Hiszpania funkcjonuje jak maszynka, świetnie operują i utrzymują się przy piłce, zgoda, tyle, że mają problem ze stwarzaniem sobie okazji i ich gra z przodu nie jest IMO tak zachwycająca jak niektórzy chcieliby ją widzieć. Wczoraj mecz im załatwił błąd Debuchy'ego, Hiszpanie dominowali ale nie przekładało się to na jakieś dobre okazje strzeleckie, nie musieli forsować tempa bo mieli wynik, błąd obrońcy Lille ustawił to spotkanie. To co Hiszpanie świetnie robią na tym turnieju i co trzeba im oddać to obrona, Francja w zasadzie nie stworzyła sobie żadnej klarownej sytuacji, Chorwaci mieli taką jedną, jedynie z Włochami było trochę cieplej pod bramką Ikera. Bardzo bym chciał zobaczyć drużynę Del Bosque goniącą wynik, nie przez kilka minut jak z Italią ale tak żeby zostali postawieni pod ścianą i pokazali naprawdę na co ich stać z przodu. Bo w ataku mimo niezliczonej ilości wymienianych podań IMO to wcale nie funkcjonuje tak fantastycznie. Zaryzykuję stwierdzenie, że z mądrze broniącymi się Chorwatami gdyby Ci nie zostali zmuszeni do próby desperackiego ataku La Roja bramki by nie zdobyła.
Zobaczymy co pokażą Portugalczycy, stać ich na mądrą i skuteczną obronę a z przodu dysponują potencjałem, którego Hiszpania nie może zbagatelizować. Wczoraj paradoksalnie gwoździem do trumny ekipy Blanca była jego decyzja o umieszczeniu Debuchy'ego na skrzydle, pozwoliło to Albie bez żadnych oporów i ograniczeń zapędzać się do przodu czego konsekwencją była szybka bramka. Przy Nanim lewy obrońca Hiszpanów nie będzie już mógł się tak zapędzać. Blanc chyba chciał wziąć przykład właśnie z Bilicia, który postawił na Srnę na prawej pomocy, tyle, że okazało się, że pomysł i wykonawcy chorwaccy byli lepiej dobrani bo Francja wczoraj wyglądała beznadziejnie i była bezsilna. Widać było, że nie byli przygotowani na tak szybko straconą bramkę, przy stanie 0:1 liczenie jedynie na błysk Francka albo Benzemy przeciwko dobrze zorganizowanej defensywie hiszpańskiej nie miały prawa się udać. Te desperackie zmiany Blanca w końcówce też nic nie zmieniły bo poza zwiększeniem kreatywnych, usposobionych ofensywnie graczy nie szedł za tym żaden pomysł chyba że za taki uznajemy granie długich piłek na kompletnie bezradnego Giroud. Tak jak Czechy i Grecja to drużyny kilka klas gorsze od Niemiec i Portugalii tak dla Francuzów Hiszpanie to w tej chwili zdecydowanie zbyt duży rozmiar kapelusza, Portugalia powinna postawić trudniejsze warunki.
A i jeszcze jedno. Platini chce finału Hiszpania - Niemcy więc w Kijowie 1 lipca zagrają Portugalczycy z kimś z pary Włochy/Anglia



