibicach i prasie, a ty mi zarzucasz, że działacze i zawodnicy byli innego zdania. Tego nie napisałem - sam Ronaldo jeszcze przed pierwszym meczem bał się Bayernu i mówił, że to zacny klub z szansami na finał.
nic Ci nie zarzuciłem tylko może bardziej stwierdziłem że wypadało by się trzymać rzeczywistych i bardziej rzetelnych faktów niż wypociny prasowe... Real miał szacunek do przecwnika zaraz po losowaniu jak i w trakcie rywalizacji...i tego bym sie trzymał a nie dyrdymałów prasowych a ze i do tego trafią się internetowi napinacze to nikt juz na to nie poradzi...Inna sprawą jest i tego chyba nie zaprzeczysz... że te ostatnie dwa tygodnie Real musiał grac na maksa z róznych powodów(głupie remisy w lidze a tutaj zblzała sie perspektywa GD) i w tym aspekcie Bayern jakby nie patrzec miał delikatną przewage...a ze bedzie trudno to wiedziałem bo ta drużyna ma naprawde duży potencjał zarówno jeżeli chodzi o talent jak i aspekty taktyczne...wygraliście zasłużenie i cieszcie się ale zauwaz fakt ze z tego udanego dla Was dwu meczu byliscie ułamek od przegranej... zapewniliście sobie to zwycięstwo DOPIERO w karnych! ogólnie rzecz ujmując Real nie zagrał na pewno na pelnie swoich możliwości... dlaczego nie wiem Moze dlatego ze przeciwnik tylko na tyle pozwolił ;D a może dyspozycja dnia...czy miesiąca bo z formą u Nas ostatnio na raty...wieć moim zdaniem gwałty fizyczne emocjonalnie czy mentalne raczej w gre nie wchodza:P ja załuje bo uwazałem że byliście jak najbardziej w zasięgu:P ale dzisiaj na spokojnie...JA CHCE JUZ REWANZU!!!:D :afro:

Zenon
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 37
Rejestracja: 16 lip 2011, 15:13
Reputacja: 0

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zenon » 27 kwie 2012, 1:24

Akarin pisze: Mirek, z Mainz grał pierwszy skład. Załamany pierwszy skład, bo już wszyscy znaliśmy wynik BVB.
Trudno to uznać za prawdę, ponieważ chyba wszyscy w Monachium zdawali sobie sprawę, że mistrzostwo przegrali wcześniej w Dortmundzie i dobrze wiedzieli, że z Moguncją grają o pietruszkę. Ewentualne załamanie mógł spowodować jedynie mecz, przegrany, z BVB, ale przeczy temu zwycięstwo z Realem u siebie. Także te zdanie jest nie ma za bardzo związku z rzeczywistością.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 27 kwie 2012, 8:15

Ja oczywiscie nie moge zgodzic sie z opiniami o "gwłacie" i "przebijaniu balonika" o nazwie Real Madryt. Porozmawiajmy o faktach. Dwa pierwsze fakty sa takie, ze Real rozgrywa(l) swietny sezon w lidze i LM wiec jesli ktos pompowal ten balonik to zawodnicy Realu swietna postawa na boisku do tej pory, tak samo faktem jest to, ze w pofinale był ostatecznie słabszy niż Bayern (jedni uwazaja ze byl słabszy niewiele, drudzy ze troche wiecej, kwestia gustu). Fakt ostatni jest taki, ze o wyniku dwumeczu zadecydowaly karne, [Mielcarski mode turn on]skoro po 210 minutach wynik dwumeczu byl 3-3 to znaczy ze byl remis[Mielcarski mode turn off]. Nie dostrzegam tam zadnego gwałtu, za to warto zauwazyc ze niewiele brakowalo a to Real gralby w finale. Dla mnie ten dwumecz byl super wyrownany i decydowala dyspozycja dnia.

Teraz zamknijcie oczy, pobudze deczko wasza wyboraznie. Wyobrazcie sobie ze Ronaldo strzela karnego jak robil to juz 1014 razy, widzicie to? To dobrze, oddychajcie głeboko, jestescie deliktani jak piórko, nastepnie podchodzi do piłki Kaka i rowniez trafia, delikatnie podnosi koszulke klubowa, a na podkoszulce widnieje napis "I belong to my wife!". Potem podchodzi Ramos i zrywa pajeczynke z okienka bramki Neuera, widzicie to? Teraz przenosimi sie w przyszłość, Real "gwłaci" 3-3 zdziesiatkowana Chelsea, jednakze wygrywa po karnych, rozluznijcie sie to dalej tylko zabawa. Miejcie jeszcze chwile zamkniete oczy! Nastepnego dnia kupujecie swoja ulubiona gazetke sportowa lub klikacie na swoja ulubiona strone... sportowa strone! Teraz otwórzcie oczy, co widzicie w nagłowku? Napompowany balonik o nazwie Real Madryt wygrywa LM!

Glupie, co nie? Tak samo jak pisanie o balonikach w kontekscie druzyny która w tym sezonie zdobyla juz przezło 150 bramek we wszystkich rozgrywkach.Wiem ze to tylko tragiczna wizja, ale wcale nie tak duzo brakowalo zeby sie ona spelnila.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 27 kwie 2012, 8:30

Babel masz sporo racji, bo przedstawiłeś fakty. Ale nie zgodzę się z Tobą w jednej kwestii. Jeśli Real przegrywa w Monachium 1:2, potem u siebie szybko wychodzi na prowadzenie 2:0, to tak jak już pisałem, jeśli oddaje rywalowi pole gry i nie stara się samemu prowadzić jej, to ktoś popełnił błąd, zapewne Mou, bo wątpliwe jest aby cała drużyna grała coś innego niż to co on nakazał. Real jest sam sobie winien, bo miał Bayern na kolanach i nie poszedł za ciosem.

A co do Twojej relaksacyjnej opowieści... Pozwól, że zacytuję:

Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka
Gdyby to najczęstsze słowo polskie
Gdyby mama miała fiuta, to by była ojcem


A co do balonika, to ja Ci wyjaśnię swoją wizję. Po losowaniu 1/4 LM wiele osób tutaj już zacierało ręce na GD w finale i pisało scenariusze tłumaczą jakie to drużyny z Londynu i Monachium (bo założenie było takie, że i Chelsea i Bayern dojdą do 1/2) są słabe i nie będą stanowiły zbyt dużej przeszkody. Ile osób, ile mediów, rozdało już wcześniej miejsca w finale? To jest tylko i aż piłka nożna, tutaj nie chodzi o to kto strzelił i ile goli w 50 wcześniejszych meczach, lecz o to czy w tych najważniejszych podtrzyma poziom i sięgnie po puchar.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 27 kwie 2012, 10:07

Trudno to uznać za prawdę, ponieważ chyba wszyscy w Monachium zdawali sobie sprawę, że mistrzostwo przegrali wcześniej w Dortmundzie i dobrze wiedzieli, że z Moguncją grają o pietruszkę. Ewentualne załamanie mógł spowodować jedynie mecz, przegrany, z BVB, ale przeczy temu zwycięstwo z Realem u siebie. Także te zdanie jest nie ma za bardzo związku z rzeczywistością.
Chwila. Jak trudno uznać za prawdę, że jeszcze wierzyliśmy, że Schalke wygra z Dortmundem. Jakby tak się stało i Bayern by wygrał z Mainz, to znów byłyby 3 punty przewagi Dortmundu. I jeszcze 3 mecze do rozegrania. Więc zupełnie inaczej by to wyglądało. Nie masz pojęcia jak to wyglądało i tylko wysnuwasz własne, błędne wnioski. Do meczu z Schalke wszyscy jeszcze wierzyli, że coś może się za zrobić. No, ale BVB wygrało i było już wiadomo, że koniec, sprawa mistrzostwa zamknięta.
Dwa pierwsze fakty sa takie, ze Real rozgrywa(l) swietny sezon w lidze i LM
Nikt nie neguje, że Real rozgrywał świetny sezon w lidze. W Lm jechali ogórków, spoko, ale również dobrze grali. Denerwuje tylko inny fakt, czyli, że nagle zaczęto mówić o dominacji Realu w Europie, no i oczywiście o dominacji Barcy, ale tutaj nie ma co dyskutować, bo to prawda. Ale Real? Już pisałem w jednym z poprzednich postów, dlaczego cieżko uważać, że Real dominuje w Europie obok Barcelony w ostatnich latach. Barcelona jak najbardziej, ale Real już nie. Dlaczego tak to denerwuje itp, to napisałem w innym poście.
Bayern również rozgrywał świetny sezon w LM. Graliśmy w bardzo ciężkiej grupie, w której po 4 kolejkach mieliśmy już niemal pewny awans. Pokonaliśmy City, które w tamtym czasie grało wyśmienicie. Napoli w LM to był ciężki przeciwnik. Jedynie Villarreal odstawał mocno. Jeżeli chodzi o fazę pucharową to pierwszy mecz z Basel zagralismy w momencie najgorszej fazy sezonu. No, ale podnieśliśmy się i nie zlekceważyliśmy przeciwnika, jak np. United i zrobiliśmy im z dupy jesień średniowiecza. Marsylia słabsza, ale walczyli ile mogli. W końcu Interu przypadkiem nie wyeliminowali (tak, wiem co gra Inter w tym sezonie). Jak porównamy klasę przeciwników to chyba zgodzisz się, że Bayern miał trudniejszych?
Teraz zamknijcie oczy, pobudze deczko wasza wyboraznie. Wyobrazcie sobie ze Ronaldo strzela karnego jak robil to juz 1014 razy, widzicie to? To dobrze, oddychajcie głeboko, jestescie deliktani jak piórko, nastepnie podchodzi do piłki Kaka i rowniez trafia, delikatnie podnosi koszulke klubowa, a na podkoszulce widnieje napis "I belong to my wife!". Potem podchodzi Ramos i zrywa pajeczynke z okienka bramki Neuera, widzicie to? Teraz przenosimi sie w przyszłość, Real "gwłaci" 3-3 zdziesiatkowana Chelsea, jednakze wygrywa po karnych, rozluznijcie sie to dalej tylko zabawa. Miejcie jeszcze chwile zamkniete oczy! Nastepnego dnia kupujecie swoja ulubiona gazetke sportowa lub klikacie na swoja ulubiona strone... sportowa strone! Teraz otwórzcie oczy, co widzicie w nagłowku? Napompowany balonik o nazwie Real Madryt wygrywa LM!
Jeżeli, gdyby...gdzie tu sens? Jakby Muller trafił nie w Cesara w strzelił bramkę w finale LM to wtedy może (dopisz sobie jakieś opowiadanie). Żadnego sensu tutaj nie widzę w tworzeniu takich historii.
Real jest sam sobie winien, bo miał Bayern na kolanach i nie poszedł za ciosem.
Miał przewagę, ale tylko z takiego względu, że strzelili 2 bramki po 2 akcjach. I w sumie tyle. My za to nasze zmarnowaliśmy, ale od początku staraliśmy się grać swoją piłkę.

Ja nie mówię, że był jakiś gwałt piłkarski itp, ale jak dla mnie mówienie o sensacji czy czymś takim to gruba przesada. Gwałt to by był jakbyśmy popijając piwko w międzyczasie jebnęli im 3:0 na spokoju. A wygraliśmy w karnych, gdzie również zjebaliśmy dwa karne. Dobrze, że Robben powiedział, że nie chce strzelać w karnych, bo Casillas mógłby go tym razem wyłapać.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18600
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 kwie 2012, 10:49

Nie przesadzałbym z tą szeroką kadrą z jednego powodu. Mourinho wcale nie rotował tak dużo, jakby chciał ze względu na poziom Barcelony. Jeśli Real wygra wszystko do końca, będzie miał na koniec ligi 100 punktów i to było konieczne, żeby wygrać ligę. Każdy może sobie pisać co chce, ale w Bundeslidze nie tylko jest mniej zespołów, ale także w bardzo znacznej części zespoły słabsze od tych hiszpańskich. Śmianie się, że Real grał z jakąś Malagą (ktoś tak napisał) jest niepoważne. Malaga ma w składzie takich piłkarzy jak Joaquin, Cazorla, Baptista, Rondon, Van Nistelrooy, Mathijsen, Demichelis, Toulalan... i kilku innych bardzo dobrych, lecz trochę mniej znanych zawodników. Dwaj finaliści LE zajmują w tej lidze 6 i 7 miejsce. To poziom Barcelony sprawił, że taki Xabi Alonso grał prawie bez przerwy, a sprowadzony jako jego zmiennik Sahin prawie nie grał, bo ze względu na ten poziom rywala, Mourinho musiał obawiać się wystawiania zawodnika bez okresu przygotowawczego i daleko od optymalnej formy w meczach, które po prostu trzeba wygrać. Osobiście liczę, że Nuri po tym sezonie walizek nie spakuje, bo po dobrej pracy przed sezonem jego rola w następnych rozgrywkach może być dużo większa, a Xabi też nie będzie o rok młodszy, ale zrobi jak będzie chciał. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się upierał, że BVB nawet przy swojej dobrej regularności to rywal porównywalny do Barcelony.

Mimo wszystko mam ogromne wrażenie, że największy balonik o nazwie Real to napompowali sobie kibice Bayernu i to dopiero po dwumeczu, żeby móc się czuć jeszcze zajebistszym. Cóż, nie mogę im tego zabronić. To musi być fajne uczucie, a że momentami wychodzi śmiesznie, jak np. tu:
Ebi pisze:ja się nie obrażam, bo świadomie bawię się w prowokacje i bicie piany z pyska moich oponentów To takie sympatyczne.
to cóż. W slangu internetowym jest to niemal doskonała definicja trollowania.

Śmieszy mnie też trochę narzekanie, że jak to z tego Realu mogli zrobić jakąś europejska potęgę. Przecież to niepojęte, bo w ostatnich iluś tam latach nie mogli przejść 1/8. Głupi dziennikarscy nie znający się abderyci. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że obecnego składu do tego z tamtych sezonów kompletnie nie da się porównać, bo w całej kadrze zostało od tamtych czasów raptem kilka nazwisk. Poza tym Real nie miał wpływu na to, że akurat nie było mu dane zagrać z Arsenalem, czy Manchesterem. Też chętnie bym taki mecz obejrzał.

Natłukliście tych postów, a ja już nie pamiętam o czym jeszcze pisaliście, więc pewnie nie do wszystkiego się odniosłem. Aha, ja gwałtu nie widziałem, ale wmawianie sobie tego, że jednak był, jest całkiem dobre dla poczucia własnej wartości po przegranej po raz kolejny lidze z teoretycznie dużo słabszym Dortmundem. Ja to rozumiem. "Jednak nie jesteśmy lamami, jesteśmy bardziej zajebiści niż myślałem". Nie jest to jeszcze typ osobowości narcystycznej charakterystycznej dla wielu kibiców Barcelony w odniesieniu do piłki właśnie, ale też dobre.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 27 kwie 2012, 10:55

Widzę, że kibice Bayernu nie poradzili sobie z wygraną :)

Odniosę się tylko do kilku kwestii, choć przyznam że przeciałem ostatnie komenty na szybko.

Napompowany balonik to jakiś kosmiczny żart, ani działacze, ani piłkarze, ani prasa nie pompowali żadnego balonika, oczywiście było sporo kibiców (także tutaj co mnie zdziwiło), którzy lekceważyli Bayern, ale wynika to z braku doświadczenia i tego, że mało znają historię. Ja mam trochę lat na karku i pamiętam mecze sprzed dekady :)

Wydumana hegemonia czyli Real nie grał z nikim mocnym? Ile byście nie czarowali o słabych przeciwnikach, to Real był w ostatnich dwóch półfinałach z rzędu LM. Nie Bayern, nie MU, i oczywiście nie deprecjonuje siły tych drużyn, nie uważam ich teraz za lepsze czy gorsze, tylko nie przeginajcie w drugą stronę. Jak napisał Babel, była bardzo cienka linia między wygraną, a przegraną.

Real rozgrywa świetny sezon i jeżeli nie zdarzy się jakaś katastrofa zakończy z tytułem mistrza HIszpanii, przed magiczną ostatnio Barceloną. Pewnie za kilka, kilkanaście lat ten sezon obrośnie w legendy, bo wyczyny Ronaldo, tercetu Cris-Benz_Igla, czy całej drużyny są po prostu kosmiczne, i możecie wierzyć lub nie, ale my kibice Realu jesteśmy z tego sezonu bardzo zadowoleni, LM to byłoby już coś niewiarygodnego, i wiecie dlaczego? bo strącimy z tronu drużynę najlepszą w swojej historii, przez sporą część kibiców (nie tylko jej) obwoływaną najlepszą w historii klubowej piłki, która panowała i demolowała w Europie wszystko w ostatnich latach. I nie zrobimy tego w dwumeczu, gdzie czasami decyduje szczęście, sędzia, czy forma dnia, ale w 38 spotkaniach na przestrzeni 9 miesięcy, które weryfikują od początku do końca wartość drużyny
Z drugiej strony Real, to drużyna, która ma jeszcze braki, potrzebuje jeszcze trochę jakości w różnych aspektach.

Jeszcze co do meczu, bo zwykle zgadzam się co do słowa z Realfanem, tym razem nie do końca :)

O ile cofnięcie się Realu w Monachium po bramce uważam za zagranie taktycznie (w podświadomości było też GD) to na SB IMO to raczej Bayern się przebudził po 15 minutach niż Real cofnął,bo przecież gdyby było inaczej, to po bramce Bayernu Real zacząłby grać swoje, jak to robi w lidze gdy jest taka potrzeba, jednak tego nie zrobił bo Bayern mu na to nie pozwolił, to nie zagranie Mou, to genialna gra zawodników FCB, zresztą sam ich trener powiedział, że zagrali cudownie.
Ogólnie uważam też, że usprawiedliwianie się meczem na CN jest bardzo mocno przesadzone, Real jak większość drużyn gra przez pół sezonu co trzy dni, i nigdy to nie było usprawiedliwieniem, oczywiście podstawowi zawodnicy Bayernu więcej wypoczywali, bo mogli sobie na to pozwolić, ale IMO bardzo mocno wyolbrzymia się tą kwestię. Bayern był po prostu lepszy.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 27 kwie 2012, 11:02

Tak, dlatego napisalem ze gdybanie jest głupie i ze Bayern generalnie byl lepszy. Chodzi tylko o dostrzezenia, ze wynik przy niewielu zmienionych czynnikach mogl byc zgoła inny. Wtedy tez pisalibyscie o "gwałcie na Bayernie" (który mial przewage pozycyjna jak mawiaja komentatorzy) czy pisalibyscie o przebijaniu jakiegos balonika gdyby ten balonik byl w finale? Nie sadze.

Btw uwazam, ze jak druzyna jest ogórkiem, to nie ma nic wiecej ponad zbicie go. Real to robil, wiec realizowal cel. Dla mnie argument z tyłka, bo jest przeciwnik to trzeba go pokonac, sami sobie nie wybieraja. Za rok trafia inna drabinke, pewnie trudniejsza i tez beda chcieli ja przejsc. Nikt sobie jej nie wybiera.

Mourinho w koncówce sezonu w najwazniejszych meczach korzysta zazwyczaj z tych samych 14-15 graczy. Mozna w ciemno przewidziec jego taktyke i zmiany jakie wprowadzi.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 27 kwie 2012, 11:11

ha, ja gwałtu nie widziałem, ale wmawianie sobie tego, że jednak był, jest całkiem dobre dla poczucia własnej wartości po przegranej po raz kolejny lidze z teoretycznie dużo słabszym Dortmundem. Ja to rozumiem. "Jednak nie jesteśmy lamami, jesteśmy bardziej zajebiści niż myślałem"
Jedynie Ebi mówił o gwałcie. Żaden inny kibic Bayernu nie napisał czegoś takiego. Ja tą tezę o gwałcie neguję od początku. Nie wiem jak na to wpadłeś, że coś takiego sobie ktoś może wmawiać, ale powiem, że interesujące. Nieprawdziwe raczej, bo w sumie może się to jednak tyczyć raczej niedzielnych kibiców, a nie tych poważniejszych.
Śmieszy mnie też trochę narzekanie, że jak to z tego Realu mogli zrobić jakąś europejska potęgę. Przecież to niepojęte, bo w ostatnich iluś tam latach nie mogli przejść 1/8. Głupi dziennikarscy nie znający się abderyci. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że obecnego składu do tego z tamtych sezonów kompletnie nie da się porównać, bo w całej kadrze zostało od tamtych czasów raptem kilka nazwisk. Poza tym Real nie miał wpływu na to, że akurat nie było mu dane zagrać z Arsenalem, czy Manchesterem. Też chętnie bym taki mecz obejrzał.
Oczywiście, że nie ma co porównywać. Jednak 3 sezony temu graliście też z Ronaldo, Kaką, Benzemą, Igłą itd i odpadliście w 1/8 z Lyonem. Można narzekać na to, że ktoś mówi o dominacji na przestrzeli kilku lat (wielu dziennikarzy), a sami ograniczają się w udowodnieniu tego zbioru dwóch sezonów. No to jak, może do jednego się ograniczmy, to wtedy Bayern będzie zajebisty a Chelsea to już w ogóle. Przecież to bzdury. Balonik był pompowany nawet po zwycięstwach nad Apoelem. Gdzie w perspektywie jednego sezonu, nie uwzględniając nic innego niż LM, można wysnuć tezę, że zespół z Nikozji jest lepszy od United. To jest to sztuczne dopasowywanie zbioru, tak aby wyszło na moje. I wielu dziennikarzy tak właśnie robi.
Mimo wszystko mam ogromne wrażenie, że największy balonik o nazwie Real to napompowali sobie kibice Bayernu i to dopiero po dwumeczu, żeby móc się czuć jeszcze zajebistszym.
Ty chyba nie słyszałeś kibiców własnego klubu. Nawet cru stwierdził, że Bayern nie zasłużył na poważne traktowanie jako przeciwnik dla Realu, ze względu na słabą grę na wyjazdach. To było zaraz po meczu z Basel. I fakt, że wtedy dopiero jakoś obudziliśmy się po fatalnym początku rundy, gdzie przegraliśmy mistrza swoim własnym frajerstwem, bo jak sobie przypomnę mecz z takim HSV, gdzie zamiast wykorzystać jedną z 5 setek to my traciliśmy bramkę z dupy i nie strzelaliśmy kolejnych setek. No i sędzia nam ukradł prawidłową bramkę :P Ale to tak w ramach małej dygresji.
Każdy może sobie pisać co chce, ale w Bundeslidze nie tylko jest mniej zespołów, ale także w bardzo znacznej części zespoły słabsze od tych hiszpańskich. Śmianie się, że Real grał z jakąś Malagą (ktoś tak napisał) jest niepoważne. Malaga ma w składzie takich piłkarzy jak Joaquin, Cazorla, Baptista, Rondon, Van Nistelrooy, Mathijsen, Demichelis, Toulalan... i kilku innych bardzo dobrych, lecz trochę mniej znanych zawodników
Ja napisałem, że Real grał z jakimś klubem w tym samym czasie co Bayern, a nie, że z "jakąś tam Malagą". Chyba źle odebrałeś. Malaga to niech najpierw zapłaci raty za tego Mathijsena, bo HSV chce iść już do sądu z tym. Rondon...to będzie ciekawy gracz. No, ale to nie czas na rozkminianie wielkości bądź jej braku Malagi.
W Bl jest mniej zespołów, ale, jak już mówiłem, obecnie trwa dyskusja nad powiększeniem jej do 20 zespołów. Kasy z transmisji też wpadnie o połowę więcej już od sezonu 2013/14, więc będzie jeszcze lepiej. Choć taka Kolonia np, to ze względu na swój burdel organizacyjny, kłótnie w zarządach itd nigdy nie wskoczy do czołówki tabeli, a mogliby jakby przestali zachowywać sie jak małe dzieci.
Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się upierał, że BVB nawet przy swojej dobrej regularności to rywal porównywalny do Barcelony.
Oczywiście, że nie. Nikt nawet nie śmie BVB porównywać do Realu czy innego zespołu z topu.

Tylerdurden, oczywiście, że chodziło o pomowanie balonika przez kibiców, dziennikarzy. Z klubu Real Madryt nie dochodziły takie głosy. I ja to nie raz podkreślałem, że jestem zachwycony zachowaniem Mourinho i generalnie zachowaniem klubu z Madrytu jeżeli chodzi o szacunek. I nikt tego tutaj nie neguje. Bardzo to cieszy i naprawdę można być dumnym, że oba kluby w tej kwestii zachowały się po sportowemu i na odpowiednim poziomie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18600
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 kwie 2012, 11:16

Tyler - Obaj wiemy bardzo dobrze, że jak Bayern dobrze by nie grał, to nie mogło to sprawić, że Real nie byłby w stanie wymienić kilku spokojnych podań i budować akcje również atakiem pozycyjnym, jak robi to w ogromnej większości spotkań, gdyby do tego dążył. Przecież robił to pod koniec drugiej połowy i przez całą dogrywkę. Bayern już tak się nie rzucał do przodu, ale tak było. Ja nie widziałem prób takiej gry, a to tu jest klucz dla zrozumienia tego, do czego się odniosłeś. Zazwyczaj szły długie podania na skrzydło od obrony albo długie podania na skrzydło od Xabiego po jednym, dwóch, góra trzech podaniach wcześniej albo próba szybkiej akcji z klepki przez całe boisko, typowej jak to polscy cules sobie prześmiewczo nazwali Bolt kontry. Jeśli była jakaś gra podaniami to zazwyczaj między obrońcami i nie próbowano jej przenieść wyżej. Grano znowu piłki na skrzydło i akcja miała się skończyć szybko. Można tak grać, ale nie na Bernabeu przy niepewnym wyniku, gdy rywalem nie jest Barceloną. Zapewne byłoby dużo mniej nerwów, a i można by było mówić o jakimś faktycznym kontrolowaniu wyniku. Przy takiej grze jaka była, z tyloma błędami w defensywie, już tego powiedzieć się nie da.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 27 kwie 2012, 12:50

IMO Bayernowi na tą końcówkę spotkania i dogrywkę zabrakło sił, na tak intensywny pressing (co kolejny raz obala tezę i ich wyższości w kwestii przygotowania),a my też już nie mieliśmy pary w nogach by zawiązać składne i szybkie akcje. Może gdybyśmy byli ostatnio w formie, ale nie byliśmy...
Akarin
Ja śledzę prasę hiszpańską i tam było na okrągło o Bestia Negra, co jest raczej przeciwieństwem pompowania balonika ;)

EOT

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 27 kwie 2012, 13:25

Ja śledzę prasę hiszpańską i tam było na okrągło o Bestia Negra, co jest raczej przeciwieństwem pompowania balonika ;)
Ja tam sobie przypominam dokładnie okładkę Marki: "90 minuten in Bernabeu konnen sehr lange sein" :wink: A, że o La Bestia Negra mówią...zawsze będą. Real nie lubi bardzo grać z Bayernem, bo zwykle kończy się tak jak wczoraj.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Bayern München - Real Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 27 kwie 2012, 17:46

Nie moja wina, że mając 10 pkt przewagi nagle zrobili z tego 4. My swój słabszy okres przypłaciliśmy majsterm. Oni na szczęście nie, bo trzymałem za nich kciuki w La Lidze. Tzn, głównie za Ozila i Khedirę, ale grają w Realu, więc można mówić, że za Real.
No rzecz jasna mówił o tym również Mou, że to jego wina, że nie mieli takiej przewagi by móc dać zawodnikom odpocząc między tymi dwumeczami. Ale to nie wiele zmienia jednak co do tego, że stało się tak a nie inaczej i miało to wpływ na wynik rywalizajcji.
Właśnie tutaj się sporo zmieniło. No może nie sporo, ale jednak jest zmiana. Właśnie nie każdego możemy wyciągnąć. Zmieniło się to z powodu zmiany myślenia w innych klubach Bl. Teraz nie chodzi tylko o to, żeby piłkarza wypromować jak jest młody i sprzedać do Bayernu na furmankę pieniędzy. Młodzi zostają w swoich klubach, albo, ewentualnie, wyjeżdżają za granicę. To jest temat na dłuższą wypowiedź, dlatego obecnie nie będę tego rozwijał.
Jeśli się zmieniło to w ostatnich 2? latach. I kogo nie możecie wyciągnąć Hummelsa? A ja piszę o całej dekadzie, gdzie sorry ale przegraliście majstra zbyt duzo razy.
Nikt nie mówił, że byliśmy lepsi od BVB w tym sezonie. Mówimy, że nie jesteśmy gorsi, ba, jesteśmy lepsi kadrowo
Owszem macie większy potencjał piłkarski, ale cóż nie zawsze Ci co go mają to wygrywają. Gdyby tak było to nie byłoby po co wychodzić na boisku tylko przed sezonem patrząc na kadry rozdawać majstra. Także to, że wasi zawodnicy nie grali tego co potrafia to już wasz problem, a to, że inni grali być może nawet ponad stan swoich możliwości to ich zasługa. Więc po prostu przegraliście majstra bo w przekroju całego sezonu byliscie słabsi od Dortmundu. Bodaj Shearer mówił, że w lidze zawsze wygrywa najlepszy to nie dwumecz gdzie decydują detale, to 38 spotkań rozgrywanych przez 9 miechów tutaj nie ma przypadku.
Ale pisanie o tym, że dostaliśmy wpierdol od Dortmundu czy coś takiego to raczej nie na miejscu. Okazaliśmy sie gorsi i tyle.
W sumie nie wiem po co pisałem to wyżej, bo sam zaraz napisałeś, że byliście gorsi także spoko. A co do wpierdolu, to cóż gdyby przyrównać to do napinki Ebiego to jednak bardziej te jego słowa o gwałtach i kolanach pasują do waszej rywalizacji z Dortumndem niż do tego starcia Realu z Bayernem. Nie wygraliście z nimi bodaj 4 czy 5 ostatnich meczów ligowych, dwa razy dostaliście od nich u siebie, dwa razy przegrany majster. To jednak bardziej pasuje do słowa gwałt.
Rozumiem, że według Ciebie, przewaga Bayernu, zarówno finansowa i sportowa, oznacza, że co roku Bayern ma mieć mistrzostwo Niemiec? Nawet jeżeli druga drużyna gra sezon życia (Stuttgart, Brema), a my gorzej (chyba możemy grać gorzej czasami niż wykazujemy to potencjałem) to i tak mistrz ma trafić do Monachium?
Powiem tak. Na dekadę powinniście wygrać z 8 razy, no może w niesprzyjających okolicznościach 7. A w tej chwili patrząc 10 lat w tył jest pół na pół, słaby wynik biorąc pod uwagę te czynniki o których piszę i specyfikę ligi.
I dalej zapytam czy wiesz dlaczego Bayernu się tak bardzo w Bundeslidze nie lubi?
No na pewno z tego powodu o którym mówię, czyli to, ze sobie z głównych rywali wyciągacie najlepszych zawodników, sami się wzmacnianie ich osłabiacie to trudno w takiej sytuacji rywalizować.
Nikt nie neguje, że Real rozgrywał świetny sezon w lidze. W Lm jechali ogórków, spoko, ale również dobrze grali. Denerwuje tylko inny fakt, czyli, że nagle zaczęto mówić o dominacji Realu w Europie, no i oczywiście o dominacji Barcy, ale tutaj nie ma co dyskutować, bo to prawda. Ale Real? Już pisałem w jednym z poprzednich postów, dlaczego cieżko uważać, że Real dominuje w Europie obok Barcelony w ostatnich latach. Barcelona jak najbardziej, ale Real już nie. Dlaczego tak to denerwuje itp, to napisałem w innym poście.
Tutaj pełna zgoda i sam parę razy dyskutowałem z fanami Realu, którzy mówili, ze ich zespół by rozwalił każdą inna ligę z palcem w dupie uznajać to za głupotę. W porównaniu np. do United to w ostatnich latach w Europie wypadają blado.

Generalnie dyskusja zacząła sie od napinki Ebiego i jak czytam nie podpisujesz się pod jego słowami. Pokonaliście Real i chwała wam za to, ale niech sodówka za bardzo nie uderza do głowy. Raz nad wozem raz pod. Ten dwumecz mógł się skończyć całkiem inaczej i wcale to nie byłoby niesprawidliwie czy nie zasłuzone. Dwa świetne godne siebie zespoły stworzyły świetne widowiska i nie ma co się spinać nad wygraną. Po częsci rozumiem Ebiego, bo propaganda medialna może nieźle wkurzyć, a ta była prawiona, że już na bank będzie GD i że Bayern jest bez szans, wiec on teraz swoimi postami pokazuje wała tej propagandzie. Niemnniej jednak po pierwsze Real jak klub, trener czy zawodnicy od poczatku z niezwykłym szacunkiem podeszli do Bayernu i zdawali sobie sprawę jaki to będzie cieżki mecz, więc jak sam pisałeś nie ma im co zarzucić. A po drugie to tutaj na forum poza nielicznymi wyjątkami nikt z fanów Realu również raczej nie lekceważył Bayernu i nie pisał izi awans z jakmiś niemczuchami. Także napinka na tym forum w stronę fanów Realu niepotrzebna i nie dziwię się, że wywołuje reakcje ze strony fanów Królewskich.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”