Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1474

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
31%
Oddanie Sneijdera
1
8%
Zatrudnienie Beniteza
0
Brak głosów
Zwolnienie Xabiego
6
46%
Zatrudnienie Mourinho
2
15%
F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: F-Lamp » 06 sie 2012, 0:46

Aż strach pomyśleć jaki byłby odzew 'forum' gdyby podobne słowa padły w analogicznej sytuacji z ust (tudzież klawiatur) tutejszych fanów Barcelony :wink: Mam na myśli te roślinne nawiązania.

Trzy strony w konflikcie muszą się dogadać i tyle. Nie sposób pominąć stanowiska żadnego z klubów ani woli i determinacji samego zawodnika.
RealFan pisze:Cena za Modricia jest za wysoka i już. Real nie powinien płacić więcej niż 35-38 mln € i zwłaszcza przy takiej wyraźnej woli piłkarza zachowuje się prawidłowo. Taka jest wartość zawodnika. Rzeczywista, a nie urojona.
Również bym go tak wycenił, ale ciekaw jestem czym się kierujesz przy tej wycenie skoro piszesz, że to rzeczywista a nie urojona wartość tak jakbyś podawał fakty a nie bądź co bądź subiektywną (co nie znaczy, że oderwaną od realiów) opinię :>

Kwoty transferowe często bywają niewspółmierne do wydawać by się mogło realnej wartości zawodnika. Gros czynników ma na to wpływ.

Sahin w Madrycie to z kolei dla mnie niezrozumiała historia. Trudno cokolwiek napisać bo skoro nie grał to i zwyczajnie pisać nie ma o czym.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18506
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2404
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 sie 2012, 1:11

Czynniki subiektywne przy wycenie zawsze mają znaczenie. Akurat Modricia znam dobrze, bo lubię oglądać Tottenham. Poza tym dochodzą kwestie porównawcze związane z wycenami przy innych transferach. Nie chce mi się wymieniać, bo późno już i idę spać. :P

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5819
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 120

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 06 sie 2012, 1:13

Gdyby ktoś wam zaproponował za Di Marię 35-40 mln. to Real miałby to zaakceptować, ponieważ taka jest teoretyczna wartość zawodnika? Wycena i rzeczywistość nie idą ze sobą w parze, każdy patrzy przede wszystkim na swoje interesy. Modrić oczywiście dostał obietnicę, ale z tego co pamiętam to Levy dodawał zawsze, że musi to być satysfakcjonująca oferta - satysfakcjonująca Tottenham, a nie ewentualnego kupca. Levy nie jest biednym człowiekiem i moim zdaniem może nawet pokusić się i zostawić zawodnika w zespole.

Inna sprawa, że śmieszy mnie wyświechtany slogan "z niewolnika nie ma pracownika". Piłkarze zarabiają krocie, świadomie podpisują długoterminowe kontrakty i mają jeszcze czelność robić jakiekolwiek problemy swojemu pracodawcy. Gdyby zwykły człowiek odstawiał takie szopki w pracy to by go wypierdolili dyscyplinarnie i miałby tak nasrane w papierach, że dziękuję bardzo. Za jakiekolwiek odmowy w kwestii wykonywania swoich obowiązków powinny być kary, które uderzałyby w zawodnika, a nie w klub - najlepiej czasową dyskwalifikacją. Wtedy zanim ktoś zdecydowałby się na jakiekolwiek szopki to dobrze by się zastanowił czy jest to opłacalne.

F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: F-Lamp » 06 sie 2012, 1:28

Sammyy pisze:Inna sprawa, że śmieszy mnie wyświechtany slogan "z niewolnika nie ma pracownika". Piłkarze zarabiają krocie, świadomie podpisują długoterminowe kontrakty i mają jeszcze czelność robić jakiekolwiek problemy swojemu pracodawcy. Gdyby zwykły człowiek odstawiał takie szopki w pracy to by go wypierdolili dyscyplinarnie i miałby tak nasrane w papierach, że dziękuję bardzo. Za jakiekolwiek odmowy w kwestii wykonywania swoich obowiązków powinny być kary, które uderzałyby w zawodnika, a nie w klub - najlepiej czasową dyskwalifikacją. Wtedy zanim ktoś zdecydowałby się na jakiekolwiek szopki to dobrze by się zastanowił czy jest to opłacalne.
Slogan rzeczywiście nieco wyświechtany, ale temat kontraktów jest ciekawy.

Piszesz o piłkarzach podpisujących długoterminowe kontrakty tak jakby taki wariant był korzystny tylko dla jednej strony. Przecież kluby nie podpisywałyby takich umów gdyby nie były one korzystne również dla nich. Piłkarz z jednej strony chciałby mieć długi kontrakt, który gwarantuje stabilność na lata a z drugiej móc decydować o własnej przyszłości. Mieć ciastko i zjeść ciastko - tak się nie da. Z drugiej strony kluby także wolą dłuższe umowy (szczególnie z najlepszymi lub najlepiej rokującymi piłkarzami), aby nie narażać się na chroniczne walki o zatrzymanie zawodnika.

Zawsze intrygowało mnie rozwiązanie znane z NBA gdzie kontrakt jest 'święty' tzn. jak podpiszesz 10 mln rocznie na 5 lat to masz to zagwarantowane... choć nie masz gwarancji kto Ci będzie płacił i dla kogo będziesz grał bo zawodnicy są przehandlowywani razem z kontraktami nie mając w zasadzie nic do powiedzenia :lol: Fascynująca rzecz, ale to chyba niewłaściwy wątek :P

Kluby powinny mieć oczywiście możliwość karania niepokornych zawodników. Nikt nikogo do podpisywania kontraktu nie zmusza. Jednakże zazwyczaj te 'bunty' piłkarzy to więcej dymu niż ognia. Jak przyjdzie co do czego i transfer nie dojdzie do skutku to piłkarz raczej wraca do swoich obowiązków choć niekiedy trudno wymusić na nim stuprocentowe zaangażowanie. Ot ludzie i tyle. Na ludzkie charaktery nie ma rady i żadne prawne obwarowania tego nie zmienią.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47566
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8359
Lokalizacja: Wrocław

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 06 sie 2012, 2:08

Tak naprawdę trudno ugryźć ten temat z odpowiedniej strony, bo brakuje konkretnych informacji. Jeśli Levy ustalał z Modriciem, że go puści po roku, to czy pojawiła się tam jakaś kwota, którą ewentualnie zażyczy sobie za zawodnika? Tego nie wiadomo, a bez takich ustaleń trudno stwierdzić, czy Levy zachowuje się jak burak, czy nie, bo przecież nie będzie akceptował każdej oferty, by spełnić obietnicę daną zawodnikowi, a widocznie z jego wyceną nie zgadzają się w Madrycie. Cóż, piłkarz ma kontrakt z jego klubem i to on rzuca kwotę, która go satysfakcjonuje, nie potencjalny kontrahent. Tyle też, że w ten sposób można łatwo zawodnika oszukać, bo przecież zawsze można rzucić jakąś sumę z kosmosu i czekać na ofertę, która nigdy nie nadejdzie... Ale takie prawo, póki Modrić ma kontrakt z THFC, to musi wiedzieć, że jego przyszłość leży w rękach Levy'ego, przecież mógł negocjować krótszą umowę.

Cała sprawa jest jednak wielowymiarowa. Jeśli kluby nie dojdą do porozumienia i transferu nie będzie, Modrić będzie się pewnie czuł oszukany. W takiej sytuacji trudno stwierdzić jak się zachowa, czy będzie pozorował swoją grę, czy dalej będzie w 100% się przykładał. W sumie może mieć dylemat, czy trochę odpuścić, bo zagra sezon życia, to w ogóle cena skoczy i transfer się oddali. Niemniej, jeśli Levy ustalił z piłkarzem jedynie, że puści go za satysfakcjonujące go pieniądze, to nadal uważam, że Modrić nie może się obrażać, bo Levy nie będzie zmniejszał wymagań tylko po to, by zadowolić piłkarza. A transfer VdV nie ma tu znaczenia, bo nie można porównywać sytuacji gracza na wylocie do głównej gwiazdy w zespole.

Swoją drogą Levy, choć nie robi nic niesłusznego, może się kiedyś na swoim zachowaniu przejechać. Kto wie, czy piłkarze będą chcieli z nim podpisywać długoterminowe umowy jak zobaczą, że kolejny już gracz ma problemy z transferem. Choć pewnie odpowiednia liczba zer w kontrakcie jak zwykle zrobi swoje, w końcu do Rosji też chodzą dobrzy piłkarze, a stamtąd wyrwać się do Europy jest w ogóle trudno.

O tej godzinie trudno zebrać myśli, więc trochę bełkot wyszedł, ale chyba da radę zrozumieć :P

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15767
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2310
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 06 sie 2012, 3:55

sigane pepe pisze:Tylko czy sie przebije do składu. Song ma niepodważalną pozycję. Pewnie by musiał rywalizować z Artetą i Ramseyem o pierwszy skład. Potem jak Wilshere się wykuruje to będzie jeszcze cięzej.
Z Ramseyem to naprawdę nie ma problemu moim zdaniem :wink: Myślę, że Sahin Ramseya zjada na śniadanie; jedyna sprawa byłaby wtedy, gdy Wenger wolałby grać Ramseya zamiast wypożyczonego grajka, o czym mówił metol. Gorzej dla Sahina, że przychodzi Cazorla i pewnie zaczniemy sezon ze środkiem pola Song-Arteta-Cazorla. Na skrzydłach wszyscy zdrowi, jeśli Van Persie zostanie to Podolski pewnie tam wyląduje, po drugiej stronie Walcott, Chamberlain, Gervinho jest też..

Rzeczywiście wygląda to na pierwszy rzut oka tak, jakby było ciężko, bo na środek pola są Arteta, Diaby, Rosicky (obecnie kontuzjowany), Ramsey, Cazorla pewnie tam będzie w podstawie.. jeszcze Wilshere wróci, ale to raczej dopiero po świętach (tak mi się wydaje). Cholera wie, jak to Wenger poukłada. Pożyjemy, zobaczymy. Myślę, że i tak zagra więcej, niż u Was - ale czy tyle, ile i on i Real by chciał? Pewnie nie. Ale ciężko prorokować. Myślę jednak, że przynajmniej 15 startów wszędzie zaliczy, jak nie więcej. Pamiętajcie jak to u nas jest z kontuzjami - może spokojnie stać się podstawowym, a może gnić na ławce bo wszyscy będą zdrowi. Jednak u nas zazwyczaj staje się to pierwsze. Siedzenie na ławce to często conajmniej 20 występów w wyjściowym składzie na sezon :wink:
RealFan pisze:o tyle nie rozumiem, dlaczego miałby się godzić na płacenie jakiejkolwiek części wynagrodzenia po ewentualnym wypożyczeniu. Arsenal to nie Granada, żeby mieć w ogóle takie wymagania.
Wenger nie byłby sobą, gdyby o każdego pensa do upadłego nie walczył. Myślę, że sprawiedliwe byłoby oczywiście to, że my płacimy całą pensję. I pewnie tak się skończy, byleby czym prędzej, bo sezon startuje za 12 dni, jeden mecz przygotowawczy został i fajnie by było mieć skompletowaną kadrę na Sunderland.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18506
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2404
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 sie 2012, 5:05

Sammyy pisze:Gdyby ktoś wam zaproponował za Di Marię 35-40 mln. to Real miałby to zaakceptować, ponieważ taka jest teoretyczna wartość zawodnika?
Nie. Przede wszystkim dlatego, że Di Maria w ogóle nie jest przez swój klub postrzegany jako zawodnik dostępny na rynku transferowym, a Modrić tak.

Oczywiście ta wycena dotyczy całkowicie normalnej oferty bez żadnych zmiennych za osiągnięcia i pod tym względem oferty składane przez Real mogą od tego odbiegać, kto to wie na pewno.

Swoją drogą mowy o tym transferze najprawdopodobniej by nie było, gdyby tylko Mourinho miał inny stosunek do Sahina, a ten dawałby radę. No ale nie ma.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 06 sie 2012, 9:24

Jak dla mnie Real rowniez powinien zaakceptowac 40mln za Di Marie gdyby okolicznosci transferu byly podobne: zawodnik chce odejsc, Perez daje rok temu obietnice typu 'zglosi sie po Ciebie Ruch Radzionkow - pozwole Ci odejsc', a wczesniej z Ruchu przyszedl jakis fajny gracz za polowe wartosci :wink: Cala sytuacja jest o tyle niefajna, ze Modricia omija okres przygotowawczy, co jest troche slabe.

Pamieta ktos w ogole sezon, w ktorym na tym etapie w Realu nie bylo nikogo nowego?

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 06 sie 2012, 9:33

Rzadko się tu udzielam, ale już ręka świerzbiła przy takim natłoku głupot. Na szczęście widzę, że Sammy zamknął temat, więc pozostaje podpisać się pod jego słowami.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 06 sie 2012, 10:01

Modric - żenujące są komentarze o buractwie władz Kogutów, to ich zawodnik i walczą o swoje, ich prawo. Inna sprawa, IMO nie jest wart więcej niż 30 mln, nie jest crakiem, będzie przychodził walczyć o pierwszy skład i na dzisiaj byłby zmiennikiem, ma 28 lat, dlatego każdy milion ponad 30 prezent dla Tottenhamu. Wydaje się, że jednak skończy w Realu, ale fakt, że do tej pory go nie kupiliśmy, może świadczyć o tym, że w przypadku naprawdę wygórowanych żądań odpuścimy Chorwata.

Sahin - niby Mou powiedział (relacja dziennikarzy z wywiadu, ale nie w postaci klasycznego wywiadu), że jeżeli on miałby decydować, to Turek nigdzie by nie szedł, ale zawodnik chce grać więcej. Podobno nie ma mowy o żadnych opcjach zakupu, czyste wypożyczenie, co by potwierdzało słowa Mou gdyż jak widać ciągle w niego wierzy, ale nie widzi w obecnej sytuacji możliwości dawania mu dużej ilości minut na boisku. Jego wypożyczenie chyba trochę zależy od sprawy Modrica, bo po odejściu Sahina, zostajemy z jednym mocno przeciętnym Granero jako zmiennikiem Alonso, a więc gracza kluczowego dla obecnego składu. Dla mnie to duże ryzyko, bo Granero jest za słaby.

aveiro
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 287
Rejestracja: 10 gru 2009, 12:04
Reputacja: 22

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aveiro » 06 sie 2012, 10:36

Przypominam, że za Alonso, mistrza Europy z Hiszpanią i Liverpoolem, grajka na pewno nie gorszego od Chorwata, sprawdzonego w bojach z najlepszymi zespołami LM, z tej samej ligi daliśmy 30 mln euro.

Nie rozśmieszajcie mnie z tą satysfakcjonującą ofertą i dbaniem o interesy.Levy stawia zaporową cenę, chcąc udupić drugi raz z rzędu swojego piłkarza. Ma oczywiście do tego prawo, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
50 mln za Modricia to śmiech na sali.

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8449
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1492
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 06 sie 2012, 10:48

Zły Tottenham nie chce puścić swojego najlepszego piłkarza do wielkiego Realu. Real daje mu kasę, a on jeszcze śmie z nimi negocjować i zażądać więcej kasy. No popatrz pan, jak można tak robić. Real daje kasę to trzeba wziąć, pocałować rączkę, oddać piłkarza i jeszcze podziękować, że Real łaskawie zdecydował się na zakup piłkarza Tottenhamu !

aveiro
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 287
Rejestracja: 10 gru 2009, 12:04
Reputacja: 22

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aveiro » 06 sie 2012, 11:05

Tottenham nie negocjuje. Rzucili cene z kosmosu, której nikt nie zapłci i powiedzieli ani euro mniej. Tak jak mówiłem, ma do tego prawo, może nawet zażądac 100 mln euro, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

Awatar użytkownika
HELDER
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 464
Rejestracja: 23 mar 2012, 9:06
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HELDER » 06 sie 2012, 12:11

cru pisze: Pamieta ktos w ogole sezon, w ktorym na tym etapie w Realu nie bylo nikogo nowego?
a lato 2002 gdy przyszedl ronaldo ostatniego dnia okienka?
ps swoja droga brazylijczyk niezle wtedy zalatwil moratiego, najpierw zmusil go do oddania seedorfa milanowi-w wymianie za coco (pamietna afera z zona ronaldo ktora posuwal holender) - aby kilkanascie dni pozniej uciec do madrytu :rotfl:

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5819
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 120

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 06 sie 2012, 15:33

RealFan pisze:Nie. Przede wszystkim dlatego, że Di Maria w ogóle nie jest przez swój klub postrzegany jako zawodnik dostępny na rynku transferowym, a Modrić tak.
Nie do końca. Tottenham nie chce go oddać, w przeciwnym wypadku by negocjowali, tylko jest gotów to zrobić przy atrakcyjnej ofercie - atrakcyjnej w ich mniemaniu oczywiście.
aveiro pisze:Nie rozśmieszajcie mnie z tą satysfakcjonującą ofertą i dbaniem o interesy.Levy stawia zaporową cenę, chcąc udupić drugi raz z rzędu swojego piłkarza. Ma oczywiście do tego prawo, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
Tak, tak, oczywiście. Levy uknuł misterny plan polegający na zniszczeniu kariery Chorwata. Nie wiem czy wiesz, ale Tottenham aspiruje do czołówki ligi. By tego dokonać potrzebują dobrych zawodników, a priorytetem jest zatrzymanie w szeregach najlepszych. Z ich pozycją na rynku transferowym ciężko jest znaleźć zawodnika na podobnym poziomie co najlepsi bo większość z nich gra już w topowych klubach lub, jak w przypadku Modricia, stawiane są zaporowe sumy (chociażby "talenty" z Brazylii). Zostawiając "niezadowolonego" Modricia mogą mimo wszystko więcej ugrać, niż mając w składzie kupionego za podobną sumę Moutinho czy trzymając te pieniądze w klubowej kasie. Bardzo możliwe, że Levy doszedł do wniosku już gra jest warta świeczki. Jeśli Real tak bardzo chce Modricia to istnieje szansa, że ostatniego dnia okienka rzuci na stół tyle ile żąda - jeśli nie to Luka zostanie w Londynie i również będzie okej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”