No tak tylko, że Fletcher tyle czasu pauzujący przez chorobę zagrał 90' zarówno z Turkami jak i z QPR, Scholes był pewniakiem na ten mecz i jego obecność nikogo nie dziwiła. Dla odmiany Anderson pobiegał koło 70 minut z Galatą a dla takiego Cleva 90 minut z Galatą było pierwszym meczem w pierwszym składzie od bodaj 3 tygodni, można dmuchać na jego zdrowie ale bez przesady ostatnio grywał tylko ogony. Za to bez sensu było forsowanie Carricka 90 minutami w Turcji kiedy spokojnie mógł zostać w Manchesterze i odpoczywać przed ligowymi meczami a na obronie zastąpiłby go któryś z młodzików. Zresztą przecież wszyscy dostrzegli problem ze statycznością w środku we wczorajszym meczu, po wejściu Andersona gra się ożywiła. Nie trzeba się zbytnio zastanawiać żeby dostrzec, że w tym sezonie środek pola złożony tylko z Carricka/Fletchera/Scholesa/Giggsa bardzo uprzykrza nam granie w tym sektorze i pomoc jest wówczas zwyczajnie za mało dynamiczna. Skoro w środę gramy z WHU i tym podyktowany był brak bardziej dynamicznego gracza obok Fletchera/Scholesa w środku to jaki był sens wystawiania i Andersona i Cleverleya w pierwszym składzie w meczu o pietruszkę z Turkami?MGiggs pisze:Też nie bardzo rozumiem płakaniem nad składem
w środe graliśmy w Turcji w Sobote na OT z QPR i w środe na OT z WHU.Wystawiając Andiego wczoraj z QPR wątpie by zagrał z WHU i znowu by było płakanie, Scholes kiedyś musiał zagrać tak samo Fletcher.Caras odpoczywał bo gra sporo,Young musiał grac bo nie ma innego skrzydłowego,Cleverley który do tytanów zdrowia nie należy to samo.
Przypomne raz jeszcze- w środe jest mecz z WHU, niektórzy chyba przegapili ten mecz w swojej polemice bo zupełnie nie rozumiem płakania kiedy gramy z najsłabszą ekipą w Prem na OT mając w perspektywie kolejny mecz ligowy w środku tygodnia.
To, że gramy z najsłabszą drużyną w lidze nie znaczy, że sami mamy sobie utrudniać życie wystawiając pomoc, przy której śmiało już przed meczem można było przewidywać trudności. Przecież wcale nie brakowało wiele do straty punktów w tym meczu i wtedy byłby lament, że Ferguson przekombinował z rotacjami. LM ustawiła nam się tak dobrze, że można spokojnie skupić uwagę do końca roku na lidze stąd niezrozumiałe dla mnie były niektóre decyzje personalne Fergusona zarówno w meczu z Galatą jak i z QPR.
Swoją drogą piękna kolejka dla nas mimo tych męczarni. Wracamy na fotel lidera, Chelsea z City dzielą się punktami, Arsenal też gubi punkty, w ogóle z drużyn walczących o top4 wygrał tylko Tottenham. No i takie WBA, które jest już 3



