a teraz proponuje zalozyc okulary i jeszcze raz obejrzec cala sytuacje, bo jeszcze ktos uwierzy, ze naprawde bylo tak jak napisalesOzdobny pisze:Tu nie chodzi o Barcelone. Mnie akurat ten zepol malo obchodzi choc doceniam ich klase sportowa. Wkurwiaja mnie za to takie zachowania jak to Fabregasa gdzie sam prowokowal, nadstawial leb zawodnikowi Sewilli, a potem padl jak razony gromem. Jasne, ze takie zachowanie nie jest odosobnione, ale nie zmienia to faktu, ze jest najgorszym type zachowania boiskowego gdzie zawodnik sam zaognia sytuacje a pozniej udaje ofiare w wyniku czego pilkarz druzyny przeciwnej zostaje wyrzucony z boiska. Takich delikwetow powinno sie karac rownie surowo jak tych wchodzycych wslizgami od tylu.rekinho pisze:nie przegadasz ich, tutaj chodzi o barcelonę więc ta ręka i czerwona kartka będą wypominane przez lemingów przez dwa lata jeszcze a fabs co roku będzie nominowany do oscara.
1."fabregas sam prowokowal" - prowokowal nie fabregas, a medel, ktory nie chcial oddac pilki.
2. "fabregas sam zaognia sytuacje, a potem udaje ofiare" - co do samego spiecia, skonczyloby sie pewnie na rzuceniu kilku ostrzejszych slow, ewentualnie zderzeniu klatami, do czego przymierzal sie cesc, ale znow to medel, a nie fabregas zachowal sie agresywnie i pochylil glowe, jakby chcial uderzyc z byka.
3. "fabregas padl jak razony gromem" - aha, a potem zniesli go na noszach, nie? sa w tej bajce smoki?
byl kontakt? lekki, ale byl. chwycil sie za twarz i tyle, straszne. zero turlania po murawie ( zero sprawdzania, czy nie krwawi ( ), zero pretensji do sedziego



