Wisła Kraków (zbiorczy) - Strona 42

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Dotrze ten hajs czy nie dotrze?

Dotrze, dotrze
7
28%
Nie ma bata, nie dotrze
10
40%
Je**ć konfitury!!!
8
32%
Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 18 maja 2005, 16:52

Nie mów do kogoś, żeby się nie wypowiadał jak nie widział meczu, bo gdyby widział transmisję, i tak nie zobaczyłby jak Basałaj daje sędziemu do kieszeni. Wy widzieliście na pewno. W koncu to takie prawdopodobne, że drużyna, która łoi wszystkich w kraju jak chce nagle zaczyna kupować mecze. No chyba, że ktoś ma teorię spiskową i sadzi, że całego mistrza sobie kupiliśmy :roll:.

Ehh, za łatwo przychodzi rzucać kalumnie typu "Mecz sprzedany". Nie przypadkiem nie mamy żadnego międzynarodowego sędziego. Facet w Grodzisku dał kartkę złemu zawodnikami, w Krakowie nie odgwizdano karnego :roll:. Polska codzienność. Poza tym, do momentu kiedy popuścił w gacie, że podyktuje karnego, którego nie powinno być, mylił się po równo. Paprykarze padali tak teatralnie, że to aż śmiech brał. Może w Barcelonie nikt nie gra ciałem, ale w Polsce jest to zupełnie normalne.
Co do Błaszczykowskiego, chociaż wygląda to inaczej, to ja wierzę, że niespecjalnie to zrobił. Sędzia powinien go wyrzucić, ale jak mówię, po dwóch niesprawiedliwych czerwonych dla Mauro i Głowy bał się zrobić co zdecydowanego, czego przykładem karny. Poza tym, chyba nie zauważył idiota :roll:. Kompetencje pana Werdera widzieliśmy kiedy Pogoń minutę po czasie dostała trzy rożne.
Mecz sprzedany? Batacie wprost zdjęto piłkę z nogi w polu karnym tyle się bawił. Błaszczykowski zamiast strzelać podał, Sobolewski prawie złamał poprzeczkę. Pogonii nikt nie przeszkadzał oprócz jej samej, sytuacje były po obu stronach, ale szczecinska braziliana wolała się bawić z piłką, a nie grać. Przegrali na własne życzenie.
Czy Wisła oszczędza się na Legię? Skąd, zagrali na maksimum swoich dzisiejszych możliwości. I nie ma znaczenia, że Franek kontuzjowany, Vidlicka ma katarek, Głowa nie może grać. Trochę to smutne, że nie stać ich na nic więcej, piłkarze nie wiedzą co robić, robią proste błędy (vide Baszczyński). Ale i tak są najlepsi i wygrywaliby nawet bez trenera. Żurawski dwukrotnie tak przyjął piłkę jednocześnie z nią się obracając, że Edie patrząc na to pewnie chciał zmienić zawód.
I właśnie dlatego tez wygramy na Łazienkowskiej. W sytuacji, w której Kłos strzelił, Saganowski najprawdopodobniej próbowałby uderzać biodrem. przy okazji, Kłos już w doliczonym czasie w poprzedniej rundzie uratował nam remis. Dobrze, że są niezawodni gracze :wink:.
W każdym razie są gracze w Wiśle, którzych można pochwalić za ten mecz.. Żuraw już od dwóch meczy przestał sobie urządzać spacerki na meczu (zresztą wynikałoby z tego, że wcześniej to była po prostu zła dyspozycja). Sobolewski straszny walczak, gdyby teraz Cantoro z Makelele zacząłby się zmieniać w Xaviego, to byłby świetny duet, na razie nie zgrani, bo Liczka chyba nie chce odciążyć Mauro z zadań defensywnych, więc mam mętlik. Kłos jak stare wino, wciąz podwyższa swoje umiejętności, pokazuje nowe walory.
No i to wszyscy :evil:.

A na Łazienkowskiej niech Surma strzela karnego. Mam nadzieję, że sędzia odgwizda. I tak bedzie 3-0.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65045
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8692
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 18 maja 2005, 17:13

zaczne od konca - masz racje - bedzie 3-0 :) i wielkie swieto Legii :)

a teraz od poczatku - kto padal teatralnie ?? ty chyba inny mecz widziales :D
sedzia po prostu bal sie karac mistrzow polski, tacy sedziowie sa, mam nadzieje ze mecz Legia - Wisla sedziowac bedzie ... Lubos Michel :)
3.rzuty rozne po czasie ?? chyba nie, przeciez sedzia nie moze zakonczyc spotkania gdy pilka jest w polu karnym, mecz mozna zakonczyc tylko wtedy gdy nie ma zagrozenia bramkowego, zawsze sedziowie tak robia,
masz racje - Wisla sie nie oszczedzala, oni po prostu sa tak slabi, nie gra dwoch zawodnikow i juz nie potrafia grac, tylko Żurawski cos prezentowal, no i moze Brozek, moj ulubiony grac Wisly - Stolarczyk popelnil wiecej bledow anizeli we wszystkich poprzednich spotkaniach w tym sezonie :D


pozdro

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 18 maja 2005, 17:22

Ja jednak twierdzę, że brak dwóch graczy nie ma znaczenia, bo są tak niepoukładani taktycznie, że z Frankiem i Głową niewiele lepiej by to wyglądało.

Sedzia dolicza trzy minuty. Mecz kończy się po 5. Sorry ale już po drugim rożnym powinien być gwizd, ledwo piłka wyszła. I tyle.

Brożek zaprezentował to co zwykle odkąd wrócił z GKSu.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 maja 2005, 10:17

Teraz czytałem że Pogon ma jakieś wonty :?: Powtórka mecz :roll: Ptak i najlepszy atak ligi :!: Emigracja z Urugwaju ludzi do przenicy :!: Śmiech na sali Pogoń sie żali...

Mecz sprzedany :?: Kupiony :?: a może Pogoń bez Jaj :?:

Śmieszy mnie to z tego co pamietam to ten klub staje sie pośmiewiskiem ligi z cały szacunkiem ale kto nie grwi z pana Ptaka i Pogońi :?: Mój koleś mówi na ten zespół nie Portowcy a "Rybacy" :!: Bo jak widze Adiego - Milara czy wcześniej Adriano [najlepszy atak ligi :roll: ] to chyba oni przypłyneli kutrem z rybakami i szykaja azylu :!: Oby sie sejm wzią za emigracje bo coraz wiecej tego ....

Adi :?: Pulpecik jakich mało. Radek go zachaczy :!: i karny o.k -- Ale jak sie w lidze próbuje wymusić z 5 razy to w pucharze beda już upszedzeni :!: W sumnie w lidze 1:1 i reka Milara przy bramce dla Pogoni teraz 1:0 :D

Przeciesz to jest takie gadanie jak ktoś oglada mecze Białej Gwiazdy w lidze to wie że nie kiedy Wisła gra przeciwko 12. Bo sedzie musi dać szanse rywalą ... Żeby nie było 6:0

Teraz Wisła gra na Legią. Piszecie 3:0 :roll: No Piwus szkoda że Rzeźniczak nie zagra na defensywnym bo znów by płakał po czerwiani :!: Kaczor nie chciany zawodnik a jest najlepszym graczem legi :!: Nikt mu teraz nie dorówyje formą....

Ale Wisła bedzie świetować na Legi z trzech powodów. Bo chce :! i bo może :!: i bo Im sie należy :!

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 19 maja 2005, 11:09

Kaczor jest dobry ale bez przesady. Wczoraj to zasluzyl na czerwo ehh
Co do meczu Wisly to przeciez go niepowtorza i pzpn nie pojdzie na zadne ustepstwa.

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 19 maja 2005, 12:12

cloner>> a bo co?? będziesz bił?? buhaha. wyobrax sobie, że mecz oglądałem.. a protesty to sobie mozecie zglaszac do Strasbourga:P i tak was oleją... a pozatym mi sie zdaje ze jesli jeden z zespolow mocno zaprotestuje nad obsadą sędziowską ktora jest do wglądu odpowiednio wczesniej nastepuje zmiana glownego . czyż nie?? takze schowajcie swoje żale do kubła i jak nieumiecie przegrywac to pod miotle i sza!

Awatar użytkownika
Obserwator
Niereformowalny :/
Posty: 293
Rejestracja: 12 lut 2005, 20:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Obserwator » 19 maja 2005, 13:47

Zawsze kibice przegranej druzyny biadolą-a to sedzia był neuczciwy,boisko nierówne,stroje za ciasne...
Nie twierdzę ,ze sedzia meczu Wisła-Pogoń sędziował dobzre-ale bez przesady.Pogón miała 90 minut by zdobyć bramkę i nie zdobyła zadnej-a teraz narzeka na jedną sytucję-po której miałby być karny.
Mogła stworzyc sobie tyle sytuacji,ile tylko dusza zapragnie-i stzrelic tyle goli ile tylko byłaby w stanie-nie zrobiła tego.Nie srtarczyło umiejetnosci.
Wiec takie narzekanie -protesty,czy domaganie sie dozywotniej dyskwalifikacji sedziego to jakaś kpina.
Czy piłkarze mają decydowac o obsadzie sedziów?Nie.
Decydują o tym eksperci z Pzpnu a nie laicy ,którzy nie mają pojecia o sedziowaniu.

Od razu przypomina mi sie poprzedni mecz Wisła -Pogoń.Wtedy to z kolei kibice Wisły ,lamentowali jaki to był zły sedzia-jak to wypaczył wynik meczu.
Teraz jest dokładnie odwrotnie.
Niestety na prózno szukać obiektywizmu wśród polskich kibiców piłkarskich.Zawsze (bądz parwie zawsze)nieudalnośc i niepowodzenia swojej druzyny,tłumaczą jakimis innymi sparwami,a nie po prostu tym,czym to jest zwykle spowodowane-słabą grą.

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 19 maja 2005, 15:50

Obserwator>>> nie piłkarze i nie decydują.. tylko jesli przedstawią wystarczające dowody na sędziego to PZPn musi podjąc dzialanie w tym kierunku...

Mikusinski
Grafomańskie harakiri
Posty: 1783
Rejestracja: 09 lis 2004, 18:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tam gdzie siarkowy leży gród, tam Mielec znalazł grób.....
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikusinski » 19 maja 2005, 17:13

Wisła się zmotywuje na mecz z warszawianami, być może wygra. Ja idę do bukmacherów obstawiać cała setkę, może wygram. Mnie się zdaje, że Liczka na dlugo w Wiśle nie zagości. Widać, że to jest śreedniej klasy szkoleniowiec, napewno gorszy od Kasperczaka, którego niestety zwolnili i wielkich tytułow po tym trenerze nie spodziewajmy się. Z Pogonią mieli wyraźne problemy, karny powinien być, Matlak był ewidentnie faulowany w polu karnym.

Awatar użytkownika
Obserwator
Niereformowalny :/
Posty: 293
Rejestracja: 12 lut 2005, 20:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Obserwator » 19 maja 2005, 22:54

Mikusinski pisze:Wisła się zmotywuje na mecz z warszawianami, być może wygra. Ja idę do bukmacherów obstawiać cała setkę, może wygram. Mnie się zdaje, że Liczka na dlugo w Wiśle nie zagości. Widać, że to jest śreedniej klasy szkoleniowiec, napewno gorszy od Kasperczaka, którego niestety zwolnili i wielkich tytułow po tym trenerze nie spodziewajmy się. Z Pogonią mieli wyraźne problemy, karny powinien być, Matlak był ewidentnie faulowany w polu karnym.
Chyba raczej Warszawiakami-a nie Warszawianami,ale to szczegół.
Przechodząc do rzeczy.
Ja mam dokłądnie odwrotne wrazenie ,niż Ty.Mi się wydaje ,ze Liczka moze zagościc w Wiśle na bardzo długa,a juz na pewno na dłuzej niż Kaperczak.
Dlaczego tak myślę?Poniewaz Liczka jest trenerem który nie robi furory w pierwszym okresie trenowania zespołu.Najpierw musi poznać dobrze zespół,ułozyc sobie z nim współprace.
A efekty jego pracy są widoczne nieco później.
A ,że jest to bardzo dobry trener ,moglismy sie przekonać chociażby obserwując jego pracę w warszawkiej Polonii.
Jak na razie w Wiśle,Liczk robi wszytko to co powinien-Wisła kroczy po kolejny tytuł Mistzra Polski,awansowała do półfinału Pucharu Polski-a wiec dalej niż za kadencji KAsperczaka.
W lidze praktycznie same zwyciestwa-tylko kilka remisów.
Natomiast co do Kasperczaka-w moim odczuciu był to zły trener.
Który kompeltnie nie miał talentu do transferów,do tego by wyczuć kto jest zawodnikiem dobrym ,kto wybitnym,a kto po prostu miernym kopaczem.Wysttarczy tu wspomniec cały szereg afrykanskich fraczy sprowadzanych przez Kasperczaka.
Kasperczak przekonywał,ze to wielcy zawodnicy-a tymczasem ci wielcy zawodnicy ledwo łapali sie do trzecioligowych rezerw Wisły,a dzies nikt juz o nich nie pamieta(co najwyzej pamieta o nich zarzad ,bo był spory problem by komuś odsprzedac tak miernych graczy typu OUDa,Omeonu i kilku inncyh ,których nawet nazwiska juz są trydne do pzrypomenienia).
TAkich własnie piłkarzy sprowadzał KAsperczak-człowiek który wiele lat spedził w Afryce i powinien bzez zadnego problemu dosztrzegac wartosciowych piłkarzy z tego kontyenentu.
Pominę już tu kwsetie postawy Wisły w europejskichh pucharach-kompromitujące porazki z Valarengą i gruzinskimi półamatorami.
Dodajac to tego kurczowe tzrymanie sie stołka trenerskiegi i niebaczenia na dobro klubu,a tylko na stan własnego konta-otzrymujemy obraz Kasperczaka jako trenera.
Oczywiscie nie deprecjonuje całkowicei umiejestnosci trenesrskich KAsperczaka-jest to solidny trener,ale raczej ponad przecietnosc nigdy sie n ie wybije i nigdy rewelacyjnym trenerem nie był,nie jest i nie będzie.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 19 maja 2005, 23:16

Ile Liczka będzie gościł tego nikt nie wie, każdy się boi tego co ty piszesz...
Jak na razie Wisła kroczy po tytuł, bo Kasperczak zostawił jej taki komfort psychiczny, że mogą grać nawet jak drugoligowcy, gdyby Liczka miał zdobyć dostając drużynę na drugim miejscu nie byłoby szans na majstra.
Awansowała dalej w PP niż za kadencji Kasperczka? Faktycznie Henry nie ma na koncie dubletu..."
A ze to jest bardzo trener mogliśmy się przekonać w Polonii kiedy mając b. dobryh graczy do dyspozycji i szanse na majstra zajął 3 miejsce.
Liczka nie robi frurory w pierwszym roku trenowania. Fakt. A w dalszych pobija rekord porażek danej drużyny. Prawdopodobnie aby dostac się do jeszcze lepszej drużyny niż Wisła zdobędzie się na wysiłek i przegra 13 meczy z rzędu. Zapewniło mu to posade u mistrza Polski, może teraz pora na Barcelonę? Wiadomo, że w Czechach jest strasznie niedoceniany (podobnie jak jego ziomek Palik) i na trenowanie Sparty nie ma szans.Chociaż sądzę, że aby dostać się do Barcy potrzebowałby tych porażek przynajmniej 100.
Z afrykańskimi kontaktami nie mogę się spierać tu jest 1906%. Jedyne co mogę dodać, toto że Kasperczak maił niesamowitą rękę do piłkarzy. Kosowski- 4 liga. Kuźba- Gwarek Zabrze, Gorawski- Ruch Chorzów, napastnik :!: Ostatnio co prawda wydawał się zatracać ten nos do tworzenia polskich piłkarzy (było nie było, Wisła fabryką dla repry), czego dowodem jest dla mnie lekceważenia Kwieka, ale i tak miał podstawową zaletę. Pomimo francuskich naleciałości był wolny od układów. Każdy trener zagraniczny ściąga zawodników nie tyle po znajomości, co po rodopwdzie. Przykładem tutaj może "świecić" niejaki pan Ranieri, pan z Zagłębia Lubin (niestety ciągle zapominam :?). Przykład pozytywny jest jeden pan Benitez. Ale tutaj nawet pomimo jego klasy, tórej nie kwestionuję, coś zgrzyta. Hiszpani nie są przystosowani do niezbyt delikatnego Premiership. Więc Lićka niech idzie w pizdu ze swoimi Vidlićkami, Śmicerami. Ja sobie nie życzę.
Wadą Kasperczaka oprócz zbytniego przywiązania do nazwisk, miernych talentów menadzerskich było również to co niektórzy nazywają nowoczesną piłką. Heniu nie mógł krzyknąć, bronić wyniku, tylko chciał więcej i więcej. Po przykładzie Milanu, Grecji, Chelsea czy ostatnio CSKA, widać, że nie opłaca się być Sportingiem.
Z tym, że Liczka nie zajmuje się układaniem zespołu i zmianą założeń taktycznych na defensywne, tylko wprowadza niepotrzebny chaos. Kasper wiedział czego chciał i nie łaził z przyklejonym uśmiechem przed kamerami. Poza tym bał się tylko swojej żony jak wszyscy wiemu, a to duża zaleta :wink:.

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 20 maja 2005, 12:10

o klasie Liczki moglismy sie przekonac na jesieni:P i tyle za moj komentarz do niego..

Awatar użytkownika
Obserwator
Niereformowalny :/
Posty: 293
Rejestracja: 12 lut 2005, 20:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Obserwator » 20 maja 2005, 21:38

Ok-wasze prawo,mozecie uwazać ,że Kasperczak jest lepszym trenerem niż Liczka.
Ja pozostanę przy swoim zdaniu-według mnie Liczka ma duzo wiekszy talent,duzo lepszy warsztat ,jest skromniejszym człowiekiem,ma mniejsze wymagania finansowe i nie jest przyspawany do stołka-jak go gdzies nie chcą to na siłe sie nie trzyma tylko odchodzi.
Wydaje mi sie,ze jezeli Liczka awnasuje z Wisłą do Ligi Mistzrów,ci ,jtórzy obecnie narzekają na Liczkę,będą go nosić na rękach.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 maja 2005, 22:47

Chciałbym go nosić na rękach, chciałbym wiedzieć, że się mylę, ale niestety sympatią pana Wernerka nigdy nie będę darzył. Liczka nie jest Kasperczakiem i wyraża się dosyć konkretnie. Niestety większość tych wypowiedzi, w których przed sezonem naobiecywał nie możebnych cudów, wiele osób pamięta. Być może pan L. nie chciał robić kibiców w Basałaja, ale niechcący tak wyszło. Ja rozumiem, że transfery nie zależą od niego i najwyżej może powiedzieć kogo chce, ale przy odeściu zawodnika jego protesty będą traktowane jak bcyczenie muchy. Ale... Nie musiał opowiadać tych wszystkich bajek, że nie będzie dążył do osłabienia drużyny, przyszedł tu aby wzmocnić ją wręcz. Historie o wyrównanej kadrze 18 zawodników, niesamowitych planach transferowych, czas zweryfikował tak brutalnie, że każdy woli zapomnieć co mówił. Liczka chciał nawet nowego bramkarza, nie mówiąc już o napastniku i pomocniku lewym. To były priorytety, reszta zawodników będących wartościowym wzmocnieniem bądz dobrym zmiennikiem miała dojśc poźniej. Już ironiczny grymas wywoływał dwugłos Liczki, który mówił, że drużyna nie będzie się osłabiać i Basałaja, który nawet nie pytany powtarzał, że każdy jest na sprzedaż i kwestią jest cena. W pewnym momencie usadził trenera mówiąc, że to nie jego sprawa. A potem okazało się jeszcze jak wyglada warsztat Liczki.

Więc dla mnie wielki niespełniony talent Liczki jest tak poważny jak jego szumne zapowiedzi po przyjsciu do klubu. Co niezmienia faktu, że życzę mu jak najlepiej, dopóki zostaje na stanowisku trenera Wisły Kraków. Tylko niech nie ciągnie za sobą Palika, bo tracę resztki nadziei.

Mikusinski
Grafomańskie harakiri
Posty: 1783
Rejestracja: 09 lis 2004, 18:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tam gdzie siarkowy leży gród, tam Mielec znalazł grób.....
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikusinski » 21 maja 2005, 8:48

piwus pisze:Ile Liczka będzie gościł tego nikt nie wie, każdy się boi tego co ty piszesz...
Jak na razie Wisła kroczy po tytuł, bo Kasperczak zostawił jej taki komfort psychiczny, że mogą grać nawet jak drugoligowcy, gdyby Liczka miał zdobyć dostając drużynę na drugim miejscu nie byłoby szans na majstra.
Awansowała dalej w PP niż za kadencji Kasperczka? Faktycznie Henry nie ma na koncie dubletu..."
A ze to jest bardzo trener mogliśmy się przekonać w Polonii kiedy mając b. dobryh graczy do dyspozycji i szanse na majstra zajął 3 miejsce.
Liczka nie robi frurory w pierwszym roku trenowania. Fakt. A w dalszych pobija rekord porażek danej drużyny. Prawdopodobnie aby dostac się do jeszcze lepszej drużyny niż Wisła zdobędzie się na wysiłek i przegra 13 meczy z rzędu. Zapewniło mu to posade u mistrza Polski, może teraz pora na Barcelonę? Wiadomo, że w Czechach jest strasznie niedoceniany (podobnie jak jego ziomek Palik) i na trenowanie Sparty nie ma szans.Chociaż sądzę, że aby dostać się do Barcy potrzebowałby tych porażek przynajmniej 100.
Z afrykańskimi kontaktami nie mogę się spierać tu jest 1906%. Jedyne co mogę dodać, toto że Kasperczak maił niesamowitą rękę do piłkarzy. Kosowski- 4 liga. Kuźba- Gwarek Zabrze, Gorawski- Ruch Chorzów, napastnik :!: Ostatnio co prawda wydawał się zatracać ten nos do tworzenia polskich piłkarzy (było nie było, Wisła fabryką dla repry), czego dowodem jest dla mnie lekceważenia Kwieka, ale i tak miał podstawową zaletę. Pomimo francuskich naleciałości był wolny od układów. Każdy trener zagraniczny ściąga zawodników nie tyle po znajomości, co po rodopwdzie. Przykładem tutaj może "świecić" niejaki pan Ranieri, pan z Zagłębia Lubin (niestety ciągle zapominam :?). Przykład pozytywny jest jeden pan Benitez. Ale tutaj nawet pomimo jego klasy, tórej nie kwestionuję, coś zgrzyta. Hiszpani nie są przystosowani do niezbyt delikatnego Premiership. Więc Lićka niech idzie w pizdu ze swoimi Vidlićkami, Śmicerami. Ja sobie nie życzę.
Wadą Kasperczaka oprócz zbytniego przywiązania do nazwisk, miernych talentów menadzerskich było również to co niektórzy nazywają nowoczesną piłką. Heniu nie mógł krzyknąć, bronić wyniku, tylko chciał więcej i więcej. Po przykładzie Milanu, Grecji, Chelsea czy ostatnio CSKA, widać, że nie opłaca się być Sportingiem.
Z tym, że Liczka nie zajmuje się układaniem zespołu i zmianą założeń taktycznych na defensywne, tylko wprowadza niepotrzebny chaos. Kasper wiedział czego chciał i nie łaził z przyklejonym uśmiechem przed kamerami. Poza tym bał się tylko swojej żony jak wszyscy wiemu, a to duża zaleta :wink:.
Liczka właściwie był na prostej do mistrzostwa jak przyszedł, nie spodziewałem się po Legii tego, że w rundzie wiosennej będzie się spisywała tak cienko. Na początek przegrana z Górnikiem, a na końcu "przekupstwem" wygrana z Lechem. Mam nadzieję, że wygra Wisła, mimo iż cienko zagrała z Pogonią, wygra z Legią i zapewni sobie tytuł mistrza Polski 2005.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”