Załóżmy, że angielskie zespoły wygrywają trzy lata z rzędu Ligę Mistrzów i Ligę Europy. W finale też są tylko angielskie zespoły. To oznacza, że liga angielska jest najlepsza? Czy wtedy wg Ciebie liga angielska byłaby najlepsza? Nie wiem dlaczego GŁÓWNYM wyznacznikiem, świadczącym o sile ligi w waszym mniemaniu jest LM, czy LE. Chelsea wygrała ostatnio LM, to znaczy, że jest najlepsza w Europie? Teoretycznie tak, ale tylko teoretycznie.szefu91 pisze:A załóżmy, że hiszpańskie zespoły wygrywają trzy lata z rzędu i Ligę Mistrzów i Ligę Europy. W finale też są tylko hiszpńskie zespoły. To oznacza, że liga hiszpańska nie jest najlepsza? Wyznacznik marny, ale o czymś świadczy.
Napisałem, ze nie ogladam za często. Nie pisałbym nic, nie oglądając żadnych meczów. Jako przykład jeden z ostatnich podałem mecz Atletico z Getafe w CdR. Oglądałem tez mecz Realu z Osasuną, Valencii z Sevillą. Nie będę wymieniał meczów z całego sezonu, bo nie ma sensu. Na pewno La Liga oglądam najczęściej ze wszystkich innych lig oprócz BPL. Liverpool i Spurs? Owszem trafiają się mecze słabe, tak jest wszędzie.szefu91 pisze:Ja piernicze. A ja widziałem mecz Liverpoolu i Tottenhamu i też był nudny. Co to za standardy. Jak napisałeś nie oglądasz meczów La Ligi na obrzeżach, więc nie do końca fajnie jest tak porównywać. Wiadomo, Anglia większa renoma i tak dalej. Ale czy najsilniejsza = najmniej nudna? Trochę głupot imo żeś nawalił.
W tym sezonie nie oglądam praktycznie w ogóle, bo nie pokazują ligi włoskiej na C+, dlatego ograniczam się tylko do oglądania meczów pomiędzy Interem, Milanem i Juve. Aczkolwiek nie wierze w jakiś kolosalny postęp ligi na przestrzeni niecałego sezonu. Z Udinese i Fiorentiną przesadziłem, zwracam honor.(L)oczkerson pisze:Widzę, że ligi włoskiej też nie oglądasz, bo Fiorentina przeszła absolutną rewolucję. Mają świetnego młodego trenera, sprowadzili wielu dobrych piłkarzy i grają cholernie dobrą, efektowną piłkę. To w tym momencie lepsza drużyna on Milanu czy Romy. Też kadrowo.
W ogole czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach napisałby o przepaści pomiędzy tymi ligami? Tak można napisać w stosunku czołowych europejskich lig do naszej ekstraklasy.rzeznik pisze:Zapewne Premier League jest nieco silniejsza, ale przepaści między nią a Serie A nie ma.






