Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 833

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 02 lut 2013, 21:27

Mecz był dość przyjazny dla oka. Mnóstwo sytuacji, aż dziw bierze, że skończyło się to na takim wyniku.

Oprócz wspomnianego Evansa, na plus też DDG, bardzo pewny, kilka znakomitych interwencji.

Na minus niestety to, że na obecną chwilę nie mam skrzydeł. Może grać Kagawa i Welbeck, ale wtedy gramy zupełnie inaczej. Valencia i Nani zupełnie bez formy, nie wiadomo co będzie z Youngiem po kontuzji. W sumie to nie mam pojęcia jakim ustawieniem powinniśmy wyjść na Real.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 03 lut 2013, 10:30

A dla mnie dobry, a nawet bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Jeśli chce się czepiać to oczywiście można powiedzieć, że skrzydłowi nie stworzyli wielkiego zagrożenia pod bramką rywali, ale w moim mniemaniu zagrali poprawnie. Nie ma dramatu, Nani powinien niebawem wrócić do optymalnej dyspozycji.

Kto najlepszy? W moim mniemaniu Rio. Evans z początku trochę niepewny, później natomiast dołączył do Ferdyego i obaj prezentowali się genialnie. Na duży plus również DDG i środkowi pomocnicy. A gol Rooney'a? Niemal kopia trafienia Ronaldo z 2006/2007.

Ciekaw jestem jakim składem wyjdziemy na Everton. Mam nadzieję, że nasi zbytnio nie będą eksploatowani w meczach reprezentacji :>

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 03 lut 2013, 17:13

Zwariowany mecz, kto nie oglądał niech żałuje bo wynik zupełnie nie oddaje tego co działo się na boisku. Bardzo ważne 3 pkt i teraz trzeba liczyć, że Liverpool urwie jakieś punkty City. Cieszy dobry mecz defensywy mimo że kilkukrotnie było gorąco pod naszą bramką głównie za sprawą stałych fragmentów gry. Szczęście jednak dopisało i Rafael z Van Persim dwa razy wybili piłkę z linii bramkowej. Fulham tego szczęścia miało jednak jeszcze więcej, sam Roo mógł skompletować hattricka ale zabrakło szczęścia, jeśli dobrze pamiętam to w samej pierwszej połowie obiliśmy słupek, poprzeczkę, spojenie, raz Schwarzer popisał się kosmiczną paradą i raz obrońca wybijał piłkę z linii. Teraz chwila oddechu na reprezentacje i tak jak red napisał, miejmy nadzieję, że nasi gracze nie będą szczególnie eksploatowani. A potem już wchodzimy w jeden z decydujących okresów sezonu, najpierw trudny mecz z Evertonem a potem wycieczka do Madrytu.

Jak napisano bardzo dobry mecz Rio i Evansa, to najprawdopodobniej będzie nasz zestaw stoperów na Real, ewentualnie za Rio może zagrać Vidić. Cieszy forma Rooneya, widać, że po powrocie złapał odpowiedni rytm i nie zdziwię się jak to on teraz będzie naszym kluczowym zawodnikiem. Van Persie trochę słabiej wygląda ostatnio, przydałoby mu się chwilę odetchnąć przed meczami z Realem, podobnie Carrick. Obaj sami postawili sobie poprzeczkę na kosmicznym poziomie poprzednimi występami i teraz mimo poprawnych występów widać, że to nie jest ta forma.

Fajne interwencje De Gei, nie rozumiałem i dalej nie rozumiem tej nagonki na Hiszpana, gra póki co naprawdę fajny sezon. Zwraca moją uwagę jednak to, że nadal czasem kiepsko zachowuje się przy strzałach z dystansu. W tym sezonie już wpadły bramki po tym jak nie potrafił dobrze sparować piłki do boku, wczoraj też wypluł jeden strzał co mogło się skończyć stratą gola. Inne interwencje jednak na najwyższym poziomie.

Dzisiaj prasa łączy nas z Begoviciem, który miałby trafić latem za 9 mln i zastąpić Lindegaarda. Nie do końca zrozumiały dla mnie ruch ale po tym jak Stoke zaklepało sobie na lato Butlanda nie zdziwi mnie jak postanowią zarobić na grającym bardzo dobry sezon Bośniaku i niewykluczone, że w tych plotkach jest odrobina prawdy choć cały czas liczę na stabilizację w bramce i to, że De Gea będzie naszym wieloletnim nr 1.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 04 lut 2013, 10:10

Carrick i Jones wycofani z kadry. Módlmy się, żeby kontuzja tego pierwszego była jedynie zagrywką, bo w przeciwnym wypadku leżymy. Możemy zastąpić każdego innego zawodnika z lepszym bądź gorszym skutkiem, ale nie Michaela :roll:

PS Bede chyba sobie nieźle radzi w Portugalii. 4 mecze, 2x MOTM 8)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 05 lut 2013, 23:18

Na 99% koszulki na nowy sezon



Są całkiem w porządku, lepsze od tegorocznych, a to już coś.

Awatar użytkownika
dziki
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1549
Rejestracja: 24 lut 2008, 14:15
Reputacja: 66
Kibicuję: Arsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dziki » 06 lut 2013, 0:13

IMO gorsze od tych z tego sezonu które na początku na zdjęciach wyglądały fatalnie,ale na żywo prezentują się przyjemnie. W tych nowych oprócz tych ohydnych zapięć na guziki nic specjalnego.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 lut 2013, 9:28

Everton to drużyna, która ostatnimi czasy jakoś specjalnie nam nie leży. Prezentują futbol bezpośredni, a my mamy problemy właśnie z drużynami tak grającymi. Mam nadzieję, że murawa na OT została w końcu wymieniona, bo w przeciwnym wypadku już na starcie to goście będą mogli czuć się jak w domu i grać to co lubią najbardziej ;)

Było znakomicie gdyby prawdą okazały się pogłoski, że Fellaini zmaga się z kontuzją i w meczu nie wystąpi, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

U nas na pewno nie zabraknie zmian w składzie. W obronie zapewne zagra Vidić - jego gra w powietrzu powinna być kluczowa. Może Serb nie jest w najwyższej formie, ale z meczu na mecz prezentuje się chyba coraz lepiej. Martwić może jego współpraca z DDG, ale może się z biegiem czasu dotrą. Jestem przekonany, że w pomocy zagra jeden z weteranów, mam olbrzymią nadzieję, że co najwyżej jeden bo w przeciwnym wypadku sami sobie strzelimy w stopę.

Ogólnie to nie jestem spokojny przed tym meczem. Nie wykluczam straty punktów, ale liczę że pamiętając co się wydarzyło w tamtym sezonie, wymęczymy jakoś to zwycięstwo i spokojnie przystąpimy do meczu w Madrycie. A po cichu liczę dzisiaj również na Soton, które gra ostatnio całkiem fajną piłkę (jak nie ma na placu Ramireza :lol: )

Awatar użytkownika
Lucas07
Junior
Junior
Posty: 10
Rejestracja: 08 lut 2013, 17:18
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lucas07 » 09 lut 2013, 10:32

Akurat strata punktów z Evertonem to w tym sezonie nie jest powód do wstydu, oczywiście najlepiej byłoby zdobyć trzy punkty, ale ewentualny remis też jakoś przeżyję. Ogólnie to Premiership > Champions League, ale dla wyeliminowania Realu byłbym w stanie stracić punkty ligowe, bo marzę o rewanżu z "Królewskimi", hat-trick prawdziwego Ronaldo ciągle pamiętam :(.

Z Evertonem do gry może wrócić już Young, w dodatku ten wirus Jonesa, o którym wspomniał Pearce okazał się na całe szczęście niegroźny i z Philem wszystko jest ok.

Ps. witam na forum, masz pierwszy mój pierwszy post Doktor :D

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23299
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6272
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 09 lut 2013, 10:42

Lucas07 pisze:bo marzę o rewanżu z "Królewskimi", hat-trick prawdziwego Ronaldo ciągle pamiętam :(.
To było wtedy, kiedy Real wbił sobie 2 samobóje? :mrgreen:

Czasy się zmieniają i jeszcze 5 lat temu jarałbym się meczem United z Evertonem, licząc na to że Diabełki zgubią punkty. Dzisiaj jest inaczej, wierzę w pewne zwycięstwo United, bo przecież ten rewelacyjny Everton musi wreszcie zacząć tracić punkty.

Awatar użytkownika
Lucas07
Junior
Junior
Posty: 10
Rejestracja: 08 lut 2013, 17:18
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lucas07 » 09 lut 2013, 10:55

Chyba jeden samobój był, Hierro lub Helguera, ale może coś mi się pomyliło :P.

Oby tym razem bohaterem dwumeczu nie był Ronaldo ;).

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 lut 2013, 13:25

A witamy, zawsze dobrze widzieć tu kolejnych kibiców MU :beer:

Jak zostało powiedziane, mnie też nie zdziwi strata punktów z Evertonem aczkolwiek liczę na zwycięstwo. Ekipa Moyesa to niewygodny dla nas rywal, ich styl gry nie za bardzo nam odpowiada a w pierwszym meczu sezonu na Goodison Park nas wręcz zjedli ale teraz gramy u siebie, wyglądamy dość dobrze i mam nadzieję, że zwycięska passa u siebie zostanie podtrzymana. W tym sezonie u siebie przegraliśmy tylko raz, po szalonym meczu z Tottenhamem, od tamtej pory na OT wygraliśmy wszystko i mam nadzieję, że jutro w tej kwestii nic się nie zmieni. IMO priorytetem na ten moment jest mecz z Realem i ważne abyśmy z Madrytu przywieźli dobry wynik. Szkoda tylko, że gramy jutro popołudniu a nie dzisiaj. Przed nami wylot do Madrytu a Real gra swój mecz już dzisiaj i będzie miał dzień więcej odpoczynku dlatego nie obrażę się jak Ferguson trochę zamiesza ze składem. Obecność bądź nie Vidicia uzależniam od tego czy Ferguson przewiduje Serba w wyjściowym składzie na środowy pojedynek. Jeśli tak to pewnie jutro od pierwszych minut zagra Rio choć na ten moment to para Ferdinand - Evans wydaje się najbardziej prawdopodobna w kontekście meczu w Madrycie. Dałbym też jutro szansę od pierwszych minut Hernandezowi, Van Persie ostatnio wyglądał trochę słabiej i chwila odpoczynku mogłaby mu się przydać. Jeśli Young jest już do pełnej dyspozycji to chętnie bym go zobaczył jutro, może się okazać użyteczny w kontekście meczów z Realem.

Jutro Everton i to na tym meczu z pewnością teraz są skupieni wszyscy w klubie bo to z pewnością bardzo trudny przeciwnik ale ja jaram się już meczem z Realem. Z tego co słyszałem, kibice Królewskich mają podobnie. Strata Realu w lidze jest ogromna więc dzisiaj Mou na pewno będzie oszczędzał niektórych zawodników, zresztą kadra na mecz to potwierdza. My na taki komfort teraz sobie pozwolić nie możemy bo za plecami czai się City ale na szczęście kadra jest na tyle szeroka, że spokojnie Fergie może porotować składem i jutrzejsze zestawienie da nam zapewne kilka odpowiedzi na to kto wybiegnie w środę w pierwszym składzie przeciwko Realowi. Niezależnie od wykonawców ciekawi mnie jakie ustawienie zaproponuje w środę Ferguson.

Warianty praktycznie widzę dwa, bardziej prawdopodobny IMO czyli Szkot spróbuje zamurować środek gdzie Real ma Oezila, Khedirę i Xabiego, coś takiego jak zagraliśmy z Tottenhamem kiedy wyszliśmy na WHL środkiem Carrick-Jones a przed nimi biegali Clev, Kagawa i Welbeck. Nie wiem jacy będą wykonawcy, w takich meczach Ferguson cenił zazwyczaj doświadczenie więc nie zdziwię się jeśli gdzieś obok Carricka (z którym wszystko jest już ok, mam nadzieję) wybiegnie Giggs albo Scholes. Z przodu też możliwości mamy więcej i w obecnej dyspozycji Rooney jest pewniakiem do gry czy to za plecami Robina czy na skrzydle. Przy takim ustawieniu wychodzi właśnie brak gracza, o którego się dopominaliśmy, który da nam więcej siły w środku. Naturalnym kandydatem wydaje się Jones ale nie wiem na ile pogłoski o jego zdrowiu są prawdziwe. W obecnej sytuacji dezinformacja i zasłony dymne aby tylko utrudnić rywalowi odczytanie planu gry będą na porządku dziennym. Swoją drogą Jones w dobrej dyspozycji chyba bardziej nadałby się do neutralizacji Ronaldo na prawej obronie. Wydaje mi się, że jednak w pierwszym składzie wybiegnie Rafael jeśli ze zdrowiem Anglika było ostatnio coś nie w porządku. Na prawym skrzydle też będziemy potrzebować kogoś usposobionego defensywnie bo prawdopodobnym wydaje się tam występ Coentrao albo Marcelo, którzy potrafią zrobić sporo wiatru z przodu. Co prawda Brazylijczyka nie ma w kadrze na dzisiejszy mecz z Sevillą ale czy to uraz, kara czy zasłona dymna to Real i tak ma tam jeszcze Portugalczyka.

Drugi wariant, moim zdaniem mniej prawdopodobny jest taki, że wyjdziemy środkiem Cleverley-Carrick, który dawał nam dotychczas najlepsze efekty a przed nimi zagra albo cofnięty znacznie głębiej Rooney albo Kagawa (wtedy Roo powędruje na skrzydło). Jeszcze inną opcją jest para Carrick-Scholes ale od niej już Szkot od pewnego czasu odchodził i mam nadzieję, że nic się w tej kwestii nie zmieni. Przy takim zestawieniu powinniśmy na skrzydłach ujrzeć Valencię/Younga. Obaj w formie czy bez najlepiej asekurują tyły. Ferguson jednak zazwyczaj w takich meczach gra zachowawczo więc sądzę, że postawi na mocno defensywne ustawienie i postara się przede wszystkim ugrać wynik, który pozwoli nam zostać w grze i być małym faworytem na OT czyli remis.

Do kadry Realu na dzisiejszy mecz wrócili Pepe i Kaka. Za to drobne urazy leczą Varane, Xabi, Di Maria i Marcelo (?) ale wszyscy raczej na pewno będą dostępni na mecz z United. Kadry obu drużyn budzą szacunek i zarówno Mou jak i Ferguson będą mieli spory orzech do zgryzienia żeby rozszyfrować plany przeciwnika. Wydaje mi się, że jednak to po stronie Szkota jest większe pole do popisu żeby zaskoczyć Portugalczyka.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 lut 2013, 23:00

Średnio mnie interesują dywagacje na temat meczu, który odbędzie się po tym jutrzejszym, więc wróce na chwilę do Pogby. http://www.stretford-end.com/2013/02/pa ... om-united/

Świetny artykuł Dorona. Wiele z tych rzeczy już pisałem, ale polecam lekturę :)

Tymczasem świetne traifienie na zapleczu zaliczył Petrucci - http://beautifullyred.co.uk/2013/02/09/ ... leicester/

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 10 lut 2013, 1:49

red85 pisze:Średnio mnie interesują dywagacje na temat meczu, który odbędzie się po tym jutrzejszym, więc wróce na chwilę do Pogby. http://www.stretford-end.com/2013/02/pa ... om-united/
Na szczęście nikt Cię nie zmusza ani do dywagowania ani do czytania tego ale dzięki, że się tym podzieliłeś z nami.

Salomon poza cytatami z wywiadu nie napisał nic odkrywczego ani nic o czym nie było wcześniej mowy. Była mowa o przyczynach odejścia Francuza i jak zauważył Doron wina leżała poniekąd po wszystkich stronach. Pozostawienie Pogby byłoby nagięciem panujących zasad, zdarzało się, że te naginano ale dla graczy pokroju Rooneya a nie dla nieopierzonych wychowanków. Z drugiej strony Doron pominął jeden istotny aspekt a mianowicie to, że mimo tego, że Pogba nie zasługiwał występami w rezerwach na pierwszy skład to i tak Fergie wcielał go do pierwszej drużyny i sadzał na ławce w meczach ligowych. Trochę to niekonsekwentne.

Też po cichu liczyłem na wpadkę City choć porażki się nie spodziewałem. Obywatele jak przed rokiem złapali dołek w tym okresie a PNA i nieobecność Toure dała im się we znaki co musi cieszyć. W zaistniałych okolicznościach świetnie jutro byłoby skasować 3 punkty bo priorytetem na ten sezon jest jednak odzyskanie mistrzostwa a kapitał 12 pkt przewagi i mecz z City na OT to już dość spory handicap, trzeba kuć żelazo póki gorące. Jak rywale złapali zadyszkę i jest szansa dalej uciekać to trzeba wykorzystać okazję. Everton się nie położy ale jak zagramy swoje to możemy jutro być w znakomitych nastrojach.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 10 lut 2013, 12:28

Na szczęście nikt Cię nie zmusza ani do dywagowania ani do czytania tego ale dzięki, że się tym podzieliłeś z nami.
W takim razie wypada mi podziękować, że podzieliłeś się z nami, że jarasz się już meczem z Realem. Oczywiście, nikt Cię do dywagowania ani do czytania innych postów nie zmusza.
Z drugiej strony Doron pominął jeden istotny aspekt a mianowicie to, że mimo tego, że Pogba nie zasługiwał występami w rezerwach na pierwszy skład to i tak Fergie wcielał go do pierwszej drużyny i sadzał na ławce w meczach ligowych. Trochę to niekonsekwentne.
Niekoniecznie. Ferguson pokazywał mu, że wierzy w jego talent, że jest naprawdę blisko pierwszej drużyny. Wystarczyło jeszcze trochę więcej pracy.

Toure w tym sezonie gra przeciętnie jak na wyznaczone w tamtym sezonie standardy, więc jego nieobecność wcale IMO nie miała wielkiego wpływu na poczynania City. Wczoraj zagrał, a MC wyglądali tragicznie. Inaczej - Soton zagrało świetne zawody, ale to nie dziwne - jak już powiedziałem, kiedy murawy nie wącha Gaston to Święci wyglądają ostatnio świetnie :D Nawiasem mówiąc przyglądam się od dłuższego czasu Schneiderlinowi i rośnie kawał defensywnego pomocnika. Jesli dalej będzie czynił postępy to wcale bym się nie obraził gdyby przyszedł jako następca Fletcha.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 10 lut 2013, 15:24

red85 pisze:W takim razie wypada mi podziękować, że podzieliłeś się z nami, że jarasz się już meczem z Realem. Oczywiście, nikt Cię do dywagowania ani do czytania innych postów nie zmusza.
Nie wiem, może jestem przewrażliwiony ale w Twojej poprzedniej wypowiedzi wyczułem niewielką dozę krytyki/ironii i miałem odczucie, że jeśli temat Cię nie interesował to wystarczyło to zwyczajnie olać i przemilczeć.
red85 pisze:Niekoniecznie. Ferguson pokazywał mu, że wierzy w jego talent, że jest naprawdę blisko pierwszej drużyny. Wystarczyło jeszcze trochę więcej pracy.
Czułem, że taka odpowiedź właśnie padnie. IMO to nadal jest brak konsekwencji i dawanie młodemu lizania tortu przez szybę. Jeśli był słaby w rezerwach i nie zasługiwał na grę w pierwszym składzie to jaki był sens sadzania go na ławce skoro i tak nie miał szans powąchać murawy nie licząc jednorazowych ogonów przy prowadzeniu 3:0/4:0. Siadając na ławce albo jest gotowy do gry dla pierwszej drużyny albo nie, Francuz był w gorącej wodzie kąpany i zbyt niecierpliwy, z tym zgoda ale rozumiem jego frustrację kiedy mówi mu się jak się w niego wierzy, przed sezonem obiecuje złote góry, daje się mu sygnały powołując do pierwszego zespołu, że wszystko idzie dobrze a we wspomnianym meczu z Blackburn, w którym do dyspozycji nie było żadnego nominalnego środkowego pomocnika (Carrick grał w obronie) Ferguson wolał postawić w pomocy na bocznego obrońcę bez doświadczenia w grze na tej pozycji. Inna kwestia to jak do wychowywania młodzieży ma się fakt, że z rezerw do pierwszej kadry i na ławkę co powinno być nagrodą za postępy pcha się gościa, który co prawda ma talent ale w tych rezerwach gra naprawdę słabo? Co wtedy mają sobie myśleć inni młodzi, ciężko pracujący na szansę w United chłopcy?

Nie wiem, może Fergie liczył, że samo posadzenie Francuza na ławce wystarczy żeby go przekonać ale Szkot trochę moim zdaniem zatrzymał się w połowie drogi ani nie trzymając się zasady, pracuj ciężko, może za rok ani nie udowadniając, że wcielanie Pogby do pierwszego składu miało jakiś sens i do czegoś prowadziło. W przypadku Morrisona, który nie był przecież mniejszym talentem Szkot nie był nawet na tyle ugodowy bo młodego Anglika nie wcielał tak często do kadry pierwszego zespołu. Jak wspominałem wcześniej, wina moim zdaniem leży po wszystkich stronach, może nie w równych częściach ale każdy trochę zawalił. Inna kwestia, że jeśli Pogba faktycznie chciał dla nas grać i zależało mu na koszulce z Diabłem to by teraz biegał na OT bo przecież z Manchesteru nie został wygnany, wręcz przeciwnie. Z niewolnika nie ma pracownika, to nie był i pewnie nigdy by nie był "nasz człowiek" nawet w erze najemników, tak wybrał, ma to co chciał i wygląda na to, że wybrał dla siebie naprawdę dobrze więc nie ma sensu dalej się rozwodzić nad tym tematem.
red85 pisze:Toure w tym sezonie gra przeciętnie jak na wyznaczone w tamtym sezonie standardy, więc jego nieobecność wcale IMO nie miała wielkiego wpływu na poczynania City. Wczoraj zagrał, a MC wyglądali tragicznie. Inaczej - Soton zagrało świetne zawody, ale to nie dziwne - jak już powiedziałem, kiedy murawy nie wącha Gaston to Święci wyglądają ostatnio świetnie :D Nawiasem mówiąc przyglądam się od dłuższego czasu Schneiderlinowi i rośnie kawał defensywnego pomocnika. Jesli dalej będzie czynił postępy to wcale bym się nie obraził gdyby przyszedł jako następca Fletcha.
Toure w tym sezonie nie błyszczy pamiętając to co robił w poprzednim sezonie, też o tym pisałem przy podsumowaniu rundy ale mimo wszystko jest moim zdaniem istotna różnica między Garcią czy Rodwellem a Iworyjczykiem dla City. Nie ma IMO przypadku w tym, że ekipa Włocha podobnie jak przed rokiem hurtowo traci punkty w czasie PNA. Wczoraj Yaya zagrał słabo jak całe MC ale podejrzewam, że lada moment Obywatele się obudzą i dlatego dobrze dzisiaj byłoby zgarnąć 3 pkt.

Pełna zgoda co do Schneiderlina. Francuz ostatnio wygląda bardzo fajnie, jak i całe Southampton. Z Corkiem od pewnego czasu tworzą bardzo ciekawą parę środkowych pomocników. Zastanawiam się tylko ile zasługi w ostatnich wynikach tej ekipy jest w pracy Pochettino a ile roboty odwalił Adkins bo już przed jego zwolnieniem Święci wyglądali co najmniej przyzwoicie. Faktem też jest, że ostatnio lepiej im się wiedzie jak Ramireza nie ma na boisku ale ja bym Urugwajczyka jeszcze nie skreślał, prędzej czy później może odpalić bo sprawia wrażenie, że stylem powinien się odnaleźć w tak grającej ekipie. Jego wczorajsza nieobecność ponoć podyktowana była jakimś urazem po meczu z Wigan.

Cholernie jestem ciekawy dzisiejszego meczu i naszego składu. Ferguson już zapowiedział, że dzisiaj i w środę zobaczymy dwie różne jedenastki. Nie wiem na ile wypowiedź Moyesa o terminarzu przed dzisiejszym meczem jest prawdziwa ale jeśli faktycznie tak powiedział to jeszcze bardziej lubię gościa :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”