Madrycka prasa mocno się obsrala tym rekordem czy by był czy nie. Po co pisać o nim skoro nawet debile go nie uznają. Ogólnie śmiesznie to wygląda jak największe gazety, serwisy przypisują Messiemu 86(wtedy) bramek a królewska gazeta nie mogąc tego zdzierżyć odejmują mu. Mają tą swoją nagrodę o którą ciężko walczyć Cristiano więc się mocno wk...
Może Pele, Zico czy ktoś tam jeszcze strzelił 200. Walić to - żadna statystyka nie zabierze Messiemu odrobiny klasy czy geniuszu. Madryt niech żyje w swoim świecie zakłamując rzeczywistość, sami siebie wystawiają na śmieszność. Dobrze, że nie bawią się już paintem.



