Ale jezeli Diamanti wchodzi i sie sprawdza,to po co kombinowac ? Moim zdaniem Prandelli postapil slusznie. Obdarzyl zawodnika zaufaniem,a ten odplaca mu sie dobra gra. Giovinco dostal szanse w dwoch pierwszych meczach i nie pokazal nic. Wole slabszego gracza,ktory daje cos druzynie niz gwiazdora z nazwiskiem czlapiacego po boisku.Nie chodzi o to, że Diamanti jest słaby, bo jaki koń jest - każdy widzi, Rossi dla ubogich. Chodzi o to, czyim kosztem gra. Na ławce każdy ofensywny piłkarz włoski jest od niego lepszy (poza wszechstronnym Giaccherinim), gadanie o kontrach w sytuacji, gdy ławę grzeje Giovinco to z Twojej strony chyba dowcip



