Ten Vilanova i Roura w kontekście zmian zachowują się jak totalni debile. Trzy zmiany do wykorzystania, albo robią to za późno, albo imo kompletnie niecelnie. Na miejscu Villi to już bym uciekał do tego Arsenalu, bo doza zaufania pokładana w Sanchezie jest po prostu niepoważna. Vilanova/Roura sucks.
E: zapomniałem o Pique.





