Polak kibicem zagranicznego klubu ?? - Strona 4

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
infernus
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 521
Rejestracja: 07 maja 2005, 22:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Juventus mistrzem

Post Wyświetl pojedynczy post autor: infernus » 24 maja 2005, 7:05

Czlowieku jakie Ty herezje szerzysz.... Przeczytaj sobie może lepiej definicja patriotyzmu bo widze że masz na tym pukcie fioła a chyba ni do konca wiesz co to znaczy :/

Awatar użytkownika
nowok
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 199
Rejestracja: 04 maja 2005, 15:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nowok » 24 maja 2005, 12:13

nie pisałem nic o patriotyzmie ale skoro nalegasz to ok:

"Patriotyzm (z łaciny patria = ojczyzna) - postawa charakteryzująca się poczuciem szacunku, umiłowania i oddania względem własnej ojczyzny. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobistymi, a w skrajnych przypadkach gotowością do poświęcenia własnego zdrowia lub życia."

Ty jak sądze nie przedkładasz dobra ojczyzny (co za tym idzie dobra polskiej piłki) nad własny interes, ale nie znam Cie moze i jestes patriotą, ale Ty poprostu kibicujesz juve bo sie boisz !! sam sie do tego przyznałes, to odróznia Cie od innych, ktorzy wypowiadali sie na tym forum bo jestes zwykłym cykorem ktory kibicuje juve bo boi kibicowac np. wisle a gdybys mieszkał w turynie pewnie kibicowałbys barcelonie bo balbys sie ze kibice torino ci wpier***ą, tak wiec jestes całkiem wyjątkowym typem kibica ..... a moze to za mocne słowo jak dla Ciebie "kibic"

Awatar użytkownika
jaget
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 843
Rejestracja: 19 wrz 2004, 12:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia-BD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jaget » 24 maja 2005, 13:25

Bać się nietrzeba...może tylko w przypadku Poloni Warszawy, którzy są ciągle napadani przez pseudokibiców legi....

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 24 maja 2005, 14:09

Nie rozumiem calego szumu wokol tego, ze ktos moze kibicowac druzynie z innego kraju. Rownie dobrze jako, ze jestesmy Polakami nie powinnismy ogladac amerykanskich filmow, czy sluchac muzyki zagranicznych wykonawcow. A sprawa patryiotyzmu nie ma moim zdaniem nic wspolnego z pilka nozna, patryiotyzm to poszanowanie dla jezyka, tradycji, symboli narodowych. Komus moze sie nie podobac jakis polski serial, a komus polska pilka.

Kibicowanie klubowi zazwyczaj zaczyna sie od jakiegos wspanialego momentu, zwyciestwa kiedy czlowiek juz wie, ze to jes ta druzyna. Mozna tez kibicowac druzynie ze swojego miasta, ale przykladowo chociaz lubie Zawisze Bydgoszcz 8) to ogladajac jej mecze nigdy nie czuje takiej wspaniale radosci jak wtedy gdy widze wybiegajacyh na boisko The Reds. Tylko, ze, np ze mna nowok nie jest wcale tak jak mowisz, ze dzieci podniecaja sie i potem odchodza gdy ich druzyna przegrywa. To jest cos wiecej. Polska pilka stoi na naprawde slabym poziomie, w porownaniu z wloska czy hiszpanska, ktore [rzyciagaja kibicow. Nie jest tak jednak, ze osoby z innych krajow kibicuja tylko druzynom ze swoich miast, ja czytalam, np. artykul Anglika, ktory mowil o tym, ze jest kibicem AC Milan.

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 24 maja 2005, 16:09

głupi, naprawde głupi temat :?

jestem polakiem i co? nie moge byc kibicem barcy, czy realu??? to jest zwyl\kle nabijanie postow w bzdurnych tematach :?

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 24 maja 2005, 16:26

Kuchar pisze:głupi, naprawde głupi temat :?

jestem polakiem i co? nie moge byc kibicem barcy, czy realu??? to jest zwyl\kle nabijanie postow w bzdurnych tematach :?
Możesz, tylko pytanie jest, co cię z nim wiąże. Nowok zakładając temat zastanawiał się co sprawia, że mogąc kibicować klubowi, z którym jesteś związany miejscem zamieszkania, możliwością dopingowania na żywo, wybierasz klub z górnej ale zagranicznej półki. Dla mnie to dosyć cienki powód, aby kibicować komuś z powodu jednego sukcesu, albo galaktycznej nazwy. Dla gościa z Krakowa, to jest nie do pomyślenia, że można więcej niż tylko sympatyzować z taka drużyną.

Jak na razie mamy trzy postawy
a) mała miejscowość bez drużyny z tradycjami
b) mieszkam w dużym mieście, ale kibicuję zagranicy nie dlatego, że nie jestem patriotą, tylko podoba mi się grzywa Nedveda, poza tym w Polsce jest niebezpiecznie itd. itp.
c) do której nikt się nie przyznał, ale jest oczywista, kibicuję zagranicy, bo mam 12 lat i mogę się dowolnie przerzucać bez konsekwencji

I zastanów się czy tematem do nabijania jest konkretna dyskusja, czy coś w stylu: "jaki jest twój ulubiony piłkarz".

Tyle. Poza tym Polak, Polaku.

Awatar użytkownika
nowok
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 199
Rejestracja: 04 maja 2005, 15:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nowok » 24 maja 2005, 16:58

Kuchar pisze:głupi, naprawde głupi temat :?

jestem polakiem i co? nie moge byc kibicem barcy, czy realu??? to jest zwyl\kle nabijanie postow w bzdurnych tematach :?
zauwaz ze moje posty wnoszą cos do tego tematu, nie ograniczam sie do trzech zdan zeby nabijac posty tylko chce przedstawic swoje racje .... moim zdaniem taki temat wnosi wiecej do tego forum niz te typu "najlepszy bramkarz" .... Piwus ma racje to dyshonor kobicowac zagranicznym klubom majac pod nosem takie znane Polskie firmy .... mimo ze kibicuje Lechowi i Crakovii a co za tym idzie nie przepadam za Wisłą :twisted: to bardziej szanuje kibiców Białej Gwiazdy niz ludzi ktorzy wyrzekają sie swoich miejscowych klubów z błahych powodów i idą za sukcesem zagranicznych zespołow.



PS. ciesze sie ze wkoncu ktos mnie poparł w tym temacie :wink: dzieki Piwus

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14454
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2193
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 maja 2005, 17:17

Zgadzam się z poprzednikami.

Totalnym bezsensem jest kibicowanie zagrnicznemu klubowi, bo miejscowy:
- jest słaby
- ma niebezpiecznych kibiców :roll:


Tu potrzeba konkretnych argumentów, a nie dziwnego tłumaczenia się. Wydaje mi się jednak, że nie można akurat w tym temacie podać racjonalnego argumentu przemawiającego 'za' zagranicznymi klubami :roll:

Nie przeczę tu, że kibicuję całym sercem ManU, czy Barcy, ale jednak zawsze na pierwszym miejscu będzie dla mnie Raków Częstochowa , czy gra w pierwszej, czy czwartej lidze :twisted: :twisted:

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 24 maja 2005, 17:51

nowok pisze:ludzi ktorzy wyrzekają sie swoich miejscowych klubów z błahych powodów i idą za sukcesem zagranicznych zespołow.
Czyli jak mam to rozumieć, ze jesli ktos jest kibicem zagranicznego klubu to jest zwyklym zdrajcą? Dlaczego wedlug ciebie ktos idzie za sukcesem innych zespolow? Czy myslisz, ze, np. gdyby MU spadlo z ligi to wszyscy kibice oposcili by ten klub? Pewnie niektorzy by tak zrobili, ale powinienes wziac pod uwage, ze milosc do zagranicznego klubu moze byc rownie szczera co do miejscowego.

futbolowa, jesli kibicujesz Rakowi Czestochowa to dlaczego sercem jestes tez za MU i Barca? Czy zwrocilabys uwage na Barcelonę gdyby, np. grala w 3 lidze? a moze dlatego, ze jest to wielki klub zwricuk in twoja uwage?

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 24 maja 2005, 17:56

nowok pisze:
Kuchar pisze:głupi, naprawde głupi temat :?

jestem polakiem i co? nie moge byc kibicem barcy, czy realu??? to jest zwyl\kle nabijanie postow w bzdurnych tematach :?
zauwaz ze moje posty wnoszą cos do tego tematu, nie ograniczam sie do trzech zdan zeby nabijac posty tylko chce przedstawic swoje racje .... moim zdaniem taki temat wnosi wiecej do tego forum niz te typu "najlepszy bramkarz" .... Piwus ma racje to dyshonor kobicowac zagranicznym klubom majac pod nosem takie znane Polskie firmy .... mimo ze kibicuje Lechowi i Crakovii a co za tym idzie nie przepadam za Wisłą :twisted: to bardziej szanuje kibiców Białej Gwiazdy niz ludzi ktorzy wyrzekają sie swoich miejscowych klubów z błahych powodów i idą za sukcesem zagranicznych zespołow.



PS. ciesze sie ze wkoncu ktos mnie poparł w tym temacie :wink: dzieki Piwus
a czy ja sie wypieram polskich klubow??? w polsce kibicuje Odrze, i uwierz mi nie jest to przyjemne, kiedy w budzie pytaja sie mnie "Jak grala Oderka??" skoro wiedza ze przegrala. tak samo z moim miejscowym klubem. chodze do gimnazjum do innej wsi niz ta w ktorej mieszkam i chodze tam w szaliku MOJEJ druzyny lokalnej. w pierwszym tygodniu jak tam chodzilem to dostalem w pysior za to :evil: :evil: a Barcelonie kibicuje, nie przez to ze jest mistrzem hiszpani, tylko dlatego ze ja po prostu KOCHAM! bo jakbys nie wiedzial przez pare ostatnich lat nic wspanialego nie pokazywali, ale nie opuscilem ich!

Awatar użytkownika
Michal_United
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 311
Rejestracja: 10 kwie 2005, 14:21
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brzesko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michal_United » 24 maja 2005, 18:19

Ja niewidzę nic dziwnego w kibicowaniu zagranicznym klubu. Kibicuje MU od bardzo dawna, ale jednak na pierwszym miejscu stawiam polską lige :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14454
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2193
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 maja 2005, 18:30

Mona_ pisze:futbolowa, jesli kibicujesz Rakowi Czestochowa to dlaczego sercem jestes tez za MU i Barca? Czy zwrocilabys uwage na Barcelonę gdyby, np. grala w 3 lidze? a moze dlatego, ze jest to wielki klub zwricuk in twoja uwage?
Barcelonie kibicować zaczęłam - tak szczerze - odkąd znalazłam się na Camp Nou.
Z Manchesterem było trochę inaczej... Odkąd pamiętam interesuję się Premiership, dlatego też mając kilka lat 'wybrałam' sobie jedną drużynę, którą był akurat Manchester. I od tych kilku ładnych lat cały czas jestem z tą drużyną czy wygrywa czy nie. Nawet jak mi wszyscy mówią, żebym dała sobie spokój, bo są cieńcy i odpadają z LM, remisują w lidze ze słabeuszami itd. itd.

Czy zainteresowałabym się Barcą gdyby była w 3 lidze? Nie, bo nie miałabym okazji oglądać jej meczy... :roll: Gdyby jednak spadła do 3 ligi - owszem byłabym z nią, bo jest to miłość, która weszła mi już w krew ;)

Poza tym nie chodzi mi o to, ze nie można kibicować zagranicznym klubom. Domagam się tylko argumentów na niektóre stwierdzenia... :P :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 24 maja 2005, 18:58

Już się w tym temacie wypowiedziałem ale chyba sobie nabiję jeszcze raz bo dopiero teraz jest jakaś dyskusja. Przede wszystkim to rzuca się w oczy radykalizm poglądów niektórych osób. Czy jeśli kibicuje drużynie zagranicznej to jest zdrada? Jeżeli nie interesuje się polską piłką to jest zdrada? Albo odwrotnie czyli kibicuje polskiej drużynie to patriotyzm? Poza tym to niech sobie może każdy zdaje sprawę z różnicy między stwierdzeniami sympatyzować i kibicować. Jestem przekonany, że całkiem spory procent wypowiadających się tutaj osób to po prostu sympatycy danego klubu a nie jacyś specjalni kibice. Dlaczego ja kibicuje Barcelonie a nie Motorowi Lublin? (dodam od razu, że Motorowi również kibicuje ale raczej z racji miasta co jest chyba jasne). Pewnie dlatego, że moje prawdziwe zainteresowanie piłką zaczęło się od gdy Barcy i tak już zostało. Albo dlatego, że od zawsze podobał mi się ich styl a sukcesy były sprawą drugorzędną (po prostu ich nie było od kiedy ja kibicowałem). Może Barcelona przedstawia dla mnie jakieś większe wartości niż tylko kopanie piłki na punkty? Dla mnie to więcej niż drużyna i tyle w tym temacie. A na mecze Motoru chodzę rzadko. Dlaczego? Bo nie zawsze udaje się zebrać przynajmniej kilkunastoosobową ekipę w ramach bezpieczeństwa? Czy dla tego, że najzwyczajniej w świecie nie mogę liczyć na jakieś sukcesy (chodzi mi tutaj chociaż o awans do wyższej ligi) ale może się to jeszcze zmieni. Poza tym nie interesuje mnie zupełnie polska piłka bo nie licząc fatalnego poziomu to jest niesamowicie pochłonięta przez korupcję. Korupcja nie dotyczy tylko 1 ligi ale i niższych klas i co tu oglądać? Mam też przesłanie dla tych 'patriotów' którzy uważają przekładania interesów drużyn zagranicznych nad rodzime za zdradę. Sprawdźcie czy przypadkiem nie słuchacie teraz jakiejś zagranicznej muzy, nie piszecie na zagranicznej klawiaturze i czy wogóle w należyty sposób wspieracie Polskę. Takie podejście mnie chyba nie kręci. I wiem co to jest patriotyzm jakby ktoś miał wątpliwości.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 24 maja 2005, 19:34

Zdrajca? To nie jest słowo jakiego bym użył... Są ludzie (nie mówię o nikim konkretnym, chyba nie są potrzebne dokładne przykłady), którzy olewają polskie kluby. I w tym momencie nie chodzi o patriotyzm. Tylko jaką można czuc wspólnotę przez kabel od kablówki? Kibicowanie to nie tylko radość po strzelonej bramce, zdobytym trofeum, to również poczucie, że na trybunie, swoim dopingiem, zachęca się swoich piłkarzy do większego wysiłku, no i było nie było... tworzy się historię 8). Bo prawda jest taka, że piłkrze nie grają dla marki powiedzmy Chelsea Londyn (przynajmniej nie powinni :roll:), nie dla kasy, nie dla fana przed telewizorem, tylko dla tysięcy gardeł, które go wspomagają w walce. Publiczność 12 zawodnik (no, czasem 13 jak się sędzia spręży). Mówię banały? Albo nieprawdę? Dla mnie fan bez polskiej klubowej przynależności zawsze bedzie drugiego sortu. Cos jak Japońce popijające pepsi, a nie colę bo tam jest Beckham i Ronaldinho. Efekty dobrego marketingu. W tym momencie przykład brutalny do czego to może prowadzić: klubowa schizofrenia Nowaczka.

Dla mnie ważny jest osobisty kontakt z klubem, nawet jeśli jest nieregularny. Zrobienie ołtarzyka Adriano nie robi na mnie wrażenia.

Niedoścignionym wzorem kibica zawsze będzie dla mnie niedawno zmarły Tadeusz Kuś. 20 lat zapier... w kostiumie Smoka, na każdym meczu, oprócz tego na sekcjach koszykarskich, w TSie w sumie od 60 lat.
Oprócz tego przy okazji wypadałoby wspomnieć o piewszej grupie w Polsce tworzącej oprawy http://www.cyberfani.ultras.pl , która kończy działalność. Po co sięgać daleko, jak jest blisko? W Polsce tez się da. Bo wyniki czasem są nieważne... Ważna atmosfera na stadionie i bycie z "klubem".

Poza tym, nie mówię, że nie rozumiem tych co nie utożsamiają się z trzecioligowcem. Więcej powiem, że nie utożsamiałbym się prawdopodobnie nawet z Kuchenkami, pomimo 1 ligi. Klub musi mieć w sobie to "coś", bo co lepsze? Piknik, co się nudzi na meczu, ale uważa się za kibica, czy kibic przed tele oglądający Bayern, tylko dlatego, że nie może być w Monachium? No moim zdaniem to 2... Ale nie rozumiem jojczenia, że nie obchodzi go piłka w kraju, bo poziom za słaby. Raczej ktoś jest za słaby, żeby być z druzyną pomimo porażek. Tomusmc dalej potrafi kibicować Lechii, Baqu Śląskowi Wrocław, o ile się nie mylę...

Aha i Niggaz nie pisz, ż nabijasz jak piszesz posta najdłuższego od tygodnia :wink:. Bo potem niektórzy w to wierzą.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 24 maja 2005, 20:11

Oczywiście biorę pod uwagę całość tekstu ale ograniczę się do cytowania fragmentów żeby było jasne na co odpowiadam.
piwus pisze:Tylko jaką można czuc wspólnotę przez kabel od kablówki?
Wiadomo, że nie taką dużą jak w przypadku uczęszczania na mecze ale jednak więź także jest odczuwalna. Zbierze się 30 osób w pubie i wspólnie atmosfera też jest jako taka :wink:
Kibicowanie to nie tylko radość po strzelonej bramce, zdobytym trofeum, to również poczucie, że na trybunie, swoim dopingiem, zachęca się swoich piłkarzy do większego wysiłku, no i było nie było... tworzy się historię 8). Bo prawda jest taka, że piłkrze nie grają dla marki powiedzmy Chelsea Londyn (przynajmniej nie powinni :roll:), nie dla kasy, nie dla fana przed telewizorem, tylko dla tysięcy gardeł, które go wspomagają w walce. Publiczność 12 zawodnik (no, czasem 13 jak się sędzia spręży).
Tutaj zgadzam się w 100% i chętnie wziąłbym udział w takim wspólnym dopingu z prawdziwego zdarzenia ale to naprawdę jest trudne jeśli na mecz przyjdzie 100-200 osób. Inaczej sprawa ma się w przypadku TŻ Sipma Lublin (czyli żużel jakby kto nie wiedział :wink: ) gdzie tych ludzi jest już dużo więcej i tam rzeczywiście atmosfera jest. Na żużlu bywam coraz częściej choćby ze względu na taką właśnie atmosferę o jakiej piwus mówisz. Na meczach Motoru nie uda mi się być tym 12 (albo 13 :wink: ) zawodnikiem ... a chciałbym żeby tak było.
Mówię banały? Albo nieprawdę? Dla mnie fan bez polskiej klubowej przynależności zawsze bedzie drugiego sortu. Cos jak Japońce popijające pepsi, a nie colę bo tam jest Beckham i Ronaldinho. Efekty dobrego marketingu. W tym momencie przykład brutalny do czego to może prowadzić: klubowa schizofrenia Nowaczka.
Przykład dałeś zdecydowanie zbyt brutalny :lol: :wink: Twoja klasyfikacja fanów to tylko i wyłącznie Twoja sprawa ale takie szufladkowanie moim zdaniem to chyba zbyt prosty i uogólniający podział. Mogę być dla kogoś fanem drugiego sortu i nie ma to dla mnie znaczenia ale nie oznacza to, że jestem fanem na kształt przeciętnego 12-letniego Japończyka.
Dla mnie ważny jest osobisty kontakt z klubem, nawet jeśli jest nieregularny. Zrobienie ołtarzyka Adriano nie robi na mnie wrażenia.
Takowy nieregularny kontakt utrzymuję ale chyba (a nawet napewno) nie mogę tego nazwać prawdziwym kibicowaniem.
Ale nie rozumiem jojczenia, że nie obchodzi go piłka w kraju, bo poziom za słaby. Raczej ktoś jest za słaby, żeby być z druzyną pomimo porażek. Tomusmc dalej potrafi kibicować Lechii, Baqu Śląskowi Wrocław, o ile się nie mylę...
Pisząc, że polska piłka prezentuje słaby poziom nie miałem na myśli usprawiedliwania się, że nie kibicuje Motorowi tylko ogólnie nie przyglądam się aż tak dokładnie temu wszystkiemu co się w Polsce z piłką dzieje.
A porażki Motoru nie zniechęcają mnię do dalszego sympatyzowania (lub też lokalnego kibicowania ale na małą skalę) klubowi.
Był, będzie, jest - Motor RKS :wink:
Aha i Niggaz nie pisz, ż nabijasz jak piszesz posta najdłuższego od tygodnia :wink:. Bo potem niektórzy w to wierzą.
Ale sobie dzisiaj ponabijałem :lol: :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”