NBA... - Strona 89

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
mjetas
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 30 kwie 2012, 14:02
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mjetas » 18 maja 2012, 10:01

Ciężko nie typować zwycięstwa "Żarów" a jednak żary dostaję póki co po tyłkach 1:2. Widać, że bez Bosha, to jednak kiepściznę grają, a Wade to już w ogóle daje popis wszystkiego, co najgorsze :P

Awatar użytkownika
PjtR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 358
Rejestracja: 24 sie 2009, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gąbin / Warszawa

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PjtR » 22 cze 2012, 14:26

ciekawy artykuł czytałem na sport.pl, o LBJ i CR7, jak to trafnie tam zauważono, to był wielki czwartek wielkich. LeBron zagrał magiczne spotkanie, 2 cyforwe ilości punktów, zbiórek i asyst nie zdarzają się za często, a szczególnie słabo asystującemu Jamesowi. Fantastyczny mecz Millera, nie pamiętam spotkania, w którym miałby powyżej 10 pkt, a tu w decydującym meczu 23 oczka dorzucił od siebie, fantastyczne w jego wykonaniu "3". Bosh jak zwykle świetny, dobry mecz Wade'a. Miami wchodziło wszystko niemalże. Śmiem twierdzić, że gdyby Heat miało taką skuteczność w całych playoffach, to nie oddali by nawet meczu, nikomu! mecze z Bostonem (nie wszystkie) były pokazem rażącej nieskuteczności, a tu fantastyczne trójki, sporo ciekawych asyst. No i niosła ich oczywiście niesamowita atmosfera w american airlines arena. Graty Heat, brawo Spolstra, sądzę, że ten trener może osiągnąć w koszu tyle, co Guardiola w piłce, niesamowity gość

THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 22 cze 2012, 15:25

finaly ogladalo sie naprawde przednio, Oklahoma widac ze jeszcze nie dorosla, ale potencjal maja ogromny ! Durant & Westbrook po 23 lata, Hardem & Ibaka 22 lata. Cale kariery przed nimi a juz sa wysmienici.
Lebron to maszyna, koles po prostu niszczy system, a jak rzucil ta 3ke w przedostatnim meczu gdy mial kontuzje to poezja. To samo dzisiaj, zniszczyl Duranta swietnym blokiem.

BRAWO HEAT !

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 cze 2012, 15:38

Dziwny to był sezon. Nie udało się w Cavs, nie udało się w zeszłym roku, udało się teraz po lokaucie. LeBron ma swój pierwszy pierścień, po to poszedł do Miami, po to stał się wrogiem numer 1 na koszykarskiej mapie USA. Było wiadomo, że jest tylko kwestią czasu kiedy tytuł trafi do Heat. Kiedy wypadł Rose było wiadomo, że na Wschodzie raczej nikt nie będzie w stanie zatrzymać Żarów. OKC ma fajną ekipę, która co roku notuje progres ale nie mieli szans w tej rywalizacji. Jeszcze nie są wystarczająco doświadczeni, podejrzewam, że Heat mieliby cięższą przeprawę ze Spurs.

James wreszcie nie zawiódł w kluczowych momentach, był liderem i mając świetne wsparcie poprowadził tę ekipę do trofeum. To, że jest świetnym koszykarzem nie ulegało wątpliwości, teraz dostał to czego brak krytycy mu wypominali, dodatkowo zamykając im usta dobrą grą. MVP finałów bezdyskusyjne. Teraz zacznie się pewnie jeszcze większy hype wokół niego o ile to jeszcze możliwe. Po koszmarnej kontuzji D-Rose'a Chicago może wypaść z obiegu na kolejny rok, trzeba trzymać kciuki żeby Derrick w ogóle wrócił do dawnej dyspozycji, takie kontuzje często kończyły kariery, oby nie jego. Bez rosnącego w siłę Chicago Wschód strasznie zubożeje i będziemy mieli pewnie teatr jednego aktora i jego pomocników. Tak czy siak, LeBron jest na szczycie. Nowy Król, teraz już oficjalnie. Zobaczymy ile potrwają jego rządy.

Awatar użytkownika
PjtR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 358
Rejestracja: 24 sie 2009, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gąbin / Warszawa

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PjtR » 22 cze 2012, 16:13

co trzeba zauważyć, to większy spokój w tym sezonie w drużynie Spolstry, niesamowicie zachowywał się trener Heat w meczach z Bostonem, szczególnie tych przegrywanych, tak jakby pomimo słabej gry cały czas myślał co i jak poukładać w następnych grach, komu dać zagrać itp. Morrow, THEMANIEK nic nie wspominacie o Millerze, który zagrał chyba najlepszy mecz w życiu :P Jones trochę słabiej, zdarzyły mu się lepsze mecze w playoffach, Haslem słabo, Battier bez rewelacji, choć to chyba właśnie ten zawodnik wniósł najwięcej w tym sezonie, porównując do ubiegłorocznego finału;
co do OKC to trzeba przyznać, że ten zespół grał fantastycznie w playoffach, tak jak i zresztą cały sezon, Durrant w końcu nie bez powodu dostał mvp allstar, Westbrook też świetny sezon;
nie jestem znawcą kosza, czy ktoś lepiej w tym ogarnięty mógłby mi wyjaśnić różnicę ustawienia Miami i OKC? z tego co widzę, i jakoś to się na grę przekłada, Heat grają bez Centra, a Thunder grają klasycznym ustawieniem, jak bardzo to zmienia grę? w NBA wkręciłem się w ubiegłym roku, oglądałem ze współlokatorem z aka kilka meczy zasadniczego, a później finały, On za Dallas, ja dla równowagi za Heat i od tamtego czasu jakoś tak najbliżej mi do zespołu z Florydy :)

THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 22 cze 2012, 16:52

Battier mial kluczowe dwa pierwsze mecze z OKC. Koles gral naprawde wybornie, o Millerze ktos juz tu wzpominal 7z9ciu za 3 plus 2 pkt i uzbieral bardzo dobre jak na niego 23 pkt. Kazdemu sie podoba Bosh, a mnie on najbardziej chyba irytuje, zly nie jest ale jego styl gry mnie poprosto denerwuje.
Fisher chyba bedzie teraz wolnym agentem, ja bym go wzial do Miami ;) albo moze powrot do LAL?

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3216
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 183

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 22 cze 2012, 17:29

Heat i Thunder maja argumenty abyc taki sklad finalu utrzymal sie przez kilka najblizszych lat.
Ba, jestem przekonany, ze Durant, chyba moj ulubiony gracz ery post-jordanowskiej, doczeka sie swojego pierscienia.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 22 cze 2012, 17:36

Maciek (interista) pisze:Heat i Thunder maja argumenty abyc taki sklad finalu utrzymal sie przez kilka najblizszych lat.

Następny sezon będzie dla Thunder kluczowy- Hardenowi kończy się kontrakt, a Oklahoma dając maxa Westbrookowi znacznie utrudniła sobie sprawę. Wątpię aby Harden przyjął niższą ofertę OKC w sytuacji gdy na stole będzie miał wyższe propozycje. Takie drużyny jak Hornets, Cavs, Bobcats czy Celtics z pewnością zainteresują się brodaczem.

gognafecie
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 12 cze 2012, 23:18
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gognafecie » 23 cze 2012, 0:06

Podobno bobki chcialy oddac swoj drugi pick, w tegorocznej loterii za Hardena wlasnie ;)
A co do millera to panowie, zapominacie kim byl ten gosciu, takie 20 kilka pkt to dla niego powinna byc normalka. To juz cien tamtego gracza, szkoda mi go troche, zwlaszcza ze pewnie ze startem nastepnego sezonu, dostanie amnestie.

Miami wygralo tytul, wielkie ufff, pewnie gdyby im sie nie udalo, ktos z wielkiej trojki musialby odejsc, ewentualnie Pat wyrzucilby Spoelstre i dal jeszcze rok czasu na sukcesy. Zreszta, Spoelstra bym sie tak nie zachwycal, w miami trenerem jest Lebron, a jedyna taktyka "trenera" Spoelstry, to: "podajmy do Lebrona i sie zobaczy". Teraz prawdopodobnie wielka przyszlosc przed Heat, weterani beda sie tam pchac jak komary do mojego pokoju. Taki Terry juz cos wspominal, ze chetnie bym tam zagoscil, przydalaby sie pewna strzelba za trzy jednak. Jones zawodzi a poza tym jest wielkim zerem w obronie. Miller i Battier rowniez zawodzili do czasu finalow. Tam potrzeba spacingu, nie moze byc tka ze w calym meczu nie wpada chociaz jedna trojka. Sugar Ray potraktowany w bostonie jak ****, pewnie chetnie zagoscilby na florydzie, tylko nie wiadomo co z jego kostkami.
Na koniec dodam, ze w koncu przekonalem sie do Battiera, dal niesamowity defense na Durancie, odciazyl troche Lebrona i rzucal zza luku jak natchniony. Tymi finalami pewnie wykupil sobie miejsce w rotacji na nastepny sezon. "Chalmi" zagral swietne mecze, nie bal sie rzucac w crunch time, brakuje tylko troche pewnosci za 3, po weekendzie gwiazd jego srednia bardzo spadla(FG), mam nadzieje ze wykuruje ten nadgarstek i w nowym sezonie pokaze swoj potencjal.
A Wade? te PO to tragedia, omal nie przegral im paru spotkan w koncowce, tragiczny rzut z mid range, zupelnie nie wyciagal wnioskow ze swoich bledow. Chociaz od tego jest chyba trener, tyle ze jesli trener nie ma autorytetu to trudno sie dziwic.
Tyle ode mnie.

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sigane pepe » 10 sie 2012, 12:06

http://www.wprost.pl/ar/338721/Dwight-H ... -Lakersow/

Wielka czwórka w Lakersach (Howard,Gasol,Kobe i Nash) kontra czwórka z Miami (Allen,Lebron,Wade,Bosh). Sezon będzie naprawdę ciekawy. Już nie mogę się doczekać. Na Zachodzie będzie trwała walka między Jeziorowcami i Thunders. Może do tego wyścigu dołączy jeszcze Spurs lub Clippers. Na Wschodzie to raczej będzie teatr jednego aktora, czyli Heat.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 sie 2012, 11:19

Mitch Kupchak ponownie to zrobił. Coś wielkiego pozyskał Nasha, namówił Antawna Jamisona. Teraz zrobil świetny deal i Lakers mają Howarda. Nie wiem czy to przebiło trade mając Gasola, ale jest to naprawdę świetna wymiana. Bynum jest lepszy jeśli chodzi o paletę zagrań w ofensywie, ale zawsze bałem się o jego zdrowie i kolana.
Lakers wracają do kandydata na mistrzostwo po roku. Mają Gasola Kobe, Nasha i Howarda. Jamison z ławki, który mimo lat potrafi nadal wiele, oby szansę daną od Lakers wykorzystał Hill i wtedy rotacja wysokich wygląda wyśmienicie.
Trochę gorzej z resztą Lakers pozyskali Meeksa, podpiszą Ebanksa, doszedł Duhon(tragedia). Nie wygląda to dobrze. Naprawdę szkoda, że nie udało się ściągnąć Granta Hilla Jednak nie można mieć wszystkiego. Liczę, że Mitch jeszcze namówi do gry dla LAL kogoś naprawdę ciekawego, który wzmocni rotację na obwodzie.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 30 wrz 2012, 17:54

Okres wolnych agentów powoli mija. Na rynku zostało niewiele ciekawych nazwisk Barbosa, Kenyon Martin czy Josh Howard, sa także wielkie postacie których po prostu nikt nie chce nawet za minimum jak McGrady, Arenas czy Iverson. Nawet się temu nie dziwie, bo i sportowo to już nie ta klasa choćby w połowie co kilka sezonow wcześniej a i każdy z nich potrafi dość mocno spierdolić atmosferę, a ta w tym sporcie to jedna z podstaw, zeby myśleć o jakiś suukcesach.
Wygranymi okienka są zdecydowanie Lakers bo pozyskali najlepszego środkowego ligi, jednego z najlepszych nadal rozgrywających i ciekawe nazwiska na ławkę jak Meeks czy przede wszystkim Jamison. Nie jest to szczyt może marzeń bo liczyłem także na Granta Hilla i strasznie żałuję że nie pobiega w koszulce Lakers,
Sporym wygranym są także Miami Heat. Nie ma co się dziwić bo mistrzostwo przyciąga. Ray Allen i Rashard Lewis na ławce to budzi respekt. Co tu ukrywać ławkę mają cholernie mocną Allen, Lewis, Cole, Battier czy Haslem/Anthony wygląda zacnie.
Wzmocniony jest także Brooklyn Nets. Tam może dzisać się naprawdę dużo dobrego. Cały sezon z Lopezem, Williamsem, Wallacem +Johnson, da z pewnością PO nie wiem jakie miejsce bo trzeba poczekać, ale takich złych wyników już z pewnością nie będzie. Zeby coś więcej osiągnąć potrzebują nadal wzmocnień szczegolnie na ławkę która nie powala.
Na plus także Minnesota z Kirilenko, Budingerem, Siemsma czy Royem. Choć u tego ostatniego problem to jest zdrowie przede wszystkim. Philadelphia także się wzmocniła. Dojście Bynuma nawet kosztem Igy to wzmocnienie, Richardson, Young czy Wright to także ulepszenie tej ekipy.
Wzmocniona będzie także Oklahoma. Co tu ukrywać z Perry Jones z 28 numerem draftu to coś nieprawdopodobnego. To będzie gwiazda. Nie zdziwię się jak z czasem OKC będzie grała sporo z ustawieniem Westbrook-Harden-Durant-Jones-Ibaka.

Sezon zapowiada się zacnie. Jest trójka która wybija się na czoło faworytów Miami, Oklahoma i Lakers. Ale jest także grono, ktorych nie mozna skreślać. Jest to dość okazałe grono. Choćby Boston, który stracił Allena ale podpisali Lee czy Terryego. mają także cikawe wybory w drafcie jak Fab Melo czy Sullinger. Dalej Bulls ale tu się wszystko rozbija o zdrowie, bo ogromne problemy towarzyszą tej ekipie. Długo nie będzie Rose- Byki straciły także praktycznie cała ławkę Asik, Lucas, Korver, Brewer oni dawali dużo tej ekipie. Mocniejsi na Wschodzie będą także Knicks, Brooklyn, Philadelphia. Indiana także powinna zrobić koljny krok do przodu. To już jest 7 ekip o PO Na Wschodzie także może być ciężko a o te ostatnie miejsce mogą powalczyć Milwaukee, Atlanta czy wracające na odpowiednie tory Cleveland. Orlando będzie tankować, Charlotte nie ma talentu żeby o coś na dzien dzisiejszy walczyć, podobnie Toronto.

Na Zachodzie wiele się nie zmieni. Lakers, Clippers, Thunder, Spurs czy Memphis i Denver, Utah to pewniaki. Każda z tych ekip może mysleć naprawdę o wszystkim, bo kazda wygląda cholernie mocno... Walka będzie ponownie wyrównana. O pozostałe miejsce będą walczyć wg. mnie Dallas, Golden State i Minnesota. Będzie ponownie ciężko, ale o to chodzi. Chętnie zobaczyłbym w PO Minnesote, bo powoli zbudowano tam wreszcie dobry team z dobrym trenerem. Rubio, Roy, Kirilenko, Love, Pekovic, Williams to są naprawdę znaczące postacie. Warriors także budują drużynę z przyszłością Curry, Thompson już pokazywali się ze świetnej strony dochodzi młody Barnes, dobrzy Lee czy jeden z najlepszych centrów Bogut- oczywiście zdrowy. Jest jeszcze doświadczony Jefferson czy solidni/dobrzy z ławki Biedrinis, Landry, Rush. Miejsca niestety będzie ponownie na zachodzie brakować.

F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: F-Lamp » 30 wrz 2012, 20:44

Odnoszę wrażenie, że trochę pominąłeś Clippers choć nie wiem czemu. Wzmocnili się bardziej niż Miami chociażby. Jamal Crawford, Lamar Odom, Grant Hill i Matt Barnes to świetne ruchy i tylko porządnego centra im brakuje bo nie mam przekonania do DeAndre a dobrego zmiennika dla niego również nie mają. Nie będzie to jednak szczególnie uciążliwe jeżeli zechcą częściej grać niską piątką. To coraz popularniejsze w obecnych czasach a Odom może dać radę w takim ustawieniu jako center choć raczej nie grając w ten sposób po 30 minut czy więcej.

Oby tylko Billups się wykurował. Lakers są megamocni, ale derby LA powinny być ciekawe.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 30 wrz 2012, 21:29

Clippers są oczywiście na plus ale czy tak bardzo. Miami nie musiało się wzmacniać a dodało co tu ukrywać geniusza w osobie Allena i dobrego Lewisa. A skład i tak mieli piekielnie mocny.Crawford i Hill to oczywiście plus, ale jednocześnie stracili Nicka Younga, Mo Williamsa czy Randy'ego Foyle. Barnes to dobry zadaniowiec, ale to wszystko, powalczyć potrafi pobronić zebrać ale to potrafi wielu. Po Odomie to nie wiadomo czego się spodziewać, czy gry jak w Lakers, czy tego co odstawił w Dallas. Podobno ogarnął się, przepracował dobrze lato i twierdzi, że bedzie w świetnej formie, ale z tym poczekam. Wzmocnieniem będzie z pewnością zdrowy Billups.

F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: F-Lamp » 30 wrz 2012, 22:40

Moim zdaniem bardzo na plus. Williams nie był im do niczego potrzebny mając Paula i naprawdę dobrego Bledsoe, który potrzebuje minut + oczywiście Billups ze znakiem zapytania w postaci zdrowia. Crawford > Nick Young. Randy Foye? Średni zadaniowiec. Barnes jest dużo lepszy (oczywiście wiem, że to zupełnie inna pozycja i totalnie inni zawodnicy, ale na pewno większość trenerów w NBA wolałaby mieć Matta niż Randy'ego). Grant Hill wiadomo. Odom to rzeczywiście trochę niewiadoma, ale prędzej on się ogarnie i wróci na dobry poziom niż Lewis w Miami choć ten oczywiście jedyne co będzie musiał robić to rzucać trójki. To samo Sugar Ray, który rzeczywiście jest znakomitym wzmocnieniem i powinien świetnie pasować do układanki Spoelstry (czy bardziej Riley'a).

Także moim zdaniem Clippers wzmocnili się bardzo solidnie i brakuje im tylko centra. Nie mogę odżałować przepłaconego DeAndre :/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”