Nie będę z Tobą dyskutował na ten temat, bo i tak powiesz, że nie mam racji, że nie znam się i ogólnie pierdole trzy po trzy. Wg mnie zakładanie kominiarek, wjeżdżanie z kopniakami w drzwi, to troglodyckie zachowanie. Można takie sprawy załatwić zupełnie inaczej, bo sam widziałeś jak ambiwalentny sposób walki z kibicami Legii miała norweska policja. Tyle z mojej strony.franz pisze:Cóż jeśli "wcześniactwem" nazywasz pomoc koledze/przyjacielowi w kłopotach, to chyba masz spory problem, albo nie powinieneś wypowiadać się na temat sytuacji o których nie masz pojęcia/ czerpiesz o nich wiedzę z jak zwykle obiektywnych medialnych przekazów.
Gdy policja za przysłowiowe "byle gówno" chce zgarnąć Twojego kumpla, to nie kulisz ogona pod siebie i nie myślisz tylko o własnej dupie. Pomagasz mu, bo chłop wydał sporo kasy, żeby dopingować Legię również zagranicą Polski, a nie siedzieć na dołku, zebrać wpierdol "za chęć do życia" i płacić horrendalne kary z powodu nadgorliwości władzy i chęci "wykazania się" kilku głupawych służbistów. Napisał bym kim jest ktoś, kto nazywa taką pomocy "zjawiskiem ku... przykrym" "debilizmem" "wcześniactwem" ale w przeciwieństwie do Ciebie nie oczerniam anonimowo ludzie siedząc sobie wygodnie w domu, przed monitorem komputera





